Reklama

Chełm

Wobec bezrobocia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oddział Miejski Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana" w Chełmie zorganizował w czerwcu br. konferencję poświęconą problematyce bezrobocia. W trakcie konferencji wykład nt. "Reakcje psychologiczne na bezrobocie" wygłosił ks. prof. Józef Bazylak. Kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Chełmie Danuta Cichowicz zapoznała uczestników z działaniami podejmowanymi przez Urząd w celu zwalczania bezrobocia oraz aktywizacją lokalnego rynku pracy. Konferencja była skierowana zarówno do osób zajmujących się urzędowo kwestiami bezrobocia a także pomocy społecznej, jak i do wszystkich mieszkańców Chełma zainteresowanych tą problematyką. Wykładom przysłuchiwali się więc pracownicy Urzędu Pracy, Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, OHP, lokalni samorządowcy oraz przedstawiciele działających w mieście organizacji pozarządowych i stowarzyszeń, którym nie są obce problemy bezrobocia i jego skutków dla rodzin. Byli również sami bezrobotni z terenu Chełma oraz wolontariusze angażujący się w pomoc rodzinom będącym w potrzebie.

Spotkanie rozpoczął przewodniczący Oddziału Miejskiego Tadeusz Boniecki. Wprowadzając zebranych w tematykę konferencji w oparciu o encyklikę "Laborem exercens", przypomniał nauczanie papieża Jana Pawła II na temat pracy. Następnie, w imieniu Zarządu, przewodniczący powitał zaproszonych gości: m.in. wiceprezydenta miasta Chełma Zygmunta Gardzińskiego, Przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana" w Lublinie Marka Korycińskiego i członka Zarządu Stanisława Chadałę. Jako pierwszy wykład wygłosił ks. prof. Józef Bazylak. Bardzo szczegółowo i niezwykle głęboko zanalizował problem bezrobocia na podstawie pamiętników pisanych przez samych bezrobotnych. Zwolnienie z pracy jest zawsze szokiem, po którym człowiek aktywnie poszukuje pracy. Kiedy jej nie znajduje, ogarnia go pesymizm, pojawia się niepokój zarówno o los własny, jak i rodziny. Na podstawie prowadzonych badań Ksiądz Profesor zauważył, że człowiek po utracie pracy nie akceptuje swojej nowej roli społecznej i nie chce się z nią identyfikować. Przejawia się to m.in. w izolowaniu się od innych bezrobotnych. Osoby długotrwale pozostające bez pracy, nie widząc dalszego celu swojego życia, często popadają w różnego rodzaju uzależnienia, takie jak alkoholizm czy narkomania. Wykładowca zauważył, iż bezrobocie styka się również z innym niezwykle ważnym problemem związanym z przyszłym obliczem naszego społeczeństwa. Tego problemu jakby nie dostrzegali rządzący naszym krajem. Zdaniem prelegenta wobec widocznych zagrożeń natury psychicznej w próbach wyjścia z gospodarczego impasu nie mogą dominować czynniki tylko ekonomiczne. Dlatego łatanie przez rząd tzw. "dziury" budżetowej kosztem urlopów macierzyńskich bądź też za pomocą odbierania przeróżnych ulg mających wpływ na funkcjonowanie rodziny, jest poważnym wykroczeniem przeciwko żywemu organizmowi narodu polskiego.

Kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Chełmie Danuta Cichowicz zapoznała uczestników konferencji z obecną sytuacją na rynku pracy i działaniami podejmowanymi w celu jego aktywizacji. Miasto Chełm ma najwięcej bezrobotnych w województwie lubelskim. Stopa bezrobocia wynosi tu ponad 22 %. O kilka procent jest natomiast mniejsza na terenie powiatu chełmskiego. Chełmski Urząd pracy stara się przeciwdziałać rosnącemu bezrobociu realizując wiele specjalnych programów. Na szczególne wsparcie mogą liczyć pracodawcy, którzy będą tworzyć miejsca pracy dla absolwentów.

Konferencję zakończyła bardzo ożywiona dyskusja, w trakcie której padały głosy o potrzebie otworzenia przy parafiach specjalnych poradni dla osób bezrobotnych, gdzie mogliby znaleźć pomoc natury duchowej. W trakcie dyskusji podkreślano również potrzebę większego zaangażowania się różnych stowarzyszeń katolickich w tworzenie przy parafiach banków informacji o miejscach pracy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan potwierdza: dziś Leon XIV przeprowadza się do Pałacu Apostolskiego

2026-03-14 17:21

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Dzisiejszego popołudnia papież Leon XIV wprowadza się do apartamentu w Pałacu Apostolskim, przenosząc się wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami do pomieszczeń, z których korzystali jego poprzednicy - informuje Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Ostatnim papieżem, który mieszkał w tym apartamencie, był Benedykt XVI do czasu swej rezygnacji w lutym 2013 roku. Papież Franciszek wolał zamieszkać w watykańskim Domu Świętej Marty, tym samym naznaczony historyczną obecnością wielu papieży apartament w Pałacu Apostolskim opustoszał i niezamieszkany zaczął powoli niszczeć. „Il Messaggero” informuje, że gdy Leon XIV udał się tam po swym wyborze, zobaczył pleśń i zacieki na ścianach. Remontu wymagała instalacja wodno-kanalizacyjna, a instalację elektryczną trzeba było całkowicie przerobić, dostosowując do nowych norm. Ostatni remont papieski apartament przeszedł po wyborze Jana Pawła II, Benedykt XVI poprosił jedynie o odświeżenie niektórych pomieszczeń.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Abp Zieliński do Wojowników Maryi: wybór Maryi jest wyrazem pragnień męskich serc

2026-03-14 16:11

[ TEMATY ]

Wojownicy Maryi

Abp Zbigniew Zieliński

Archidiecezja Poznańska

„To, że obraliśmy Maryję za naszą przewodniczkę, jest najlepszym wyrazem pragnień naszych męskich serc, by one były za Jej sprawą wypełnione miłością. To, że nazywamy się wojownikami, nie oznacza, że jesteśmy tanimi rewolucjonistami, którzy chcą oddać swoje życie w jakiś śmieszny sposób” - mówił abp Zbigniew Zieliński do ponad 5 tysięcy Wojowników Maryi, którzy zgromadzili się podczas ogólnopolskiego spotkania tej wspólnoty w Poznaniu.

Metropolita poznański przewodniczył z tej okazji Mszy św. w największym na poznańskich Ratajach Kościele pw. Nawiedzenia NMP. Mężczyźni, którzy przybyli z wielu stron Polski, m.in. z Legionowa, Obornik Śląskich, Bydgoszczy, Warszawy, Ostrołęki, a także z zagranicy, w tym z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Austrii, po brzegi wypełnili górną świątynię, a także kościół dolny, gdzie była prowadzona transmisja online.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję