Reklama

Cholewiana Góra

Piękne jasełka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Schola „Spontan” z Cholewianej Góry zaprezentowała bardzo ciekawe, udane jasełka, oparte na autorskim pomyśle, scenariuszu opracowanym przez kilka dziewcząt: Dominikę Gil, Aleksandrę Piróg, Joannę Kołodziej, Jagodę Piróg i Agatę Delektę. Bogate od strony muzycznej, precyzyjnie skonstruowane, sprawnie aktorsko zagrane, a przede wszystkim pięknie „wyśpiewane” jasełka przedstawione zostały 6 stycznia w kościele Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Cholewianej Górze i były wspaniałym zwieńczeniem okresu kolędowego.
Jagoda Piróg, Aleksandra Piróg i Dominika Gil zajęły się stroną muzyczną jasełek, która szczególnie warta jest podkreślenia. Muzyka, której towarzyszyły różne odgłosy i „zaśpiewy”, znakomicie zilustrowała różne fazy scenicznej prezentacji, rozgrywające się w niebie, piekle i na ziemi. Od anielskich fraz chórku śpiewającego z podziałem na głosy (także męskie i żeńskie), poprzez skoczne i rzewne nuty melodii pasterskich, po mroczne tony o satanistycznym brzmieniu - wszystko to udanie podkreślało zmienność nastrojów i pojawianie się kolejnych scen. Ponadto pięknie zaśpiewane zostały przez chór liczne kolędy i pastorałki, z których wiele było nieznanych, o staropolskim rodowodzie. Momentami zdawało się, że słyszymy głosy gregoriańskich chorałów, innym razem muzyka stawała się bardziej współczesna. Wszystko to jednak uwydatniało nader żywą, spójną i przemyślaną całość, konstrukcję fabularną, która kończyła się życzeniami i akcentem kolędowym.
Niewątpliwie sprostali zadaniu odtwórcy poszczególnych ról, zwłaszcza Paulina Koc w roli Heroda, Adrian Rurak jako Józef, Ewa Olejarz grająca Maryję i Aleksandra Delekta pełniąca rolę narratora. Ale nie ustępowali im pozostali, mający mniejsze lub większe role do odegrania: Katarzyna Drelich, Anna Puzio i Dorota Olszowa jako Anioły, Marlena Puzio w roli Lucyfera oraz Joanna Kołodziej i Paulina Sudoł jako Diabły, Agata Delekta, Marta Chamot i Daniel Piróg jako królowie czy wreszcie odtwarzający rolę pastuszków: Marcin Delekta, Krzysztof Piróg, Aleksandra Piróg, Iwona Rurak i Andrzej Socha.
Ks. proboszcz Marian Dul, który jest opiekunem scholi i wraz z młodzieżą ją zaprezentował licznie przybyłym do kościoła wiernym, ma powody do dumy z tak wspaniałej grupy. Schola „Spontan” działa od 2009 r. i zajmuje się oprawą Mszy św., organizowaniem koncertów, akademii czy właśnie jasełek. Jakość muzyczną występu jasełkowego należy docenić tym bardziej, jeśli uwzględni się fakt, że „Spontan” nie ma nauczyciela z przygotowaniem muzycznym jako opiekuna. Przez pewien czas tylko współpracował ze scholą dyrektor Niżańskiego Centrum Kultury - Edward Horoszko.
Założyły scholę i prowadzą ją Jagoda Piróg i Dominika Gil, które ostatnio wspierają w tym dziele Aleksandra Piróg i Joanna Kołodziej. W roku 2010 został zorganizowany koncert patriotyczny z udziałem orkiestry Edwarda Horoszko, na którym schola „Spontan” zaprezentowała się w kościele w Cholewianej Górze. Piękne jasełka na inaugurację roku 2012 potwierdzają, że jej powołanie to nader cenna i udana inicjatywa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nauczyciel bije dziecko? Między ideałem a bezradnością

2026-01-30 21:22

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Przemoc w szkole zawsze jest złem – bez względu na okoliczności. Ale jeśli kolejne dramatyczne zdarzenia z udziałem nauczycieli i uczniów sprowadzimy wyłącznie do potępienia jednostki, przeoczymy systemowy problem, który narasta od lat. W Głogowie nauczyciel techniki miał dopuścić się agresji wobec 12-letniego ucznia. Sprawa trafiła do prokuratury. To nie tylko incydent. To sygnał alarmowy.

Zacznijmy jasno: nauczyciel nie ma prawa bić, szarpać ani wyzywać ucznia. Każdy taki czyn jest naruszeniem prawa, etyki zawodowej i zaufania społecznego. Obdukcja, zgłoszenie na policję i do prokuratury – to naturalna, konieczna droga. Odpowiedzialność indywidualna musi zostać wyciągnięta.
CZYTAJ DALEJ

W Biblii żniwo bywa obrazem czasu, w którym Pan zbiera swój lud i odsłania prawdę o człowieku

2026-01-15 09:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Ukradła ewangeliarz z kościoła i spaliła. 41-letniej Ukraince grozi kara więzienia

2026-01-30 19:21

[ TEMATY ]

kradzież

nowy-tomysl.policja.gov.pl/radiomaryja.pl

14 stycznia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Placu Chopina w Nowym Tomyślu doszło do zdarzenia polegającego na kradzieży ewangeliarza. W toku prowadzonych czynności policja zatrzymała 41-letnią kobietę, mieszkankę powiatu nowotomyskiego. W związku z kradzieżą oraz zniszczeniem mienia grozi jej kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Jak ustalili funkcjonariusze, pierwszym źródłem informacji był zapis z kościelnego monitoringu, na którym widoczna jest osoba wchodząca do świątyni, a następnie opuszczająca ją z księgą liturgiczną. Dalsze ustalenia wykazały, że ewangeliarz został zniszczony poprzez spalenie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję