Reklama

Do Aleksandry

Akty woli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szanowna Pani Aleksandro!
Wyszłam za mąż za chorego człowieka. Był wdowcem, miał troje dorosłych dzieci. Wszystkie ładnie urządził, dla siebie zostawił małe mieszkanie. Dobrze się nim opiekowałam, woziłam na rehabilitację, wszyscy się nawet dziwili, gdzie on taką żonę znalazł. Po jego śmierci dzieci postarały się, żebym została tylko z częścią (jedną czwartą) za to mieszkanko, i musiałam się wyprowadzić. Miałam kiedyś swoje, ale wszystko zlikwidowałam, gdy wyszłam za mąż. A teraz zostałam bez niczego. Nie miałam szans, oni wszyscy znają się w miejscowości, w której mieszkałam, i wszyscy byli przeciwko mnie.
Teraz przyjechałam do dużego miasta i pracuję przy starszej, chorej pani. Nie jest mi ciężko, lubię ludzi starszych i mam wiele cierpliwości.
Może napiszą do mnie nasi wierni Czytelnicy, którzy prawie nigdy nie zawodzą. Jestem wdową po sześćdziesiątce.
Maria z Wielkopolski

Właściwie ten list kwalifikował się do rubryki „Chcą korespondować”, ale był bardzo obszerny i Pani Maria opisała w nim swoje małżeństwo, a potem wdowieństwo. I postanowiłam przedstawić Państwu problem, jaki się wyłonił w efekcie. Bo sprawa jest dość powszechna, gdy pobierają się osoby jakby z drugiego obiegu (lub mówiąc trochę żartobliwie - z recyklingu). To nie jest to samo, gdy pobierają się młodzi, którzy od początku dorabiają się wszystkiego, obrastają „w piórka”. Sytuacja jest klarowna, wszystko jest wspólne - praca i dorobek. Gorzej jest przy powtórnych związkach, jednej lub obu stron. I cała trudność polega na tym, jak stworzyć z tego jedność. Wydaje mi się, że błąd bywa popełniany już na samym początku, na niejasnym ustawieniu wzajemnych zobowiązań. Czasem powodem jest, że „nie wypada”, czasami wydaje się wszystko oczywiste. Niestety - takie „wydaje się” nie wystarcza, gdy następują zmiany ostateczne. Nieuregulowany status którejś ze stron bywa potem powodem różnych niesprawiedliwości. A wystarczyło tylko, już po ślubie, pójść jeszcze do notariusza, by spisać testamenty.
Ach, jak się tego boimy! Jak potem narzekamy na niesprawiedliwy los. A tymczasem prawa trzeba przestrzegać, nawet gdy wydaje nam się niesprawiedliwe. Niestety, bywa także, że silniejsi lepiej je potrafią egzekwować.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Ryś w orędziu na Dzień Papieski: siła nauczania Jana Pawła II brała się z postawy ucznia

Siła nauczania Jana Pawła II brała się z postawy ucznia i dlatego był przekonywujący: jako uczeń jedynego Nauczyciela – mówił kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski, w orędziu z okazji XXVI Dnia Papieskiego, który w tym roku obchodzimy 11 października.

CZYTAJ DALEJ

Papież dobroci

Jan XXIII przeszedł do historii jako papież, który zwołał Sobór Watykański II i zaangażował się w ratowanie pokoju na świecie. Jego pontyfikat był stosunkowo krótki – trwał od 28 października 1958 r. do 3 czerwca 1963 r.

Angelo Giuseppe Roncalli urodził się 25 listopada 1881 r. w miejscowości Brusico, na terenie Sotto il Monte, w prowincji Bergamo, w ubogiej rodzinie Giovanniego Battisty Roncallego i Marianny Mazzoli. Cennym źródłem poznania jego życia jest „Dziennik duszy” – jego zapiski duchowe, notatki z rekolekcji prowadzone niemal do ostatnich dni życia. O „Dzienniku duszy” sam mówił: „Na tych kartach jest więcej z mojej duszy niż w jakimkolwiek innym moim tekście”. 10 sierpnia 1904 r. w kościele Santa Maria in Monte Santo na Piazza del Popolo Roncalli otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Giuseppego Ceppetellego – tytularnego patriarchy Konstantynopola, prowikariusza Rzymu.
CZYTAJ DALEJ

Gdynia: W kościele pw. św. Antoniego odsłonięto pomnik św. Maksymiliana Marii Kolbego

2026-10-11 13:05

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

Domena publiczna

Maksymilian Kolbe

Maksymilian Kolbe

W kościele pw. św. Antoniego w Gdyni z okazji 55. rocznicy jego beatyfikacji odsłonięto pomnik św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Uroczystość rozpoczęła msza święta w kościele pw. św. Antoniego w Gdyni. Pomnik odsłonięto w Sanktuarium św. Maksymiliana Marii Kolbego, które znajduje się w świątyni. Podczas uroczystości przypomniano, że św. Maksymilian był przy poświęceniu kaplicy i klasztoru w Gdyni w maju 1937 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję