Reklama

Krzeszów – 19. Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych do Matki Bożej Łaskawej

2018-09-01 20:46

ksww / Krzeszów (KAI)

Ks. Waldemar Wesołowski

Przybyliśmy do Domu Łaski, by dziękować Bogu za dar wolność Ojczyzny, by podejmować refleksję nad tym, jak bronić wiary, jak żyć wiarą. Polecając się wstawiennictwu Maryi, chcemy uczyć się od Niej życia według logiki Chrystusa – powiedział biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski do uczestników dorocznej pielgrzymki osób niepełnosprawnych.

Do krzeszowskiego sanktuarium maryjnego przybyło blisko 1500 osób niepełnosprawnych ich opiekunów, bliskich i przyjaciół oraz zaproszonych gości. Tegorocznej pielgrzymce zorganizowanej przez legnicką Caritas towarzyszyło hasło: „Z Maryją dziękujemy za Niepodległą”.

Spotkanie rozpoczęło się od katechezy wygłoszonej przez ks. Tomasza Filipka, opiekuna duchowego Wspólnoty Osób Niepełnosprawnych im. św. o. Pio z Legnicy. Ks. Tomasz podkreślił, że wspólnota działa już od 10 lat i ma na swoim koncie wiele osiągnięć. – Tworzymy tę wspólnotę, aby nawzajem się wspierać, zarówno osoby sprawne, zdrowe, jak i niepełnosprawne. Wszyscy możemy sobie nawzajem wiele ofiarować – podkreślił ks. Filipek.

W słowie skierowanym do zgromadzonych wskazał min. na działalność pielgrzymkową wspólnoty, która zwiedziła już wiele miejsc w Polsce i poza jej granicami. – Naszym największym osiągnięciem, które przełamuje wszelkie stereotypu dotyczące osób niepełnosprawnych jest doroczna piesza pielgrzymka osób niepełnosprawnych z Legnicy do Krzeszowa. Podczas wspólnego marszu przełamujemy wszelkie bariery – podkreślił ks. Tomasz.

Reklama

Kolejnym punktem spotkania był koncert organowy w wykonaniu duetu organowego „Ad Libitum Organ Duo” stworzonego przez studentów Akademii Muzycznych we Wrocławiu i Poznaniu – Sebastiana Kresali i Tomasza Padoła. Muzycy wykonali kilka znanych utworów na 4 ręce i 4 nogi na unikatowym instrumencie Michaela Englera.

W południe Mszy św. w bazylice przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Obecny był również bp Marek Mendyk, wieloletni duszpasterz osób niepełnosprawnych, księża z legnickiej Caritas oraz księża pracujący z osobami niepełnosprawnymi oraz pracujący w okolicznych parafiach.

- Jesteśmy tutaj po to, by doświadczyć wewnętrznego ukojenia, uzdrowienia, ale przede wszystkim po to, abyśmy właściwie patrzyli na to, co jest związane z naszym krzyżem i wiedzieli, że jest to ta droga, która prowadzi do prawdziwego zwycięstwa – podkreślił biskup legnicki.

Odniósł się także do 100 rocznicy odzyskania niepodległości i do hasła, jakie towarzyszyło tegorocznej pielgrzymce. – Dzięki współpracy tej zewnętrznej, ludzkiej oraz dzianiu Pana Boga mamy dzisiaj wolność. Od nas zależy, jak ją zagospodarujemy, czy nie wpadniemy w inne pułapki. Nasza obecność tutaj niech nas umocni, byśmy uzyskali wewnętrzny kontakt, komunię z tym jedynym, który zwyciężył szatana. Maryja, posłuszna swojemu Synowi niech nas prowadzi – mówił bp Kiernikowski.

Po Eucharystii, zgodnie z tradycją tych pielgrzymek, biskup legnicki wręczył sześć tytułów Honorowy Przyjaciel Osób Niepełnosprawnych, przyznawanych przez duszpasterstwo osób niepełnosprawnych instytucjom i osobom indywidualnym, które w znaczący sposób działają na rzecz środowiska osób niepełnosprawnych.

W ramach obchodów 100 rocznicy odzyskania niepodległości odbył się także koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu Zespołu Artystycznego Żołnierzy Rezerwy „Rota” ze Złotoryi.

Tegoroczna pielgrzymka zakończyła się odmówieniem Koronki do Miłosierdzia Bożego.

Tagi:
pielgrzymka niepełnosprawni

Pielgrzymka niesłyszących

2019-07-03 08:41

Marian Kałdon
Edycja sandomierska 27/2019, str. V

W tegorocznej pielgrzymce do Rudnika nad Sanem wzięło udział prawie 400 osób głuchych z wielu rejonów naszej Ojczyzny

Archiwum autora
Spotkanie odbyło się w Rudniku nad Sanem

Wspólnota Sióstr Salezjanek Najświętszych Serc, Fundacja imienia ks. Czesława Wali i Duszpasterstwo Niesłyszących Diecezji Sandomierskiej po raz drugi zorganizowali ogólnopolskie uroczystości ku czci św. Filipa Smaldone, założyciela Sióstr Salezjanek i patrona osób niesłyszących. Spotkanie odbyło się na placu budowy ośrodka dla głuchych w Rudniku nad Sanem. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. Łukasz Pasuto z archidiecezji katowickiej, ogólnopolski duszpasterz niesłyszących. Obecni byli także księża z dekanatu oraz duszpasterze, którzy przybyli na uroczystości wraz z pielgrzymami, m.in. z archidiecezji przemyskiej, lubelskiej, diecezji rzeszowskiej, radomskiej, kieleckiej, tarnowskiej. Były także grupy z Zakopanego, Krakowa, Warszawy, Białegostoku i Gdańska. Po Mszy św. pielgrzymi ucałowali relikwie swojego Patrona, a następnie wysłuchali prezentacji o tradycjach wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem – informuje diecezjalny opiekun niesłyszących ks. Stanisław Gurba.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Okryci szatą Maryi

2019-07-10 09:40

Julia A. Lewandowska
Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 16-17

Brązowy szkaplerz to nie talizman, nie ma właściwości magicznych. Noszenie go nie zagwarantuje nam automatycznie zbawienia. Od wieków jest on natomiast symbolem pójścia za Chrystusem na wzór Maryi, najdoskonalszej uczennicy Pana

Grażyna Kołek

Historia szkaplerza świętego sięga XIII wieku, kiedy pewnemu bogobojnemu człowiekowi – Szymonowi Stockowi w Cambridge w Anglii ukazała się Matka Boża. Szymon był generałem Zakonu Karmelitańskiego i dostrzegając zagrażające zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie do Matki Bożej o pomoc. W nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, synu najmilszy, szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej chwili karmelici noszą szkaplerz jako znak szczególnej więzi z Maryją. W 1910 r. papież Pius X zezwolił na zastąpienie szkaplerza (dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami) medalikiem szkaplerznym.

Dwie obietnice i dwie łaski

Tradycja Karmelu wiąże ze szkaplerzem obietnice i łaski Maryi, które przekazała Ona generałowi zakonu i zapewniła je noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. Papież Jan XXII ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z 1322 r. i dzięki niemu szkaplerz stał się powszechny. W bulli jest mowa o tzw. przywileju sobotnim. Po pierwsze, Matka Boża obiecała, że „kto w nim (szkaplerzu – przyp. aut.) umrze, nie dozna ognia piekielnego”, a w drugiej obietnicy zapewniła o wybawieniu z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Rychłe wybawienie z czyśćca otrzymają ci, którzy nosząc szkaplerz, zachowają czystość według stanu i wierność modlitwie: „Ja Matka w pierwszą sobotę po ich śmierci miłościwie przyjdę po nich i ilu ich zastanę w czyśćcu, uwolnię i zaprowadzę na świętą Górę żywota wiecznego”. Obok tego Matka Boża obiecała wspierać noszących szkaplerz na drodze naśladowania Chrystusa, a w ostatniej godzinie życia pomóc w ostatecznej walce o wieczne zbawienie. Noszący szkaplerz święty ma również uczestnictwo w dobrach duchowych całego Zakonu Karmelitańskiego za życia i po śmierci (Mszach św., pokutach, modlitwie i ofiarach).

Szkaplerz to potężna tarcza

– Znam wiele osób okrytych szatą Maryi – szkaplerzem świętym i propozycję podzielenia się doświadczeniem opieki Matki Bożej z Góry Karmel skierowaną właśnie do mnie przyjęłam z zaskoczeniem. Jestem tylko cząstką Bractwa Szkaplerza Świętego w parafii pw. Świętych Pierwszych Męczenników Polski – mówi Irena Karpeta z Częstochowy. – Po zastanowieniu propozycję odebrałam jako znak Bożej ekonomii w moim życiu. Z perspektywy lat rozumiem, że całe moje życie i to, co przede mną – łącznie z wiecznością – jest realizacją Bożego planu dla mnie i obecności w nim Maryi. W realizację tego planu wpisuje się też przyjęcie szkaplerza świętego z rąk ówczesnego księdza wikariusza, a obecnie karmelity – o. Adama Hrabiego. To przez jego kapłańską posługę i przykład życia zostało we mnie zasiane ziarenko duchowości karmelitańskiej i pojawiło się pragnienie przyjęcia szkaplerza. Data też jest znacząca – mamusia i ja przyjęłyśmy szkaplerz w uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel 16 lipca 2001 r. Otrzymałyśmy wtedy dar matczynej opieki Maryi i szczególnych łask obiecanych wszystkim okrytym Jej płaszczem, ale też dar, który stawia wymagania, by doskonalić się w Jej cnotach. Napisałam kiedyś: „Maryjo – Drabino Jakubowa/ Flos Carmeli/cnót boskich najpiękniejszy wzorze,/ kto Ciebie naśladuje/ Niebo osiągnąć może!”. Wstępując w 2002 r. do Bractwa Szkaplerznego, przyjęłam wszystkie wypływające z tego zobowiązania i zawierzyłam się całkowicie Matce Karmelu. Ona pomagała mi opiekować się chorą mamusią i jest obecna w moich własnych doświadczeniach zdrowotnych. Od Niej uczę się pokory, zaufania, posłuszeństwa, wdzięczności, radości wbrew wszelkim przeciwnościom i otwartości na drugiego człowieka. Przez te wszystkie lata, obleczona szczególnym znakiem bliskości Maryi, Jej zawierzam się na nowo każdego ranka i z Nią zanurzam się w sen. Dla mnie szkaplerz jest potężną tarczą i osłoną przed złym, ale i wielkim zobowiązaniem, by szata mojego życia była tkana na wzór życia Maryi.

Życiowy drogowskaz

– Odkąd tylko pamiętam, kochałem Matkę Bożą. Zachwycały mnie Jej matczyna miłość i opieka, którą zawsze odczuwałem – mówi Kazimierz Świeżak, animator Bractwa Szkaplerza Świętego w Prowincji Krakowskiej. – Dlatego kiedy w 2001 r. karmelita o. Dawid w przystępny sposób opowiedział nam, jakim darem Matka Boża obdarzyła swoje dzieci, nie wahałem się i od razu wiedziałem, że pragnę też przyjąć szkaplerz święty. Celem każdego katolika jest przecież osiągnięcie zbawienia, a Pan Bóg nigdy nie nakłada na nas ciężarów nie do uniesienia i nie żąda zbyt wiele. Przyjmując szkaplerz święty, zobowiązałem się do codziennego odmawiania modlitwy „Pod Twoją obronę”, noszenia szkaplerza świętego i pobożnego życia. Daje mi to nadzieję na szczególne miejsce w sercu Matki Bożej i wierzę, że moje życie jest pod Jej szczególnym spojrzeniem i że nie pozwoli mi Ona pogubić się w drodze do nieba. Widzę też, jak Matka Boża przez te wszystkie lata nieustannie pobudza mnie do przemiany życia. Staram się regularnie spowiadać w czasie pierwszych piątków miesiąca, a w 2017 r. obudziło się we mnie pragnienie, żeby zostać nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. Wszystko, co dobre w moim życiu, zawdzięczam Bożej łasce, opiece Królowej szkaplerza świętego i, oczywiście mojej żonie.

Szkaplerz przyjąłem 16 lipca 2001 r. z rąk o. Dawida Ulmana, karmelity z Czernej. Do jego przyjęcia zachęciło mnie zapewnienie Matki Bożej o Jej szczególnej opiece, pomocy i obronie w niebezpieczeństwach duszy i ciała oraz o tym, że kto w nim umrze, nie dozna ognia piekielnego, a Matka Boża wybawi go z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Zachwyciło mnie to. Szkaplerz stał się dla mnie drogowskazem w życiu, ponieważ jego przyjęcie zobowiązuje również do naśladowania cnót Matki Bożej, starania się o świętość życia, codziennej modlitwy.Widzę, jak to ważne wydarzenie wpłynęło na całe moje życie i ciągle je zmienia.

* * *

Maryja stanowi klucz do zrozumienia Pana Boga i jako Matka dba o wszystkie swoje dzieci. Św. Jan Paweł II podczas audiencji ogólnej 25 lipca 1988 r. w Watykanie powiedział: „A może dzieci potrzebują jakiejś szczególnej szaty, czegoś więcej niż zwykłe odzienie? (...) I właśnie Ona, Dziewica Karmelu, Matka szkaplerza świętego, mówi nam o swej macierzyńskiej trosce, o swym zatroskaniu o nasze odzienie; o nasze odzienie w sensie duchowym, którego szkaplerz jest symbolem, o odzianiu nas łaską Bożą i o wspomaganiu nas, aby zawsze była białą ta szata, którą (...) otrzymaliśmy podczas chrztu świętego. Ta biała szata jest symbolem owej duchowej szaty, w którą została przyobleczona nasza dusza – szaty łaski uświęcającej. Współpracujcie z tą dobrą Matką, Matką szkaplerza świętego, która dba bardzo o wasze szaty, a szczególnie o tę szatę, którą jest łaska uświęcająca w duszach Jej dzieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święta szata

2019-07-16 20:50

Beata Pieczykura

W klasztorze pw. Miłosierdzia Bożego w Częstochowie w uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, 16 lipca, Mszy św. przewodniczył oraz homilię wygłosił bp Andrzej Przybylski.

Beata Pieczykura/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Święta szata

Do licznie zebranych powiedział: – Czas ucieka, a szkaplerz niesie nas ku wieczności. Do nieba prowadzi nas m.in. wielki znak szkaplerza świętego. Razem ze siostrami my, tu zgromadzeni w Karmelu w Częstochowie, chcemy odnowić przywiązanie do szkaplerza, wiarę w ten święty znak i to wszystko, co on oznacza. Ksiądz Biskup przypomniał, że szkaplerz jest świętą szatą, która oznacza przyobleczenie się w Chrystusa, czyli decyzję przemiany życia, by każdego dnia stylem życia naśladować Jezusa i Jego Matkę. Tym, którzy zdecydowali się przyjąć szkaplerz, przedstawił obowiązki (takie jak współpracować z łaską, często spowiadać się, odmawiać znaczoną w dniu przyjęcia modlitwę, czynić dobrze bliźnim), a przede wszystkim obietnice, że znajdują się pod szczególną opieką Matki Bożej w trudach i niebezpieczeństwach życia ziemskiego, zostaną zachowani od wiecznego potępienia, a Matka Jezusa już w pierwszą sobotę po ich śmierci uwolni z czyśćca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem