Reklama

Niedziela Legnicka

Poświęcenie figury Matki Bożej w Katedrze

Dzień 27 czerwca, to dzień wspomnienia – co prawda nie we wszystkich diecezjach, ale w wielu kościołach – Najśw. Maryi Panny, jako Nieustającej Pomocy.

2020-06-27 20:02

[ TEMATY ]

Matka Boża

Legnica

katedra

Medjugorie

figura

ks. Piotr Nowosielski

Reklama

Tego dnia, w legnickiej Katedrze, po porannej Mszy św., na placu przed plebanią, została poświęcona figura Matki Bożej z Medjugorie. Dokonał tego proboszcz parafii katedralnej ks. prał. Robert Kristman.

Wydarzenie miało miejsce po porannej Mszy św., podczas której w homilii ks. Kristman przybliżył posłanie płynące z Obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Przypomniał że Bóg daje nam Matkę, która ma nas wspomagać w drodze do zbawienia. Nie wyręczać – ale pomagać.

Reklama

- Tej macierzyńskiej pomocy doświadczamy nieustannie w różnych sytuacjach. Ona jest Matką Kościoła, Wspólnoty, czyli Matką każdego z nas, nieustannie gotową nam pomagać.

Po Eucharystii, wystawieniu Najśw. Sakramentu i odmówionym różańcu, uczestnicy przeszli na plac przed plebanią, pod statuę z figurą Matki Bożej.  

Tu, ks. Kristman zwrócił uwagę, że figura która została przywieziona do parafii z Medjugorie, ma też przypominać obecny trudny czas związany z pandemią, ma być swoistą pamiątką obecnego niepokoju który ogarnął świat. - Chcemy wypraszać potrzebne łaski, Boże błogosławieństwo, ochronę nas przed ciągle panującą pandemią i o jej oddalenie, za przyczyną Maryi naszej – mówił ks. Kristman, dokonując poświęcenia figury.  

Reklama

Zobacz zdjęcia: Nowa figura przy Katedrze w Legnicy


Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Henryk Hoser: Maryja jest ratunkiem dla zagubionej ludzkości

[ TEMATY ]

Matka Boża

abp Henryk Hoser

Medjugorie

Artur Stelmasiak

Abp Henryk Hoser

Maryja jest ratunkiem dla zagubionej ludzkości – powiedział PAP wizytator apostolski dla parafii w Medjugorie abp Henryk Hoser, zwracając uwagę, że owocem właściwie przeżywanej duchowości maryjnej jest nawrócenie serca, pojednanie między ludźmi i postawa służby.

W Kościele katolickim maj jest miesiącem poświęconym Matce Bożej. W świątyniach i kaplicach wierni odmawiają codziennie litanię loretańską – jedną z najpopularniejszych form modlitwy, w której oddaje się cześć Najświętszej Maryi Pannie.

Abp Hoser podkreślił, że Matka Boża jest wzorem dla każdego człowieka wiary, dlatego nikogo nie powinna dziwić cześć, jaką cieszy się w Kościele.

"Poprzez tajemnicę wcielenia Syna Bożego została wpisana przez Boga w całą historię zbawienia, od grzechu pierworodnego, gdzie jest zapowiedziana, aż do apokalipsy. Jest dla Kościoła Matką słuchającą, modlącą się, troszczącą się o każdego człowieka. Ona uczy nas wiary, a więc oddania się Bogu" – powiedział duchowny.

Zwrócił uwagę, że wiara Maryi ujawnia się w bolesnych tajemnicach jej życia. "Pokazuje przez to ludziom, jak podążać drogą wiary, także w trudnych doświadczeniach, w cierpieniu, w duchowej ciemności" – powiedział abp Hoser.

Stwierdził, że może być w dzisiejszych czasach także wzorem dla wielu kobiet, którym brakuje punktów odniesienia.

"Jej troska o nowożeńców w Kanie Galilejskiej pokazuje, jak ważna jest rola kobiety w rodzinie, w społeczeństwie, w życiu narodu. Jest to dziś tym bardziej ważne, że coraz częściej próbuje się zacierać różnice między mężczyzną a kobietą, kiedy neguje się różnice płci, zapominając o podstawowym powołaniu obu stron i darach natury" – powiedział.

Abp Hoser zwrócił uwagę, że na pobożność maryjną w Polsce ogromny wpływ miał św. Bernard z Clairvaux, który powiedział "De Maria, nunquam satis" (O Maryi nigdy dosyć), oraz św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.

"Żyjemy w dużej mierze ich duchowością. W naszym kraju rozwinął ją św. Maksymilian Kobe i Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Z kolei dla św. Jana Pawła II była ona linią przewodnią nie tylko papieskiego pontyfikatu, ale całego życia" – powiedział hierarcha. Dodał, że Karol Wojtyła nie rozstawał się z książeczką francuskiego duchownego, nawet w czasie pracy w Solvayu.

Przyznał, że bywają pewne błędy wynikające z przesady, afektywności, przypisywania Maryi aspektów, które nie są związane z jej posługą w Bożych planach. "Prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny odtwarza Jej cnoty" – podkreślił, nawiązując do adhortacji apostolskiej papieża Pawła VI "Marialis cultus". "Ojciec Święty wyraźnie napisał, że cześć oddawana Maryi wiąże się z naśladowaniem Jej cnót i troski o zbawienie innych" – przypomniał abp Hoser.

Podkreślił, że najpewniejsza jest droga, którą Kościół wyznacza poprzez swoje nauczanie i liturgię. Powiedział, że nabożeństwa maryjne takie, jak: różaniec, godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, litania loretańska, nowenna pompejańska, modlitwa Anioł Pański, mają ogromną wartość, ponieważ wprowadzają człowieka w tajemnice życia Jezusa Chrystusa, w których uczestniczyła także Matka Boża.

"W Medjugorie na własne oczy mogę obserwować, że cały kult maryjny przyciągający miliony ludzi z całego świata jest chrystocentryczny, czyli skierowany na osobę Jezusa Chrystusa. Maryja zawsze prowadzi człowieka do Syna Bożego" – podkreślił duchowny, wspominając, że jednym z z tego owoców są nawrócenia i spowiedzi ludzi, którzy latami nie przystępowali do sakramentów.

Odnosząc się do licznych objawień maryjnych w różnych częściach świata, abp Hoser przypomniał, że nie są one konieczne do zbawienia. "Wszystko co potrzebne, otrzymaliśmy w Ewangelii, w Słowie Bożym i tradycji" – zaznaczył.

"Objawienia prywatne zatwierdzone przez Kościół, np. w Fatimie, w La Salette, w Paryżu przy Rue du Bac, są jedynie pewną aktualizacją Ewangelii w konkretnych warunkach historycznych. Nie przysłaniają Boga, ale prowadzą do Niego poprzez przypominanie prawd, o których jesteśmy skłonni zapomnieć" – powiedział.

Ojciec Święty Franciszek mianował 31 maja 2018 r. abpa Henryka Hosera, emerytowanego biskupa warszawsko-praskiego, wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym dla parafii w Medjugorie na czas nieokreślony i ad nutum Sanctae Sedis (do dyspozycji Stolicy Apostolskiej). Jego rola polega na zapewnieniu stałego towarzyszenia wspólnocie parafialnej w Medjugorie oraz przybywającym tam pielgrzymom. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Nowo powstały Katolicki Zespół Szkolno-Przedszkolny zaprasza

2020-07-11 14:24

ks. Łukasz Romańczuk

Budynek przy ul. Paulińskiej 14

Każdego roku wielu rodziców poszukuje odpowiedniego miejsca, gdzie ich dzieci mogłyby rozpocząć edukację. Nowo powstały Katolicki Zespół Szkolno-Przedszkolny przy ul. Paulińskiej 14 we Wrocławiu, chce przekazywać nie tylko wiedzę, ale także pomóc w rozwoju moralnym, fizycznym i duchowym. Warto zaznaczyć, że edukacja w tej placówce będzie bezpłatna, ponieważ ma ona charakter szkoły publicznej.

W nadchodzącym roku szkolnym 2020/2021, oferta szkoły skierowana jest do przedszkolaków od 2,5 do 5 lat, uczniów klasy “O” oraz “pierwszaków”.

W wielu krajach na świecie, katolickie szkoły cieszą się ogromną renomą. Opierając się na nauce Kościoła, placówki te patrzą na ucznia z miłością i godnością.

- Chcemy stworzyć przedszkole i szkołę, które będą oparte na wartościach chrześcijańskich, personalistycznej wizji człowieka oraz nauczaniu św. Jana Pawła II o godności osoby ludzkiej - mówi s. Magdalena Kluz (Stowarzyszenie “Cor Patris”)

Uczeń wchodząc w mury szkoły, jest jak nieoszlifowany diament. Mądrość nauczycieli i wychowawców polega na tym, że potrafią oni uczyć, wychowywać i odkrywać talenty swoich podopiecznych.

- Każde dziecko jest wyjątkowe, a naszym zadaniem, jako wychowawców, jest odkrywanie ich talentów i pomoc w ich rozwijaniu - dodaje s. Magdalena. - Kluczowy będzie dobór kadry nauczycieli i wychowawców. Mają to być pasjonaci, którzy staną się dla dzieci mistrzami, na co dzień kierujący się wartościami chrześcijańskimi. Ich zadaniem będzie zaproszenie do uczestnictwa w tym świecie wartości.

Najważniejszą rolę w wychowaniu dzieci pełnią rodzice dziecka. Dlatego też szkoła z ul. Paulińskiej 14, stawia sobie za zadanie, wspomagania w procesie wychowania ich dziecka.

- Nasza szkoła jest otwarta dla każdego, kto identyfikuje się z wartościami chrześcijańskimi i chce w tym duchu swoje dzieci wychowywać - zaznacza s. Magdalena.

Jednym z atutów szkoły jest zwrócenie uwagi na przyszłość dziecka:

- Wiemy, jakie będzie zapotrzebowanie na rynku pracy, jak wygląda sytuacja w Polsce i na świecie, ale nie wiemy jakie będzie społeczeństwo oraz wyzwania cywilizacyjne za 10 czy 20 lat. - podkreśla. - Naszym zadaniem jest m.in. wychowanie młodego człowieka dla przyszłości. Ma być to pomoc, aby w dorosłym życiu, mógł podjąć wyzwania i przed nimi stanąć. Chcemy, by nasi absolwenci byli kreatywni czy odpowiedzialni. Ważne jest, aby potrafili współpracować z innymi oraz kierowali się wartościami.

W szkole nie zabraknie troski o kształtowanie postaw patriotycznych: To rodzi potrzebę wychowywania pokolenia sumienia, które mając świadomość wolności, będzie wybierać i kierować się dobrem wspólnym.

- Chcemy, aby w naszej szkole był wysoki poziom. Naszym celem jest, aby dzieci nabywały wysokich kompetencji językowych, matematycznych czy przyrodniczych. - zaznacza s. Magdalena.

Młody człowiek wychowuje się przy boku różnych nowinek technicznych. Nauka mądrego wykorzystywania tych dóbr, może ułatwić funkcjonowanie w świecie współczesnym.

- Nie uciekniemy od szybko rozwijającej się techniki. Nie chcemy jej zakazywać naszym wychowankom, ale nauczyć ich  mądrze, z tych wszystkich narzędzi korzystać - akcentuje s. Magdalena.

Uczniowie będą mogli rozwijać swoje pasje dzięki zajęciom pozalekcyjnym. Przewidziana jest współpraca z różnymi wrocławskimi ośrodkami naukowymi. Niewykluczona jest współpraca z co najmniej jednym lokalnym klubem sportowym.. Zapewni to rozwój fizyczny dzieci w zakresie piłki nożnej czy koszykówki. Nie od dziś wiadomo, że sport pełni rolę kształtowania charakteru zarówno u dziewcząt jak i chłopców.

- Przewidziane są jednolite stroje dla naszych uczniów - mówi s. Magdalena. - Będzie to znak łączący społeczność szkoły. Nasi wychowankowie będą wyróżniać się na tle innych. Umożliwi to niwelowanie różnic społecznych związanych ze statusem materialnym rodzin, wprowadzi ład, porządek i dyscyplinę.

Szkole patronować będą: św. Jan Paweł II oraz bł. Pier Giorgio Frassatti. Patrząc na cele jakie zakładają twórcy i fundatorzy szkoły, łączą się one z tym, o czym w swoim nauczaniu mówił św. Jan Paweł II. Np.: w 2004 roku mówiąc o edukacji katolickiej powiedział: “Edukacja ma pomagać uczącym się, aby tam, gdzie żyją, z każdym dniem doskonalili się jako ludzie, by coraz bardziej «byli», a nie tylko «mieli». Nauczanie szkolne jest jednym z aspektów edukacji, ale nie może stać się aspektem jedynym. Wszystkie aspekty wychowania muszą być coraz bardziej zintegrowane. Dzięki jedności procesu wychowawczego osobowość i życie młodego człowieka stają się coraz bardziej spójne. Wszyscy — rodzice, nauczyciele, wychowawcy, grupy duszpasterskie — powinni zaangażować się we wspólną pracę na rzecz edukacji młodzieży. Powinni też pamiętać, że to, czego nauczają, musi być poparte świadectwem ich życia. Młodzi są bowiem wrażliwi na świadectwo dawane im przez dorosłych, którzy są dla nich wzorem.” Z kolei bł. Pier Giorgio Frassati to doskonały patron dla każdego ucznia. Swoim życiem wskazuje odpowiednią drogę młodym ludziom. Uczy, że warto wierzyć i kierować się wartościami chrześcijańskimi. Mówił:  “Życie bez Wiary, bez dziedzictwa, którego się broni, bez podtrzymywania Prawdy w nieustannej walce, to jest nie życie, lecz wegetacja. My nigdy nie powinniśmy wegetować, lecz żyć!”

Każdy, kto przekroczy próg Katolickiego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego otrzyma solidne wychowanie, edukację i będzie mógł dzielić się przekazanymi wartościami z innymi.

Przedszkolaki realizować będą podstawę programową MEN rozszerzoną o programu autorskie przedszkola. Każdego dnia dzieci uczyć się będą języka angielskiego. Przewidziana jest nauka czytania i pisania, muzyka z rytmiką, zajęcia plastyczne, taneczne, teatralne, zajęcia ruchowe związane z psychomotoryką, religia. Przewidziane też się zabawy na świeżym powietrzu.

Z kolei starsze dzieci, które uczęszczać będą do “zerówki” czy klasy I, oprócz podstawowych zajęć wynikających z programu nauczania MEN-u, będą uczyły się j. angielskiego 5 h tygodniowo, będą mogły rozwijać swoje kompetencje muzyczne, a także wziąć udział w zajęciach z robotyki.

Szkoła znajduje się w doskonałej lokalizacji, we Wrocławskiej dzielnicy Nadodrze. Prowadzona jest przez fundację “Bonum Educationis”, która została założona w 2019 przez archidiecezję wrocławską. Obecnie trwają jeszcze prace remontowe, ale dyrekcja szkoły zapewnia, że zakończą się na czas. Szkoła dostosowana jest do wszystkich obowiązujących przepisów.

Zapisanie dziecka do Katolickiego Zespołu Szkolno - Przedszkolnego to trzy proste kroki:

1. Wypełnienie specjalnego formularza

2. Rozmowa z Dyrektorem KZSP poprzedzona wcześniej wypełnionym wnioskiem o przyjęcie

3. Podpisanie umowy.

Informacje na temat rekrutacji można także otrzymać poprzez stronę: www.bonum.edu.pl; telefon: 695787313 lub maila: zapisy@bonum.edu.pl

CZYTAJ DALEJ

Kard. Pell wspomina długie miesiące w więziennej celi

2020-07-12 09:34

[ TEMATY ]

kard. Pell

Włodzimierz Rędzioch

W więzieniach jest wiele dobroci, czasami mogą być jednak piekłem na ziemi. Miałem wiele szczęścia, że byłem bezpieczny i dobrze traktowany. Kard. George Pell pisze o tym dla amerykańskiego pisma „First Things”, w tekście zatytułowanym „Mój czas w więzieniu”.

Jest to pierwsze tak osobiste wspomnienie opublikowane po tym, jak po 400 dniach spędzonych za kratkami, wyszedł na wolność uniewinniony od zarzutów o pedofilię jednomyślnym orzeczeniem Sądu Najwyższego Australii.

Kard. Pell pisze o trzynastu miesiącach spędzonych w izolatce. „W Melbourne (10 miesięcy odosobnienia) mundur więzienny był zielonym dresem, ale w Barwon (3 miesiące izolacji) wydano mi jasnoczerwony kolor kardynała” – wspomina z humorem.

Ujawnia też detale z więziennego życia: prostą celę z solidnym łóżkiem, lampkę pomagającą czytać, zaledwie godzinę czasu na codzienny spacer i nieprzeźroczyste szyby na oddziale, przez które z trudem można jedynie było odróżnić dzień od nocy. Wyznaje, że był w izolacji dla własnej ochrony, ponieważ osoby skazane za wykorzystywanie seksualne dzieci, zwłaszcza duchowni, narażeni są na ataki fizyczne i wykorzystywanie. Także jemu grożono.

Kard. Pell wspomina, że słyszał więźniów kłócących się między sobą o jego winę i o tym, że większość strażników uznała go za niewinnego. Przeciwieństwem były, jak pisze, australijskie media „gorzkie w osądach i wrogie”.

Hierarcha zauważa, że antypatia wśród więźniów wobec sprawców nadużyć seksualnych na nieletnich jest powszechna w świecie anglojęzycznym - jest to ciekawy przykład prawa naturalnego wyłaniającego się w ciemności. „Nawet mordercy gardzą tymi, którzy gwałcą młodocianych. Jakkolwiek jest to ironiczne, ta pogarda nie jest wcale zła, ponieważ wyraża wiarę w istnienie dobra i zła, które często pojawia się w więzieniach w zaskakujący sposób” – pisze kard. Pell.

Wyznaje, że w czasie swej izolacji otrzymywał wiele listów od różnych ludzi. Pisał do niego m.in. pogrążony w ciemności więzień, prosząc, by zasugerował mu jakąś lekturę pomagającą przezwyciężyć zagubienie. „Poleciłem mu by przeczytał Ewangelię św. Łukasza” – wspomina były arcybiskup Sydney.

Wyznaje, że o swym uniewinnieniu dowiedział się oglądając w celi telewizję. „Zaskoczony młody reporter poinformował Australię o moim uniewinnieniu i był bardzo zdenerwowany jednomyślnością sędziów” – pisze hierarcha dodając, że wkrótce potem „został zwolniony do świata zamkniętego z powodu koronawirusa”.

Dziennikarze nie opuszczali go na krok. „Dwa helikoptery prasowe podążyły za mną z Barwon do klasztoru karmelitów w Melbourne, a następnego dnia dwa samochody z dziennikarzami towarzyszyły mi przez całe 880 km do Sydney” – wspomina emerytowany prefekt watykańskiego Sekretariatu ds. Ekonomii.

Podkreśla, że dla wielu czas spędzony w więzieniu jest okazją do zastanowienia się i konfrontacji z podstawowymi prawdami. „Życie w więzieniu pozbawiło mnie wszelkich wymówek, że jestem zbyt zajęty, by się modlić, a mój regularny plan modlitwy podtrzymywał mnie. Od pierwszej nocy zawsze miałem brewiarz, a Komunię Św. otrzymywałem co tydzień. Pięć razy brałem udział w Mszy Św., choć nie mogłem jej odprawić, nad czym szczególnie bolałem w czasie Bożego Narodzenia i Wielkanocy” – pisze kard. Pell. I dodaje: „Moja katolicka wiara podtrzymywała mnie, zwłaszcza świadomość, że moje cierpienia nie muszą być bezsensowne, ale mogą być zjednoczone z Chrystusem, naszym Panem. Modliłem się więc za przyjaciół i wrogów, za moich zwolenników i za moją rodzinę, za ofiary wykorzystywania seksualnego, za moich współwięźniów i strażników”.

W więzieniu, każdego dnia, kard. Pell prowadził dziennik. Po oczyszczeniu z wszelkich zarzutów postanowił go opublikować. Ukaże się nakładem jezuickiego wydawnictwa Ignatius Press, które zapowiada, że książka ta stanie się klasyką duchowości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję