PE NEGATYWNIE
Zełenski eskaluje
Jedynie ubolewanie z powodu nadania ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wyraził w rezolucji Parlament Europejski. Zdaniem PE, „zwłaszcza w świetle niezachwianego wsparcia Polski dla Ukrainy w walce z rosyjską agresją zaniedbano fakt, że kwestia ta jest delikatna i bolesna dla polskiego społeczeństwa w kontekście szacowanej na wiele dziesiątków tysięcy liczby ofiar UPA i rodzin zabitych”. Według PE, „decyzja ta szkodzi stosunkom dobrosąsiedzkim oraz wcześniejszym wysiłkom na rzecz rozwiązania nierozstrzygniętych i bolesnych aspektów w dwustronnych stosunkach historycznych w duchu prawdziwego i szczerego pojednania”. W rezolucji nie pada określenie „ludobójstwo”, nie zmusza też ona Ukrainy do odcięcia się od UPA. Według europosłów PiS, warto odwołać się do przebiegu akcesji Chorwacji do UE. Kraj musiał się odciąć od gloryfikowania ustaszy, którzy kolaborowali z Niemcami i odpowiadali za mordy ludności cywilnej. /w.d.
ELEGANCJA FRANCJA
Gwiazda Le Pen
Reklama
Skrócenie przez sąd zakazu ubiegania się o funkcje publiczne przez Marine Le Pen umożliwi jej udział w przyszłorocznych wyborach prezydenckich mimo ciążącego na niej wyroku za niewłaściwe zatrudnianie asystentów w Parlamencie Europejskim. Start byłej liderki francuskiego Zjednoczenia Narodowego utrudnia nakaz noszenia przez nią bransoletki elektronicznej, o którego zniesienie może się dopiero starać. Le Pen miał zastąpić nowy szef Zjednoczenia – Jordan Bardella. Teraz jednak zapewnia, że cieszy się z jej kandydatury i będzie ją wspierał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Francuskie salony polityczne nie mogą się pogodzić z tą sytuacją. Zdaniem Le Monde – według którego decyzja Le Pen ma być efektem wielkiej pobłażliwości sędziów – wpisuje się to w mit „feniksa” prawicy. Dziennik, który nie szczędził krytyki liderce francuskich narodowców, pisze, że Le Pen, polegając na swojej szczęśliwej gwieździe, „cennej przy maskowaniu braku pracy, niepowodzeń i przypadków nielojalności towarzyszących jej karierze”, będzie się kreować na ofiarę francuskiego systemu politycznego. /J.K.
BÓJ O GRENLANDIĘ
Każdy swoje
Nietęgą minę miała premier Danii Mette Frederiksen, oświadczając w czasie szczytu NATO w Ankarze, że jej kraj jest gotowy do obrony Grenlandii, choć liczy, że wszyscy, w tym sojusznicy, będą szanować prawo mieszkańców tej wyspy do samostanowienia. Frederiksen odniosła się do ponowionych przez Donalda Trumpa sugestii na temat przejęcia przez Stany Zjednoczone tego terytorium. – Stanowisko USA w tej sprawie jest, niestety, bardzo jasne. I nasze stanowisko jest jasne – oświadczyła. – Grenlandia nie jest na sprzedaż. Jesteśmy gotowi bronić każdego cala terytorium NATO, w tym naszego własnego – dodała.
Reklama
Prezydent Trump przyznał, że kwestia Grenlandii zaszkodziła jego relacjom z Sojuszem, i potwierdził w Ankarze swoje roszczenia wobec wyspy. – To ważna część świata dla USA. Nie będziemy tolerować, że jest otaczana przez chińskie i rosyjskie statki. Powinna być kontrolowana przez USA, a nie przez Danię – dodał. /w.d.
ZDROWIE
Tylko tworzymy kolejki
Lekarze mają europejskie zarobki, ale nie mamy europejskiego systemu opieki zdrowotnej – ta opinia prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasza Jankowskiego nie jest odosobniona w dyskusji wywołanej aferą w warszawskich szpitalach. I choć, jego zdaniem, informacje, że większość budżetów placówek medycznych idzie na zarobki lekarzy, są mitem, to faktem jest, iż z niegodnie niskich pensji wystrzeliły do godnych – powiedział. Co najmniej godnych – dopowiedzmy. Zdaniem dr. Jankowskiego, zmian wymaga system zarobków lekarzy, ale nade wszystko system opieki zdrowotnej. Jak zwraca uwagę, zachodnie systemy idą w kierunku partnerstwa publiczno-prywatnego. – Nie mamy tylu lekarzy i sprzętu, żeby zapewnić wszystkim równy dostęp do opieki zdrowotnej, tworzą się więc kolejki. Może należy wykorzystać system prywatny do tego, żeby pacjent, który np. nie dostaje się do sektora publicznego, przez miesiąc czeka na USG i się na nie nie dostaje, otrzymał te pieniądze, które NFZ wydałby na USG, poszedł do prywatnego gabinetu i wykonał badanie – mówi.
Reklama
Według NIL, w ostatniej dekadzie liczba skarg na lekarzy i placówki się podwoiła, a wynika to z frustracji pacjentów z powodu złego działania systemu. Według raportu przygotowanego przez Human Answer Institute i Centrum im. Adama Smitha, Polacy nie uważają lekarzy za główne źródło problemów ochrony zdrowia – wskazują na organizację systemu i odpowiedzialność państwa. Sympatię do lekarza, z którym mają kontakt jako pacjenci, deklaruje prawie dwie trzecie respondentów, a pozytywną opinię o lekarzach jako grupie zawodowej wyraża mniej niż połowa badanych. /w.d.
WOJSKO
Armia w remoncie
Na szczęście, wojna na razie nam nie grozi. Ale i tak włos na głowie się jeży: gdyby np. napadła dziś na Polskę Rosja, do wojny przystąpilibyśmy nieprzygotowani. Polska posiada sześć dywizji wojsk lądowych, ale tylko teoretycznie. I choć od pierwszych godzin do walki stanęłyby dwie z nich – pierwszorzutowe dywizje zmechanizowane: 16. – rozlokowana na granicach obwodu królewieckiego i 18. – wzdłuż granicy z Białorusią, to dwie kolejne dywizje na wschodzie kraju (1. Dywizja Piechoty Legionów i 8. Dywizja Piechoty Armii Krajowej) są dopiero w fazie tworzenia. Pozostałe dwie – tzw. dywizje zachodnie, czyli 11. i 12. – nie dość, że pozostawione w starej strukturze trzybrygadowej, z pułkiem zamiast brygady artylerii, to tylko częściowo skadrowane, więc w większości nie mogłyby walczyć w pierwszych dniach wojny. Choć rozbudowa i przezbrojenie armii przebiegają zgodnie z harmonogramami, na ukończenie nowych formacji i wzmocnienie dywizji zachodnich potrzeba wielu lat. Niemniej niż 10 i na ogół nie da się tego procesu przyspieszyć. /j.k.
SŁUŻBY SPECJALNE
Przeciążeni agenci
Kiedyś o wywiadzie, kontrwywiadzie itp. nie mówiło się wcale, bo rzecz dotyczy spraw tajnych łamanych przez poufne. Ale teraz nie takie rzeczy już widziano. Także to: rzecznik praw obywatelskich interweniuje u premiera w sprawie czasu pracy funkcjonariuszy po tym, jak agenci Agencji Wywiadu poskarżyli się, że pełnienie służby w zmianowym 24-godzinnym rozkładzie powoduje, iż w niektórych miesiącach wypracowują blisko 200 godzin, co stanowi przekroczenie normy czasu służby, czyli 40 godzin tygodniowo. Funkcjonariusze wskazują też na brak ewidencjonowania i rozliczania nadgodzin – nie otrzymują za nie ani czasu wolnego, ani rekompensaty finansowej. Dużo lepiej ma być w ABW, gdzie agenci pełnią służbę w rozkładzie uwzględniającym 40-godzinny tydzień służby w 3-miesięcznym okresie rozliczeniowym. W AW też by tak chcieli. Przeciążenie pracą bowiem może wpływać na poziom ich gotowości bojowej. /J.K.
PODRÓŻE
Coraz śmielsi
Wydaje się, że Polacy w coraz mniejszym stopniu są domatorami. Lubią podróżować i coraz częściej to robią – wynika z raportu Banku Pekao „Polacy w podróży. Szybki awans do europejskiej czołówki”. Zgodnie z analizą opartą na danych Eurostatu Polacy w 2024 r. wykorzystali 345 mln noclegów związanych z prywatnymi podróżami. Większość, bo 80% z nich, to wyjazdy na przynajmniej cztery noce, a pozostałe 20% – od jednej do trzech nocy. Polska ma tym samym 6,2% udziału w UE pod względem liczby zrealizowanych noclegów. Znalazła się na czwartym miejscu w Unii pod względem liczby podróży. Liderem zestawienia są Niemcy (25,9% udziału), a dalej Francja (18,5%) i Hiszpania (11,3%). Polska pozostaje też silnie związana z turystyką krajową: 63% podróżujących wybiera wyłącznie wyjazdy po Polsce, co odróżnia nas od pozostałych państw Europy Środkowej. „Polacy coraz śmielej podróżują (...) i już dziś należą do ścisłej europejskiej czołówki pod względem liczby podróży” – ocenili analitycy banku. /J.K.
