Reklama

Refleksje o miłości małżeńskiej

Transakcja nie z tej ziemi

Niedziela lubelska 4/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

I ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i wszyscy Święci - są to słowa, które albo głęboko zapadają w serce każdego, kto je wypowiedział, albo jakiś czas po ich wypowiedzeniu zagłusza gonitwa w codzienność, złożoną z kolejnych obowiązków. Długie, zimowe wieczory skłaniają do refleksji nad tym, dokąd tak gnamy. W małżeństwie, jeśli razem, we dwoje - to dobrze; gorzej, gdy dzieje się to osobno.
Teraz o miłości? Przecież to przywilej wiosny… Ale na miłość nigdy nie jest za późno. Zawsze można ją ofiarować drugiemu człowiekowi. Tak, ofiarować, a nie tylko dawać lub tylko otrzymywać. Może teraz warto zadać sobie pytanie o to, jak wygląda nasza miłość małżeńska i jak przez nią kwitnie miłość rodzicielska? Dar z siebie - to transakcja nie z tej ziemi. Dzisiejszy świat mówi o kalkulowaniu kosztów, o opłacalności, o bilansie zysków i strat. A co na to nasza miłość? Czy ona się nam opłaca? Tych kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt przeżytych przecież razem lat stanowi o tym, czy przybliżyliśmy się do zakładanego razem (zanim się pobraliśmy) celu? W którym momencie teraz jesteśmy? Czy dzięki małżeństwu stałem się lepszym człowiekiem? Czy wystarcza mi tylko to, że jestem dobrym „fachowcem” w swoim zawodzie? Czasem warto stawiać pytania, chyba, że lubimy dotychczasowy spokój!
Na temat wierności w małżeństwie spotykamy wiele dowcipów, dykteryjek, w których jest ona traktowana z przymrużeniem oka, a to ona jest kompasem miłości, bo wyznacza kierunek w jej rozwoju. A co komu po przyrządzie, który nie działa? Staje się uciążliwym balastem. Bycie wiernym oznacza nie tylko brak zdrady fizycznej, ale również wytrwałe towarzyszenie współmałżonkowi w radości i w smutku, aktywne interesowanie się aktualnymi potrzebami współmałżonka. Nie tylko takimi, żeby miał ciepłe kapcie, fotel i sprawnego pilota, czy świeżą prasę. Tu chodzi o zaspakajanie tych potrzeb, by rozwijał się jako osoba! A z uczciwością, powiecie, że różnie to bywa? Jeśli o uczciwości powiemy, że to jest nasza droga, po której razem kroczymy, na której realizujemy i dotrzymujemy zawartą wcześniej umowę, gdzie byliśmy jedną ze stron. Czasem droga ta wydaje się być kręta i długa, zdarza się pobłądzić, ale nie znaczy to, że nie da się wrócić na nią. Jest to możliwe, ale potrzebny jest krok ku Miłości. „Ku miłości wyswobodził nas Chrystus”. To z Jego pomocą mamy szansę powrotu na tę drogę. Uczciwość w miłości pełni zasadniczą rolę - pozwala na otwartość, powoduje, że w relacji kierujemy się prawdą.
Bez Boga przysięga małżeńska jest niemożliwa do wykonania. On, Stwórca nieba i ziemi, jest gwarantem miłości małżeńskiej. On powołał nas do pomocy w Jego dziele stworzenia. Realizuje to dwoje ludzi, którzy obiecywali sobie dozgonną miłość, wierność i uczciwość, którzy wzajemnie siebie akceptują, którzy, gdy jedno podupada, to drugie je podtrzymuje, gdy jeden ze współmałżonków ma słabsze dni, czy przeżywa niepowodzenie - to drugi cierpliwie to znosi. Służy pomocą w tym trudnym czasie. Tym skuteczniej będzie to robił, im bardziej zechciał poznać świat, który stanowi osoba współmałżonka. To jest miłość! Wzajemne uzupełnianie siebie. Takie ciche, wytrwałe. Nie jesteśmy doskonali. Dajmy sobie do tego prawo i szansę. Razem, aż do śmierci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Karol Lwanga i towarzysze

[ TEMATY ]

święci

www.glassisland.com

Papież Paweł VI w piśmie "Misterium paschalne" z 14 II 1969 r. zapowiadającym reformę kalendarza liturgicznego (od 1970 r.) postanowił włączyć do niego świętych z tzw. nowego świata, czyli spoza Europy, aby w ten sposób ukazać powszechność Kościoła katolickiego. W ten sposób w odnowionym kalendarzu kościelnym znaleźli się nasi święci patronowie pochodzący z Afryki, z Ugandy.

Życie Karola Lwangi i jego towarzyszy przypada na czasy, kiedy ich ojczyzna Uganda, odkryta w XIX wieku przez angielskich podróżników, stała się przedmiotem kolonialnych zainteresowań Anglii. W roku 1877 na wezwanie sławnego podróżnika i odkrywcy Henryka Stanley'a przybyli do Ugandy misjonarze anglikańscy. W dwa lata później przybyli tu katoliccy misjonarze, ojcowie biali, wysłani przez algierskiego kardynała Lawigerie. Szybko pozyskali uznanie na dworze królewskim, nawracając wielu na wiarę katolicką. Liczba wyznawców Chrystusa wzrosła do kilkunastu tysięcy. Jednakże król Ugandy Mutesa I nie chcąc rezygnować z licznych swoich żon przeszedł na islam. Zaczęło się wówczas prześladowanie, misjonarze anglikańscy i katoliccy musieli opuścić Ugandę. Wspomagali jednakże młodych ugandyjskich chrześcijan, przebywając poza ich krajem na terenie Afryki.
CZYTAJ DALEJ

Gdy dziecko myśli o śmierci – kto zauważy pierwszy?

2026-06-02 13:28

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Samobójstwo dziecka czy nastolatka nie zaczyna się w chwili śmierci. Zaczyna się wcześniej - w ciszy, wycofaniu, obojętności. Albo w buncie, którego dorośli nie umieją odczytać. Odpowiedzialność za zauważenie tych sygnałów spoczywa nie tylko na specjalistach, ale także na rodzicach, nauczycielach i duchownych.

To jest najbardziej przerażające, że dramat bardzo często nie nadchodzi nagle. On rośnie po cichu. Dziecko, także nastolatek, wysyła sygnały wcześniej. Tylko my, dorośli, nie zawsze umiemy je odczytać. Czasem nie chcemy. Bo łatwiej powiedzieć: „taki wiek”, „przesadza”, „obraził się”, „przejdzie mu”.
CZYTAJ DALEJ

Dyspensa na piątek 5 czerwca

2026-06-03 13:05

Karol Porwich/Niedziela

Arcybiskup Wacław Depo, metropolita częstochowski, udzielił dyspensy od obowiązku zachowania pokutnego charakteru piątku oraz od obowiązku wstrzemięźliwości od spożywania pokarmów mięsnych na 5 czerwca br., czyli na piątek po uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

                                                                                                            
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję