Reklama

Wiara

Melodia uczuć

Lifting serca
Boże Narodzenie to święta rodzinne. Odwiedzamy się, przyjeżdżamy z daleka, gromadzimy się przy stole i wokół choinki. Ale czy się spotykamy? Serce nam się zestarzało. Adwent to dobry czas na lifting serca. Warto usunąć zmarszczki, zmierzyć rytm i puls, zatrzymać się – spojrzeć na Boga i poczuć się przez Niego oglądanym. Boże Narodzenie – niech się wydarzy...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jenny Saville, współczesna brytyjska artystka, wystawiła w National Portrait Gallery swoje najnowsze prace. Wystawa prezentuje wizerunki młodych kobiet: niespokojne oblicza, przestraszone oczy, wykrzywione wargi. Twarze zdominowane przez strach i ból czy wręcz rozpacz i bezradność. Co się stało, że są tak przeraźliwie krzyczące? Tego nie wiem. Rozumiem jedynie, że Jenny Saville wydobyła ręką artysty to, co jest najgłębiej skrywane i chowane przed światem. Bo te twarze nie budzą estetycznych wrażeń. Realizm życia wydaje się w nich przerysowany. Ale takie bywa życie. Zanim się zacznie i rozkwitnie, czasem zostaje złamane. Twarz – ile ona kryje w sobie tajemnic...

Lubię fotografie twarzy starszych ludzi i spojrzenia ich oczu. Jest w nich coś intrygującego. Może dlatego zwracają moją uwagę, że widać w nich całe życie tych osób?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Utrwalone w pamięci twarze, które noszę w sobie: staruszka sprzedająca owoce na targu, kobieta siedząca na przydrożnej ławce i wypatrująca kogoś lub może tylko przyglądająca się przechodniom. Ale pamiętam też twarze i oczy, w których już nikt nie mieszka, i serce przywykłe do samotności, i czoło z wyżłobionymi zmarszczkami. Milczące twarze skrywające bliżej nieokreślone tęsknoty, subtelny smutek, zmęczenie, a może poczucie przegranej...

Czy można sfotografować ludzkie myśli?

Tajemnica twarzy to tajemnica człowieka. Nie mam do niej dostępu.

Reklama

Rzadko na wernisażach widuję portrety starych ludzi. Choć czasem się zdarzają. Wtedy przyglądam się tajemnicy człowieka. Czy udaje mi się ją odkryć? Chyba nie, ale lubię patrzeć na tajemnicę. Można mieć twarz piękną, ale można też mieć twarz pustą. Jakie serce – taka twarz. Jej piękno nie zależy od wieku.

W 2025 r. w Londynie na konkursie portretów wyróżniono dwa obrazy: portret staruszki oraz czarnoskórego młodzieńca. Ona ze złożonymi rękami, skupiona, nie patrzy daleko. Jej wzrok sięga nieco poza ręce. On zaś odważnie patrzy w dal. Perspektywa życia i życie chylące się ku zachodowi. Oboje szczęśliwi. On młodością, ona przeżytym życiem.

Jeden z księży dyrektorów naszej uczelni w sobotę rano naklejał na posadzce korytarza białe kartki z rozpiską sal dla poszczególnych kursów. Pytam go: dlaczego na posadzce, a nie na tablicy ogłoszeń? A on mi odpowiada: – Dziś ludzie nie patrzą do góry, ich wzrok jest spuszczony, patrzą pod nogi, widzą to, co pod nogami.

Podnieść wzrok do góry.

Tylko w ten sposób można zobaczyć gwiazdę nad Betlejem. Gdy patrzy się daleko, można ujrzeć miejsce narodzenia Pana Jezusa. I wtedy całe życie dźwiga się do góry, a twarz rozjaśnia się spotkanym szczęściem.

2025-12-02 13:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas na kiełkowanie – jak rozwijać otrzymane od Boga talenty?

[ TEMATY ]

duchowość

talent

Adobe Stock

Zaangażowany to gorący. „Obyś był zimny albo gorący!” (Ap 3,15) – czytamy w Apokalipsie św. Jana. Najpierw talenty trzeba odkryć, a potem przyjąć, czyli zobaczyć, że to, co dostaliśmy, naprawdę jest czymś wyjątkowym.

Przyjąć to wyjść z myślenia: „To moje jest bezwartościowe jak zerowy poziom morza” i docenić, że stoję chociaż na pagórku. Uświadomić sobie, że jestem odpowiedzialny za te konkretne dary i z tego powodu powinienem jedne rzeczy brać na siebie, a z innych, w imię tej samej odpowiedzialności, rezygnować.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Św. Brata Alberta

[ TEMATY ]

nowenna

św. Brat Albert

św. Brat Albert Chmielowski

Archiwum autora

Nowenna do odmawiania przed wspomnieniem św. Brata Alberta Chmielowskiego lub w dowolnym terminie.

W. Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu.
CZYTAJ DALEJ

Gran Canaria: Leon XIV nawiązał do gestu Franciszka z Lampedusy

2026-06-12 08:32

[ TEMATY ]

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Rzucenie wieńca do oceanu ku pamięci migrantów, którzy zginęli podczas przeprawy do Europy, było jednym z najbardziej poruszających momentów wizyty Leona XIV na Gran Canarii. Gest ten przywołał wspomnienie papieża Franciszka, który podczas wizyty na Lampedusie w 2013 roku modlił się za ofiary migracyjnych tragedii. Spotkanie w porcie Arguineguín stało się mocnym apelem o obronę godności migrantów oraz o większą odpowiedzialność Europy i społeczności międzynarodowej.

Przed opuszczeniem portu Arguineguín, na zakończenie spotkania z imigrantami, Leon XIV udał się na koniec mola, gdzie dwoje młodych migrantów wręczyło mu wieniec kwiatów. Papież pobłogosławił go, a następnie wrzucił do wód Atlantyku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję