Reklama

Liturgia (XV)

Boże Ciało

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (Boże Ciało) została ustanowiona w XIII w. Sam jednak kult Eucharystii znany był już w Kościele starożytnym. Rozkwit zaś pobożności eucharystycznej przypadł na wiek XI i XII. Bezpośrednią przyczyną powstania święta były objawienia, jakich dostąpiła św. Joanna de Retine (+ 1258 r.) . Jej to Chrystus zlecił, aby podjęła starania o ustanowienie święta Bożego Ciała w Kościele, które miałoby wypadać w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej. Tak też się stało.

Pierwszy raz nowe święto w swojej diecezji LieOge obchodził Biskup Robert już w 1246 r., mimo iż spotkało się to z wielkim niezadowoleniem duchownych. Po śmierci Biskupa, archidiakon katedry w LieOge, Jakub, poprowadził procesję eucharystyczną w 1251 r. Stał się też wielkim apostołem nowego święta. Wynagrodził mu to sam Chrystus - gdyż w niedługim czasie został biskupem Verdum, patriarchą Jerozolimy i wreszcie papieżem (kierował Kościołem jako Urban IV w latach 1261-64) . I to właśnie on bullą Transiturus wprowadził do liturgii święto Bożego Ciała w 1264 r. Jego bullę ogłosił publicznie papież Jan XXII, rozszerzając uroczystość na cały Kościół w 1317 r. Za autora rzymskiego oficium brewiarzowego i formularza mszalnego uważa się św. Tomasza z Akwinu.

Pierwszym śladem procesji teoforycznej (z Najświętszym Sakramentem) w uroczystość Bożego Ciała była uroczysta procesja ( z aspersją - pokropieniem) przed Sumą, którą praktykowano w Kolonii ( XIII w.). Nawiązywała ona do dawnego zwyczaju zabierania ze sobą Eucharystii dla ochrony przed niebezpieczeństwami. Na początku XIV w. ową procesję znano już Niemczech, Anglii, Francji, Włoszech i Hiszpanii, a nawet w Polsce. W Niemczech też po raz pierwszy połączono ową procesję teoforyczną z procesją błagalną, związaną z modłami o urodzaje i zachowanie zbiorów od zarazy. Zatrzymywała się ona przy czterech stacjach (cztery strony świata), przy których odczytywano początki poszczególnych Ewangelii. Obie procesje dały w końcu jedną, która charakteryzując odtąd uroczystość Bożego Ciała rozpowszechniła się w całym Kościele i z niewielkimi zmianami (teksty modlitw i Ewangelie o tematyce eucharystycznej) dotarła do naszych czasów.

Procesja z Najświętszym Sakramentem w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej wyrusza z kościoła po głównej Mszy św. (Sumie) . Wierni, zgodnie z wielowiekową tradycją, niosą feretrony (ruchome ołtarze), chorągwie kościelne, wezgłowia (poduszki), sztandary cechowe, dziewczęta sypią kwiaty, unosi się wonny dym kadzideł, biją dzwony, a śpiewowi pieśni eucharystycznych często towarzyszy orkiestra. Procesja zatrzymuje się przy czterech ołtarzach, gdzie odczytywana jest Ewangelia, śpiewane są suplikacje i następuje błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Pierwszą taką procesję w uroczystość Bożego Ciała w naszej Ojczyźnie poprowadził biskup Nanker w Krakowie w 1320 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodzi w USA zwracają się ku wierze i Kościołowi

2026-04-09 14:33

[ TEMATY ]

Stany Zjednoczone

Vatican Media

W Stanach Zjednoczonych rośnie religijne zaangażowanie katolików, szczególnie młodych. Widać to w uczestnictwie w adoracji, spowiedzi i życiu wspólnot. Odnowa dokonuje się przede wszystkim na poziomie wspólnot i duszpasterstw.

W wielu parafiach i ośrodkach duszpasterskich gromadzą się dziesiątki, a nawet setki wiernych. W spotkaniach modlitewnych, rekolekcjach czy nabożeństwach uczestniczą osoby w różnym wieku. Wielu pozostaje na modlitwie także po zakończeniu oficjalnych wydarzeń - informuje katolicki portal National Catholic Register.
CZYTAJ DALEJ

Św. Mario - żono Kleofasa! Czemu jesteś taka tajemnicza?

Niedziela Ogólnopolska 15/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

"Trzy Marie u grobu" Mikołaj Haberschrack

Trzy Marie u grobu Mikołaj Haberschrack
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu. Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1). Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane. Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25). Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje! Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski odwiedził dwa łódzkie domy dla osób w kryzysie bezdomności

2026-04-10 09:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kard. K. Krajewski odwiedził mieszkańców domu im. Pierwszych Siedmiu Diakonów

Kard. K. Krajewski odwiedził mieszkańców domu im. Pierwszych Siedmiu Diakonów

Blisko 70 mężczyzn w wieku 26 - 79 lat w kryzysie bezdomności znajduje schronienie, wyżywienie opiekę fizyczną i duchową w dwóch domach założonych i prowadzonych przez diakona stałego dk. Adriana Seligę, wicedyrektora Caritas Archidiecezji Łódzkiej.

- W domach im. Pierwszych Siedmiu Diakonów zajmujemy się osobami w kryzysie bezdomności. Ściągamy ich z ulicy, pomagamy wracać do społeczeństwa poprzez pracę, modlitwę i naukę. - tłumaczy diakon Adrian.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję