Reklama

Przyłącz się do paczki

Niedziela częstochowska 3/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Studenci z częstochowskiego Duszpasterstwa Akademickiego „Emaus” zastanawiali się jak i komu pomóc przy okazji św. Mikołaja i gwiazdkowych prezentów na Boże Narodzenie. Wielu z nich, po ubiegłorocznych doświadczeniach w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, stwierdziło, że dzieci z domów dziecka i świetlic środowiskowych mają czasem przesyt mikołajkowych akcji. Ktoś podsunął pomysł, aby wynaleźć konkretne adresy z biedniejszych ulic Częstochowy i z gwiazdkowymi prezentami wyruszyć wprost do domów rodzinnych. Tak się też stało. Z parafii katedralnej studenci otrzymali kilkadziesiąt adresów do rodzin z ulic: Przechodniej, Małej, Stawowej, Piotrkowskiej, Ogrodowej i Krakowskiej i powędrowali tam wieczorem 22 grudnia. Prezenty zbierali prawie przez cały grudzień. Zabawek, słodyczy i owoców starczyło na zrobienie ponad 80 solidnych paczek. Korowód mikołajowy liczył kilkanaście osób. Obok Biskupa Mikołaja była cała jego asysta.
Na początku studentów spotkało małe zaskoczenie: okazało się, że ludzie mogą przestraszyć się nawet św. Mikołaja. Lokatorka z pierwszego domu, w którym się pojawili, omal nie zemdlała na widok takiego bajkowego towarzystwa. Po chwili przedstawiła jednak swoje dzieci i pozwoliła na ich spotkanie ze św. Mikołajem. Potem było już znacznie lepiej. Wieść o tym, że na ul. Małej jest św. Mikołaj, rozeszła się lotem błyskawicy. Szybko znalazł się doskonały przewodnik - mały Szymon z V klasy szkoły podstawowej. Szymek prowadził gości bezbłędnie do mieszkań, w których była niekiedy liczna gromadka dzieci. Dysponował dokładną wiedzą o swojej ulicy, wiedział, gdzie można kupić alkohol, w którym domu pije się denaturat oraz kto i kiedy dokonuje w okolicy największych rozbojów. Był dumny ze swojej wiedzy. Mikołajowej delegacji przysłużył się jednak wyborniej, wskazując mieszkania najbiedniejszych dzieci. Okazało się, że lista z adresami bardzo się poszerzyła, dlatego akcję trzeba było zakończyć dużo wcześniej. Znów sprawianie komuś przyjemności okazało się tak naprawdę zyskiem dla ofiarodawców. Studenci podkreślali, że było to dla nich ważne doświadczenie. Zobaczyć, w jakiej biedzie żyją ludzie oraz do czego potrafi doprowadzić rodzinę choroba alkoholowa - to jedno ze smutniejszych, ale bardzo cennych doświadczeń.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Spalić kościoły, połamać krzyże". Skandal na finale WOŚP w Jaśle

2026-02-04 15:49

[ TEMATY ]

skandal

Jasło

nawoływanie do palenia kościołów

finał WOŚP

Karol Porwich/Niedziela

Do skandalicznej sytuacji miało dojść podczas 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Jaśle. Ze sceny jeden z zespołów nawoływał do palenia kościołów i łamania krzyży - podaje portal wirtualnejaslo.pl.

W sieci pojawiły się nagrania, na których słychać, jak jeden z zespołów podczas finału WOŚP w Jaśle wykrzykuje hasła "spalić kościoły" i "połamać krzyże". Wszystkiemu przysłuchiwały się także dzieci i młodzież, uczestniczące w koncercie.
CZYTAJ DALEJ

Rusza proces prof. Wojciecha Roszkowskiego przeciwko minister Barbarze Nowackiej

2026-02-06 13:46

[ TEMATY ]

prof. Wojciech Roszkowski

Barbara Nowacka

Karol Porwich/Niedziela

Prof. Wojciech Roszkowski

Prof. Wojciech Roszkowski

Przeprosin oraz ponad pół miliona zł zadośćuczynienia od minister edukacji narodowej, Barbary Nowackiej, domaga się autor podręcznika do przedmiotu Historia i teraźniejszość, prof. Wojciech Roszkowski. W piątek ruszył proces.

Sąd Okręgowy w Warszawie w piątek zajął się sprawą, w której historyk prof. Wojciech Roszkowski pozwał szefową Ministerstwa Edukacji Narodowej za słowa z października 2024 roku. Barbara Nowacka powiedziała wtedy, że na każdej stronie szkolnego podręcznika do Historii i teraźniejszości były kłamstwa.
CZYTAJ DALEJ

Od USA może zależeć istnienie Polski

2026-02-07 14:38

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Adobe Stock

Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.

Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję