Reklama

Cierpliwość w modlitwie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szybki sposób życia, który cechuje nasze czasy, sprawia, że jesteśmy coraz bardziej niecierpliwi. Aktywizm, dynamizm, skuteczność cechują ludzi sukcesu. W praktyce przejawia się to najbardziej w sferze materialnej. Tak wielu ludzi w bardzo krótkim czasie pragnie zdobyć duży majątek. Szczęśliwcami nazwani są ci, którzy szybko odnieśli sukces w biznesie, dziennikarstwie, na giełdzie, w aktorstwie... Mówi się o nich, że wyprzedzili "swój czas". W pewnym sensie zapanowała dzisiaj "moda na sukces".
W gazetach, w różnego rodzaju reklamach, w telewizji, prezentowani są uśmiechnięci ludzie sukcesu. Wydaje się, że osiągnęli pełnię szczęścia. Często dochodzi do pewnego rodzaju zazdrości i pytań: "W jaki sposób można to osiągnąć?".
Pośpiech, chęć przyspieszenia życiowego prowadzi często do braku cierpliwości. Zdobywanie, gromadzenie rzeczy w bardzo krótkim czasie czy też robienie błyskawicznej kariery przez przepracowanie może doprowadzić do różnego rodzaju nerwic. Sprawa komplikuje się bardziej jeszcze, jeżeli sukces osiągnięty został nieuczciwą drogą.
Są jednak dziedziny, w których należy respektować w całej rozciągłości czas. Wiele prac wymaga cierpliwości. Rolnik nie może przyspieszyć czy opóźnić pór roku. Jego rytm pracy, wymagający dużo wysiłku, potrzebuje też i cierpliwości. Podobnie jest z zajęciami rzetelnego naukowca. By dojść do jakiś rezultatów czy odkryć, potrzebny jest długi czas badań. Pisarze, malarze, muzycy, rzeźbiarze znają cenę cierpliwości i systematycznej, żmudnej pracy.
Rytm współczesnego świata przenosimy często na życie duchowe. Bywa, że pragniemy w błyskawicznym czasie naprawić świat, bliskich nam ludzi i nas samych. Na modlitwie żądamy zaś, aby Pan Bóg natychmiast spełnił nasze prośby. Gdy zaś nie nastąpi to w czasie, o którym marzymy, przychodzi rozczarowanie.
W modlitwie i życiu duchowym bywa podobnie jak w pracy rzetelnego ogrodnika, badacza czy prawdziwego artysty. Potrzebna jest cierpliwość. Co prawda wszystko w tej dziedzinie zależy od łaski Bożej i Bóg może działać, jak zechce. W jednej minucie może nawrócić najbardziej zatwardziałego grzesznika. Jednak gdy to się stanie, to dalsza praca duchowa wymagać będzie od tego człowieka dużego wysiłku i cierpliwości. Łaska Boża, będąc niezasłużonym przez człowieka darem, nie działa jednak na zasadzie bezdusznego automatu. Potrzebne jest długotrwałe zaangażowanie człowieka.
Najczęściej jednak nawrócenie, poprawa życia, duchowa formacja, to wszystko wymaga dużo czasu i cierpliwości. Można tutaj zastosować przysłowie: "Kropla wody drąży kamień nie siłą, lecz częstym padaniem".
Najcierpliwszy jest Bóg. Niejednokrotnie całymi latami daje człowiekowi znaki przyjaźni i miłości, by ten się nawrócił. Zapala przed nami w duchowej wędrówce różnego rodzaju światła, byśmy drogi nie zagubili.
W modlitwie leżącej u podstaw życia duchowego potrzebna jest cierpliwość. Z jednej strony, nie można się zniechęcać brakiem natychmiastowej odpowiedzi ze strony Boga (ona przyjdzie w odpowiednim czasie), z drugiej zaś strony, cierpliwości odnośnie do sfery życia duchowego i naszego zaangażowania w świecie na modlitwie uczy nas sam Duch Święty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Z braku rodzi się lepsze…". Rocznica śmierci ks. Piotra Pawlukiewicza

[ TEMATY ]

ks. Piotr Pawlukiewicz

youtube.com/rtck

Tuż przed swoim nieoczekiwanym odejściem, ks. Piotr Pawlukiewicz udzielił "wywiadu-strumyku" Renacie Czerwickiej. Na portalu niedziela.pl prezentujemy fragment tej wyjątkowej publikacji.

Renata Czerwicka: Mój kolega, gdy dowiedział się, że będziemy rozmawiać, poprosił mnie, żebym zapytała Księdza, co znaczą słowa: „trzeba zwolnić w życiu”. Wszyscy wokoło mówią, żeby zwolnić, a on nie wie, jak to konkretnie zrobić. Z pracy się ma zwolnić? Dzieci nie posyłać do szkoły? To pytanie jest chyba aktualne dla wielu osób.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Gugerotti: Nie pozwólmy, by chrześcijan zabrakło w Ziemi Świętej

2026-03-20 16:38

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

chrześcijanie

@Vatican Media

Bazylika Agonii u stóp Góry Oliwnej

Bazylika Agonii u stóp Góry Oliwnej

Prefekt Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich kard. Claudio Gugerotti w rozmowie z mediami watykańskimi zachęca wiernych, by hojnie wzięli udział w dorocznej Wielkopiątkowej Kolekcie na rzecz Ziemi Świętej. Jak mówi, dla wielu chrześcijan na tym terenie, to kwestia zapewnienia podstawowych potrzeb życiowych. Ostrzega przed tym, że chrześcijanie odejdą z Ziemi Świętej.

Hierarcha wskazuje, że w tym roku kolekcie towarzyszy wojna rozlewająca się na cały Bliski Wschód, co pociąga za sobą tragiczne konsekwencje dla wszystkich mieszkańców regionu. Dlatego zaapelował do całego Kościoła katolickiego i jego wiernych o hojność i głęboką refleksję nad coraz bardziej pogarszającą się sytuacją: „Odnoszę wrażenie, że ogromna część świata nie zdaje sobie sprawy z katastrofy, która dotknęła naszą cywilizację. Mania podporządkowania sobie innych siłą prowadzi ludzkość ku samobójstwu. Nie można wspierać podpalaczy świata”.
CZYTAJ DALEJ

Abp Szal pobłogosławił pierwsze Okno Życia w archidiecezji przemyskiej

2026-03-21 10:06

[ TEMATY ]

Okno Życia

Archidiecezja przemyska

Łukasz Sztolf/archidiecezja przemyska

W trwającym VI Tygodniu Modlitw o Ochronę Życia abp Adam Szal pobłogosławił pierwsze Okno Życia otwarte w archidiecezji przemyskiej, które znajduje się przy klasztorze Sióstr Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego w Korczynie. Inicjatorką tej "przystani nadziei" była lek. Magdalena Bugajska, a patronuje jej Caritas Archidiecezji Przemyskiej.

Metropolita przemyski krótko przypomniał historię powstania idei okna życia sięgającej XII w. i związanej z postacią bł. Gwidona z Montpellier i Zgromadzeniem Ducha Świętego. Abp Szal wyjaśnił, że w szpitalu w Montpellier funkcjonowało urządzenie "podobne do dużej beczki przedzielonej w środku", które służyło do anonimowego pozostawiania dzieci. - Jeżeli ktoś chciał zostawić swoje dziecko w szpitalu pod opiekę, wkładał to dziecko do tej pierwszej części, obracał koło, wtedy rozlegał się dzwonek i ktoś dyżurujący całą dobę, przychodził, żeby zająć się tym dzieckiem - mówił arcybiskup. Dzieci te były oznaczane "podwójnym krzyżem", co miało świadczyć o powierzeniu ich opiece Zgromadzenia Ducha Świętego i zapobiegać handlowi dziećmi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję