Reklama

Litania w Galerii

Wielkim wydarzeniem kulturalnym tuż przed Świętami Wielkanocnymi stała się wystawa 25 grafik z cyklu „Litania Loretańska” słynnego rzeźbiarza prof. Stanisława Słoniny. Wystawę zorganizował Marek Zalewski, dyrektor „Galerii C”, mieszczącej się w Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie przy ul. Strażackiej.

Niedziela płocka 19/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Autorem prezentowanych prac w „Galerii C” jest znakomity rzeźbiarz, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, wychowawca wielu pokoleń artystów, który może poszczycić się wielkim dorobkiem artystycznym. Wśród jego różnorodnych dzieł są pomniki, rzeźby ażurowe, płaskorzeźby, malarstwo. Wszystkie prezentują oryginalny i niepowtarzalny styl Artysty.
Poważną część tej twórczości stanowią dzieła o charakterze sakralnym. Od dawna w jego pracach widoczny jest motyw maryjny, szczególnie zauroczenie Jasnogórską Madonną. Obrazy Profesora są eteryczne, pełne światła, głęboko przemyślane i przemodlone.
W klasztorze Jasnogórskim Ojców Paulinów można oglądać cykl Madonn, a motywem i inspirację ich powstania były słowa modlitwy Zdrowaś Maryjo. Ten cykl reliefów na desce, zatytułowany Kalendarium Maryjne powstał w latach 80., zaś motywem przewodnim jest sylwetka Matki Bożej Częstochowskiej dyskretnie pojawiająca się w każdej z dwunastu kompozycji. Na kanwie tego motywu w 1991 r. powstał projekt bramy z ażurowym obrysem sylwetki Jasnogórskiej Ikony.
Prezentowany w Ciechanowskiej „Galerii C” cykl obrazów pod nazwą Litania Loretańska obejmuje 25 obrazów. W ciemnych konturach zarysowujących Madonnę Jasnogórską odnajdujemy poszczególne wezwania. Cykl jest jeszcze niedokończony - stanowi go na razie 25 z zaplanowanych 60 prac. Owe „rysunki” - jak je nazywa Profesor - nie ilustrują wprost wersetów z Litanii, lecz pomagają jedynie wrażliwej wyobraźni wniknąć w głąb transcendentnej refleksji przy odmawianiu wezwań loretańskiej modlitwy.
W dniu otwarcia wystawy Profesor wraz z małżonką Elżbietą zaszczycili Ciechanów swą obecnością. Artysta oprowadzał po wystawie, pięknie i szeroko objaśniając poszczególne obrazy.
Litanię rozpoczynają słowa: „Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson”. Jak wyrazić ową zaczerpniętą z greki prośbę o Boże zmiłowanie? Profesor mówił, że długo się zastanawiał, aż w końcu uznał że trzeba sięgnąć do najprostszych skojarzeń. Kościół jako obiekt architektoniczny osłaniający sacrum i obiekt gromadzący w sobie wiernych głoszących Bożą chwałę - jest szczególnym miejscem, w którym słowa „Kyrie elejson” są najlepiej wyrażalne. Stąd też okno gotyckiej katedry, przez które przenika światło od wewnątrz stało się znakiem pierwszych słów Litanii.
Profesor, przechodząc od obrazu do obrazu, wyjaśniał poszczególne symbole w nich zawarte:
Pocieszycielko strapionych - z ciemnego tła ujawnia się tylko ręka Matki Bożej, a z niej promieniuje intensywne światło. Tego światła jest tyle, że wystarczy go dla każdego strapionego, by zapalić w nim iskierkę nadziei i pocieszenia.
Bardzo ciekawa myśl została zawarta w obrazie Przyczyno naszej radości. „Każdy indywidualnie doznaje czasami łaski radości i nawet w skrytości ducha przyznaje się do Tej, która bywa jej Przyczyną - opowiadał Autor obrazów. - Takiej radości, takiej zbiorowej dumy, wręcz narodowego szczęścia, jakiego doznali Polacy po wyborze Jana Pawła II, dawno nie było. Stąd też w sylwetce tej, która jest Przyczyną, osadzona jest poświata Watykanu - naszej radości... bo tam jest nasz ukochany Rodak - Papież Jan Paweł II” - mówił prof. Słonina.
Najtrudniejszy do zinterpretowania był - według Profesora - werset „Święta Trójco, Jedyny Boże”. Autor wciąż jeszcze poszukuje właściwego odniesienia do istoty tego wersetu. Umowny trójkąt jest symbolem, bardzo ważnym symbolem, ale jednak tylko symbolem. Skupia on w sobie jak w pryzmacie wiązkę energii, Boskiej energii, która rozstrzępiona jest na poszczególne Boskie Trzy Osoby i zarazem jest Jednością.
Artysta objaśnił też, że każdy z obrazów jest swoistą Maryjną Bramą - do naszych ludzkich odniesień, mogących pogłębić sens wypowiadanych w Litanii wersetów. „Taki jest cel tego cyklu i tej wystawy” - powiedział na zakończenie Rzeźbiarz.
Z dużym zainteresowaniem i w skupieniu oglądano poszczególne obrazy Litanii Loretańskiej, która jest zapisem głębokich zadumań i wrażliwości Artysty.
Znany artysta prof. Gustaw Zemła po obejrzeniu Litanii napisał: „Obszedłem wystawę kilkakrotnie i kiedy pierwsze wrażenia się uspokoiły, zacząłem się wgłębiać w treść i odkryłem znajome wersety Litanii Loretańskiej. Tak - to »Wieża z kości słoniowej«, a tam »Brama niebieska«, dalej »Dom Złoty«, »Gwiazda zaranna« i Duch Święty płomienny, ulotny jak tchnienie, a wszystko niedopowiedziane, aluzyjne, natchnione. Po pewnym czasie zorientowałem się, że już nie szukam wersetów i ich znaczenia, że sam zacząłem się modlić, ale nie słowami, lecz znakami, które wymyśliłeś i które wprowadziły mnie w nastrój jakiegoś dziwnego spokoju, zamyślenia i czułem, że przeszedłem przez tę »Bramę Maryi«, którą otwarłeś przed nami”.
Gdy otwierano w Ciechanowie wystawę prac prof. Stanisława Słoniny trwał jeszcze Wielki Post. Jestem przekonany, że Litania Loretańska pomogła wielu ludziom zbliżyć się do Boga przez Maryję ukazaną w grafikach tego wybitnego Artysty.

Stanisław Słonina urodził się 11 kwietnia 1936 r. w Krzczonowie (woj. małopolskie), studiował w Zakopanem u prof. A. Kenara oraz w ASP w Warszawie u prof. M. Wnuka, gdzie otrzymał dyplom z wyróżnieniem w 1962 r. Laureat licznych naród. Prace Profesora znajdują się w zbiorach m. in. Muzeum Narodowego w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz zbiorach prywatnych w kraju i za granicą.
Prof. Słonina jest autorem pomnika Jana Pawła II w Buenos Aires, za który otrzymał złoty medal Parlamentu argentyńskiego w 2000 r.
Autor pomników Marszałka Józefa Piłsudskiego w Częstochowie i Płocku, jak również autor pomnika bp. Andrzeja Noskowskiego w Pułtusku.
Na powitanie Trzeciego Tysiąclecia przed kościołem środowisk twórczych w Warszawie na Pl. Teatralnym została postawiona symboliczna Brama z ażurowym obrysem sylwety Ikony Jasnogórskiej autorstwa prof. Słoniny. Przez tę bramę przeszło kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Marzeniem Profesora jest, aby jeszcze za jego życia znalazł się sponsor, który pokryłby koszty budowy bramy w skali 1:1 (wysokość 8 m) w białym granicie - i aby ona stanęła na Jasnej Górze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus jest w oczywisty sposób bardzo wymagający

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pixabay.com

Rozważania do Ewangelii Mt 5, 20-26.

Piątek, 27 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Wielki Post jest wielkim czasem na czyny

2026-02-23 17:27

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Wielki Post jest wielkim czasem na czyny, konkretne czyny płynące z wiary, czyny, które umacniają moją wiarę osobistą i zarazem zapraszają do jej przyjęcia tych, co wiary nie posiadają, którzy od niej odeszli, którzy z nią walczą lub się z niej naśmiewają.

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie».
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję