Reklama

Idźcie i głoście! Gimnazjaliści w seminarium

2017-02-24 18:03

Szymon Opała

Szymon Opała

W dniach 17–19 lutego 2017 roku w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Legnickiej miały miejsce rekolekcje powołaniowe dla młodzieży męskiej ze szkół gimnazjalnych. Przyjechało ponad sześćdziesięciu chłopców z całej diecezji.

Niektórzy byli po raz pierwszy, innych można nazwać „stałymi bywalcami”, albo też „weteranami” (byli już trzy albo cztery razy). Każdego roku rekolekcjom towarzyszy hasło. W tym roku brzmiało „Idźcie i głoście”. Jest to wezwanie Jezusa Chrystusa do wszystkich Jego uczniów, aby zechcieli podjąć to bardzo ważne zadanie, jakim jest niesienie Ewangelii całemu światu. To jest nasz obowiązek i wielki przywilej zarazem.

Rekolekcje to wyjątkowy czas bardzo intensywnej rozmowy z Bogiem. Rozpoczął się on w piątek wieczorem. Na spotkaniu z młodzieżą rektor ks. Piotr Kot przedstawił ideę organizowania rekolekcji w takiej formie i podziękował wszystkim przybyłym za zdecydowanie oddania Panu Bogu swojego wolnego czasu. „Teraz w pewnym sensie tracicie czas. Ale tracicie, aby zyskać coś więcej. Coś, czego nie można kupić, albo na to zapracować, co można otrzymać tylko dając coś z siebie”.

Alumni legnickiego „Domu Ziarna”, jak jest nazywane seminarium, przygotowali dla uczestników prawdziwą ucztę duchową. W piątek wieczorem wspólnie celebrowali nabożeństwo Krzyża Świętego połączone z odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych. Wielu uczestników zostało poruszonych głosem Boga. Były łzy radości i szczęścia, ale były też głębokie przemyślenia. Nie zabrakło też chętnych do skorzystania z sakramentu pokuty. W sobotę natomiast było nabożeństwo uwielbieniowe, w którym wszyscy dziękowali Bogu za to, że są, że mogą się spotkać i widzieć Chrystusa w drugim człowieku. W sobotę Mszy św. przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, natomiast w niedzielę bp Marek Mendyk.

Reklama

Mimo krótkiego, ale bardzo intensywnego, czasu rekolekcji wielu uczestników zapewnia, że są po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz. Alumni każdego dnia modlą się o nowe powołania do służby w Kościele Chrystusowym. Kto wie, może któryś z uczestników tegorocznych rekolekcji pewnego dnia zgłosi się jako kandydat do seminarium, a kilka lat później zostanie wyświęcony na prezbitera, który będzie szedł i głosił Chrystusa wszystkim ludziom, których spotka?

Świadectwa:

Radosław Sapała, parafia pod wezwaniem św. Jacka w Legnicy:
Na rekolekcje seminaryjne przyjechałem już po raz trzeci. Chciałem doświadczyć spokoju i wyciszenia, które sprzyjają modlitwie. Musiałem oderwać się od codziennego zabiegania. W rekolekcjach największe wrażenie wywarły na mnie adoracje oraz niesamowite skupienie, jakie panuje w seminarium. Podobały mi się także prace w grupach, które były prowadzone przez kleryków. Tematem naszej pracy w grupie była właśnie „modlitwa”, a więc t, co u samego początku zmotywowało mnie do uczestniczenia w rekolekcjach seminaryjnych. Mam już w planach aby przyjechać na kolejne rekolekcje seminaryjne.

Adam Swatek, parafia pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej w Rokitkach:
Na rekolekcje seminaryjne przyjechałem już po raz drugi. Moją motywacją było to, aby rozmyślać nad powołaniem, a konkretniej nad tym, do czego Bóg mnie powołuje, do jakiej służby? Czy Bóg powołuje mnie do bycia kapłanem? Czy też Bóg powołuje mnie do bycia osobą świecką? Piątkowa adoracja krzyża była pierwszym punktem, który bezpośrednio do mnie przemówił. Podczas adoracji miało miejsce odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Było to dla mnie ponowieniem i uaktualnieniem włączenia się do Kościoła. Doświadczyłem ponownego narodzenia z wody chrztu. Kolejnym ciekawym punktem w planie rekolekcji były prace w grupach. Tematem naszej grupy było: „ Liturgia Eucharystyczna jako miejsce głoszenia Słowa Bożego”. Opracowując podany temat opieraliśmy się głównie na Liturgii Słowa. Liturgia Słowa na równi z Liturgią Eucharystyczną stanowią centrum każdej Mszy świętej. Głównie staraliśmy się zwrócić uwagę jak słowo Boże powinno być głoszone i przyjmowane przez każdego człowieka.

Oskar Nogal, parafia pod wezwaniem Świętego Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Świeradowie Zdrój:
Na rekolekcje seminaryjne przyjechałem już po raz szósty. Postanowiłem zacząć ferie z Bogiem. Modlitewna atmosfera jest tutaj cudowna. Jak już raz się wejdzie w klimat seminaryjnych rekolekcji, to ciągle chce się tu powracać. Oczywiście jeśli ktoś naprawdę to czuje, ponieważ jeśli ktoś tego nie czuje to po pierwszym razie kiedy tu przyjedzie, później już nie wróci. Trafiło do mnie wszystko. Atmosfera w domu seminaryjnym jest cudowna. Klerycy i przełożeni są tu bardzo mili dla młodzieży, która chce spędzić te rekolekcje. Co najbardziej mnie ujęło? Ujęło mnie na pewno piątkowe wieczorne nabożeństwo. W pamięć zapadły mi także konferencje ks. Krzysztof Wiśniewskiego, który ukazał nam głębię chrztu. Chrzest gładzi grzech pierworodny, dlatego jako chrześcijanie nie powinniśmy już bać się śmierci. Jako ochrzczeni żyjemy na nowo. Czas dwudziestego pierwszego wieku, czas facebooka i czas świata wirtualnego sprawia iż czasami ciężko jest się od tego wszystkiego oderwać. Ks. Krzysztof Wiśniewski mówił, iż to że przyjechaliśmy na rekolekcje i oderwaliśmy się od tego wszystkiego co nas zniewala, jest szalone dla tego świata świadczy, że nie o taki świat nam chodzi. Określił to mianem odmienności chrześcijan względem tego świata. Przyjechałem tutaj, ponieważ dałem radę oderwać się od tego wirtualnego życia i spędzić ten czas z Bogiem, aby go poznać i pozwolić Mu do mnie przemówić. Bardzo doceniam iż na każdych rekolekcjach jest możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania, dzięki czemu młody człowiek może jeszcze pełniej przeżyć ten szczególny czas. Hasłem tegorocznych rekolekcji były słowa: „Idźcie i głoście”. Jest to jeden z moich ulubionych fragmentów Pisma Świętego - idźcie i głoście światu ewangelię. Zwraca to naszą uwagę na głoszenie dobrej nowiny, jaką jest ewangelia Jezusa Chrystusa.
Dzięki pracy w grupach mogłem wraz z innymi uczestnikami rekolekcji zagłębić się w temat modlitwy. Uświadomiłem sobie iż to co jest niemożliwe dla człowieka, dla Boga jest rzeczą możliwą. Zrozumieliśmy, że nawet jeśli czasami sami możemy w coś wątpić, to żarliwa modlitwa i prośba skierowana do Boga może czynić cuda. Boża łaska i dary jakie od niego otrzymujemy zawsze są w nadmiarze.

Jakub Cegiełka
„Idźcie i głoście” to hasło tegorocznych rekolekcji powołaniowych. Przyjeżdżam na rekolekcje już od kilku lat, można powiedzieć, iż wpisało się to w moją tradycję. Dlaczego? Bowiem panuje tutaj niesamowita atmosfera. Można zobaczyć jak żyją klerycy, jak również można rozeznać swoje życiowe powołanie. Za każdym razem jak tutaj jestem to jest adoracja Najświętszego Sakramentu, kaplica jest pięknie przystrojona przez kleryków. Śpiew, przemyślenia, adoracja, coś pięknego. Za każdym razem przeżywam to na nowo, jest inaczej niż w mojej parafii. Jeśli ktoś zapyta mnie, czy poleciłbym takie rekolekcje, odpowiedziałbym śmiało, że tak. Chwała Panu!

Tagi:
rekolekcje seminarium Legnica

Seminarium 35+ przeniesiono z Krakowa do Łodzi

2019-07-11 15:24

xpk / Łódź (KAI)

Po pięciu latach istnienia Ogólnopolskie Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń zwane Seminarium 35+ przenosi się z Krakowa do Łodzi. Jest to wspólna decyzja odpowiedzialnych za seminarium – Konferencji Episkopatu Polski oraz abp. Grzegorza Rysia, metropolity łódzkiego. Funkcję pełniącego obowiązki rektora objął ks. dr hab. Sławomir Szczyrba.

ks. Paweł Kłys

- Decyzja o przeniesieniu seminarium poprzedzona była długą refleksją rektora seminarium, metropolity krakowskiego i abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, a także księdza prymasa, który odpowiada za Komisję ds. duchowieństwa w episkopacie. Zaczęto się rozglądać za inną lokalizacją. Łódź nie była pierwszą propozycją, były jeszcze inne, ale kiedy biskupi innych diecezji stwierdzili, że nie widzą możliwości, aby to seminarium ulokować, wyszło, że będzie to Łódź – podkreśla abp Grzegorz Ryś.

Przez ostatnie lata klerycy Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń, powołanego przez Konferencję Episkopatu Polski 11 czerwca 2014, studiowali na wydziale teologicznym Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, a zamieszkiwali w dawnej szkole oo. cystersów w Nowej Hucie. Po przeniesieniu do Łodzi seminarium będzie mieściło się w wydzielonej części gmachu Wyższego Seminarium Archidiecezji Łódzkiej.

- Mamy dość duży gmach naszego diecezjalnego seminarium. Można z niego wydzielić duży fragment dla Seminarium 35+, zachowując jego odrębność od seminarium diecezjalnego: z własną kaplicą i własnymi salami wykładowymi - zapewnia metropolita łódzki.

Wykładowcami trzeciego w Łodzi Seminarium Duchownego - istnieje jeszcze seminarium diecezjalne i oo. franciszkanów w Łagiewnikach - będą łódzcy duchowni diecezjalni i zakonni.

- Klerycy z Seminarium 35+ wnoszą do Kościoła, do prezbiterium, do którego wejdą, swoje ciekawe doświadczenia życiowe, inne niż ksiądz, który niegdyś przyszedł do seminarium zaraz po maturze. W tym widzę wielką wartość tego seminarium. My wszyscy, jako Kościół, powinniśmy się czuć za nie odpowiedzialni – mówi abp Ryś.

Każdy z studentów Seminarium 35+ może mieć indywidualny tok studiowania, co podyktowane jest różnym zakresem wiedzy i podjętych wcześniej studiów, stąd też – jak zauważa łódzki pasterz – dla jednych seminarium będzie trwało 4 czy 5 lat, a dla innych 6 lub dłużej.

Nowe miejsce to także nowe władze seminarium – podkreśla metropolita łódzki – są już pewne propozycje związane z urzędem rektora, ekonoma i ojca duchownego, ale dopóki nie zostaną one zatwierdzone przez Konferencję Episkopatu Polski, nie będą podane do publicznej wiadomości. Wiadomo tylko, że funkcję pełniącego obowiązki rektora objął wykładowca teorii poznania i antropologii filozoficznej w WSD w Łodzi ks. dr hab. Sławomir Szczyrba.

Każdy, kto chciałby wstąpić do Seminarium 35+, musi zgłosić się najpierw do swojego biskupa diecezjalnego, który następnie może do doń skierować. Decyzję o tym podejmuje ordynariusz diecezji, z której pochodzi kandydat. Następnie wraz z dokumentami i skierowaniem od ordynariusza może zgłosić się do pełniącego obowiązki rektora Seminarium 35+ w Łodzi.

Na zakończenie roku akademickiego 2018/2019 w Ogólnopolskim Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń podejmowało formację 20 kandydatów do kapłaństwa. Z informacji, które przekazał ks. Szczyrba, wiadomo, że do tej pory do Seminarium 35+ zgłosiło się 8 nowych kandydatów, którzy w roku akademickim 2019/2020 podejmą studia filozoficzno-teologiczne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Babcia pątniczka” z Włoch już na Jasnej Górze

2019-08-21 18:46

it / Jasna Góra (KAI)

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka, która do częstochowskiego Sanktuarium dotarła późnym po południem. Pierwsze kroki skierowała przed Cudowny Obraz, gdzie długo się modliła a potem spotkała się z Paulinami. Przeor klasztoru ucałował jej ręce i podziękował za pielgrzymi trud ofiarując ryngraf Jasnogórskiej Pani i różaniec.

BPJG

Zapytana skąd pomysł na tak szaloną w jej wieku wyprawę odpowiedziała, że jest to realizacja jej postanowień. - Od 25 lat jestem w drodze, od dnia kiedy zostałam cudownie uzdrowiona. Postanowiłam sobie, że każdego roku przez trzy miesiące będę pielgrzymować i tak od 70. roku mojego życia trzy miesiące jestem w drodze - podkreśliła pątniczka. Pierwszym sanktuarium, które nawiedziła było Lourdes a potem Fatima. Teraz przyszła pora na Jasną Górę.

- Pomyślałam, że te ostatnie owoce mojego życia chcę przynieść Matce Bożej tutaj, modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i za młodzież. To są najważniejsze intencje, które możemy zawierzyć tylko Maryi - wyznała. Podkreśliła, że „to taka malutka kropelka, którą może dodać do oceanu”.

- To mnie uszczęśliwia, że mogę tu być, w tym Sanktuarium, które kocham – podkreśliła.

- Chcę podziękować Dziewicy Maryi za to, że mnie tu wezwała, to Jej wołanie sprawiało, że nawet kiedy byłam zmęczona wieczorem, to przychodził nowy dzień i znowu nowe siły. To jest piękne doświadczenie odkryć, że Matka Boża trzyma Cię za rękę i mówi „dawaj dalej”, jeszcze kroczek - wyznała Emma Morosini.

Pątniczka wyraziła wielką wdzięczność wszystkim, którzy się za nią modlili.

- To bardzo ważne, by mieć przyjaciół, którzy się za Ciebie modlą, nie ma pielgrzymowania, pokonywania drogi, trudności, bez modlitwy, bez niej to „nie wychodzi”.

Niestrudzona kobieta opowiadała o różnych „przeszkodach” w drodze. - Czasem było tak, że robiłam cztery kroki i musiałam się zatrzymać. Zawsze wtedy pojawiał się człowiek – anioł, który pomagał. Pytałam się mądrego kapłana czy mogę pielgrzymując tę pomoc przyjmować a on odpowiedział: „ty masz swoje lata, Matka Boża zna twój wiek i nie wolno ci odmawiać, gdy ktoś zaoferuje pomoc”.

- Ta pomoc była wielka – przekonuje i dodaje: „myślałam, że dotrę na Jasną Górę na koniec roku, robiąc te cztery kroki i postój, ale dzięki życzliwym ludziom udało się dotrzeć już teraz”.

Z uśmiechem wspomina, że dziękuje za pomoc wielu osobom, także polskim policjantom. - Kiedy pomyliłam drogę i poszłam w innym kierunku na trasie, to zaoferowali swoją pomoc przez podwiezienie służbowym samochodem i wyprowadzenie na właściwą drogę – podkreślała.

Wyznawała, że Maryja jest dla niej jak mama. - Nie mam już nikogo z bliskich na świecie i dlatego jestem Jej córką i Ona mnie prowadzi – stwierdziła.

Zapytana o przesłanie płynące z dziś z Jasnej Góry odpowiedziała z przekonaniem: „chciałabym byście mieli zaufanie i wiarę, że Matka Boża wszystkich kocha, mądrych i głupich, że jest Matką a Matka kocha bardziej trudne dzieci. Ufajcie, bądźcie pewni, że Matka Boża nas kocha”. – Zaufanie, wiara, módlcie się, módlcie się – mówiła.

Włoszka wyruszyła ze swego rodzinnego miasta Castiglione delle Stiviere nad jeziorem Garda. W samotnej pielgrzymce na Jasną Górę miała do pokonania ok. 1000 km. Jej znakiem rozpoznawczym jest pomarańczowa, odblaskowa kamizelka, jasny kapelusz i różaniec. Prowadzi za sobą niewielki wózek, w którym ma wszystko, co niezbędne w drodze. Na noclegi zatrzymywała się w różnych miejscach, domach prywatnych, parafiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niedziela Częstochowska ogłasza konkurs!

2019-08-23 14:47

Red.

Zapraszamy naszych Czytelników do wzięcia udziału w konkursie na najciekawsze świadectwo z pieszej pielgrzymki.

Bożena Sztajner/Niedziela

Maksymalna długość tekstu – do 1000 znaków. Na uczestników konkursu czekają nagrody – bilety na multimedialną wystawę „Śladami Jezusa”, którą można oglądać do końca października w pobliżu Jasnej Góry.

Pracę prosimy nadsyłać na adres: edycja.czestochowa@niedziela.pl do 30 września br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem