Miał szansę przeżyć. We wrześniu 1944 r. powstańczy Czerniaków dogorywał, a przeprawa przez Wisłę dawała jeszcze nadzieję na ratunek. Ksiądz Józef Stanek mógł odpłynąć pontonem i uratować swoje życie. Nie zrobił tego. Swoje miejsce oddał ciężko rannemu Wojciechowi Zabłockiemu. Sam został z ludźmi potrzebującymi jego duchowego wsparcia. Miał 27 lat.
Jako dziecko stracił oboje rodziców, jego wychowaniem zajęło się starsze rodzeństwo. Po maturze wstąpił do pallotynów, podczas okupacji przyjął święcenia kapłańskie. W Powstaniu Warszawskim, pod pseudonimem „Rudy”, był kapelanem Zgrupowania AK „Kryska”. Spowiadał, odprawiał Msze św., nosił rannych, wyciągał ludzi spod gruzów, zdobywał wodę dla konających z pragnienia. Gdy sytuacja powstańców stała się beznadziejna, nie szukał już drogi dla siebie. Próbował ratować rannych i cywilów.
Niemcy zatrzymali go podczas negocjacji. 23 września 1944 r. został skatowany i powieszony. Według przekazów, do egzekucji wykorzystano jego kapłańską stułę. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym w 1999 r. wraz ze 108 Męczennikami II wojny światowej. Postać ks. Stanka jest nam bliska, bo choć nie stoimy pod ostrzałem nad Wisłą, to niemal każdy z nas stanie kiedyś przed wyborem: ratować własny spokój czy zostać przy człowieku, który nas potrzebuje.
Bł. Józef Stanek, prezbiter i męczennik ur. 4 grudnia 1916 r. zm. 23 września 1944 r.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
