Reklama

O świętości

Zbliża się dzień Wszystkich Świętych. To dobra okazja, żeby na nowo zastanowić się nad świętością. Jest to temat, który co jakiś czas powraca w oazowej formacji i dysputach, więc nikomu pewnie nie będzie obcy. Otworzyliśmy na ten temat dyskusję na Forum na stronie Ruchu Światło-Życie naszej diecezji: www.adonai.w.pl. Młodzi ludzi pisali o tym, jaki jest ich ideał świętości, kto to jest święty i jaki on jest. Póki co, wiemy przynajmniej, że „taki mały, taki duży może świętym być”, „każdy święty chodzi uśmiechnięty” itp. Fragmenty dyskusji drukujemy poniżej.
Ks. Dariusz Gronowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bulionek: - Mój ideał świętości? hmmm.... Myślę, że osoba, która mimo grzechu podnosi się i dąży do Pana. Która mimo wielu przeciwności i zasadzek złego, nie ustaje w kroczeniu za Jezusem. Bo przecież ludzką rzeczą jest grzeszyć, a szatańską trwać w grzechu.
Kto to jest święty? Jaki jest? Myślę że dobrym słowem byłoby określenie „powołany”. Powołany do świętości, namaszczony szczególną łaską, ale również pełen samozaparcia i dobra... Na myśl przychodzą mi słowa: „Przecież albo będziemy święci, albo potępieni”.
Mamy wybór.

Biedronka: - Moim zdaniem codziennie możemy spotkać ludzi, którzy małymi kroczkami dążą do świętości przez podanie ręki potrzebującemu, przez takie malutkie dobro, jakie czynią każdego dnia i tym samym starają się, aby świat był lepszy... Święty nie jest idealny, czytając Pismo święte, można to wyraźnie zauważyć, często święty miał „czarną przeszłość”, ale sam fakt, że potrafił podnieść się i powiedzieć Panu „przepraszam” sprawił, że On dokonał w nim wielkiego dzieła i sprawił, że stał się lepszy...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bulionek: - Dokładnie tak Biedronko! Znakomicie wytłumaczyłaś moje słowa...
„Przecież albo będziemy święci albo potępieni”. Mamy wybór.

Reklama

roi: - hmmm... Dla mnie chyba najważniejsze cechy osoby świętej to normalność i umiejętność współodczuwania... Wg mnie „normalność” to cecha kogoś, kto umie zmywać naczynia, sprzątać, być zwykłym człowiekiem, kto nie wynosi się nad innych... „Współodczuwanie” to cecha kogoś, kto umie zapytać, dlaczego ktoś jest smutny, kogoś, kto nie osądza i umie zrozumieć... Oczywiście Pan Jezus to ideał, jadł z celnikami i mył nogi... Próbuję dążyć do świętości, ale nie zawsze chętnie sprzątam i umiem współodczuwać... Jednak do dalszego działania mobilizuje mnie oprócz Boga drugi człowiek, bo wydaje mi się, że jest wielu świętych wśród nas.

Karolcia: - Wokół nas jest wielu świętych. Czasami nie potrafimy ich dostrzec, a oni stoją tak blisko.

Owca: - Ja jeszcze do wymienionych przez Was cech dodałabym pokorę i odwagę. Odwagę życia w zgodzie ze swoim (dobrze ukształtowanym) sumieniem, nie podporządkowując się modzie. Myślę, że święty musi umieć mówić „nie” i starać się wszystkie swoje działania podejmować z miłości. To odnośnie tego, jaki święty powinien być. A kim są święci? Są ludźmi takimi jak my, którzy w swoim życiu uczyli się odczytywać swoje powołanie, którzy starali się je realizować, którzy każdego dnia uczyli się miłości do Boga obecnego w człowieku. Są naszymi przyjaciółmi, chyba najlepszym tego świadectwem jest posiadanie przez każdego z nas swojego patrona od momentu chrztu, potem również od bierzmowania. Są oni tymi, którzy opiekują się nami w sposób szczególny.

Biedronka: - Właśnie doszłam do wniosku, że każdy z nas w sakramencie chrztu „rodzi się” świętym.... Dostaje od Pana Boga taką białą szatkę, która jest nieskazitelnie czysta, podczas życia ta szatka się zużywa..., tzn. często się brudzi, przez nasze grzechy... a jedynym sposobem na wypranie jej jest spowiedź i zadośćuczynienie...

Reklama

Pilotka Agnieszka: - No, no, no, ciekawy temat. Wydaje mi się, że do tych wszystkich cech, które zostały już wymienione, należy dodać życie i postępowanie według ducha, a nie według ciała, a raczej chyba próby takiego życia. Nie jest to łatwe, ale święty nigdy się nie poddaje i w swym życiu kieruje się darami Ducha Świętego, daje świadectwo swoją codziennością, zwykłymi, małymi sprawami. I tak mi się wydaje, że osoby święte tu na ziemi, to po prostu osoby, w których wyraźnie widać Chrystusa, który jest przecież w każdym z nas (szkoda tylko, że tak często jest On tak bardzo ukryty).
No, więc wszystkim życzę powodzenia w dążeniu do świętości. Z Panem Bogiem

Gosia-roGosia: - Święty... to ktoś, kto pozwala Bogu działać przez siebie. To ktoś... kto próbuje kochać i traktować innych tak, jakby chciał tego Pan. To ktoś, kto twardo stąpa po ziemi, ale żyje niebieską rzeczywistością.

Agnus: -... to możesz być Ty, to mogę być ja - jeśli tylko zechcemy, jeśli tylko zadziałamy.

Skiba: - Kiedyś słyszałem takie zdanie, że świętym jest każdy po dobrze odbytej spowiedzi, czyli praktycznie może nim być każdy. Być może jest się nim wtedy, gdy dozna się prawdziwej jedności z Bogiem, nieważne, jak się do tego dojdzie, ale ważne, żeby być w Nim a On w nas. A wszystkie wymieniane przez was cechy są ludzkie, więc po części są w każdym z nas.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Dlaczego Bóg dopuścił do tej tragedii?

2026-08-21 08:45

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje młodego człowieka piszącego z zachwytem o zjednoczeniu z Chrystusem — człowieka, który później stanie się jednym z największych przeciwników religii. Trzecia prowadzi nas na nocny spacer C.S. Lewisa z J.R.R. Tolkienem i do zaskakującej podróży, podczas której niewierzący pisarz odkrył, że… już wierzy.

Dlaczego św. Piotr rozpoznał w Jezusie Mesjasza, choć faryzeusze wiedzieli o religii znacznie więcej? Czy wiara jest rezultatem logicznego rozumowania, osobistej decyzji, a może darem, którego człowiek nie potrafi sam sobie zapewnić? I co zrobić, gdy czujemy, że nasze połączenie z Bogiem staje się coraz słabsze?
CZYTAJ DALEJ

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Co nowego w szkole? „Kompas Jutra”, edukacja seksualna, strączki i religia na marginesie

2026-08-21 20:55

[ TEMATY ]

szkoła

religia

1 września

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

1 września 2026 roku uczniowie wrócą do szkoły, która ma być bardziej nowoczesna, praktyczna i przygotowana na przyszłość. Tak przynajmniej brzmią ministerialne zapowiedzi. Kiedy jednak spojrzymy na listę zmian, można odnieść wrażenie, że po raz kolejny najłatwiej reformuje się szkołę zza ministerialnego biurka. A rachunek za reformę dostaną nauczyciele.

„Kompas Jutra” – nazwa brzmi znakomicie. Kompas powinien jednak wskazywać kierunek. Tymczasem polska szkoła od lat przypomina statek, na którym każda kolejna ekipa przestawia ster, wymienia mapę i zapewnia załogę, że właśnie rozpoczyna się najważniejszy rejs w historii oświaty. Od września nowa podstawa programowa obejmie przedszkola oraz klasy I i IV szkoły podstawowej. W kolejnych latach reforma będzie wchodziła do następnych roczników. Niby mniej szczegółowej wiedzy, więcej kompetencji, doświadczeń i praktyki – przekonuje MEN, ale gdzie wychowanie? W klasach IV–VI pojawi się trzygodzinna przyroda, łącząca biologię, geografię, fizykę i chemię. Zajęcia mają odbywać się również w co najmniej dwugodzinnych blokach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję