Trwa moda na wiejskie sprzęty. Rok temu maszyny rolnicze, meble i narzędzia, które wypożyczono z zagród wiejskich do ozdobienia wystawy z okazji Międzynarodowych Targów Chleba w Jaworze, nie wróciły
do właścicieli. Znalazły nabywców. Wystawę zorganizowano też podczas tegorocznych targów, od 27 do 29 sierpnia. Na niej - m.in. maszyna do szycia, która posłużyła jako stolik, odczyszczony do czystego
drewna kredens kuchenny, stara skrzynia posagowa, z której teraz „wylewały” się chleby. Do tego kwiaty, zboża, przetwory, bo to już prawie jesień. Skąd pomysł wystawy? - Żeby młodzież
nie kojarzyła Targów Chleba z imprezą piwną, musiał pojawić się element wiejski, bo chleb to przecież także trud rolnika. Nie mamy magazynu ze starymi wiejskimi sprzętami, więc wypożyczamy je od rolników,
choć nie jest to łatwe, bo wieś od dawna penetrowana jest przez handlarzy antyków. Za stary kredens czy szafę proponują często nowy mebel. Obecnie świadomość rolników jest już większa, nie dają się już
tak łatwo nabrać. A amatorów na rustykalne meble coraz więcej - opowiadają doradcy z Rejonowego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Jaworze. Tegoroczną wystawę przygotowali doradcy Wiesław Gołuch z Jawora,
Jan Madurski z Bolkowa i Mirosław Filewski z Skały w gminie Wądroże Wielkie (na zdjęciu).
Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.
Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
Otwarcie świątyni Boga w niebie i ukazanie się Arki Przymierza to obraz o wielkiej gęstości. Arka zaginęła wraz z pierwszą świątynią. Tradycja żydowska opowiadała, że Jeremiasz ukrył ją przed zdobywcami, a odnaleziona zostanie dopiero, „gdy Bóg zgromadzi swój lud” (2 Mch 2,4-8). Jan widzi ją teraz w niebie. Nic z wierności Boga nie zaginęło, przymierze trwa nienaruszone. Liturgia uroczystości celowo zestawia ten widok z następnym. Zaraz po Arce ukazuje się Niewiasta. Kościół od wieków czyta to sąsiedztwo mariologicznie, widząc w Maryi żywą Arkę, w której zamieszkało Słowo.
Dzisiejsze święto państwowe ma formalną nazwę „Święto Wojska Polskiego”, ale chyba dużo częściej kojarzy się z obchodami rocznicy „Cudu nad Wisłą” lub „Bitwy Warszawskiej”. Różnica między tymi nazwami ma swoje poważne podłoże polityczne.
Termin z „cudem” w nazwie wymyślili, a na pewno lansowali przeciwnicy polityczni Józefa Piłsudskiego, m.in. Stanisław Stroński, aby pomniejszyć jego sukces. W ten sposób sugerowali, że wygrana była dziełem losu lub opieki Bożej, skoro Polska była w tak trudnym położeniu. Ci, którzy chcą podkreślić siłę polskiego oręża, wolą mówić o dniu „Bitwy Warszawskiej”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.