Reklama

Rekolekcje wielkopostne w legnickim WSD

„Być bliżej Ciebie chcę...”

Niedziela legnicka 13/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od 19 do 22 lutego br. wspólnota alumnów legnickiego Wyższego Seminarium Duchownego przeżywała rekolekcje wielkopostne. Prowadził je ks. dr hab. Wiesław Przygoda - adiunkt Katedry Teologii Pastoralnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i wieloletni Ojciec Duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu. Seminaryjne skupienie rozpoczęło się wieczorną modlitwą w kaplicy, gdzie klerycy i przełożeni prosili o światło Ducha Świętego dla Ojca Rekolekcjonisty oraz o dobre owoce tego szczególnego czasu. Mottem tegorocznych rekolekcji były słowa zaczerpnięte z Ewangelii wg św. Jana: „Przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości” (J 10, 10b). Na wstępie ojciec Wiesław prosił, by alumni otworzyli się na ogromną łaskę Bożą, jaka szczególnie w tych dniach stanie się ich udziałem. Zachęcał także, by podjęli współpracę z tą łaską, bo „rekolekcje są po to, by każdy raz jeszcze zebrał swoje życie w jedną całość, a później skupił się na szczególnym jego aspekcie, znów odnalazł i uświadomił sobie istotę i sens swojej egzystencji. Rekolekcje służą pochyleniu się nad swoim życiem, ponownemu spotkaniu z Bogiem, bratem i samym sobą. One nie są czasem zdobywania nowej wiedzy, ale czasem cichego, modlitewnego wejścia w sprawy najbardziej oczywiste, dotyczące każdego człowieka. W tych dniach Pan Bóg szczególnie weźmie nas za rękę i poprowadzi, byśmy nigdy nie zapomnieli o tym, co jest istotą, co najjaśniej rozświetla nasze życie. W tym czasie szczególnie mamy stanąć w prawdzie przed Bogiem i samym sobą, przeglądając nasze fundamenty, które budujemy pod przyszłe kapłaństwo”. Podczas tych rekolekcji klerycy wraz z Chrystusem, Najwyższym Kapłanem, spoglądali w głąb samych siebie, ucząc się i na nowo odkrywając modlitewny dialog. Bardzo pomocne w tym okazało się milczenie i wyciszenie wewnętrzne, w którym klerycy trwali przez czas rekolekcji. Ćwiczenia rekolekcyjne legnickich kleryków, to także - prócz osobistych spotkań z Bogiem, pochylania się nad swoim życiem i wspólnotowych nabożeństw - konferencje Ojca Rekolekcjonisty. Ks. Wiesław przekazał nam ogromną wiedzę na temat modlitwy, kontemplacji i medytacji, uczył nas także spoglądania na świat oczami Pana Boga. Podczas rekolekcji klerycy wiele czasu poświęcali na osobistą rozmowę z Bogiem. „Tak głęboka i intymna jest relacja Ojca i Syna, mówił ks. Przygoda, że ona staje się Osobą - Duchem Świętym. To właśnie jest modlitwa, której musimy pozwolić rozwijać się w nas. Ona musi być dynamiczna, wciąż dojrzalsza, mądrzejsza i coraz lepsza, by mogła stawać się Bogu przyjemniejszą. Najważniejszą jednak i najlepszą szkołą modlitwy jest sama modlitwa. To na niej stoi świat - ona jest jego fundamentem. Więc nieustannie trzeba modlić się, by móc modlitwę swoją doskonalić. A kto umie się modlić - jak mówił św. Augustyn - ten umie żyć”. Centrum rekolekcyjnego dnia stanowiła Eucharystia. „Dobrze przeżyta Msza św. - mówił Rekolekcjonista - to źródło głębokiej pobożności i odpowiedzialności. Ona jest dobrym pokarmem dla modlitwy osobistej, a ta (modlitwa), jeśli jest dobrze przeżyta, zawsze doprowadzi nas do Eucharystii”. W przygotowaniu do sakramentu pokuty i pojednania ks. Przygoda raz jeszcze przypominał, że człowiek stworzony jest do wspólnoty i jedności z Bogiem. Jest jednak grzech, który oddala nas od Stwórcy, a szatan wciąż czai się, by zwabić i zwieść ludzi. Ważne jest, by nie dać mu się wciągnąć. Nie można z diabłem wchodzić w dyskusje, bo jeśli zaczniemy z nim rozmawiać, z góry skazani jesteśmy na porażkę. Szatan, wkradając się w nasze serca, chce pozostać naszym „nieznanym panem” - w taki sposób łatwiej jest mu siać zamęt i spustoszenie w ludzkich wnętrzach. Z kierownikiem duchowym łatwiej będzie rozpoznać go i pokonać. „Pamiętajmy jednak - mówił Ojciec Rekolekcjonista - że idziemy do spowiedzi po to, by zaczerpnąć miłości, by bardziej nauczyć się kochać. Idę do Miłosiernego Ojca - rzeczywistości, która nie zna grzechu - aby bardziej kochać i w Jego świetle wyraźniej zobaczyć własną słabość i grzeszność oraz to wszystko, co przeszkadza mi kochać doskonale. To jest cud, którego w naszych sercach dokonuje Duch Święty, bo to On przekona świat o grzechu, nie człowiek”. Te rekolekcje wielkopostne przygotowujące do Świąt Paschalnych zakończyły się Eucharystią w legnickiej katedrze. Podczas tej uroczystej Mszy św. bp Stefan Regmunt wprowadził alumnów III roku w posługę lektoratu. Podczas homilii Ksiądz Biskup, nawiązując do rozpoczętego właśnie okresu Przygotowania Paschalnego, wymienił trzy drogi, którymi w tym czasie powinniśmy kroczyć: modlitwa, post i jałmużna. Zwracając się do przyszłych lektorów, powiedział: „Ta posługa przypomina nam o jeszcze jednej ważnej drodze - drodze umiłowania Pisma Świętego. Zawsze ma kroczyć nią ten, który został ustanowiony lektorem”. Na zakończenie homilii Ksiądz Biskup modlił się, „by dziś ustanowieni lektorzy umiłowali Pismo Święte, odkrywali w nim obecność Chrystusa, a czytając i głosząc je, cieszyli się Chrystusem i żyli według Jego nauki”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo Marii Magdaleny jest pełne: „Widziałam Pana”

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Domena publiczna

Św. Maria Magdalena

Św. Maria Magdalena
Pieśń nad Pieśniami osiąga tutaj jeden z najwyższych szczytów całej księgi. Oblubienica prosi: „Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu”. W świecie starożytnym pieczęć potwierdzała własność, chroniła i uwierzytelniała. Zostawiała znak, który każdy umiał rozpoznać. Prośba dotyka więc trwałości więzi. Serce oznacza wnętrze człowieka, jego pamięć i wolę. Ramię oznacza działanie. Miłość ma przeniknąć jedno i drugie: być obecna w sercu i w czynie. To przynależność przeżywana całą osobą, trwalsza niż chwilowe wzruszenie. Dalej pada zdanie: „Miłość jest potężna jak śmierć”. W ludzkim doświadczeniu śmierć sięga po każdego. Pieśń zestawia z nią miłość, by ukazać jej siłę i nieustępliwość. Kolejny obraz mówi o żarliwości nieustępliwej jak Szeol - o przywiązaniu, które obejmuje serce całe i niepodzielone. W samym środku wersetu pojawia się zwrot rzadki: „płomień Pański”. Hebrajskie słowo zachowuje skróconą postać imienia Boga. Miłość okazuje się więc ogniem, którego ostateczne źródło bije w samym Panu. Wielkie wody i rzeki nie zdołają jej zagasić. W Biblii wody oznaczają zwykle chaos i zagrożenie; tutaj przegrywają. Ostatnie zdanie odrzuca handel: miłości nie kupuje się za cały majątek domu. Hipolit Rzymski, autor najstarszego chrześcijańskiego komentarza do tej księgi, w szukającej Oblubienicy widział niewiasty, które o świcie biegły do grobu Jezusa. Orygenes odczytywał te słowa jako wezwanie do więzi obejmującej pamięć, wolę i wierność. Kościół słyszy w nich także miłość Boga do duszy i do Kościoła. Ten ogień pozostaje jedyny.
CZYTAJ DALEJ

Widziałam Pana i to mi powiedział

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

źródło: wikipedia.org

Chrystus ukazuje się Marii Magdalenie, Aleksandr Andriejewicz Iwanow, 1834

Chrystus ukazuje się Marii Magdalenie, Aleksandr Andriejewicz Iwanow, 1834

Rozważania do Ewangelii J 20, 1. 11-18. <- KLIKNIJ

Środa, 22 lipca. Święto św. Marii Magdaleny.
CZYTAJ DALEJ

Biegną z Wrocławia do Maryi

2026-07-22 15:56

Magdalena Lewandowska

Uczestnicy 6. Sztafetowej Pielgrzymki Biegowej Wrocław-Jasna Góra

Uczestnicy 6. Sztafetowej Pielgrzymki Biegowej Wrocław-Jasna Góra

Już po raz 6. z parafii pw. Miłosierdzia Bożego we Wrocławiu-Jagodnie wyruszyła na Jasną Górę Sztafetowa Pielgrzymka Biegowa.

Potrwa dwa dni – pielgrzymi mają do przebiegnięcia 160 km, na nocleg zatrzymają się w gościnnym domu Sióstr Świętego Józefa w Kluczborku. Biegną zmieniając się co kilka kilometrów. Odpoczywają na rowerach i w jadących z nimi dwóch samochodach. Jako opiekun duchowy pielgrzymom towarzyszy ks. Kamil Motyka. – Biegniemy do Jasnogórskiej Mamy, by zanieść jej nasze troski, trudy dnia codziennego, ale też nasze radości. W Maryi jest nasze ukojenie i pokrzepienie. Biegniemy, aby się jej oddać na kolejny rok – mówi Zbyszko Roszko, inicjator biegowej pielgrzymki w parafii na Jagodnie. Tłumaczy, że dwudniowa pielgrzymka biegowa to szansa dla osób, które lubią ruch, a nie mają czasu i przestrzeni na dłuższą pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję