W lipcu odbywają się kolonie Caritas. Nie nad morzem, nie w górach – wciąż obowiązują nas obostrzenia czasów pandemii, ale na Kielecczyźnie. Caritas kielecka jako jedna z niewielu Caritas diecezjalnych zdecydowała się na organizację wypoczynku letniego dla dzieci, który odbywa się w podkieleckim Kaczynie.
Wokół las, dostępność boisk i dobrej infrastruktury turystycznej, bliskość Kielc sprawiły, że kolonie są bezpieczne, a dzieciaki – zadowolone. Z Kaczyna w lipcu skorzysta ok. 120 uczestników – podopiecznych stałych zajęć Caritas.
Rozalka, Klaudia i Oliwia to uczennice SP Nr 27 i podopieczne świetlicy „U Józefa” przy parafii św. Józefa w Kielcach. Opowiadają, że w ogóle nie ma czasu na nudę. – Najważniejsze, że wszyscy są mili i nikt nikomu nie dokucza – mówią. - Byliśmy na św. Krzyżu, szliśmy na piechotę przez ogromny las, ale fajnie się szło, bo nogi mamy wyćwiczone. Z wieży oglądaliśmy super widoki i mieliśmy tam Mszę w pięknym kościele, a jeden pan opowiadał o księciu pochowanym w podziemiach – opowiadają. – Jest dużo atrakcji, byliśmy na basenie w Morawicy, tutaj mamy boiska i dużo miejsca. Wczoraj bawiliśmy się w „Wioskę indiańską” i „Mam talent”, są „Pogodne wieczory”. Atmosfera jest bardzo dobra, wszyscy są mili – mówią. - Zmieniłabym tylko jedno: żeby cisza nocna była o godz. 23… - mówi Rozalia.
Z kolei półkolonie będą realizowane w świetlicach kieleckich, w Jędrzejowie i w Chmielniku. Organizatorzy ofertę wypoczynku kierują głównie wobec swoich stałych podopiecznych, uczestników zajęć świetlicowych.
Tegoroczny program nawiązuje do Roku św. Jana Pawła II, którego sylwetka jest uczestnikom przybliżana.
Parafia św. Anny została erygowana w 1999 r., a rok później utworzono w niej Parafialny Zespół Caritas, którego pierwszą przewodniczącą została Ewa Kułach.
W związku ze srebrnym jubileuszem działalności Parafialnego Zespołu Caritas im. Brata Kazimierza Borkowskiego przy parafii św. Anny Ojców Franciszkanów w Bieczu jego członkowie zorganizowali okolicznościowe świętowanie. Pierwsza część miała miejsce 27 kwietnia 2025 r. podczas wizytacji kanonicznej, w czasie której bp Edward Białogłowski sprawował Mszę św. w intencji grupy Caritas.
Bł. ks. Markiewicz jest patronem roku duszpasterskiego w archidiecezji
Bł. ks. Bronisław Markiewicz - duchowy orędownik i przewodnik.
Błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz urodził się 13 lipca 1842 r. w Pruchniku. W przemyskim seminarium przygotowywał się do kapłaństwa i wpatrywał w Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Ksiądz Markiewicz przez całe swoje życie zachęcał wiernych, dzieci i młodzież, do uczestnictwa we Mszy św., do częstego, nawet codziennego przyjmowania Komunii św. oraz do adoracji Najświętszego Sakramentu. Starał się kształtować w ich sercach cześć i miłość dla Jezusa Eucharystycznego. Pisał: „Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie zasługuje na cześć najgłębszą i na uwielbienie największe, bo jest Stworzycielem, Panem i Zbawcą naszym, bo umiłował nas miłością najtkliwszą i nieskończoną...”. W zapiskach życia wewnętrznego ks. Bronisław Markiewicz zanotował: „Najwyższa czynność moja Msza św.: już większej godności na świecie nie osiągnę ani nawet w niebie... Biada temu kapłanowi, który sobie cokolwiek innego wyżej ceni...; Msza św. centrum życia mego”. W grudniu 1911 r. ks. Markiewicz ciężko zachorował. Zmarł 29 stycznia 1912 r. w otoczeniu swoich najbliższych współpracowników i wychowanków. Data i miejsce jego beatyfikacji, 19 czerwca 2005 r. w Warszawie, zbiegły się z uroczystą Mszą św. wieńczącą obchody Krajowego Kongresu Eucharystycznego.
Wschodnia przypowieść o sułtanie, którego mogła uratować jedynie „koszula człowieka szczęśliwego”, wprowadza nas w mądrość zawartą w Ewangelii. Nie chodzi o idealizowanie niedostatku, lecz o uważność, wdzięczność i zaufanie, które pozwalają zobaczyć sens mimo strat i niepewności. To propozycja nowej perspektywy - by szukać szczęścia nie tyle w kolejnych nabytych warstwach, ile w tym, co pozostaje – nawet gdy wszystko inne odpadnie.
Edward Rickenbacker, pionier lotnictwa i bohater wojenny, przez 24 dni dryfował na Pacyfiku z kilkoma towarzyszami po awaryjnym wodowaniu. Przeżyli dzięki prostym, wręcz skrajnym środkom i codziennej modlitwie: łapali deszcz do ubrań, jedli przypadkowo złapaną mewę, z jej wnętrzności zrobili przynętę na ryby. Po latach Rickenbacker mówił, że dopiero gdy człowiekowi pozostaje samo życie, uczy się właściwego stosunku do rzeczy. Co piątek karmił mewy na wybrzeżu – gestem wdzięczności za ocalenie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.