Reklama

Niedziela Legnicka

Akcja Katolicka na spotkaniu opłatkowym

W niedzielę 15 stycznia 2017 r. Akcja Katolicka Diecezji Legnickiej razem ze swoim biskupem Zbigniewem Kiernikowskim zgromadziła się w parafii Św. Jana Sarkandra w Lubinie na spotkaniu opłatkowym.

Spotkanie poprzedziła Msza św., której przewodniczył Biskup legnicki. W koncelebrze udział wzięli: ks. prof. Jan Klinkowski - asystent kościelny Akcji Katolickiej DL i ks. dr Piotr Dębski - dyrektor Diecezjalnego Instytutu Muzyki Kościelnej. Homilię dla licznie zgromadzonych wiernych na Eucharystii wygłosił bp Zbigniew Kiernikowski. Mówił o Jezusie, jako Słudze. Wziął On na siebie grzechy świata, grzechy wszystkich ludzi. Uczył, by żyć zgodnie z wolą Ojca. Sługa przychodzi by nas wyrwać z chęci robienia wszystkiego po swojemu, by człowiek był zdolny do właściwej relacji z Bogiem i sobą samym. Zwracając się do wiernych, Ksiądz biskup mówił, że Akcja Katolicka ma w tym uczestniczyć, nie tylko organizacyjnie, ale bardziej duchowo, by dawane świadectwo było kluczem do całego zamysłu Pana Boga.

W spotkaniu opłatkowym Akcji Katolickiej uczestniczyło ponad sześćdziesiąt osób. Na zaproszenie Zarządu Diecezjalnego AK przybyli parlamentarzyści: pani Senator RP Dorota Czudowska, pani Poseł RP Ewa Szymańska, pan Poseł RP Krzysztof Kubów. Po powitaniu zebranych przez księdza prof. Jana Klinkowskiego i życzeniach Prezesa Zarządu DIAK DL Jana Zimroza, biskup Zbigniew pobłogosławił opłatki i nastąpiło składanie życzeń. Śpiewano także kolędy. Na zakończenie spotkania ks. Biskup udzielił błogosławieństwa.

Reklama

Zarząd Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej składa podziękowanie proboszczowi parafii Św. Jana Sarkandra ks. Andrzejowi Drwile za gościnne przyjęcie. Podziękowanie składamy także wszystkim tym, którzy w jakkolwiek sposób przyczynili się do przygotowania tego spotkania.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Akcja i pasja

2020-01-23 11:05

[ TEMATY ]

Akcja Katolicka

bp Antoni Długosz

Rycerze Kolumba

akcja

rycerze

Beata Pieczykura/Niedziela

„Akcja Katolicka jest tam, gdzie jest pasja! Projekt życia, jaki obieramy w AK, musi być konkretny, musi być przejrzysty. Muszę wierzyć, że mogę zrobić coś konkretnego, coś prawdziwego. Trzeba więcej Akcji Katolickiej. Trzeba wyostrzyć wzrok i widzieć znaki. Akcja Katolicka to pasja dla Chrystusa i dla ludzi”.

Te słowa papieża Franciszka jako zadanie przypomniał ks. Radosław Rychlik, asystent diecezjalny Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej podczas spotkania opłatkowego zorganizowanego przez Zarząd DIAK, które odbyło się 22 stycznia w gościnnej parafii pw. św. Wojciecha w Częstochowie. Z tej okazji Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Antoni Długosz. Podkreślił w niej, że misją AK jest przemiana każdej parafii.

– Macie wyjątkową rolę do spełnienia. Waszym zadaniem jest troska o dzieci i młodzież. Macie zatroszczyć się o to, aby nie było ludzi osamotnionych w parafii, o wieź młodych z parafią – powiedział ks. biskup i zaproponował, aby przy parafiach powstawały koła zainteresowań dla młodych, np. sportowe, muzyczne, języków obcych, komputerowe, charytatywne.

W spotkaniu uczestniczyło 140 osób z 29 POAK oraz Rycerze Kolumba z parafii św. Wojciecha.

Oddział z tej wspólnoty zaangażował się w organizację spotkania. Dlaczego warto działać, wyjaśnia p. Janina z parafii św. Wojciecha: – Jeżeli Boga się kocha, to praca dla drugiego człowieka jest bliskością Boga. Dlatego Akcja Katolicka służy ludziom, pokazuje, jak zaangażować się w życie Kościoła, kieruje się Bożą miłością, np. przygotowuje paczki dla biednych czy poczęstunek z racji Światowego Dnia Chorego.

CZYTAJ DALEJ

Jej misja trwa

Jeszcze jej nie znałam, a już polubiłam. Serdeczna, bystra, pomocna, uduchowiona, raczej cicha. Z czasem poznawałam inne jej oblicza, równie prawdziwe, równie „Helenkowe”

31.08.2012 – Węgierskie początki

„Szeretlek cicam!” – napisała po powrocie z Galgahévíz. Nasz pierwszy wyjazd misyjny: półkolonie językowe i pomoc w salwatoriańskiej parafii. Helenka w kraciastej koszuli i ogromnych, spadających dżinsach. Z gitarą. Dzieciaki się do niej garnęły. Robiła finezyjne przystawki i układała serwetki w egzotyczne kwiaty. „Szukam męża!” – krzyczałyśmy przez okno. Uczyłyśmy młodych Węgrów mówić: „Czy wyjdziesz za mnie?”. Śmiałyśmy się do rozpuku. Dużo się robiło i mało się spało.

28.12.2012 – Życzę Ci Pana Boga

„Już tylko 3,5 dnia pozostało do końca tego roku, potem kolejny, 2013. Będzie miał 365 dni. To za mało, żebym mogła się Tobą nacieszyć. (...) We wszystkim, co robisz, niech Bóg będzie z Tobą na każdym kroku, kiedy jest dobrze i kiedy źle, niech będzie Twoją Pomocą i Tarczą, Przyjacielem i Ojcem, a ponad wszystko – największą Miłością!”. Skąd ta niepozorna dziewczyna ma w sobie tyle siły, ambicji, energii? Wiedziałam, że to relacja z Bogiem jest dla Niej najważniejsza i że wyniosła to z domu.

13.02.2013 – Tęsknię! Pamiętam o Tobie!

„Widzimy się za 9 dni, prawda?”. Cieszyć się na czyjś widok, przytulać, słuchać. Proste? Dla niej tak. Zawsze pisała przed spotkaniami ogólnopolskimi Wolontariatu Misyjnego Salvator. Chciała się upewnić, że będę. Jej obecność była bardziej niż pewna. Przez 5 lat działalności w WMS nie opuściła żadnego takiego zjazdu.

14.10.2013, godz. 1.40 – No przecież spałam! Trzy godziny

„Dzień dobry! Późny trochę, ale i tak dobry!”. Wydawało się, że Helenka w ogóle nie śpi. „Oj, Kaczuszko, wyśpię się po śmierci” – kwitowała z przekornym uśmiechem. Powodów Jej permanentnej bezsenności było sporo: politechnika, szkoła muzyczna, praca, misje, wolontariaty, duszpasterstwo, schola, rodzina, przyjaciele, znajomi, podróże, pasje. „Wiesz, że jak mam do wyboru: wyspać się albo spotkać z ludźmi, to zawsze wybiorę to drugie”.

4.12.2014 – Stewardesa

„Może brzmi to jak jakiś kiepski żart, ale nie! Dostałam pracę stewardesy, serio!”. Nie byłam zaskoczona, że się dostała. Liceum w Wielkiej Brytanii, inżynieria chemiczna po angielsku, wysoka inteligencja emocjonalna, opanowanie, doskonała prezencja i kondycja fizyczna. Namawiała mnie, bym się rekrutowała. Przysięgłam, że to zrobię. Niedawno spełniłam obietnicę, ale chyba bliżej mi do bujania w obłokach niż pracy w załodze samolotu.

14.03.2015 – Ekstremalna Droga Krzyżowa

„Ja też planuję się wybrać na warszawską EDK”. Przyjechała do stolicy w piątek wieczorem, po pracy. Cała noc marszu, 50 km. Chwila odpoczynku, spotkanie WMS i potem nocleg u mnie. Tyle że moja „drzemka” po EDK trwała 5 godzin, a Helenka faktycznie dała radę. Dotarła do mnie po zmroku, zjadła, wykąpała się i padła ledwo żywa, mówiąc: „Jestem chyba troszkę zmęczona”.

08.09.2015 – Gość w dom, Bóg w dom!

„Oczywiście, Kochana, zapraszam!” – bez wahania zaproponowała nocleg mnie i innym weselnikom. Uprzedziła, żeby zabrać śpiwory. Przyjechałam w piątek, Helenka odebrała mnie z dworca i mianowała gospodynią. Sama pracowała dwie nocki z rzędu. „Jeszcze zakupy. Bo wiesz, nic nie mam w tym mieszkaniu, dopiero się wprowadziłam”. Na ślubie śpiewała w chórze, na weselu bawiła się w najlepsze i ok. 3 pojechała do pracy.

12.02.2016 – Pojadę tam, gdzie będę najbardziej przydatna

„Staram się uczyć hiszpańskiego i Ameryka majaczy na horyzoncie, choć dokładnie jeszcze nie wiem, jak, kiedy... Ale wiesz, św. Tereska powiedziała, że «Pan Bóg nie daje nigdy pragnień, których by nie mógł czy nie chciał urzeczywistnić»”. Przyznałam Jej rację.

11.04.2016 – Prezent dla Taty

„Jestem głupia, ale się rozryczałam, jak Cię usłyszałam... Kocham!” – napisała po przesłuchaniu moich nagrań. Wymyśliły z Tereską audiobook dla ich Taty, poprosiły znajomych o nagranie psalmów. Obie płakałyśmy – Helenka w Polsce, a ja w Meksyku.

7.06.2016 – Barcelona

„Musiałabym wracać w niedzielę, bo w poniedziałek mam do pracy na rano... Mogłabym przylecieć w piątek wieczorem” – kombinowała, jak mogła. Gdy wszyscy już zwątpiliśmy, że się uda, Ona pojawiła się na 40 godzin. To był jeden z naszych najlepszych weekendów.

25.11.2016 – Boliwia coraz bliżej

„Mamy wizy! Już jutro będziemy się tulić!” – gdyby Helenka była Czarodziejką z Księżyca, jej magiczną mocą byłoby przytulanie. Na bank. Obie z Anitą bardzo się cieszyły na Boliwię i starały dopiąć wszystko na ostatni guzik. Byłam przekonana, że jadą właściwe osoby i że ta misja przyniesie mnóstwo dobra.

02.01.2017 – Ostatnia noc w Polsce

„Pięknego dnia i do zobaczenia wkrótce!” – noc z 7 na 8 stycznia spędziliśmy w wesołym i licznym gronie. Ostatnie szlify, rady, życzenia. Upieczony przez Anitkę chleb i napisana przez Mamę Helenki ikona. Kolejny raz wyprawiałam kogoś bliskiego na misję. Myślałam o hucznym powitaniu w czerwcu i girlandach, które wypełnią warszawski pokój.

22.01.2017 – Mamy się wspaniale!

„Pozdrawiamy, ściskamy! I kochamy!”. Zobaczyłam roześmiane zdjęcie z Cochabamby i chciałam się teleportować. Wiem, co znaczy „inny świat”, często za nim tęsknię. Wiem też, że misją jest całe moje życie, niezależnie od tego, gdzie byłam, jestem, będę.

***

To jedynie migawki, fragmenty naszych rozmów. Misja Helenki trwa, możecie do niej dołączyć. Wystarczy, że weźmiecie sobie coś z jej inspirującego życia.

***

Świat poznał Helenę Kmieć po jej tragicznej śmierci 24 stycznia 2017 r. 8 stycznia 2017 wyjechała wraz z Anitą Szuwald na misje do Boliwii, gdzie do czerwca miały pomagać Siostrom Służebniczkom Dębickim w pracy w ochronce dla dzieci w Cochabamba. W nocy z 24 na 25 stycznia została ugodzona nożem w czasie napadu na ochronkę.

To nie były pierwsze misje, w których Helena uczestniczyła, wcześniej była już na Węgrzech, w Rumunii i Zambii. Na co dzień pracowała jako stewardessa. Była zaangażowana w wiele dzieł, a motorem do działań była ogromna miłość do Jezusa, o której chciała mówić wszystkim. Tak naprawdę swoją postawą, urokiem, tym, co robiła i jak żyła, świadczyła o tej miłości. Zapamiętano ją jako skromną, zdolną, pełną energii i mądrości osobę. Każdy, kto ją poznał, przekonuje, że jest w niebie i dalej pomaga innym. Miała 26 lat...

Magdalena Kaczor, w Wolontariacie Misyjnym Salvator od 2012 r. Posługiwała na Węgrzech, w Rumunii i Meksyku. Przyjaciółka Helenki Kmieć

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Nowy dziekan Kolegium Kardynalskiego

2020-01-25 12:49

[ TEMATY ]

Watykan

kard. Giovanni Battista Re

YouTube.com

kard. Giovanni Battista Re

18 stycznia 2020 r. Ojciec Święty zatwierdził wybór - dokonany przez kardynałów-biskupów - dziekana Kolegium Kardynalskiego w osobie jego eminencji kardynała Giovanniego Battisty Re – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Jednocześnie poinformowano, że wicedziekanem Kolegium Kardynalskiego wybrano, a papież zatwierdził, Argentyńczyka, prefekta Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, 76-cio letniego kard. Leonarda Sandriego.

Giovanni Battista Re urodził się 30 stycznia 1934, w Borno w diecezji Brescia na północy Włoch. Po nauce w niższym seminarium duchownym, do którego wstąpił w 1945 r. oraz studiach w wyższym seminarium duchownym święcenia kapłańskie przyjął 3 marca 1957 r. W październiku 1958 roku został wysłany na studia do Rzymu, gdzie w 1962 r. uzyskał doktorat z prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Równocześnie studiował w Papieskiej Akademii Kościelnej.

W 1963 r. podjął pracę w służbach dyplomatycznych Stolicy Apostolskiej, m.in. w Panamie i Iranie. Od 1971 r. pracował w watykańskim Sekretariacie Stanu, gdzie 12 grudnia 1979 r. asesorem. 9 października 1987 Jan Paweł II mianował go sekretarzem Kongregacji ds. Biskupów i arcybiskupem tytularnym Vescovio. Jednocześnie był też sekretarzem Kolegium Kardynalskiego. Ojciec Święty osobiście udzielił mu sakry 7 listopada tegoż roku. W latach 1989-2000 abp Re był substytutem (zastępcą) sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej do spraw ogólnych.

16 września 2000 papież mianował go prefektem Kongregacji Biskupów i przewodniczącym Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej. 21 lutego następnego roku Jan Paweł II włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego. Od 1 października 2002 r. należy do grona kardynałów-biskupów.

Był przewodniczącym delegowanym 10 Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów w październiku 2001. W maju 2007 przewodniczył V Konferencji Ogólnej Episkopatów Ameryki Łacińskiej (CELAM) w Aparecidzie. 30 czerwca 2010 r. przeszedł na emeryturę. Jako najstarszy rangą kardynał-elekt w 2013 roku przewodniczył konklawe, które 13 marca ub. roku wybrało papieża Franciszka.

Wielokrotnie reprezentował Ojca Świętego na ważnych uroczystościach kościelnych w różnych krajach, m.in. w październiku 2003 był głównym gościem z Watykanu na obchodach Dnia Papieskiego w Polsce.

Należał do najbliższych współpracowników Jana Pawła II, który często go przyjmuje na audiencjach dla wyższych urzędników kurialnych. W lipcu 1998 wykorzystał letni wypoczynek Ojca Świętego w Lorenzago di Cadore i zaprosił go do swego rodzinnego miasta Borno - było to wielkie święto dla całej okolicy. Po raz pierwszy i jedyny zdarzyło się, że Papież w ramach swego lipcowego wypoczynku letniego zrobił wycieczkę "po kumotersku" w rodzinne strony dostojnika kurialnego. Komentatorzy odebrali to jako szczególny wyraz uznania i zaufania Ojca Świętego dla jednego ze swych najbliższych współpracowników.

W kwietniu 2010 roku kard. Giovanni Battista Re otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. To wysokie odznaczenie przyznał mu prezydent Lech Kaczyński 1 kwietnia 2010 r. za wybitne zasługi dla rozwoju współpracy między Rzeczpospolitą Polską i Stolicą Apostolską oraz za działalność na rzecz Kościoła katolickiego w naszym kraju.

Kard. Leonardo Sandri urodził się 18 listopada 1943 w Buenos Aires w rodzinie włoskich imigrantów. Święcenia kapłańskie otrzymał 2 grudnia 1967 r. Od 1974 r. pracował w służbie dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej, początkowo na Madagaskarze, w latach 1977-89 w Sekretariacie Stanu w Watykanie, a następnie do 1991 w nuncjaturze w Waszyngtonie. W latach 1991-97 był asesorem w sekcji ds. ogólnych Sekretariatu Stanu.

22 lipca 1997 Jan Paweł II mianował go arcybiskupem tytularnym Aemona i nuncjuszem apostolskim w Wenezueli. Sakrę biskupią przyjął 11 października tegoż roku z rąk kard. Angelo Sodano. W marcu 2000 został nuncjuszem w Meksyku, ale już we wrześniu tego roku papież mianował go substytutem w Sekcji Spraw Ogólnych Sekretariatu Stanu. W tym charakterze hierarcha wielokrotnie odczytywał za Jana Pawła II teksty jego przemówień, gdy papież miał coraz większe trudności z mówieniem. To on 2 kwietnia 2005 r. ogłosił na Placu św. Piotra w Watykanie wiadomość o śmierci Jana Pawła II. 9 czerwca 2007 Benedykt XVI mianował go prefektem Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, a na konsystorzu 24 listopada tegoż roku włączył go do Kolegium Kardynalskiego. W 2013 Franciszek potwierdził jego osobę w funkcji prefekta Kongregacji dla Kościołów Wschodnich. 26 czerwca 2018 ten sam papież włączył go grona kardynałów-biskupów.

Dziekan Kolegium Kardynalskiego przewodniczy temu gremium, nie ma jednak żadnych uprawnień wobec innych purpuratów będąc pierwszym pośród równych. Jest zawsze w randze kardynała -biskupa. Do jego zwyczajowych zadań należy m.in. przewodniczenie uroczystościom pogrzebowym po śmierci papieża, odprawianie Mszy św. na rozpoczęcie konklawe i przewodniczenie obradom konklawe. Zgodnie z paragrafem 4 kanonu 352 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 dziekan Kolegium Kardynalskiego zobowiązany jest do stałego zamieszkania w Rzymie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję