Reklama

Turystyka

warto zobaczyć

Na krańcu Europy

Zima jeszcze nie do końca odpuszcza, dlatego zapraszamy na wyprawę do Portugalii, gdzie pachnie wiosną i można zrzucić z siebie grube okrycia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym niewielkim, ale niezwykle różnorodnym kraju są i ocean, i surowe górskie szczyty, plantacje winorośli, ozdobna manuelińska sztuka i przytulne kafejki. Wioski, w których czas jakby się zatrzymał, i wodospady. Mieszkańcy noszą w sobie mieszankę kultur, morskie przygody i sławę Ferdynanda Magellana, Vasco da Gamy czy... św. Antoniego z Padwy. Nostalgiczne pieśni fado, długie posiłki i niespieszny tryb życia to ich rys charakterystyczny. A ponieważ wielu z nas Portugalia kojarzy się szczególnie z Fatimą, wybierzemy się do regionu, w którym Maryja wzywała do pokuty i nawrócenia.

Leiria – taką właśnie nazwę nosi i miasto, i zachodnia część środkowej Portugalii nad Oceanem Atlantyckim, położone ok. 140 km od Lizbony. To piaszczyste szerokie plaże, świeże ryby, ślady dinozaurów i przychodzący nagle zmrok. Imponujące średniowieczne zamki, labirynty uliczek, stare klasztory i zabytki, które znalazły miejsce na liście światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Fatima

Reklama

Kiedyś nieznana niemal nikomu mała wioska, którą Maryja wybrała sobie na miejsce przekazania przesłania dla całego świata, dziś przyciąga miliony pielgrzymów. To tu Maryja objawiła się trojgu pastuszkom. W centrum Fatimy znajdują się Bazylika Matki Bożej Różańcowej oraz niewielka kapliczka, usytuowana dokładnie w miejscu, gdzie Łucja, Franciszek i Hiacynta widzieli Matkę Bożą. Wokół placu tego jednego z największych sanktuariów maryjnych świata o zmroku przechodzi przy blasku świec procesja fatimska. Odległe kilka kilometrów od Fatimy Aljustrel pozwala zajrzeć do wnętrza domów, gdzie przyszli na świat bohaterowie z 1917 r.

Alcobaça

Położona 40 km od Fatimy słynie z XII-wiecznego Opactwa Cystersów. Klasztor z Kościołem Santa Maria – najdłuższą portugalską świątynią, mierzącą 220 m – robi ogromne wrażenie. Łączy gotyk, barok i typową dla Portugalii sztukę manuelińską. Znajdują się tu groby tragicznych kochanków na miarę Romea i Julii, posągi portugalskich władców, XIV-wieczne sarkofagi zachwycają bogactwem zdobień i koronkową ornamentyką. Nie da się nie zapamiętać słynnej kuchni z olbrzymim kominem i zbiornikiem, przez który przepływała kiedyś woda z rzeki Alcoa. Jak głosi legenda, mnisi wyławiali z niej... ryby na obiad.

Porto de Mós i Batalha

Porto jest położone w sercu Parku Narodowego Serras de Aire e Candeeiros. Skały pochodzenia jurajskiego, ślady dinozaurów, urodzajne doliny, a zwłaszcza jaskinie. A w nich – nacieki skalne, kolory i ogromne podziemne przestrzenie. Jest i zamek z XII wieku, który powstał w czasie muzułmańskich najazdów, dziś miejsce spotkań kulturalnych i warsztatów.

Reklama

W położonej 8 km dalej niewielkiej Batalhi wznosi się Klasztor Matki Bożej Zwycięskiej. Początki zarówno jego, jak i samej miejscowości sięgają XIV wieku. Powstał w podziękowaniu za cudowną interwencję Matki Bożej i zwycięstwo nad Hiszpanami w bitwie pod Aljubarrotą. Architektonicznie łączy gotyk ze sztuką manuelińską. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza znajdującym się w kościele co godzinę odbywa się zmiana warty. Królewskie Krużganki zachwycają z kolei misternymi zdobieniami.

Nazaré

Tu współczesność miesza się z przeszłością i jej tradycjami. Turyści nie przejdą obojętnie obok tutejszych kobiet, ubranych w tradycyjne kolorowe 7-warstwowe spódnice, które nucą pieśni o portugalskim morzu. Historia Nazaré łączy się z legendą o odnalezieniu tu figurki Matki Bożej, a także z podaniem z XII wieku, według którego Maryja uratowała przed upadkiem w przepaść kasztelana zamku Porto de Mós. Jako wotum wdzięczności wybudował on niewielką kaplicę, która do dziś wznosi się tuż nad urwiskiem. I właśnie nabożeństwo mieszkańców tych terenów do Najświętszej Panny dało nazwę miasteczku – Nazaré.

* * *

To jedynie skrawek ziemi Magellana, który urzeka różnorodnością. Warto też zajrzeć do innych regionów, zachwycających historią, kulturą i smakiem.

2026-02-24 12:02

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pałac, którego nie ma

Niedziela Ogólnopolska 37/2025, str. 36-37

[ TEMATY ]

podróże

commons.wikimedia.org

Pałac w Sławęcicach w latach 20.XX wieku

Pałac w Sławęcicach w latach 20.XX wieku

Był jedną z najwspanialszych magnackich rezydencji na Górnym Śląsku. Dziś znaleźć można jedynie jego pozostałości – o ile ma się dobre oko.

Śląsk pałacami stoi – powtarzam twierdzenie, które postawiłam w ubiegłym roku, kiedy pisałam o urokach tego regionu. Brynek, Pławniowice, Toszek, Świerklaniec – one pierwsze mnie zachwyciły i stały się przyczynkiem do opowieści o tej ziemi. Postanowiłam na opublikowanej już śląskiej tetralogii nie poprzestać i dziś tę obietnicę, którą złożyłam przede wszystkim samej sobie, zaczynam spełniać.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo mężczyzny, który przeżył trzęsienie ziemi w Wenezueli: "Cudowny Medalik mnie uratował"

2026-07-08 08:10

[ TEMATY ]

świadectwo

trzęsienie ziemi

Wenezuela

Andrés Henríquez/EWTN

Cudowny Medalik, który Kamar znalazł w kieszeni spodenek

Cudowny Medalik, który Kamar znalazł w kieszeni spodenek

W Playa Grande, znanej dzielnicy miasta La Guaira, Kamar Galíndez znajdował się na najwyższym piętrze hotelu Chipi's Beach i właśnie miał rozpocząć swój codzienny trening na siłowni, nieświadomy, że jego życie zmieni się na zawsze - informuje portal aciprensa.com.

Była środa, 24 czerwca, święto św. Jana Chrzciciela. O godzinie 18:05 spokój, jaki roztaczał się z najwyższego punktu hotelu, z imponującym widokiem na ocean, został zakłócony przez ogłuszającą siłę dwóch kolejnych trzęsień ziemi, które zaskoczyły wszystkich, siejąc niepokój i zamieszanie.
CZYTAJ DALEJ

Niezwykła Bonnie Tyler i jej głos

2026-07-09 17:35

[ TEMATY ]

śmierć

piosenkarka

Bonnie Tyler

wikipedia/Albin Olsson

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

To były lata 70-te, a dostęp do muzyki, nie wspominając o płytach, był utrudniony. Może dlatego kreatywność naszego pokolenia była nie do ogarnięcia.

Począwszy od jej hitu z 1977 r. "It's a Heartache" z pierwszej płyty byłem oczarowany brzmieniem jej głosu i dynamiką śpiewanych utworów. Nie wiedziałem wtedy, że miała to być jej pożegnalna piosenka po operacji usunięcia guzków na strunach głosowych. Wcześniej śpiewała czystym głosem kościelne hymny, a później bluesa w klubie walijskim Swansea, gdzie w 1970 poznała Roberta Sullivana. Wygrała nawet jakiś lokalny konkurs muzycznych talentów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję