Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Młodzi na start

Każde powołanie jest inne, osobiste, specyficzne, niepowtarzalne. Nie ma człowieka bez powołania! – mówił bp Piotr Greger do młodych podczas inauguracji roku formacyjnego duszpasterstwa dzieci i młodzieży.

Niedziela bielsko-żywiecka 40/2024, str. I

[ TEMATY ]

Bielsko‑Biała

PB

Nowi animatorzy oazy otrzymali świece

Nowi animatorzy oazy otrzymali świece

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dalej wyjaśniał: – Wasza formacja religijna, w takiej czy innej grupie, jest szkołą odkrywania swojego powołania (zapytajcie rodziców jak odkrywali swoje powołania do małżeństwa; zapytajcie waszych duszpasterzy, jak wyglądała ich droga do kapłaństwa).

Wydarzenie pierwotnie zaplanowane na 14 września, ale ze względu na deszczowe nawałnice przesunięto o tydzień. Inne od zaplanowanego było także miejsce celebracji. Młodzi razem z duszpasterzami i biskupem zgromadzili się w bielskim kościele NSPJ. Świątynię wypełnili przedstawiciele wspólnot dziecięcych i młodzieżowych działających na terenie naszej diecezji. Centrum spotkania stanowiła Eucharystia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na przykładzie powołanego przez Zbawiciela celnika Mateusza w homilii bp P. Greger zachęcił zebranych do odkrywania w swoim życiu powołania, którym Bóg obdarza każdego człowieka. Podkreślił pierwszeństwo działania Boga, zaznaczył, że powołanie rozgrywa się nie w jakiejś nadzwyczajnej scenerii, lecz podczas codziennego zwyczajnego życia, wreszcie zwrócił uwagę na aspekt tajemnicy. – Nigdy nie mamy gotowej odpowiedzi na pytanie: Dlaczego Bóg powołał do tego czy innego zadania kogoś, kto w naszym rozumieniu kompletnie się do tego nie nadaje? Przecież jest tylu ludzi – po ludzku sądząc – bardziej się nadających – mówił biskup. Podziękował wszystkim formatorom, duchownym i świeckim, podejmującym dzieło pracy z młodzieżą.

Na koniec odbyło się błogosławieństwo nowych animatorów Ruchu Światło-Życie, którzy przy tej okazji otrzymali oazowe świece – symbol posłania do posługi swoim młodszym kolegom. Biskup pobłogosławił również 66 absolwentów diecezjalnej szkoły animatora parafialnego, którzy pomagać będą duszpasterzom w przygotowaniu kandydatów do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Wszystkim wręczono dyplomy ukończenia szkoły.

Eucharystię koncelebrowali księża zaangażowani w pracę z dziećmi i młodzieżą, na czele z ks. Kamilem Kuchejdą, diecezjalnym duszpasterzem młodzieży, ks. Ryszardem Piętką, moderatorem oazy, i ks. Jarosławem Jarco, diecezjalnym opiekunem wspólnoty Dzieci Maryi.

2024-10-01 13:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czaniec: parafianie wraz z ordynariuszem dziękują Bogu za 450 lat łaski Bożej

[ TEMATY ]

Bielsko‑Biała

Monika Jaworska

Kościo´ł w Czan´cu

Kościo´ł w Czan´cu

450 lat parafii to nie tylko znak wspólnoty wierzących, jakim jest kościół, lecz przede wszystkim żywi ludzie: proboszczowie, wikariusze i wierni – podkreślił bp Roman Pindel, który 30 sierpnia przewodniczył Mszy św. jubileuszowej w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Czańcu. Do jubileuszu podbeskidzka wieś, w której urodzili się prapradziadek, pradziadek oraz dziadek Karola Wojtyły, przygotowywała się od kilku lat. Przez ten czas odnowiono kościół, powstały też nowe wspólnoty w parafii.

Bp Pindel zaznaczył, że jubileusz ten powinien być przede wszystkim dziękczynieniem Bogu za 450 lat łaski Bożej w tej parafii. „Cieszę się, że nie zapomnieliście podziękować Chrystusowi samemu, naszemu Zbawicielowi, za Jego cichą obecność w tym skromnym chlebie. Obecność nie zawsze przez nas dostrzeganą, ale przecież rzeczywistą, realną” – zauważył biskup. Zachęcił, by z okazji jubileuszu dziękować za przodków, którzy niegdyś tworzyli wspólnotę parafialną i budowali kolejne kościoły.
CZYTAJ DALEJ

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei

2026-09-16 13:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pl.wikipedia.org

"Przypowieść o robotnikach w winnicy"

Przypowieść o robotnikach w winnicy

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
CZYTAJ DALEJ

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który zmarł, ratując życie swojemu synowi

2026-09-17 07:44

[ TEMATY ]

beatyfikacja

prooces beatyfikacyjny

Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.

Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję