O co chodzi w eutanazji? O biznes - argumentują krytycy. O współczucie dla chorych - mówią zwolennicy. Szwajcarska gazeta „Völkischer Beobachter” zajęła się finansami fundatora słynnej firmy „Dignitas”, która w alpejskim kraju oferuje usługę „godnego umierania”. Gdy 12 lat temu Ludwig Minelli, 77-letni emeryt, zakładał swoją firmę, był bez grosza. Już jednak w 2007 r. był milionerem.
Dopuszczające eutanazję szwajcarskie prawo zabrania czerpania z tej usługi profitów. Jak zatem żyjący z emerytury Minelli zgromadził w tak krótkim czasie tak pokaźny majątek? - pyta gazeta i nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Sam Minelli twierdzi, że zgromadził go ze spadku, co jednak nie rozwiewa podejrzeń, bo on sam, mimo że już wiele lat temu deklarował, iż swoje przychody ujawni opinii publicznej, do tej pory tego nie zrobił. Szwajcarskie służby skarbowe rozkładają ręce i narzekają na prawo, które nie pozwala im sprawdzić źródeł pochodzenia majątku 77-latka. Do opinii publicznej trafiały już wcześniej sygnały, że „Dignitas”, które ma motto „Żyć godnie, umierać godnie”, jest w istocie komercyjną firmą nastawianą na profit z oferowania usługi „dobrej śmierci”. Kilka lat temu szerokim echem odbiły się wyznania pielęgniarki, która pracowała u Minellego. Zrezygnowała z pracy właśnie dlatego, że zauważyła, iż w „Dignitasie” chodzi jedynie o maksymalizację zysków.
Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha
Tylko do soboty 19 września, na Jasnej Górze można zobaczyć znaną z archiwalnych ujęć Księgę z tekstem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które 26 sierpnia 1956 r. odczytał wobec rzeszy wiernych bp Michał Klepacz w zastępstwie uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego. Unikatowy dokument „Odnowienie Ślubów Narodu na Jasnej Górze 1956” ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie jest udostępniony na wystawie w Bastionie św. Rocha. O historii tej niezwykłej pamiątki oraz o tym, co Śluby mówią nam dzisiaj, w rozmowie z portalem niedziela.pl mówi przeor Jasnej Góry, o. dr Grzegorz Prus OSPPE.
Agata Kowalska: Ojcze, kiedy patrzymy na tę księgę, widzimy przedmiot, ale za tym przedmiotem kryje się konkretna historia, czyli internowany kardynał Wyszyński, biskup Michał Klepacz i setki tysięcy wiernych. Jakie myśli ma Ojciec jako przeor Jasnej Góry, kiedy patrzy na ten dokument?
Z informacji przekazanych przez Komendę Miejską Policji w Radomiu wynika, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenia już o zdewastowanych 3 kapliczkach. Nie tylko przy zbiegu ulic Białej i Kwiatkowskiego, czy Słowackiego, ale również przy Limanowskiego.
- Materiały zostały przekazane do Prokuratury w celu wszczęcia śledztwa - mówi Justyna Leszczyńska z radomskiej policji. Komunikat opublikowała Kuria Diecezji Radomskiej.
Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?
Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.