Reklama

Chicagowskie refleksje

Modlitwa w rodzinie (7)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Intencja: Za wszystkich członków dalszej rodziny

Reklama

Komentarz: Rodzina jako naturalna wspólnota zawiera relacje osobowe wynikające z faktu urodzenia. Fakt ten przede wszystkim zobowiązuje czcić ojca i matkę, a następnie kochać swoich braci i siostry oraz wszystkich krewnych, którzy podobnie jak my otrzymali życie w danej rodzinie. Jest to ten rodzaj odniesienia, jak mówi Jan Paweł II, który język łaciński wyraża terminem -pietas, podkreślając wymiar religijny, jaki kryje się w szacunku należnym rodzicom. W mojej rodzinie zwracaliśmy się do mamy -mamuniu, a do taty - tatuniu, była to dziecięca wprost relacja naznaczona szacunkiem. W innych rodzinach dzieci do rodziców zwracają się przez „wy”. Obecnie modny jest partnerski stosunek dzieci do rodziców i słyszy często słowo „ty”, zabarwione jakimś żargonowym przymiotnikiem. Jest to świadectwo laickiego wychowania. Mamy czcić rodziców, gdyż oni reprezentują wobec nas Boga Stwórcę. Dając nam życie, uczestniczą w tajemnicy stworzenia, a poprzez to zasługują na cześć podobną do tej, jaką oddajemy Bogu Stwórcy („Pamięć i tożsamość” s.71). Naszą postawę wobec dziedzictwa materialnego, jak i duchowego, jakim obdarzają nas rodzice, wyrażamy naszym patriotyzmem. Ze zrodzeniem przez ojca i matkę wiąże się bowiem pojęcie ojcowizny i słowo„naród”. To dzięki narodowi polskiemu jesteśmy Polakami. Moja rodzina to mój ojciec Franciszek Galek (zmarły 20 XI 1991r.) i moja matka Anna-Leokadia Topolska, moja mała siostra Zofia (zmarła jako dziecko), siostra Cecylia i mój brat - ksiądz Piotr; to moi dziadkowie, ciocie, wujkowie, stryjkowie, szwagier i moje siostrzenice oraz dalsze kuzynostwo. Moja rodzina wyrosła nad Wisłą. Jedna z gałęzi tego drzewa sięgnęła pod koniec XIX wieku aż do Ameryki. Ostatni jej „liść” noszący nasze rodowe nazwisko spadł w ziemię amerykańską 7 lat temu w Detroit - John Galek. Oprócz tego dziedzictwa ojczystego jest nasze chrześcijańskie dziedzictwo. Członkowie mojej rodziny zostali włączeni do Chrystusowej rodziny przez chrzest. Zostaliśmy tam zrodzeni z Ducha Świętego jako bracia i siostry. Ta nowa rodzina prowadzona przez Chrystusa, będzie już zawsze istnieć, bo sam Jezus i Jego Matka Maryja troszczą się o nią.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rozważanie: Rodzina szczególnie zasługująca na naszą modlitwę. W Jezusie jednak nie istnieją ani granice czasu ani przestrzeni. Tak to pojmując, przypomnijmy sobie wszystkich członków naszej rodziny (w milczeniu wymienić każdego).

Modlitwa: Dziękuje Ci, o Boże, za wszystkie radości i łaski będące moim i mojej rodziny udziałem. Składam Ci w ofierze każdą naszą boleść i każde cierpienie. Udziel łaski przebaczenia tym członkom mojej rodziny, nie wyłączając siebie, którzy byli lub są przyczyną cierpienia dla innych. Spraw, bym potrafił okazać wdzięczność tym, którzy byli lub są źródłem pociechy i radości. Niech z pomocą Twej łaski będę w mej rodzinie odblaskiem Twej miłości ku nam, niech o niej świadczę każdego dnia i niech w naszych potrzebach nieustannie uciekam się do Ciebie.
Prosimy o to za wstawiennictwem Najświętszej Rodziny z Nazaretu - Jezusa, Maryi i św. Józefa - wzoru wszystkich rodzin chrześcijańskich.

2006-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Portugalia: najstarszy proboszcz świata obchodzi 100. urodziny

2026-08-06 14:51

[ TEMATY ]

proboszcz

Portugalia

Magdalena Pijewska

Ksiądz Tobias Álvares da Silva, najstarszy na świecie proboszcz, obchodzi dziś swoje 100. urodziny. Kapłan posługujący w parafii Pedralva, w archidiecezji Braga, w północno-zachodniej Portugalii, rozpoczął ten dzień od odprawienia porannej Mszy świętej, na której stawili się liczni parafianie, a także przedstawiciele władz regionu. Duchowny, który jest najstarszym mieszkańcem gminy Pedralva, gdzie posługuje od 75 lat, spotka się z miejscową ludnością wieczorem w miejscowym kościele parafialnym, gdzie po Mszy świętej odbędzie się uroczysta kolacja.

W rozmowie z lokalnymi mediami jubilat przyznał, że bardzo dobrze zna lokalną społeczność.
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję