Reklama

Niedziela Częstochowska

Parafia z Ogrodem św. Rity

Od 2019 r. w naszej parafii rozwijają się kult i nabożeństwo do św. Rity – mówi Niedzieli ks. Piotr Rutkowski, proboszcz parafii Przemienienia Pańskiego w Cielętnikach.

Niedziela częstochowska 30/2022, str. X

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Archiwum parafii

Wierni chętnie uczestniczą w comiesięcznych nabożeństwach do św. Rity

Wierni chętnie uczestniczą w comiesięcznych nabożeństwach do św. Rity

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czciciele św. Rity gromadzą się u nas z różnych stron archidiecezji częstochowskiej 22. dnia każdego miesiąca przy małym ołtarzu świętej od spraw trudnych i beznadziejnych. Przez cały miesiąc wierni składają intencje i prośby do świętej z Cascii przed obrazem w kościele, a także drogą elektroniczną. Wszystkie te intencje są odczytywane i przedstawiane św. Ricie w trakcie Mszy św. i nabożeństwa – opowiada ks. Piotr.

Trudna, ale bogata droga do Boga

– Ludzie w naszej parafii chętnie przybywają na nabożeństwa ku czci św. Rity. Zapewne potrzebują takiej modlitwy – wyznaje Wacław Makowski, który jest Rycerzem Kolumba. – Pomagamy m.in. przez zaangażowanie w liturgię. Pomagamy naszemu księdzu w kościele podczas różnych uroczystości – dodaje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– W międzyczasie zawiązała się w naszej parafii wspólnota modlitewna Ogród św. Rity, której zadaniem jest omadlanie wszystkich przedstawianych intencji przez cały kolejny miesiąc. Święta Rita jest bliska sercom jej czcicieli ze względu na jej trudną, ale bogatą życiową drogę do Boga – kontynuuje ksiądz proboszcz. – Zapraszam wszystkich, których sercu bliska jest św. Rita, do wspólnej modlitwy każdego 22. dnia miesiąca o godz. 18. w kościele w Cielętnikach – zachęca ks. Piotr.

Patronka od bólu zębów

Reklama

Nieopodal kościoła znajduje się słynna lipa. Według niektórych konserwatorów zabytków przyrody, liczy ok. 700 lat. Istnieje przekonanie, że kora lipy ma zapobiegać bólowi zębów. Wierzenie to powstało na skutek tego, że po stronie zewnętrznej prezbiterium w ołtarzu znajduje się obraz św. Apolonii, patronki od bólu zębów. – Oczywiście o wiele starszy w naszej parafii jest kult św. Apolonii aniżeli kult św. Rity. Obie święte są nam jednak potrzebne – zauważa Wacław Makowski.

Żywa parafia

Parafia ma również dobrze rozwijający się Żywy Różaniec. Działają tu m.in.: koła Żywego Różańca św. Ojca Pio, św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Józefa i św. Barbary. Parafia znajduje się na szlaku pielgrzymek pieszych zmierzających na Jasną Górę. W Cielętnikach gości m.in. Pielgrzymka Kawalerii Konnej z Zaręb Kościelnych. Ksiądz proboszcz podkreśla otwartość i życzliwość parafian dla utrudzonych pątników.

Oczywiście w parafii jest również grupa ministrantów. Maciej Grzesiczak jest ministrantem już od 13 lat. – Służę Bogu przy ołtarzu, ponieważ czuję taką potrzebę. Chcę w ten sposób zostawić również jakieś dobro w parafii. Sam też w miarę regularnie czytam Pismo Święte. Bardzo lubię Apokalipsę św. Jana Apostoła, bo ona przybliża nasze czasy. I bardzo mnie to fascynuje – mówi Niedzieli. Na pytanie, jak zachęcić młodych ludzi, by chcieli zostać ministrantami, a przede wszystkim, by chętnie chodzili do kościoła, odpowiada: – Młodym ludziom potrzebne jest świadectwo.

Rycerz ministrantem

Podobnie uważa Stanisław Jurczyk, Rycerz Kolumba. – Na pewno dziadkowie i rodzice mają wpływ na wychowanie młodego człowieka i powinni ten wpływ mieć. Bardzo ważne są rozmowy z młodymi ludźmi i osobisty przykład. Potrzebne są wiara i świadectwo rodziców – wyjaśnia.

– W moim życiu tak się ułożyło, że nie miałem okazji być ministrantem. I teraz, w wieku 60 lat, jako Rycerz Kolumba tak właściwie pełnię funkcje ministranckie w czasie Mszy św. Cieszę się, że mogę być pomocny przy ołtarzu. Będąc bliżej ołtarza, inaczej przeżywa się Mszę św. – zwierza się Niedzieli Stanisław Jurczyk.

2022-07-19 14:02

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W duchu Świętej Królowej

Niedziela rzeszowska 15/2022, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Archiwum parafii

Widok kościoła z zewnątrz

Widok kościoła z zewnątrz

Wspólnota parafii św. Jadwigi Królowej w Gorlicach stara się intensywnie pielęgnować charyzmat swojej patronki.

Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gorlicach w końcu lat 90. ubiegłego wieku należała do największych w diecezji rzeszowskiej. Biskup Kazimierz Górny, pierwszy biskup rzeszowski, podjął intensywne starania, by utworzyć w mieście nową parafię, a tym samym usprawnić duszpasterstwo parafialne.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

USA: rekordowa liczba powołań na kapelanów wojskowych w armii

2026-04-29 20:48

[ TEMATY ]

kapelan

Stany Zjednoczone

powołania

Vatican Media

W Menlo Park (Kalifornia) w seminarium wyższym św. Patryka w tegorocznych rekolekcjach dla przyszłych kapelanów wojskowych w amerykańskiej armii wzięło udział 38 księży i seminarzystów.

Takie spotkania organizowane są dwa razy w roku przez Biuro Powołań Archidiecezji dla Sił Zbrojnych jako część kampanii, która ma stawić czoło niewystarczającej liczbie księży katolickich w czynnej służbie. W 4-dniowych rekolekcjach (09 -12.04) spośród rekordowej liczby 38 uczestników, którzy chcą chcą zostać kapelanami, 15 chce służyć w lotnictwie, 8 w marynarce, a 7 w piechocie. Pozostali nie dokonali jeszcze wyboru rodzajów broni. Dyrektor Biura Powołań, emerytowany kapelan wojskowy ks. Paul-Anthony Halladay, na którego powołuje się agencja ZENIT, nazywa te przypadki „powołaniem w powołaniu”, bo o chodzi o księży, którzy czują się również powołani do służby w wojsku, dla żołnierzy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję