Reklama

Upokorzona

Klęczałaś samotna w tłumie niewidzących. Upokorzona w swej wierze, że ludzie pomogą; przecież ludzie są dobrzy...

Niedziela Ogólnopolska 48/2025, str. 22

Archiwum TK Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ile zebrałaś, dziewczyno? Ilu ludzi zatrzymało się przy Tobie? Ilu okazało Ci współczucie? Przystanęło choćby na moment? Dostrzegło Twoje łzy?

Pewnie nie odpowiesz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie było mnie wśród nich. Teraz mi wstyd. Nie mogłem spać kilka nocy. Budziłem się, widząc Twoją twarz. Skoro więc wciąż jeszcze listopad i wciąż trwa czas pamięci o zmarłych, a cmentarze jeszcze chwilę jaśniej świecą, chcę oddać Ci hołd.

Klęczałaś na skrzyżowaniu biegnących przez cmentarz ścieżek. Położyłaś na bruku złożony koc, wzięłaś w obie dłonie kartkę naklejoną na sztywny karton i... czekałaś.

Podjęłaś decyzję. Stałaś się żebraczką.

Widzę, jak wychodzisz z domu. Wierząc, że nic nie jest stracone, że wokół żyją dobrzy ludzie. Oni pomogą. W dniu, w którym pochylają się nad ludzkim umieraniem, spojrzą na to, co napisałaś, i pomogą komuś nie umrzeć.

Reklama

Mijały Cię tłumy. Ludzie dźwigali torby ze świecami i kwiaty doniczkowe. By pokazać, że są dobrzy, że pamiętają o bliskich zmarłych. Pewnie wydali na to kilkaset złotych. Myślałaś więc, że dadzą jakiś grosz i Tobie. Czy w ogóle czytali, co napisałaś? „Mój 6-letni brat jest chory na raka...”. Mijali Cię rozgadani, spieszący się. Widziałem – oczy miałaś mokre od łez. Klęczałaś samotna w tłumie niewidzących. Upokorzona w swej wierze, że ludzie pomogą; przecież ludzie są dobrzy. W tym tłumie będzie wielu dobrych. Nie pozwolą, by ktoś, kto nie musi umrzeć, odszedł.

Wierzyłaś w to. A my nie okazaliśmy Ci ludzkiej twarzy. Pewnie niejeden z nas, pobożnych, przypominał sobie, jakie są warunki odpustu, który chciał ofiarować za kogoś ze zmarłych. Jednym z tych warunków jest zawsze intencja papieska. Teraz sobie myślę: co by było, gdyby papież Leon XIV modlił się tego dnia o nasze nawrócenie na człowieczeństwo. Bo bez tego nie ma mowy o nawróceniu do Boga. Co za paradoks: prosilibyśmy o ratunek dla duszy bliskiej osoby, a warunkiem tej pomocy byłaby nasza modlitwa o to, byśmy dostrzegali potrzebujących. Ignorowalibyśmy własne słowa. Modląc się o swoje nawrócenie, uważalibyśmy je za zbędne.

Tamtego dnia na cmentarzu nie było miejsca na płacz nad żywymi.

Czy mam prawo wierzyć, że gdy wróciłaś do domu, tliła się w Tobie jeszcze wiara w nas – ludzi? Może był ktoś, kto się zatrzymał, przykucnął przy Tobie, zadał pytanie, podał dłoń. Nie wiem. Nie widziałem takiej sceny. A powinien Cię otoczyć gruby wieniec serc, które chciałyby ocalić Twojego braciszka. I ocalić Twoją wiarę w ludzi. W końcu większość, ogromna większość przychodzących na cmentarz to my – wierzący w Boga. Powinniśmy zatem mieć w sobie choć odrobinę nawet nie Boskiej, ale ludzkiej wrażliwości...

Reklama

Nazajutrz byłem znów na cmentarzu. Nie było Cię. Nie mogłem przy Tobie uklęknąć. Cofnąć czasu. Zatrzymać się przy Tobie czerwony ze wstydu i oddać cały portfel. Wszystko. Również serce.

I wtedy z nieba spadł nieoczekiwany deszcz. Czy to Bóg płakał razem z Tobą? Nad nami?

Nie wiem, może Ty albo ktoś z bliskich czytacie teraz ten tekst. Wiedz, że mi wstyd. Za mnie i za nas wszystkich. Słowo „przepraszam” jest puste. Nic nie zmieni. Szepczę Ci więc, że od tamtego dnia modlę się za Twojego małego brata i proszę, by wysłuchało Cię niebo. Skoro nie chcieli Cię wysłuchać ludzie, niech Bóg okaże Ci swą Boską twarz.

Jesteś dla mnie bohaterką. Umieć tak walczyć o tego, kogo się kocha... Upokorzyć się... Tak, zobaczyć Cię i zrozumieć to jak spotkać kogoś z nieba. Cóż, tamtego dnia, w uroczystość Wszystkich Świętych, nieba nie wybrałem.

2025-11-25 15:23

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Aniołowie stróżowie są niebieską stroną godności

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Grażyna Kołek

„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem”. Bóg daje Izraelowi na pustynię nie tylko prawo i mannę, lecz także eskortę. Hebrajski malak znaczy po prostu „posłaniec”. Cała jego godność płynie z Posyłającego: „jest w nim bowiem moje imię”. Imię Boże w posłańcu to najściślejsza z możliwych legitymacji. Kto słucha anioła, słucha Tego, który go posłał, a kto się mu sprzeciwia, sprzeciwia się samemu Bogu. Tekst wiąże z darem anioła wymaganie: „szanuj go i słuchaj jego głosu”. Opieka jest towarzyszeniem, które domaga się posłuszeństwa drodze Bożej. To samo powie chrześcijańska teologia aniołów stróżów. Ich posługa wspiera wolność człowieka. Psalm 91, który liturgia dziś śpiewa, ujmie to najpiękniej: „swoim aniołom nakazał w twej sprawie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach”. Wiara w anioła stróża jest konsekwencją biblijnego obrazu Boga, który prowadzi swój lud konkretnie, przez posłańców. Bazyli Wielki pisał, że przy każdym z wiernych stoi anioł jako wychowawca i pasterz prowadzący życie. Hieronim dodawał, że wielka to godność dusz, skoro każda od narodzenia ma przydzielonego anioła. Kościół wspomina dziś tę cichą asystencję, o której zwykle przypominamy sobie dopiero w niebezpieczeństwie, a która trwa w dni powszednie. Anioł jest przede wszystkim od drogi.
CZYTAJ DALEJ

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu. Co napisano w oświadczeniu?

2026-10-02 14:08

[ TEMATY ]

duszpasterstwo rodzin

Archidiecezja Warszawska

doświadczenie

abortomat

Adobe Stock

W związku z informacją o pojawieniu się w Warszawie urządzenia umożliwiającego dostęp do środków służących do farmakologicznego przerwania ciąży, tzw. abortomatu, oświadczenie wydało Duszpasterstwo Rodzin Archidiecezji Warszawskiej. Przypomina w nim, że życie każdego człowieka od poczęcia zasługuje na ochronę i wyraża sprzeciw wobec wszelkich działań ułatwiających pozbawianie dzieci życia.

Oświadczenie Referatu Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Warszawskiej
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek z Asyżu. Mija 800 lat od śmierci mistyka, stygmatyka i założyciela zakonu franciszkanów

2026-10-03 09:24

[ TEMATY ]

Św. Franciszek z Asyżu

flickr.com

Św. Franciszek mówił, że głosić trzeba zawsze życiem, a czasem - także słowami; pokazał, co to naprawdę znaczy radykalnie żyć Ewangelią - powiedział PAP rzecznik prasowy zakonu franciszkanów o. Jan Maria Szewek. W sobotę mija 800 lat od śmierci mistyka, stygmatyka i założyciela zakonu.

PAP: Jaką spuściznę pozostawił Kościołowi święty zwany „biedaczyną z Asyżu"?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję