W poszukiwaniu śladów Powstania Warszawskiego udaliśmy się do Lubuskiego Muzeum Wojskowego w Drzonowie. Jest tam specjalna gablota poświęcona temu wydarzeniu. Znajdują się w niej m.in. powstańcze sylwetki mundurowe. – Pierwsza przedstawia cywila ubranego w polski przedwojenny hełm strażacki, z założoną na ramieniu biało-czerwoną opaską, w marynarce i założonym na piersi pistoletem maszynowym. Druga postać już bardziej przypomina żołnierza. Przedstawia powstańca ubranego w zdobyty niemiecki hełm wojskowy, z biało-czerwoną opaską, ubranego w niemiecką panterkę, na pasie ma założony niemiecki granat oraz drugi granat jajowy, a przy boku niemiecki karabin Mauser. Trzecia postać ubrana jest w elementy pozyskane przez powstańców z alianckich zrzutów aprowizacyjnych. Widzimy tutaj brytyjski battledress, brytyjską czapkę pancerniacką oraz zawieszony na piersi pistolet maszynowy MP-40. Bardzo ciekawym elementem jest przypięty na lewej kieszeni Krzyż Powstańczy – nieformalne odznaczenie nadawane w czasie Powstania Warszawskiego, wykonane ze zdobytych niemieckich Krzyży Walecznych. Do nich doklejano polską monetę, na której ryto znaczek Polski Walczącej oraz datę 1944 – mówi Błażej Mościpan z LMW. Dodaje, że takie odznaczenie nadawano przede wszystkim za zabicie niemieckiego oficera lub esesmanów. W muzeum są także liczne pamiątki po Janinie Wolanin z d. Błaszczak, która była dowódcą kompanii moździerzy Ludowego Wojska Polskiego, z którą przebijała się przez Wisłę w celu wsparcia powstania. Ciężko ranna trafiła do szpitala, a za swoją waleczną postawę została odznaczona Krzyżem Virtutti Militari. Po wojnie była natomiast mieszkanką Zielonej Góry. W kolejnych gablotach można zobaczyć odnaleziony w okolicach Słubic pistolet maszynowy Błyskawica, opracowany i produkowany w konspiracji, a także obejrzeć świadectwo nieżyjącego już byłego powstańca warszawskiego Stefana Mrowca, który po wojnie również osiedlił się w Zielonej Górze.
Donald Trump
osobiście wybrał plac Krasińskich,
gdzie znajduje się pomnik
Powstania Warszawskiego, na miejsce,
z którego chciał przemawiać do Polaków
– Powstańczy czyn wzywa nas do narodowej jedności. Przebaczenie i pojednanie musi być bardzo głębokie, aby zasypać coraz głębsze podziały – mówił podczas Mszy św. na Placu Krasińskich biskup polowy WP Józef Guzdek. Sprawowaną pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego Eucharystią uczczono pamięć uczestników Powstania Warszawskiego w przeddzień 73. rocznicy jego wybuchu.
Pod pomnik Powstania Warszawskiego przybyli przedstawiciele władz państwowych z prezydentem RP Andrzejem Dudą. We Mszy św. uczestniczyło liczne grono kombatantów, żołnierzy i uczestników Powstania Warszawskiego. Obecny był marszałek Senatu Stanisław Karczewski oraz wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, wicepremier Mateusz Morawiecki, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz oraz prezydent miasta stołecznego Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz. We Mszy św. uczestniczyli generałowie WP oraz komendanci i funkcjonariusze służb mundurowych. Wspólna modlitwa zgromadziła harcerzy, przedstawicieli grup rekonstrukcyjnych oraz mieszkańców Warszawy, z których wielu przyniosło biało-czerwone flagi i opaski. Mszę koncelebrowali abp Henryk Hoser, biskup diecezji warszawsko-praskiej, bp Michał Janocha, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, kapelani wojskowi, harcerzy i skautów oraz duchowni obydwu warszawskich diecezji.
Papież Leon XIV przyjął na audiencji nuncjusza apostolskiego w Waszyngtonie, 79-letniego kardynała Christophe'a Pierre'a. Poinformowało o tym 5 stycznia Biuro Prasowe Watykanu , nie podając bliższych szczegółów. Kard. Pierre sprawuje funkcję nuncjusza apostolskiego w Stanach Zjednoczonych od prawie dziesięciu lat. 30 stycznia skończy 80 lat, co czyni go jednym z najstarszych nuncjuszy apostolskich na świecie.
W przemówieniu do biskupów włoskich pod koniec listopada papież Leon XIV zapowiedział, że dla najwyższych stanowisk kościelnych zamierza wprowadzić wyjątki od limitu wieku na maksymalnie dwa lata. Obecnie limit wieku dla biskupów i nuncjuszy apostolskich wynosi 75 lat.
W polityce zawsze coś „się dzieje”. Jedni grożą, inni udają, że nic się nie stało, ktoś manipuluje danymi, ktoś inny obraża się na pytania. Gdy patrzy się na to z dystansu, widać jednak coś więcej niż tylko pojedyncze wpadki: widać styl. Styl rządzenia, styl komunikacji — i niestety często styl mijania się z prawdą.
Historia z Wenezueli pokazuje to aż nadto wyraźnie. Amerykanie mówią wprost: albo porządek, albo presja, kijek lub marchewka. Następca Nicolasa Maduro, Delca Rodríguez dostała listę warunków: walka z narkobiznesem, usunięcie wpływów Iranu, Kuby i Hezbollahu, wolne wybory i oddanie władzy. W tle obietnice złagodzenia sankcji — ale też sugestia siłowego rozwiązania. Realpolitik w najczystszej postaci. Nie ma tu miejsca na złudzenia ani na moralizowanie. Są interesy i twarda gra.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.