Reklama

Niedziela Lubelska

Świętość dla każdego. Światowy Dzień Młodzieży i peregrynacja relikwii bł. Carlo Acutisa

Paweł Wysoki

W naszych rękach jest przeniesienie miłości od ołtarza do ludzkiego serca - powiedział bp Adam Bab podczas 37. Światowego Dnia Młodzieży.

Diecezjalne uroczystości, zgodnie ze wskazaniem papieża Franciszka, po raz drugi odbyły się w niedzielę Chrystusa Króla. 20 listopada pod hasłem „Maryja poszła z pośpiechem...” (Łk 1,39) w archikatedrze lubelskiej oraz w „Domu Nadziei” Caritas zgromadziła się młodzież z różnych wspólnot, w tym z przeżywającego swoje święto patronalne Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Uczestnicy wraz z bp. Adamem Babem, ks. Damianem Szewczykiem - archidiecezjalnym duszpasterzem młodzieży oraz kapłanami na co dzień posługującymi we wspólnotach młodzieżowych, zastanawiali się nad treścią orędzia, w którym Ojciec Święty zachęca do trwania przy Chrystusie oraz do zaangażowania się w konkretną pomoc bliźnim na wzór Maryi. Szczególnym rysem tegorocznego święta młodych była obecność relikwii bł. Carlo Acutisa, a także promocja Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie w 2023 r.

W orędziu na Światowy Dzień Młodzieży papież Franciszek napisał: „Matka Boża jest wzorem młodych ludzi będących w ruchu, którzy nie trwają bierni przed lustrem, podziwiając swoje odbicie, ani nie wpadają w pułapki sieci”. Jak wyjaśnia bp Adam Bab, idea święta, a także spotkania w Lizbonie, skoncentrowana jest wokół Maryi, która idzie z pośpiechem do swojej krewnej Elżbiety, aby jej pomóc. - Młodzi, którzy są autentycznie Chrystusowi, wierzący, są wezwani do tego, by naśladować Maryję najpierw w „powstaniu”; może są to echa słów z ŚDM w Krakowie, gdy Ojciec Święty mówił o wstawaniu z kanapy, czyli nie marnowaniu życia i czasu. Papież zwraca też uwagę na pośpiech, czyli na nieodkładanie służby i daru z siebie, po prostu sensownego życia, na nieokreśloną przyszłość. Takim życiem trzeba żyć już teraz, jak Maryja - wyjaśnia ksiądz biskup. Przekładając to na konkrety, bp Adam zachęca, by młodzi w swoich miejscach zamieszkania i „zakotwiczenia w Kościele” czyli w parafiach, praktycznie realizowali przykazanie miłości. - Tak się złożyło, że po zmianie terminu ŚDM z Niedzieli Palmowej na niedzielę Chrystusa Króla, święto młodych bezpośrednio poprzedzone jest światowym dniem ubogich. Przerzucenie pomostu pomiędzy jednym świętem a drugim należy do młodych - podkreśla bp Bab. - Pójście do ubogich to również pójście do rówieśników, którzy nie są zainteresowani Kościołem, zajęcie się ich życiem. Mimo intensywnych kontraktów w internecie, wielu młodych żyje w samotności, izolacji, opuszczeniu. Potrzeba więc realnych spotkań; to misja młodych. Wrażliwość na ubogich powinna przekładać się także na wrażliwość ewangelizacyjną - mówi ksiądz biskup.

Reklama

W diecezjalne obchody Światowego Dnia Młodzieży wpisało się nawiedzenie relikwii bł. Carlo Acutisa. Cząstkę serca błogosławionego nastolatka (fragment błony osierdziowej) przywiózł pomysłodawca i koordynator peregrynacji bernardyn o. Azariasz Hess. Franciszkanin, związany z Lublinem m.in. przez pracę duszpasterską w parafii św. Brata Alberta, zachęcał młodzież do poznawania włoskiego chłopaka i naśladowania go w umiłowaniu Boga i człowieka. - Carlo Acutis to nie jest „świętość sprzed wieków”. Ten młody człowiek zmarł w 2006 r.; znał nasze czasy i naszą rzeczywistość. Był bardzo blisko swoich kolegów, rozwijał pasje; grał w piłkę i na saksofonie, był geniuszem internetowym. Żył na całego w świecie, a jednocześnie nie wstydził się Jezusa. Codziennie uczestniczył w Eucharystii, odmawiał Różaniec, tworzył strony internetowe o cudach eucharystycznych - przypomniał o. Hess. Jak podkreślił, Carlo „najzwyczajniejsze rzeczy robił w sposób nadzwyczajny”.

Więcej na łamach "Niedzieli Lubelskiej"

Program peregrynacji relikwii bl. Carlo Acutisa:

Reklama

25.11 Puławy, pw. Miłosierdzie Bożego

25.11 Lublin, pw. Maksymiliana Kolbe

26.11 Bychawa, pw. św. Jana Chrzciciela

27.11 Chełm, pw. Chrystusa Odkupiciela

27.11 Lublin, pw. Świętej Rodziny

28.11 Krasnystaw, pw. św. Trójcy Przenajświętszej

29.11 Lublin, Caritas 

29.11 Lublin, pw. św. Antoniego

30.11 Lublin, pw. św. Józefa

2-4.12 Lublin, Ruch Światło-Życie



2022-11-25 12:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katolicy i Orkiestra

W Polsce od kilkunastu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem, Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP - od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka "graniem na ludzkich uczuciach" oraz "laicyzacją działalności charytatywnej". Orkiestra jest zjawiskiem bardzo złożonym, w którym dobro miesza się ze złem. Szlachetności wolontariuszy i darczyńców towarzyszy ideologia Wielkiego Dyrygenta, który promuje wizję życia obcą chrześcijaństwu.

Argumenty zwolenników

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Karol Porwich/Niedziela

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

CZYTAJ DALEJ

Sługa Boża Wanda Malczewska, Maryja i Cud nad Wisłą

2023-01-29 18:30

[ TEMATY ]

Wanda Malczewska

Ks. Józef Janiec

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska to urodzona w 1822 roku świecka mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka. Pochodziła z rodu Malczewskich herbu Tarnawa i była ciotką słynnego malarza symbolisty Jacka Malczewskiego oraz poety Antoniego Malczewskiego – prekursora polskiego romantyzmu.

Już jako dziecko była bardzo religijna i miała pierwsze mistyczne spotkania z Chrystusem (do pierwszej komunii świętej przystąpiła jako ośmiolatka). Będąc jeszcze nastolatką, przeżyła śmierć matki i ponowne małżeństwo ojca. Niedługo później zamieszkała u zamożnej ciotki (siostry ojca), Konstancji Siemieńskiej. To właśnie przy jej rodzinie Wanda spędziła większą część życia, zajmując się szeroko pojętym wolontariatem. Mieszkańców wsi zaopatrywała w książki, uczyła dzieci czytać i pisać, katechizowała37. Niejednokrotnie służyła radą i pomocą. Zrobiła nawet kurs felczerski, by zajmować się chorymi, zaś w czasie powstania styczniowego zorganizowała szpital dla rannych powstańców. Warto zaznaczyć, że leczyła nie tylko Polaków, lecz także Rosjan. Po śmierci ciotki Wanda Malczewska przez pewien czas zamieszkała gościnnie w klasztorze sióstr dominikanek pod Przyrowem. Nadal leczyła i odwiedzała chorych, zajmowała się szyciem parametrów liturgicznych, oddawała się modlitwie. Trzy ostatnie lata życia spędziła na plebanii w Parznie, oddając się pracy społecznej i charytatywnej. Z powodu braku sił nie mogła osobiście odwiedzać chorych, więc przyjmowała ich u siebie. Jeszcze za życia uznawano Malczewską za osobę uduchowioną i głęboko wierzącą. Zresztą nie bezpodstawnie. Obdarzona była bowiem charyzmatem proroctwa i miewała religijne wizje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję