Reklama

Mój komentarz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Państwowa telewizja i radiofonia tym odróżnia się od prywatnej, komercyjnej - że finansowana jest nie tylko z reklam, ale i podatku, zwanego abonamentem. Jest to po prostu podatek od posiadania telewizora lub radioodbiornika, który sami opłacamy na poczcie. W KRRiTV zrodził się jednak dziwny projekt, by ten abonament był teraz płacony przez każde gospodarstwo domowe: autorzy projektu przyjęli bowiem z góry, że dzisiaj każde gospodarstwo domowe dysponuje radiem lub telewizorem. Ci, którzy nie dysponują - będą musieli składać specjalne oświadczenia, upoważniając jednocześnie organy skarbowe do przeprowadzania kontroli w swych domach... Proponowane rozwiązanie jest złe pod każdym względem: narusza konstytucyjne prawo wolności, traktuje telewizor i radioodbiornik jako luksus, podlegający opodatkowaniu, wreszcie podtrzymuje nierówność między nadawcami, faworyzując nadawcę państwowego (nieuczciwa konkurencja) . Warto przy okazji zauważyć, że posiadacze telewizorów i radioodbiorników nie muszą dziś wcale oglądać i słuchać telewizji i radia państwowego; dlaczego więc mieliby płacić ów kuriozalny podatek?

Już od dawna tymczasem zgłaszany jest rozsądny postulat, żeby sprywatyzować radio i telewizję państwową, natomiast w budżecie państwa wydzielić odpowiednią kwotę na rządowe programy zlecone, które realizowane byłyby na zamówienie władz publicznych. Sprzyjałoby to pożądanym oszczędnościom, tak poszukiwanym w biurokracji państwowej, jak również większej kontroli nad wydatkowaniem publicznych pieniędzy.

Kto wie, czy oszczędności, jakie dałoby się znaleźć w molochu państwowego radia i telewizji, nie okazałyby się większe od tych, jakie rząd Millera znalazł, skracając urlopy macierzyńskie i ograniczając studenckie ulgi komunikacyjne?

Podpowiadam zatem "reformatorskiej lewicy": niech poszuka oszczędności w rządowej propagandzie! Tkwią tam, zaiste, rezerwy ogromne...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zbrodnia wołyńska: Z mogił wydobywane są przedmioty osobiste, np. medaliki

2026-07-23 07:35

[ TEMATY ]

zbrodnia wołyńska

Wołyń

rzeź wołyńska

PAP/Wojtek Jargiło

Jeden z artefaktów zabezpieczonych w miejscu prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu

Jeden z artefaktów zabezpieczonych w miejscu prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu

Badacze nie są w stanie dotrzeć do wszystkich szczątków ofiar zbrodni wołyńskiej; największym wyzwaniem jest zlokalizowanie mogił – powiedziała PAP pracująca w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu archeolog dr Dominika Siemińska, Naczelnik Wydziału Kresowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Trwa drugi tydzień prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Ich aktualny etap wpisuje się w wieloletnią historię badań w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, gdzie w 1992, 2011 oraz 2015 roku odnaleziono, ekshumowano i godnie pochowano szczątki 674 osób.
CZYTAJ DALEJ

„RZ”: Szpitale na skraju upadku

2026-07-23 07:11

[ TEMATY ]

szpital

Adobe Stock

„Ujawniamy piętrowe patologie, jakie panują w zadłużonych placówkach” – zapowiada czwartkowa „Rzeczpospolita”. Zdaniem dyrektorów placówek samo ograniczenie zarobków lekarzy to zdecydowanie za mało.

Dziennik podaje, że łączne zadłużenie szpitali w Polsce przekroczyło pod koniec marca 37 mld zł, a zobowiązania wymagalne (przeterminowane długi) wzrosły do ponad 5 mld zł.
CZYTAJ DALEJ

180 lat od objawień w La Salette: trudno zaakceptować łzy Maryi

2026-07-23 16:23

[ TEMATY ]

rocznica

objawienia

Adobe Stock

Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.

Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję