Przede wszystkim bp Jacek wskazał młodym, że w rozeznawaniu ważne jest słuchanie głosu Pana Boga. – Powołanie dzieje się w wołaniu. Najpierw słyszymy wołanie, a potem dokonuje się powołanie. Jezus woła każdego z nas po imieniu – mówił biskup, dodając, że to od człowieka zależy, czy ten Boży głos będzie słyszalny. Ta słyszalność dokonuje się w momencie, kiedy otworzy się uszy swojego serca.
W dalszej części bp Jacek opowiedział historię swojego powołania, które zostało rozpoznane przez przyjęcie Bożego słowa. – Zastanawiałem się na początku, czy zostać księdzem diecezjalnym, czy zakonnikiem. Miałem swoje plany. Chciałem iść na politechnikę na budowę mostów – zaznaczył biskup opowiadając historię z pieszej pielgrzymki, kiedy to otrzymał ulotkę o misjonarzach klaretynach i spodobało mu się, że są posyłani na cały świat i studiują na papieskiej uczelni we Wrocławiu. – Chciałem pojechać na misję, ale Pan Bóg pokazał, że moją misją jest Kościół wrocławski. Pan Bóg nie niszczy naszych pragnień ale je porządkuje – stwierdza bp Kiciński, dodając: – Aby usłyszeć głos trzeba wyciszyć serce. Bóg daje powołanie, dlatego modlimy się, aby nie zabrakło tych, co pójdą za Jego głosem – powiedział bp Jacek Kiciński.
W barwnym korowodzie pojawiły się nowe postacie nawiązujące do tego,
czym żyje Kościół
Grekokatolicy obchodzili święto ustanowione na pamiątkę chrztu Pana Jezusa w Jordanie.
Dzień 6 stycznia to bardzo ważny dzień także dla Kościoła greckokatolickiego – nad brzegiem Odry obchodzili Święto Jordanu upamiętniające chrzest Jezusa w rzece Jordan. We Wrocławiu Święto Jordanu ma charakter ekumeniczny – hierarchowie kościołów greckokatolickiego, katolickiego i protestanckiego wspólnie pobłogosławili wodę i wypuścili białe gołębie.
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
W wieku 109 lat zmarł kapitan Tadeusz Lutak, ps. „Pancerz” - poinformowały w poniedziałek wieczorem Wojska Obrony Terytorialnej. Kpt. Lutak był najstarszym kombatantem Wojska Polskiego i najstarszym mężczyzną żyjącym w Polsce.
„Odszedł żołnierz i patriota, dla którego służba Ojczyźnie była wartością całego życia. Człowiek, którego doświadczenie, postawa i pamięć o historii miały szczególne znaczenie dla kolejnych pokoleń” - czytamy we wpisie WOT na platformie X.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.