Reklama

Głos z Torunia

Laboratorium Matki Bożej

Dlaczego pielgrzymka? Bo Bóg jest. Skoro On jest, to w pielgrzymowaniu chodzi o to, by wytrwać. Kryterium oceny drogi pielgrzymkowej, a tym samym drogi życia, jest wierność, wytrwałość – kilometr za kilometrem, dzień za dniem.

Niedziela toruńska 31/2022, str. III

[ TEMATY ]

Pielgrzymka Rowerowa

Archiwum autora

Klerycy spotkali się z Matką Bożą Ostrobramską

Klerycy spotkali się z Matką Bożą Ostrobramską

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniach 3-9 lipca klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Toruńskiej wybrali się na rowerową pielgrzymkę do Matki Bożej Ostrobramskiej. Przejechali łącznie 635 kilometrów.

Gotowi do drogi

Pomysł na rowerową pielgrzymkę do Wilna zrodził się spontanicznie. Zaproponował ją jeszcze w marcu nasz wicerektor, ks. Michał Oleksowicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bardzo się tym ucieszyłem, ponieważ zawsze chciałem odwiedzić sanktuarium maryjne w Ostrej Bramie, a do tego intencja naszej pielgrzymki była bardzo ważna. Postanowiliśmy, że będziemy się modlić o nowe i święte powołania kapłańskie, zakonne i misyjne oraz w intencji pokoju na świecie.

Już po kilku godzinach mieliśmy uformowaną grupę. Wspólnie z Wojtkiem, Szymonem, Wojtkiem i księdzem wicerektorem zaczęliśmy przygotowania do wyjazdu. Chociaż część z nas miała już na swoim koncie dłuższe wyjazdy rowerowe, to tylko Wojtek należał do grupy zawodowych kolarzy.

Razem z aniołami

Reklama

Jesteśmy przekonani, że bez determinacji i wytrwałości nie dotarlibyśmy do Matki Bożej Ostrobramskiej. Ksiądz wicerektor tak komentował nasz wysiłek i samodyscyplinę: – Pan Jezus w Ewangelii Łukaszowej jest ukazany jako Boski wędrowiec, jako ktoś zdeterminowany, żeby iść i dotrzeć do Jerozolimy. Dlaczego Jezus się spieszy? Odpowiedź jest prosta: bo czas płynie. Podobnie i my spieszyliśmy się, bo wiedzieliśmy, jaki jest cel, bo dzień się już kończył, bo ktoś czekał na nas na noclegu, bo mięśnie po iluś godzinach wysiłku potrzebowały czasu odpoczynku.

Rzeczywiście czasami nasze pielgrzymowanie było trudne, ponieważ wiatr nie zawsze wiał nam w plecy; słońce nie zawsze świeciło tak jak byśmy chcieli; a także deszcz nam utrudniał pielgrzymowanie. Chociaż były pewne trudności, to podczas tej pielgrzymki zwracaliśmy uwagę na ludzi aniołów, których Bóg stawiał na naszej drodze, aby nasze pielgrzymowanie było lekkie. Pojawiali się na naszej drodze i dzielili się z nami tym, czego akurat w danym momencie bardzo potrzebowaliśmy. Tę listę można by długo rozwijać.

Szkoła życia

Podczas pielgrzymowania musieliśmy się zmierzyć z kilkoma wyzwaniami. Po pierwsze z prostotą życia. Wszystko, co było nam potrzebne do życia, mieliśmy w sakwach na rowerach. Każdy dzień wyglądał podobnie i sprowadzał się do prostych czynności. Trzeba było wstać, zjeść śniadanie, spakować sakwy, przejechać do wyznaczonego miejsca, zjeść, umyć się, pomodlić się i dobrze wyspać. Każdy z nas doświadczał również pewnego oczyszczenia. Dzięki pielgrzymce mogliśmy zrezygnować z ogromnej liczby bodźców, którymi jesteśmy bombardowani w życiu codziennym. Choć tempo jazdy mieliśmy dobre, to pielgrzymka pozwoliła nam zwolnić. Mieliśmy czas na to, żeby po prostu być.

Podczas przygotowań wiele osób prosiło mnie o modlitwę. Wtedy zacząłem się zastanawiać, co jest prawdziwym sensem pielgrzymowania. Czy nie jest tak, że często traktujemy pielgrzymki jako przepustki do pewnej łaski, o którą w danym momencie prosimy? W jednej z naszych rozmów ksiądz wicerektor tak odpowiedział na to pytanie: – Uzasadnieniem potrzeby pielgrzymowania nie są efekty, skutki, czy też tzw. wyproszone łaski. Pielgrzymujemy, bo droga pielgrzymowania staje się laboratorium naszego życia i naszej relacji z Bogiem.

2022-07-26 14:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z wdziecznością Matce Bożej

Już po raz 29. odbyła się Szczecińska Pielgrzymka Rowerowa na Jasną Górę. Rowerzyści kontynuowali nowennę o liczne i święte powołania kapłańskie i zakonne.

Spotkanie na Jasnej Górze odbyło się 12 lipca, w dniu II tury wyborów prezydenckich. Pielgrzymka nie była oficjalna. Każdy jechał na własną rękę, choć utworzyło się kilka niewielkich grup, a w Częstochowie zebrało się ok. 60 pątników. Największa grupka wyjechała ze Szczecina w poniedziałek 6 lipca. Były to trzy rodziny z dziećmi i kilku doświadczonych patników wraz z kapelanem ks. Romanem Rostkowskim. Pielgrzymkę rozpoczęli modlitwą przy pomniku Jana Pawła II na Jasnych Błoniach i Mszą św., którą odprawił bp Henryk Wejman w katedrze o godz. 7.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Jak zobaczyć znaki Boga? Świadectwo trenera Jacka Magiery

2026-04-17 08:39

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Najdłużej trwają nie te wojny, które są na świecie, ale te, które człowiek nosi w sercu.

Kim był ostatni żołnierz II wojny światowej? Dlaczego nie uwierzył, że wojna już dawno się skończyła? Chrystus uczniom idącym do Emaus wyjaśnia, że wojna została już wygrana, zło i śmierć zostały pokonane, a teraz On jako Zwycięzca zaprasza na Ucztę. Opowiem o oczach, które są „na uwięzi”. O sercu zatrzymanym w bólu, które wciąż przeżywa doświadczenie wypadku. O człowieku, któremu z pomocą przyjaciela udało się wyrwać z nieustannego rozpamiętywania przeszłości i na nowo zacząć żyć.
CZYTAJ DALEJ

Afryka, podróż Papieża: wezwanie do przemiany serca

2026-04-19 20:33

[ TEMATY ]

serca

Podróż Papieża

Leon XIV w Afryce

wezwanie do przemiany

Vatican Media

Podróż papieża Leona XIV do Afryki

Podróż papieża Leona XIV do Afryki

Podróż Papieża do Afryki wzywa nas do otwarcia oczu i zmiany rytmu naszego serca – by je ożywić. Zachęca nas do działania – by oblicze ludzkości stawało się bardziej prawdziwe.

Tysiące ludzi czekają teraz na Ojca Świętego i towarzyszą mu, tłumnie wypełniając zakurzone drogi czerwonej ziemi i ulice miast. Za kordonami często znajdują się domy z blaszanymi dachami, zrujnowane, rozpadające się budynki. Jednak oczy wszystkich są pełne radości, a uśmiechy wybuchają, gdy tylko spojrzenia spotykają się w pozdrowieniu. Czeka się nawet godzinami na przejazd papieskiego samochodu lub towarzyszącego mu konwoju, aby uchwycić obraz, zachować wspomnienie. Śpiewa się i tańczy, powiewają flagi i gałązki, a ręce unoszą się energicznie ku niebu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję