Tę niewielką parafię, z której na warszawskie Bemowo dotrzeć można piechotą w nieco ponad kwadrans, wyróżnia nie tylko piękna świątynia i parafialny staw, ale przede wszystkim atmosfera i świetna współpraca wiernych z duszpasterzami.
Msza prymicyjna ks. Patryka Dąchóra, nowego wikariusza. Od prawej:
ks. prał. Marin Rowicki, ks. dr Janusz Stańczyk, ks. Andrzej Wolski,
wikariusz odchodzący, ks. Patryk Dąchór
W ubiegłym roku parafia Objawienia Pańskiego w Bliznem obchodziła srebrny jubileusz powstania. Ciężko precyzyjnie określić liczbę jej mieszkańców. Nieustannie przybywa domów, a w blokach trwa duża rotacja mieszkańców, którzy częściej wynajmują mieszkania na jakiś czas niż osiadają w Bliznem na stałe. Każdy może jednak odnaleźć swoje miejsce we wspólnocie miejscowego Kościoła, jak i w zadbanej świątyni.
Reklama
– Każdy może przyjść do naszego kościoła, by spotkać żywą wspólnotę i poszukać swojej drogi do Boga. Właśnie w tym celu buduje się świątynie. Świątynia to nie tylko mniej lub bardziej udana konstrukcja z cegieł i betonu, ale przede wszystkim miejsce ofiarowane Bogu, by zechciał tutaj głosić Dobrą Nowinę o życiu wiecznym – podkreśla w rozmowie z „Niedzielą” ks. prał. Marian Rowicki, proboszcz parafii w Bliznem, i dodaje, że starszych mieszkańców, którzy żyją tu od pokoleń, cechuje tradycyjna religijność i pobożność. Młodszych, którzy przyprowadzili się do parafii stosunkowo niedawno, łatwiej z kolei zaangażować w grupach i wspólnotach. A jest ich, jak na niewielką parafię, sporo. M.in. 4 kręgi Domowego Kościoła, Neokatechumenat, schola, koła Żywego Różańca, do niedawna funkcjonował także parafialny Teatr „Bliżej Nieba”. Jest prężna Liturgiczna Służba Ołtarza, co roku organizowane są pikniki parafialne, ukazuje się gazetka „Epifania”, a dla dzieci „Epifanek”. Rezydentem w parafii jest ks. dr Janusz Stańczuk, wykładowca AKW i autor książek m.in.dla dzieci. Ale w parafii dobrze jest nie tylko najmłodszym.
– W naszej parafii każdy może odczuć, że jest tu chciany. Na Mszach św. słyszymy z ust księży zachętę, aby powiedzieć osobie obok: dobrze, że jesteś. To pomaga uświadomić sobie, że nie przychodzę do kościoła odbębnić, czy zaliczyć Mszę św. lub nabożeństwo, ale jestem tu po to, aby spotkać się z Bogiem i innymi ludźmi – i cieszyć się z tego – zaznacza Grzegorz Otczyk, który pełni w parafii posługę lektora.
W Bliznem próżno szukać napięć na linii księża-wierni. Wręcz przeciwnie – współpraca układa się świetnie i wszyscy mogą na siebie wzajemnie liczyć.
– W zależności od potrzeb mamy wsparcie z jednej strony proboszcza, a z drugiej wikariusza. Często odbywają się spotkania integracyjne, wyjścia na pizzę, wycieczki, wyjazdy, w czasie których można księdza o coś zapytać, podyskutować czy pospierać się. To wszystko buduje atmosferę otwartości i wzajemnej życzliwości, która przekłada się potem na relacje w całej parafii – dodaje Otczyk.
Również z perspektywy proboszcza relacje te rysują się jako owocne i konstruktywne. – Staramy się w miarę regularnie spotykać „na herbatce” w gronie zaangażowanych parafian, m.in. radnej gminy, sołtysa, który jest naszym kościelnym, żeby poruszać niektóre sprawy parafii, ale także życia naszej gminy. To buduje wzajemnie porozumienie – wskazuje ks. Rowicki i dodaje, że najistotniejsza jest codzienna praca, aby wierni otwierali się na Słowo Boże, ponieważ relacja z Bogiem umacnia wiarę i pokazuje właściwy kierunek, w jakim mamy podążać.
Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.
Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
Urządzenie do telemedycyny podarowane Papieżowi. Zostanie przekazane do leczenia dzieci na odległość.
Urządzenie umożliwiające przeprowadzanie wysokiej jakości wizyt lekarskich na odległość zostało przekazane Papieżowi Leonowi XIV. Sprzęt telemedyczny TELADOC LITE ma wspierać globalną sieć opieki medycznej dla dzieci w regionach, gdzie dostęp do leczenia jest ograniczony.
Dar wręczyła Ojcu Świętemu delegacja amerykańskiej organizacji non-profit Patrons of the World’s Children Hospital. Papież przyjął jej przedstawicieli w Auli Pawła VI po zakończeniu środowej audiencji generalnej.
Jeśli Wielki Post ma być czasem prawdziwej przemiany, musi rozpocząć się od zmierzenia się z rzeczywistością grzechu.
W konferencji „Zerwana więź” Michał Piekara dotyka jednego z najbardziej bolesnych doświadczeń chrześcijańskiego życia — rozdźwięku między pragnieniem a czynem. Pokazuje, że grzech to nie tylko lista złych wyborów, lecz przede wszystkim zerwana relacja z Bogiem, który jest Życiem. To zaproszenie, by przestać bagatelizować skutki grzechu i odważyć się stanąć w prawdzie o sobie. Bo prawdziwe nawrócenie zaczyna się od światła, które odsłania serce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.