Reklama

Niedziela Legnicka

Idźcie i głoście! Gimnazjaliści w seminarium

W dniach 17–19 lutego 2017 roku w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Legnickiej miały miejsce rekolekcje powołaniowe dla młodzieży męskiej ze szkół gimnazjalnych. Przyjechało ponad sześćdziesięciu chłopców z całej diecezji.

2017-02-24 18:03

[ TEMATY ]

rekolekcje

seminarium

Legnica

Szymon Opała

Niektórzy byli po raz pierwszy, innych można nazwać „stałymi bywalcami”, albo też „weteranami” (byli już trzy albo cztery razy). Każdego roku rekolekcjom towarzyszy hasło. W tym roku brzmiało „Idźcie i głoście”. Jest to wezwanie Jezusa Chrystusa do wszystkich Jego uczniów, aby zechcieli podjąć to bardzo ważne zadanie, jakim jest niesienie Ewangelii całemu światu. To jest nasz obowiązek i wielki przywilej zarazem.

Rekolekcje to wyjątkowy czas bardzo intensywnej rozmowy z Bogiem. Rozpoczął się on w piątek wieczorem. Na spotkaniu z młodzieżą rektor ks. Piotr Kot przedstawił ideę organizowania rekolekcji w takiej formie i podziękował wszystkim przybyłym za zdecydowanie oddania Panu Bogu swojego wolnego czasu. „Teraz w pewnym sensie tracicie czas. Ale tracicie, aby zyskać coś więcej. Coś, czego nie można kupić, albo na to zapracować, co można otrzymać tylko dając coś z siebie”.

Alumni legnickiego „Domu Ziarna”, jak jest nazywane seminarium, przygotowali dla uczestników prawdziwą ucztę duchową. W piątek wieczorem wspólnie celebrowali nabożeństwo Krzyża Świętego połączone z odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych. Wielu uczestników zostało poruszonych głosem Boga. Były łzy radości i szczęścia, ale były też głębokie przemyślenia. Nie zabrakło też chętnych do skorzystania z sakramentu pokuty. W sobotę natomiast było nabożeństwo uwielbieniowe, w którym wszyscy dziękowali Bogu za to, że są, że mogą się spotkać i widzieć Chrystusa w drugim człowieku. W sobotę Mszy św. przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, natomiast w niedzielę bp Marek Mendyk.

Reklama

Mimo krótkiego, ale bardzo intensywnego, czasu rekolekcji wielu uczestników zapewnia, że są po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz. Alumni każdego dnia modlą się o nowe powołania do służby w Kościele Chrystusowym. Kto wie, może któryś z uczestników tegorocznych rekolekcji pewnego dnia zgłosi się jako kandydat do seminarium, a kilka lat później zostanie wyświęcony na prezbitera, który będzie szedł i głosił Chrystusa wszystkim ludziom, których spotka?

Świadectwa:

Radosław Sapała, parafia pod wezwaniem św. Jacka w Legnicy:
Na rekolekcje seminaryjne przyjechałem już po raz trzeci. Chciałem doświadczyć spokoju i wyciszenia, które sprzyjają modlitwie. Musiałem oderwać się od codziennego zabiegania. W rekolekcjach największe wrażenie wywarły na mnie adoracje oraz niesamowite skupienie, jakie panuje w seminarium. Podobały mi się także prace w grupach, które były prowadzone przez kleryków. Tematem naszej pracy w grupie była właśnie „modlitwa”, a więc t, co u samego początku zmotywowało mnie do uczestniczenia w rekolekcjach seminaryjnych. Mam już w planach aby przyjechać na kolejne rekolekcje seminaryjne.

Adam Swatek, parafia pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej w Rokitkach:
Na rekolekcje seminaryjne przyjechałem już po raz drugi. Moją motywacją było to, aby rozmyślać nad powołaniem, a konkretniej nad tym, do czego Bóg mnie powołuje, do jakiej służby? Czy Bóg powołuje mnie do bycia kapłanem? Czy też Bóg powołuje mnie do bycia osobą świecką? Piątkowa adoracja krzyża była pierwszym punktem, który bezpośrednio do mnie przemówił. Podczas adoracji miało miejsce odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Było to dla mnie ponowieniem i uaktualnieniem włączenia się do Kościoła. Doświadczyłem ponownego narodzenia z wody chrztu. Kolejnym ciekawym punktem w planie rekolekcji były prace w grupach. Tematem naszej grupy było: „ Liturgia Eucharystyczna jako miejsce głoszenia Słowa Bożego”. Opracowując podany temat opieraliśmy się głównie na Liturgii Słowa. Liturgia Słowa na równi z Liturgią Eucharystyczną stanowią centrum każdej Mszy świętej. Głównie staraliśmy się zwrócić uwagę jak słowo Boże powinno być głoszone i przyjmowane przez każdego człowieka.

Oskar Nogal, parafia pod wezwaniem Świętego Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Świeradowie Zdrój:
Na rekolekcje seminaryjne przyjechałem już po raz szósty. Postanowiłem zacząć ferie z Bogiem. Modlitewna atmosfera jest tutaj cudowna. Jak już raz się wejdzie w klimat seminaryjnych rekolekcji, to ciągle chce się tu powracać. Oczywiście jeśli ktoś naprawdę to czuje, ponieważ jeśli ktoś tego nie czuje to po pierwszym razie kiedy tu przyjedzie, później już nie wróci. Trafiło do mnie wszystko. Atmosfera w domu seminaryjnym jest cudowna. Klerycy i przełożeni są tu bardzo mili dla młodzieży, która chce spędzić te rekolekcje. Co najbardziej mnie ujęło? Ujęło mnie na pewno piątkowe wieczorne nabożeństwo. W pamięć zapadły mi także konferencje ks. Krzysztof Wiśniewskiego, który ukazał nam głębię chrztu. Chrzest gładzi grzech pierworodny, dlatego jako chrześcijanie nie powinniśmy już bać się śmierci. Jako ochrzczeni żyjemy na nowo. Czas dwudziestego pierwszego wieku, czas facebooka i czas świata wirtualnego sprawia iż czasami ciężko jest się od tego wszystkiego oderwać. Ks. Krzysztof Wiśniewski mówił, iż to że przyjechaliśmy na rekolekcje i oderwaliśmy się od tego wszystkiego co nas zniewala, jest szalone dla tego świata świadczy, że nie o taki świat nam chodzi. Określił to mianem odmienności chrześcijan względem tego świata. Przyjechałem tutaj, ponieważ dałem radę oderwać się od tego wirtualnego życia i spędzić ten czas z Bogiem, aby go poznać i pozwolić Mu do mnie przemówić. Bardzo doceniam iż na każdych rekolekcjach jest możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania, dzięki czemu młody człowiek może jeszcze pełniej przeżyć ten szczególny czas. Hasłem tegorocznych rekolekcji były słowa: „Idźcie i głoście”. Jest to jeden z moich ulubionych fragmentów Pisma Świętego - idźcie i głoście światu ewangelię. Zwraca to naszą uwagę na głoszenie dobrej nowiny, jaką jest ewangelia Jezusa Chrystusa.
Dzięki pracy w grupach mogłem wraz z innymi uczestnikami rekolekcji zagłębić się w temat modlitwy. Uświadomiłem sobie iż to co jest niemożliwe dla człowieka, dla Boga jest rzeczą możliwą. Zrozumieliśmy, że nawet jeśli czasami sami możemy w coś wątpić, to żarliwa modlitwa i prośba skierowana do Boga może czynić cuda. Boża łaska i dary jakie od niego otrzymujemy zawsze są w nadmiarze.

Jakub Cegiełka
„Idźcie i głoście” to hasło tegorocznych rekolekcji powołaniowych. Przyjeżdżam na rekolekcje już od kilku lat, można powiedzieć, iż wpisało się to w moją tradycję. Dlaczego? Bowiem panuje tutaj niesamowita atmosfera. Można zobaczyć jak żyją klerycy, jak również można rozeznać swoje życiowe powołanie. Za każdym razem jak tutaj jestem to jest adoracja Najświętszego Sakramentu, kaplica jest pięknie przystrojona przez kleryków. Śpiew, przemyślenia, adoracja, coś pięknego. Za każdym razem przeżywam to na nowo, jest inaczej niż w mojej parafii. Jeśli ktoś zapyta mnie, czy poleciłbym takie rekolekcje, odpowiedziałbym śmiało, że tak. Chwała Panu!

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lectio divina – potrzeba czasu

2020-01-08 08:09

Niedziela kielecka 2/2020, str. I

[ TEMATY ]

rekolekcje

Słowo Boże

lectio divina

Archiwum

Uczestnicy Lectio divina w Skorzeszycach

Wkrótce kolejna seria spotkań rekolekcyjnych w ramach Lectio divina, a niedawno, bo u progu Adwentu zakończyła się ich druga diecezjalna edycja. Zawsze jest komplet uczestników. Pogłębiona analiza Słowa Bożego okazuje się potrzebą chwili. I to pilną.

Na przełomie lutego i marca 2020 r. bohaterem wielkopostnej edycji Weekendu z Lectio divina staną się z kolei „Znaki Jezusa w Ewangelii Janowej”. Chodzi o cuda, których On dokonywał, jak ten w Kanie Galilejskiej czy wskrzeszenie Łazarza.

W grudniowej edycji wzięło udział ponad 50 osób z różnych stron diecezji, uczestnicząc aktywnie w rekolekcyjnych ćwiczeniach duchowych z księgą Pisma Świętego. Bohaterem tamtej edycji Lectio divina (trwającej od 29 listopada do 1 grudnia w domu rekolekcyjnym w Skorzeszycach) stał się Samson.

Spotkania prowadził ks. dr hab. Tomasz Siemieniec. Tym razem biblista skupił się na osobie i dziejach bodaj jednej z najbarwniejszych postaci z Księgi Sędziów – koncentrowano się m.in. na narodzinach Samsona, na jego relacji z żoną, zapowiedziach upadku, wreszcie na samym upadku i rehabilitacji. Rozważania rekolekcyjne oparte zostały o Księgę Sędziów, rozdziały 13-16.

– Samson, powołany przez Boga, aby wyzwalać, szukający właściwej drogi w czasach zamętu, to dodatkowo człowiek pełen sprzeczności – z jednej strony ufający Bogu, a z drugiej ulegający różnego rodzaju namiętnościom – wyjaśnia ks. Siemieniec. Lectio divina nazywa „pożyteczną formą spotkania z Biblią” i powołuje się na wskazania Benedykta XVI, który przestrzega przed praktykowaniem wiary bez lektury Biblii, co prowadzi nawet do nadawania jej baśniowo-legendarnych kontekstów.

Lectio divina jest to forma modlitwy oparta na pogłębionej lekturze tekstów biblijnych, stanowiąca część tradycji Kościoła katolickiego.

W Lectio divina w Skorzeszycach uczestniczyli członkowie kręgów biblijnych, osoby starsze i młodsze, których łączy zainteresowanie Pismem. Ks. Jacek Malewski przyjechał np. z liczną grupą z parafii katedralnej.

– Są owoce tych spotkań, na pewno skorzystamy z kolejnych – zapewnia ks. Malewski, który prowadzi krąg biblijny przy kieleckiej katedrze, przy stałym uczestnictwie kilkunastu osób. – Ludzie są głodni pokarmu, jakim jest Boże Słowo, na kartach Pisma szukają wzmocnienia, wsparcia, odniesień do sytuacji życiowych – dodaje.

Podczas pierwszej tego typu edycji Lectio divina, która odbyła się w marcu 2019 r., rozważano postaci „Wielkich Nawróconych”. Byli to: Zachariasz, Grzeszna Kobieta, Syn Marnotrawny, Zacheusz, Piotr, Dobry Łotr – czyli grzesznicy, którzy otrzymali szansę od Boga.

Lectio divina jako forma modlitwy zakonnej i pozazakonnej zaczęła odradzać się w XX w. wraz z rozwojem francuskiego ruchu biblijno-liturgicznego. Jej propagatorem był Benedykt XVI.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: zakończono prace nad rewizją Księgi VI Kodeksu Prawa Kanonicznego

2020-01-24 17:59

[ TEMATY ]

Watykan

prawo kanoniczne

kary w Kościele

Vatican News

Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych zakończyła rewizję Księgi VI Kodeksu Prawa Kanonicznego (KPK) z 1983, mówiącej o sankcjach i karach w Kościele.

Obecnie biskupi i przełożeni generalni zakonów i zgromadzeń zakonnych będą mieli zmniejszony margines tajności i dyskrecji w decydowaniu o nakładaniu kar kanonicznych na duchownych winnych przestępstw.

Prace nad rewizją tej części KPK trwały ponad 10 lat, a uczestniczyli w nich także przedstawiciele różnych Episkopatów, wyżsi przełożeni zakonni oraz liczni eksperci. Nowe ujęcie niektórych przepisów dotyczy różnych rodzajów przestępstw: od atakowania jedności Kościoła i godności sakramentów po wykorzystywanie seksualne nieletnich przez duchownych.

Hiszpańska gazeta „Vida Nueva” zapowiedziała, iż zmiany w Kodeksie Prawa Kanonicznego będą przedmiotem obrad posiedzenia plenarnego Papieskiej Rady w lutym br. Po bardzo prawdopodobnym zatwierdzeniu jej przez to gremium nowy tekst otrzyma do przejrzenia Franciszek. I to do papieża będzie należało oficjalne ogłoszenie nowego brzmienia tej części Kodeksu, która z tą chwilą zacznie obowiązywać w całym Kościele.

„Intencją tych zmian jest przypomnienie, że na biskupie, oprócz przepowiadania i innych jego zadań, ciąży też obowiązek czuwania nad dyscypliną prawną w Kościele w swej diecezji. Jeśli opóźnia on podejmowanie decyzji i nie stosuje kar, niektóre sprawy pogarszają się, wdaje się «gangrena» i w końcu jedynym wyjściem jest wydalenie [winnego] ze stanu kapłańskiego” – powiedział hiszpańskiej gazecie sekretarz Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych, bp Juan Ignacio Arrieta.

Wyjaśnił, że rewizja ma za zadanie właśnie „zapobiegać takim sytuacjom” i pragnie, aby „władze kościelne podejmowały środki, które w takich sytuacjach mogą mieć charakter kar, aby przywrócić sprawiedliwość i aby winny naprawił swe życie, a nie doprowadzał do sytuacji, w których trzeba stosować środki skrajne i ostateczne”.

Przygotowane obecnie zmiany winny zmniejszyć tajność w sprawach karnych ze strony biskupa diecezjalnego lub przełożonego zakonnego, który dotychczas „znajdował się w sytuacji bardzo trudnej”. Teraz dla odmiany jest jasne, że „ma uciec się do sankcji i jaka ona ma być, z uwzględnieniem okoliczności łagodzących lub obciążających” – oświadczył biskup. Zwrócił uwagę, że w świetle nowych przepisów niektóre kary, które dotychczas miały charakter fakultatywny, obecnie stają się obowiązkowe, np. w razie powtórzenia się danego przestępstwa. Ożywią one także procesy administracyjne, aby przyspieszyć działanie wymiaru sprawiedliwości, przewidując przy tym sankcje dla biskupów i przełożonych zakonnych, zwlekających ze stosowaniem kar wobec sprawców.

Jednocześnie bp Arrieta przestrzegł przed „demonizowaniem prawa karnego”, dodając, że obecna reforma dąży do zmiany myślenia w Kościele katolickim tak, aby prawo to było postrzegane nie jako „coś negatywnego”, ale jako jeszcze jeden sposób duszpasterskiego zarządzania Kościołem, „aby pomagać ludziom”.

Inny duchowny, ks. Eduardo Baura, profesor prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie, wskazał, że „kary kanoniczne chcą poprawić przestępcę, usunąć skandal i przywrócić sprawiedliwość”. Zauważył, że są pewne działania o szczególnie dużej szkodliwości dla Kościoła, a których społeczeństwo cywilne nie karze, ale na które trzeba odpowiadać i prawo karne „próbuje chronić wspólnotę”.

Sekretarz Papieskiej Rady wskazał ponadto, że nowa redakcja Księgi VI nie zmienia całego Kodeksu, ale uwzględnia całe ustawodawstwo, zatwierdzone w ostatnich latach przez św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka nt. przypadków pedofilii w Kościele.

„Sprawa ta sprowadza się do dwóch kanonów, bardzo zwięzłych i obejmujących wszystkie aspekty: wiek [ofiar], kary, obowiązek informowania o takich przypadkach. Wszystkie te wymagania zawierają obecne normy” – stwierdził bp Arrieta. Dodał, że istnieją ponadto normy szczególne, pozostające w zgodzie z KPK.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Marx w sprawie Drogi Synodalnej: Nie chcemy wynajdować Kościoła na nowo

2020-01-25 14:51

[ TEMATY ]

Niemcy

kard. Marx

vaticannews.va

Kard. Reinhard Marx

Kard. Reinhard Marx po raz kolejny ostrzegł przed zbyt wielkimi oczekiwaniami wobec debaty pod nazwą Droga Synodalna, w sprawie reform w Kościele katolickim Niemiec, broni się też przez zastrzeżeniami. „My nie chcemy wynajdować Kościoła na nowo”, powiedział przewodniczący Konferencji Biskupów Niemiec w Monachium w wywiadzie dla gazet diecezjalnych jego kraju. Podkreślił, że osobiście bardzo go denerwuje zarzut, jakoby Niemcy chcieli odłączyć się od papieża.

"Papież jest fundamentem jedności, czego nikomu nie wolno poddawać w wątpliwość", stwierdził kategorycznie i zwrócił uwagę, że ostatecznie przecież we wszystkich kwestiach spornych decyduje papież, a nie sobór.

Pierwsze zgromadzenie ogólne Drogi Synodalnej odbędzie się w dniach od 30 stycznia do 1 lutego we Frankfurcie nad Menem. W zaplanowanej na dwa lata debacie nad reformami będzie uczestniczyć 230 osób – biskupów i świeckich – wśród nich także nuncjusz apostolski w Niemczech oraz inni obserwatorzy. Przygotowane są cztery dokumenty robocze dotyczące moralności seksualnej, formy życia kapłańskiego, władzy i jej podziału oraz roli kobiet w służbie i urzędach Kościoła. Tematyka tych dokumentów będzie dyskutowana w czterech około 30-osobowych gremiach doradczych – forach Drogi Synodalnej. Jak się podkreśla skandal wykorzystywania seksualnego, który w Niemczech ujawniono przed 10 laty, wywołał kryzys zaufania do Kościoła katolickiego w kraju i wyzwolił apele o reformy.

Kard. Marx wyraził nadzieję, że na końcu Drogi Synodalnej “pojawi się większa jednogłośność i motywacja, większa jasność, jak chcemy iść dalej”. Zaapelował o intensywne rozmowy, o słuchanie siebie nawzajem i wzajemny szacunek, a wtedy „muszą się zmieniać także punkty widzenia”. "Ale – jak zauważył kard Marx – Duch Święty nie przynosi gotowych rozwiązań. W sprawach, w których nie zostanie znaleziona wspólna droga, możemy tylko uznać, że jednomyślność nie jest jeszcze możliwa. Historia Kościoła jest pełna wydarzeń, w których nie od razu znajdowano rozwiązania, ale dopiero po 20, 30, a nawet stu latach".

Przewodniczący episkopatu Niemiec jest także zwolennikiem podziału władzy i jej kontrolowania. „Musimy móc powiedzieć, że w podejmowanych decyzjach jesteśmy transparentni, mamy wyraźne odpowiedzialności, że jest kontrola władzy i kontrola decyzji” - zaznaczył.

Pytany o rolę kobiet w Kościele metropolita Monachium zwrócił uwagę, że ta kwestia jest dyskutowana nie tylko w Niemczech i nie tylko w Europie. W kwestii święceń kapłańskich dla kobiet, którą obecnie Kościół odrzuca, nie można postępować tak, jakby już wymieniono wszystkie argumenty. “Mamy bardzo silne stanowisko Jana Pawła II. Nie widzę, jak można pokonać tak mocny znak urzędu nauczycielskiego”, przyznał kard. Marx. Zdaniem niemieckiego purpurata dyskusja nad tym trwa i nie tylko chodzi w niej o “tak” lub “nie”, ale o pogłębione rozumienie stanowiska Jana Pawła II, a także wypowiedzi teologów w tej sprawie.

- Jest sprawą oczywistą, że rozpoczynający się dialog na temat reform w Kościele Niemiec nie może rozstrzygnąć tej debaty, ale Droga Synodalna może dać swój głos, choćby taki, że odnosimy wrażenie, iż potrzebna jest dalsza refleksja”, mówił podczas spotkania z dziennikarzami kard. Marx. Z jego punktu widzenia byłby to już znaczny krok. Zaznaczył jednocześnie, że zarówno w tej, jak i w innych kwestiach chodzi o to, czy możliwy jest dalszy rozwój nauczania Kościoła.

Przewodniczący episkopatu Niemiec opowiedział się też za nowymi drogami ewangelizacji. „Tu nie są nam potrzebne propagandowe metody na krótką metę”, stwierdził arcybiskup Monachium. Dodał, że nie można też patrzeć tylko na liczby. Celem zrównoważonej ewangelizacji jest to, aby człowiek był szczęśliwy i znalazł zbawienie.

Kard. Marx podkreślił też znaczenie Mszy św. niedzielnych, ale też sprawowanych z okazji chrztów czy bierzmowania i starannego ich przygotowania. Są one pierwszym miejscem głoszenia Ewangelii również dla osób, które nie mają bliższego kontaktu z wiarą. Każde miejsce, w którym zbierają się ludzie, musi być wzorowo przygotowane, przypomniał kard. Marx i zauważył, że „w Kościele Niemiec jest jeszcze wiele do zrobienia”.

W pierwszym zgromadzeniu poświęconym dialogowi na temat reform w Kościele katolickim Niemiec poza delegatami weźmie też udział 17 obserwatorów międzynarodowych. Obok nuncjusza apostolskiego w Niemczech, do Frankfurtu przyjadą przedstawiciele central organizacji kościelnych, episkopatów i organizacji świeckich, poinformowały Konferencja Biskupów oraz Centralny Komitet Katolików Niemieckich (ZdK) w Bonn.

Statut Drogi Synodalnej podkreśla, że proces służy „wspólnemu poszukiwaniu kroków służących umocnieniu świadectwa chrześcijańskiego”. To sformułowanie podejmuje myśl wypowiedzianą przez papieża Franciszka w wystosowanym 24 czerwca 2019 r. liście „Do pielgrzymującego Ludu Bożego w Niemczech”. W 19-stronicowym liście papież wyraził uznanie dla zaangażowania niemieckich katolików w dążeniu do reform. Jednocześnie przypomniał o jedności z Kościołem powszechnym i przestrzegł przed „jedną z pierwszych i największych pokus w Kościele, którą jest przeświadczenie, że rozwiązanie problemów możliwe jest przez reformy strukturalne, organizacyjne i administracyjne”.

„Podobnie jak Ojciec Święty również i my widzimy, że na całej naszej drodze musimy kierować się «prymatem ewangelizowania». Jesteśmy zdecydowani, aby Drodze Synodalnej nadawać kształt «procesu duchowego»” - głosi list biskupów opublikowany w Fuldzie. Jego autorzy zapewnili papieża o swojej łączności z nim „w duchu kościelnym”, ponieważ - jak napisali - mają „na uwadze zarówno jedność Kościoła jako całości, jak i sytuację na miejscu, a także to, że wielkim naszym pragnieniem jest udział całego Ludu Bożego”.

Tak samo jak synody, również Droga Synodalna ma charakter doradczy, podkreśliła niemiecka agencja katolicka KNA. Postanowienia tego gremium nie będą prawnie wiążące dla żadnego biskupa, co ma zagwarantować jedność z Kościołem powszechnym i zapobiec „specjalnej drodze niemieckiej”. Po Soborze Watykańskim II (1962-1965) odbyły się w Niemczech liczne synody diecezjalne, mające wcielić jego postanowienia, obradowały też dwa synody krajowe: w ówczesnej RFN był to Synod w Würzburgu (1971-1975), a w NRD Drezdeński Synod Duszpasterski (1973-1975). Niektóre z postanowień synodalnych zostały odrzucone przez Stolicę Apostolską, kilka nie doczekało się odpowiedzi.

Droga Synodalna w Kościele katolickim Niemiec ma wielu zwolenników, ale także i przeciwników, pojawiają się głosy nadziei, ale też sceptycyzm. Tuż przed jej rozpoczęciem wielu biskupów wyraziło nadzieję na „krok naprzód”, wśród nielicznych, którzy sceptycznie odnoszą się do tego procesu jest m.in. arcybiskup Kolonii, kard. Rainer Maria Woelki, a także kard. Walter Kasper. Emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan uważa, że zamiast wymieniać poglądy na temat „osiągnięcia maksymalnych pozycji”, uczestnicy Drogi Synodalnej powinni rozmawiać o sprawach, „które można w Niemczech zmienić”. Jeśli się to nie uda, dialog skończy się frustracją.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję