Reklama

Kolędnicy misyjni dla dzieci z Tajlandii

2017-01-04 09:12

Ks. Waldemar Wesołowski

Ks. Waldemar Wesołowski

Dzieci z Polski pomagają dzieciom z Tajlandii. W środę 3 stycznia grupa uczniów z małej szkoły podstawowej w Parchowie przyjechała do Biskupa legnickiego i legnickiej Kurii Biskupiej z przedstawieniem jasełek misyjnych. W tym roku dzieci zwracają uwagę na problemy swoich rówieśników żyjących w Tajlandii. Tam dzieci często są wykorzystywane na różne sposoby, stają się też ofiarami handlu ludźmi.

Oprócz przedstawiania i wspólnego kolędowania, młodzi aktorzy zbierają ofiary, które zostaną przekazane do placówek misyjnych w Tajlandii.

Grupa jasełkowa odwiedzi także swoją parafię i swojego księdza proboszcza z okazji uroczystości Trzech Króli. Zapis całego przedstawienia oraz rozmowa z twórcami i wykonawcami dostępna jest na stronie Radia Plus Legnica, www.legnica.fm

Zobacz zdjęcia: Kolędnicy misyjni dla dzieci z Tajlandii
Tagi:
Legnica kolęda kolędowanie

Kolędowanie z Janem Pawłem II

2019-01-30 11:36

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 5/2019, str. II

W kościele św. Jana Pawła II w Biłgoraju po raz pierwszy odbyło się „Kolędowanie z Janem Pawłem II”. Poprzedziła je Eucharystia sprawowana przez biskupa pomocniczego diecezji Mariusza Leszczyńskiego

Joanna Ferens
Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Majdanu Sieniawskiego Zdjęcia:

Wikariusz parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju, ks. Krystian Bordzań tłumaczył, jakie założenia ma cykl „Kolędowania z Janem Pawłem II”. – Celem kolędowania z Janem Pawłem II jest przede wszystkim pielęgnowanie tradycji kolędowych i pastoralnych, krzewienie tradycji wspólnego kolędowania w rodzinach i parafiach – wskazał.

Podczas pierwszego koncertu zaprezentowała się Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP z Majdanu Sieniawskiego, o której mówi kapelmistrz Michał Rydzik. – Nasza orkiestra działa na co dzień przy Ochotniczej Straży Pożarnej. Została założona w 2012 r. i składa się w głównej mierze z muzyków amatorów, gdyż tylko kilkoro z nich uczęszcza do szkoły muzycznej. W orkiestrze grają dzieci i młodzież z całej gminy Adamówka. Dziś zagraliśmy koncert kolęd w nawiązaniu do osoby i nauczania św. Jana Pawła II – podkreślił.

Kolędowa tradycja

– Pamiętam, że w moim rodzinnym domu kolędy były bardzo żywo śpiewane, a ponadto kolędowaliśmy po domach, chodziliśmy po całej miejscowości z kolędowaniem. Dziś niestety jest to coraz rzadziej spotykana tradycja. Dlatego zachęcam do śpiewania kolęd wszystkich, gdyż to od każdego z nas zależy, czy ta tradycja przetrwa kolejne pokolenia. Niezwykle ważne jest, aby rodzice uczyli swoje dzieci słów polskich kolęd, ponieważ te kolędy w takim zewnętrznym wyrazie proste i sentymentalne, tak naprawdę głęboko wyrażają tajemnicę naszej wiary – wskazał w rozmowie bp Mariusz Leszczyński. – Jan Paweł II przenosił do Watykanu polskie tradycje. Lubił śpiewać nie tylko kolędy tradycyjne, ale był także rozmiłowany w pastorałkach i w kolędach szczególnie umiłowanych przez górali – przypomniał.

Z myślą o potrzebujących

W ramach drugiego koncertu, 20 stycznia, odbyły się: bożonarodzeniowe przedstawienie pt. „Tęsknota miłości” w wykonaniu dzieci z Papieskiego Dzieła Misyjnego, koncert laureatów szkolnego konkursu kolęd i pastorałek w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 w Biłgoraju, a także charytatywny koncert kolęd „Siła Zjednoczonych Serc” dla Igi Pawelec z Soli k. Biłgoraja. O powstawaniu płyty-cegiełki dla małej Igi mówił jeden z jej twórców, Tomasz Oszust z Frampola. – Koncert „Siła Zjednoczonych Serc” jest inicjatywą i przedsięwzięciem młodych ludzi z Biłgoraja, Zamościa, ale także Szczecina i Poznania. To pomoc dla zmagającej się z chorobą dwu i pół letniej Igi Pawelec. Postanowiliśmy wykorzystać nasze talenty, by pomóc dziewczynce. W projekt zaangażowało się ponad 20 osób. Nagraliśmy płytę, na której znajduje się 19 kolęd i pastorałek, tych znanych, ale i tych zapomnianych z XVIII czy XIX wieku. Staraliśmy się, by aranżacje były wynikiem naszych muzycznych poszukiwań i odbiegały od tego, co słyszymy w radiu, ale jednocześnie aby utwory zachowały swój charakter – wskazał.

– Nasza córeczka przyszła na świat z wadami mózgu, które nie pozwalają jej się rozwijać. Jedyną nadzieją jest kosztowne leczenie i rehabilitacja w klinikach w Niemczech. Cały czas zbieramy środki, by opłacić koszty z tym związane. Dwa miesiące temu Iga miała operację biodra, w tej chwili potrzebna jest rehabilitacja nogi i pionizowanie. Jest szansa, że te wszystkie zabiegi pozwolą jej chodzić – wyjaśniała mama dziewczynki, Barbara Pawelec.

W koncercie charytatywnym wystąpili: Edyta Kruszyńska, Małgorzata Łeska, Beata Stokłosa, Kornelia Rudy, Anna Łeska, Julia Łeska, Diana Biszczanik, Justyna Branewska, Barbara Arabska, Joanna Antonik, Filip Bednarz, Patrycja Batycka, Tomasz Oszust, Monika Nizioł, Kornelia Rudy, Dominika Polak i Beata Tomczuk. W trzecim koncercie, 27 stycznia, wystąpił zespół Wójtowianie z Krasnobrodu. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja „Gaudium et Spes”, we współpracy z parafią pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju. Patronat medialny nad wydarzeniem objęła zamojsko-lubaczowska edycja „Niedzieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wieluń pielgrzymuje na Jasną Górę po raz 156

2019-08-23 14:44

Zofia Białas

Zofia Białas

Pielgrzymowanie Polaków na Jasną Górę w Częstochowie rozpoczęło się w I połowie XV wieku. Zainspirowane zostało przeniesieniem odnowionej po rabunku ikony Matki Bożej z Krakowa na Jasną Górę w Częstochowie. Liczba pielgrzymów na Jasną Górę zwiększyła się po „potopie szwedzkim. Wtedy umacniał się kult Matki Bożej.

Zobacz zdjęcia: Wieluń pielgrzymuje na Jasną Górę

Na Jasną Górę pielgrzymowała głównie szlachta, później dołączyli do niej mieszczanie i na końcu chłopi. Od samego początku najwięcej pielgrzymów przychodziło i przychodzi do Maryi na 15 sierpnia, na dzień Jej Wniebowzięcia oraz na 26 sierpnia, na dzień Jej imienin. W sierpniu Jasna Góra dla wielu staje się górą zwycięstwa nad własnymi słabościami i duchowym ubóstwem.

W tym miesiącu zdążają pieszo do Częstochowy Polacy ze wszystkich zakątków kraju, zarówno znad Bałtyku jak i z polskich gór, pokonując łącznie szlaki długości ponad 15 tys. km, bo tyle wedle raportu Katolickiej Agencji Informacyjnej liczą szlaki pielgrzymkowe do Częstochowy. Najdłuższe z nich, 500 – 600 km, prowadzą z Pomorza Zachodniego i z Warmii. Wśród pielgrzymujących coraz więcej ludzi młodych. Stanowią oni ok. 50% wszystkich pielgrzymujących. Tak samo jest w pieszej pielgrzymce wieluńskiej, w tym roku zdążającej na Jasną Górę po raz 156.

Pielgrzymki z Ziemi Wieluńskiej, jak mówią źródła, na Jasną Górę wychodziły regularnie w latach 80. XIX wieku. Ich nasilenie nastąpiło na przełomie wieku XIX i XX.

Prawie wszystkie parafie ziemi wieluńskiej pielgrzymowały na Jasna Górę w czerwcu, sierpniu i wrześniu po odzyskaniu niepodległości w latach 1918 - 1939 (w czasie I wojny nie było pielgrzymek), ale nie wszystkie zgłaszały swoje przybycie.

Pielgrzymki nie wyruszały do Częstochowy w czasie II wojny światowej. Nie pielgrzymowano też w latach 50 – tych XX wieku. Pielgrzymować bez przeszkód można od 1989 roku.

Szybko minął rok. Przyszedł kolejny sierpień i czas wieluńskiego pielgrzymowania na Jasną Górę w Częstochowie. Rozpoczęła się 156. Piesza Pielgrzymka Wieluńska (23 – 28 VIII). Wyruszyło na nią pod kierownictwem ks. Konrada Cygana ok. 500. pielgrzymów. Hasłem tegorocznej pielgrzymki są słowa ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia „Wszystko postawiłem na Maryję”.

Pielgrzymowanie rozpoczęło się Eucharystią. Celebrowali ją księża idący z pielgrzymką, przewodniczył ks. Jacek Zieliński – dziekan Regionu Wieluńskiego, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Słowo Boże do pielgrzymów skierował ks. Mirosław Rapcia - dziekan Dekanatu Nawiedzenia NMP. Bohaterem swojej wypowiedzi uczynił ks. prymasa Stefana Wyszyńskiego, słowa będące mottem tegorocznego pielgrzymowania oraz credo Prymasa Tysiąclecia - Bóg, Ojczyzna, drugi człowiek. Postać Prymasa, powiedział, będzie przybliżana podczas konferencji w drodze.

Jak każe tradycja, wspólnie z pielgrzymami modlili się na Mszy Świętej przedstawiciele władz samorządowych: Paweł Okrasa – burmistrz Wielunia, Andrzej Chowis – radny Sejmiku Wojewódzkiego. Oni też odprowadzili pielgrzymów do bramy klasztoru sióstr Bernardynek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem