Reklama

Niedziela Łódzka

Archidiecezja

Seminaryjne wakacje

Diakoni łódzkich seminariów duchownych wraz z kard. Grzegorzem Rysiem i przełożonymi seminariów zwiedzili miejsca sakralne w Opolu i okolicach.

Niedziela łódzka 29/2025, str. II

[ TEMATY ]

wakacje

Archiwum prywatne

Kard. Grzegorz Ryś, bp Andrzej Czaja, przełożeni seminarium oraz diakoni

Kard. Grzegorz Ryś, bp Andrzej Czaja, przełożeni seminarium oraz diakoni

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Coroku, na początku wakacji, kard. Grzegorz Ryś zabiera nowo wyświęconych łódzkich diakonów na tygodniowy wyjazd. Przez ten okres chce lepiej ich poznać, razem się modlić i przeżyć wspólnie czas czynnego wypoczynku. – Kiedy byłem jeszcze krakowskim księdzem, to kard. Franciszek zlecił mi zająć się grupą kleryków z Wiednia, z którymi na taki wakacyjno-studyjny wyjazd do Polski przyjechał kard. Schönborn. Kardynał Macharski prosił mnie, bym pojechał z nimi do Auschwitz, pochodził z nimi po obozie, a potem bym był z nimi w katedrze na Wawelu, gdzie kard. Schönborn przewodniczył Eucharystii. Potem oprowadzałem ich po katedrze. Do dziś pamiętam, że gdy kardynał wszedł do Krypty św. Leonarda, powiedział, że wreszcie rozumie Jana Pawła II. Dla mnie to było dużym przeżyciem, że kardynał – już w poważnym wieku – wsiadł ze swoimi klerykami w dwa busy i przyjechał na tydzień na wspólne wakacje, które były czasem poznawania siebie i rzeczywistości. Bardzo to mnie uderzyło – wspomina kard. Ryś.

To spotkanie stało się impulsem do poznawania przyszłych księży, którzy będą jego najbliższymi współpracownikami. – Jak zostałem rektorem krakowskiego seminarium, to miałem zwyczaj wyjeżdżać na tydzień wakacyjny z nowo wyświęconymi diakonami. Rektor w krakowskim seminarium odpowiadał bezpośrednio za formację diakonów. Skoro tak, to trzeba było szukać przestrzeni do poznawania się nie tylko na korytarzu przez 10 sekund. Bardzo bym nie chciał, żeby moi księża kojarzyli mnie głównie ze zdjęcia w zakrystii, i żeby mnie po tym zdjęciu rozpoznawali – podkreślił łódzki pasterz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-07-15 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wakacje z Matką Bożą Ostrobramską

Wakacje z Matką Bożą rozpoczęły się w niedzielę 30 czerwca o godz. 8.30 Mszą św. w kościele Trójcy Przenajświętszej w Ciechanowcu, w którym już od bardzo dawna znajduje się wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej.
CZYTAJ DALEJ

Ordo Iuris: czy chłopcy będą musieli opuścić DPS w Broniszewicach?

2026-05-21 13:49

[ TEMATY ]

Ordo Iuris

Broniszewice

Dom Chłopaków

Archiwum Domu Chłopaków

Dom Chłopaków w Broniszewicach to DPS prowadzony przez siostry dominikanki. Na zdjęciu s. Tymoteusza z jednym z 67 niepełnosprawnych podopiecznych

Dom Chłopaków w Broniszewicach to DPS prowadzony przez siostry dominikanki. Na zdjęciu s. Tymoteusza z jednym z 67 niepełnosprawnych podopiecznych

W ostatnim czasie toczą się dyskusje na temat przyszłości dzieci przebywających w domach pomocy społecznej, a to za sprawą projektu nowelizującego ustawę o pomocy społecznej, w którym przewidziano istotne zmiany w funkcjonowaniu DPS-ów. W przypadku uchwalenia projektowanych przepisów, zmiany te szczególnie odczują placówki, w których przebywają dzieci, takie jak DPS Dom Chłopaków w Broniszewicach, prowadzony przez siostry dominikanki. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę projektowanych zmian dotyczących małoletnich podopiecznych DPS-ów, w której wskazał na potrzebę modyfikacji proponowanego modelu deinstytucjonalizacji opieki społecznej.

Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano 26 marca projekt ustawy o zmianie ustawy pomocy społecznej oraz niektórych innych ustaw autorstwa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPPS). Projekt wzbudził niemałe kontrowersje, a wśród krytykujących przyjęte w nim rozwiązania znaleźli się przedstawiciele środowiska domów pomocy społecznej, w tym siostry dominikanki prowadzące DPS o nazwie „Dom Chłopaków w Broniszewicach”.
CZYTAJ DALEJ

Ukraiński influencer wjechał corwetą nad Morskie Oko. Szokująco niski mandat

2026-05-23 12:45

[ TEMATY ]

ukraiński

influencer

corweta

Morskie Oko

Karol Porwich/Niedziela

Ukraiński influencer wjechał corwetą nad Morskie Oko, pokonując ponad 8 km trasy objętej zakazem ruchu w Tatrzańskim Parku Narodowym. Policja ukarała go mandatem 100 zł, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do 5 tys. zł.

Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem. Influencer przejechał sportowym autem asfaltową drogą prowadzącą do Morskiego Oka, mimo obowiązującego bezwzględnego zakazu wjazdu na terenie chronionym. Na miejscu zrobił sobie zdjęcia z partnerką na tle samochodu, a następnie wrócił tą samą trasą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję