Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Pielgrzymi u celu drogi

Po pięciu dniach wędrówki 13 sierpnia przed oblicze Maryi w Jej częstochowskim wizerunku dotarli pielgrzymi XXXV Sosnowieckiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, w części olkuskiej.

2026-08-25 08:42

Niedziela sosnowiecka 35/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Tomasz Wilczyński

W drodze na Jasną Gore pielgrzymi są witani przez mieszkańców

W drodze na Jasną Gore pielgrzymi są witani przez mieszkańców

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Hasło tegorocznej pielgrzymki brzmiało: „Aby wszyscy zostali zbawieni”, ponieważ, jak powiedział wicedyrektor pielgrzymki ks. Grzegorz Woszczek: – Bóg pragnie nas mieć przy sobie na wieki, a pielgrzymka to zadatek tej bliskości z Bogiem.

Pięć dni wędrówki

Biskup sosnowiecki Artur Ważny przewodniczył Eucharystii dla pątników w Złotym Potoku, przedostatnim miejscu noclegu. Zaraz potem wyruszył w drogę razem z pielgrzymami, odwiedzając poszczególne grupy. Wygłosił też słowo, w którym zauważył m.in., jak ważne jest, by opowiadać całemu światu o zbawieniu. Zwrócił uwagę na to, jak często w naszym życiu „dajemy się nabrać na pokusy, tracimy z pola widzenia cel naszego życia i później się bardzo gubimy. I potrzebujemy Zbawiciela (…). Pan Bóg wykorzystuje także trudne sytuacje, żeby ogłosić światu, że Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Konferencje głosił w tym roku ks. Krzysztof Bendkowski, wikariusz generalny diecezji sosnowieckiej i ojciec duchowny pielgrzymki. Zauważył m.in., że podczas rekolekcji w drodze dokonuje się pewien cud, bo różnimy się między sobą, ale idziemy razem, modlimy się razem, pomagamy sobie , troszczymy się o siebie nawzajem. Nie tworzymy podziałów, bo Krew i Ciało Pańskie są w nas. Ksiądz Bendkowski mówił też, że mimo iż jesteśmy z ziemi wzięci i to, co materialne jest dla nas pociągające, mimo że wypowiadamy często słowo „mój”, „moje”, to wszystko jest Pana Boga i jest nam dane tylko „w zarząd, w dzierżawę”.

W czasie pątniczej drogi konferencje wygłosili także m.in. dyrektor Caritas Diecezji Sosnowieckiej Agnieszka Żarecka i członkowie Domowego Kościoła. Diecezjalna Caritas przygotowała atrakcje dla pielgrzymów w Złotym Potoku oraz zupę pomidorową i gulasz w Trzebniowie. Po Mszy świętej w Złotym Potoku starosta olkuski rozdawał pielgrzymom pączki.

Na zakończenie doceniono księdza proboszcza Pawła Tracza, dotychczasowego i odchodzącego z tej posługi, wieloletniego dyrektora pielgrzymki, związanego z nią od 40 lat (zaczynał jako dziesięciolatek). W ramach pięknej tradycji nagradzania najbardziej zasłużonych pielgrzymów ks. Paweł Tracz otrzymał z rąk bp. Artura Ważnego nagrodę Peregrinus Mariae (Pielgrzym Maryi) – ryngraf z podobizną Najświętszej Maryi Panny – Pani Jasnogórskiej.

Historycznym nawiązaniem było, podczas kończącej pielgrzymkę Mszy świętej na wałach jasnogórskich, której przewodniczył bp Artur Ważny, odnowienie Jasnogórskich Ślubów Narodu w 70. rocznicę ich złożenia.

Historia

Reklama

Na pielgrzymki chodzę, od drugiej pielgrzymki olkuskiej, czyli od 1988 r. Wówczas Olkusz należał do diecezji kieleckiej, a przewodnikiem pielgrzymki był ks. Marek Szeląg. W tym roku obchodzimy 40-lecie diecezjalnego pielgrzymowania z Olkusza (najpierw w diecezji kieleckiej, potem sosnowieckiej). W związku z rocznicą drugiego dnia pielgrzymki Mszy świętej we Włodowicach przewodniczył ks. Marek Szeląg, obecnie proboszcz z Chechła, który jako pierwszy prowadził pielgrzymkę.

Początkowo, jak pamiętam, z Olkusza wychodziła grupa biało-czerwona, dzielona w kolejnych latach na A i B, a później na A, B i C. Moje pielgrzymowanie rozpoczęło się w grupie kolegów z zespołu muzycznego, w którym wówczas grałem. Zachęcił mnie lider zespołu Jan Kućmierczyk. W czasie pielgrzymki dołączyło jeszcze kilku instrumentalistów (część z nich grała już rok wcześniej), stąd podczas pielgrzymki w naszej grupie obok wielu wokalistek i wokalistów, a także kilku gitarzystów, szli i grali: saksofonista, akordeonista, trębacz i skrzypek oraz ja, grający na werblu z talerzem, czyli takiej mini perkusji. Oprócz tego jakieś bongosy, tamburyny, „przeszkadzajki” itp. I nie tylko na Mszach świętych i apelach wieczornych – wspieraliśmy grupę muzycznie w czasie całej drogi.

Świadectwo

Pielgrzymka to przede wszystkim droga do celu, jakim jest Jasna Góra, a ostatecznie zbawienie. Dlatego trzeba się skoncentrować na tym, co najważniejsze: na przesłaniu duchowym; na pragnieniu, by wszyscy ludzie zostali zbawieni; na uświadomieniu im, że jeśli się naprawdę otworzą na Bożą łaskę i pójdą za nią, za jej natchnieniami, będą szczęśliwi – tu, w tym świecie, niezależnie od ziemskich trudności, a później w królestwie Bożym w niebie.

Reklama

Kiedy idę w pielgrzymce i odczuwam jej trudy, zwłaszcza bolące nogi, to powierzam ten ból Panu Jezusowi przez ręce Matki Bożej i następnie – tak jak to było na przykład na jednym z odcinków tegorocznego wędrowania – dziękuję Panu Bogu za ten trud, ból, zmęczenie fizyczne. I wtedy duchowo odżywam. Zmęczenie, ból gdzieś znikają, już o nich nie myślę. Czuję orzeźwiający serce wiatr, który pomaga mi dalej iść, grać i wspólnie odmawiać modlitwy z wewnętrzną radością.

W głębszym przeżywaniu pielgrzymki pomaga mi także Najświętszy Sakrament. Często też zastanawiam się, co Pan Jezus chce mi powiedzieć przez pielgrzymkę? Co mam w swoim życiu zmienić, a co umocnić? Te pytania nie zawsze znajdują od razu odpowiedź, ale pielgrzymka sprawia, że stawiam je przed sobą bardziej wyraziście. A czas, który mi daje Najwyższy na moje ziemskie pielgrzymowanie – jeśli go nie zmarnuję – daje mi na nie odpowiedzi we właściwym momencie. W tych odpowiedziach pomagają mi też inni pielgrzymi. Wspólnie zdążamy do zbawienia. Pomagamy sobie, choćby przez chwilę rozmowy, podejmowanie służb pielgrzymkowych i uśmiech, do którego zachęcał pątników już od początku pielgrzymki proboszcz olkuskiej Bazyliki św. Andrzeja Apostoła i jednocześnie przewodnik grupy biało-czerwonej ks. kan. Mariusz Karaś.

Niektórzy pielgrzymują rodzinnie. Tak też było przez jakiś czas i u mnie. Chodziliśmy z bratem, dwiema siostrami i mamą – śp. tato nie mógł, ze względu na problemy z kręgosłupem. Można wówczas doświadczyć czegoś takiego, jakby mój dom przeniósł się na pielgrzymkę. To tu jest wtedy moje najbliższe środowisko. Takie doświadczenie uczyło mnie, że tak naprawdę do mojej najbliższej rodziny należy też Pan Bóg i Święta Rodzina, a poprzez Nich też inni pielgrzymi oraz tego, że całe moje życie to pielgrzymka do zbawienia.

Ale każda forma pątniczego trudu jest dobra i odpowiednia, jeśli nie traktuje się pielgrzymki jak wyprawy turystycznej, tylko jako głębokie doświadczenie religijne, w którym Matka Boża prowadzi nas do swojego Syna Jezusa Chrystusa.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na spotkanie z miłością

Niedziela lubelska 33/2023, str. I

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Ewa Kamińska

Piesza pielgrzymka to dla wielu tradycja rodzinna

Piesza pielgrzymka to dla wielu tradycja rodzinna

Maryja jest przewodniczką wiary – powiedział abp Stanisław Budzik do pielgrzymów wyruszających z Lublina.

Jak co roku, 3 sierpnia Mszą św. w archikatedrze lubelskiej rozpoczęła się lubelska pielgrzymka na Jasną Górę. – Idziemy do naszej Matki. To jest najpiękniejsze duchowe doświadczenie pielgrzymkowe, które funkcjonuje już od 45 lat. Za to Bogu niech będą dzięki – powiedział ks. Mirosław Ładniak. Przewodnik przypomniał, że 35 lat temu pielgrzymi na swoich ramionach nieśli na Jasną Górę krzyż, który miał 7 metrów długości i ważył 600 kg. W tym roku zniszczony upływem czasu krzyż, dzięki grupie ludzi dobrej woli, został wymieniony na nowy. Poświęci go 14 sierpnia na Wałach Jasnogórskich abp Stanisław Budzik.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

DOBROzbiórka książek

2026-09-17 09:40

materiały prasowe

Nie wyrzucaj książek. Daj im drugie życie – trwa DOBROzbiórka książek PCK

Masz w domu książki, których już nie czytasz? Nie muszą latami stać na półce ani trafiać do kosza. Możesz przekazać je na DOBROzbiórkę książek PCK organizowaną przez Polski Czerwony Krzyż. W Lublinie książki można oddawać w punkcie zbiórki przy ul. Bursaki 17a. Zebrane publikacje trafiają do dalszej sprzedaży, a pozyskane w ten sposób środki są przeznaczane na pomoc dzieciom, seniorom i osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję