Dzięki ofiarności parafian kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa na os. Lotnisko, zakupiono dzwon, który pod koniec maja zostanie zainstalowany na wieżyczce kościoła.
Dzwon został ufundowany z okazji 25. rocznicy powstania parafii. Nadano mu imię „Święty Jan Paweł II Wielki” wraz z widniejącą na nim dewizą papieską Totus Tuus, oraz napisem, że jest to dar wdzięczności abp. Andrzeja Dzięgi, ks. proboszcza Wiesława Rozdeby oraz wiernych parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa za 25 lat jej istnienia.
Dzwon został odlany w Taciszowie k. Gliwic w Ludwisarni Felczyńskich, firmie rodzinnej o 200-letniej tradycji, prowadzonej obecnie przez Zbigniewa Ludwika Felczyńskiego.
– Wieżyczka u wejścia do kościoła posiada jeszcze dwa segmenty, na których pragniemy, by w przyszłości znalazły się kolejne dwa dzwony: na górze najmniejszy a na najniższym segmencie największy – mówi ks. proboszcz Wiesław Rozdeba. – Obecny dzwon, który niebawem zostanie zainstalowany, będzie ostatecznie stanowił dzwon średniej wielkości i znajdzie się na środkowym segmencie – dodaje.
W niedzielę 20 czerwca o godz. 10 w kościele na os. Lotnisko odbędzie się uroczysta Msza św. Będzie ją sprawował abp Andrzej Dzięga, który wygłosi homilię do wiernych, a także dokona uroczystego poświęcenia dzwonu, który zawiśnie na wieżyczce pod koniec maja. – Wraz z uruchomieniem dzwonu, symbolicznie zabije serce parafii – podkreśla ks. proboszcz. – Dzwon swoim biciem ma przypominać ludziom, którzy słyszą jego dźwięk, o Bożej obecności w ich życiu – zaznacza kapłan.
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa powstała 1 lipca 1996 r., na mocy dekretu abp. Mariana Przykuckiego. Postanowiono wtedy utworzyć parafię, wznosząc świątynię przy ul. Żwirki i Wigury dla osiedlających się na Lotnisku mieszkańców, po tym jak teren osiedla opuściły kilka lat wcześniej wojska radzieckie. Jej pierwszym proboszczem został w 1996 r. ks. Krzysztof Jęczmionka. Następnie, 28 sierpnia 2007 r. jako nowy proboszcz przybył do parafii ks. Wiesław Rozdeba. Na początku ks. Wiesław mieszkał w dwóch pokojach wynajętych na ul. Rogalskiego na os. Lotnisko. Następnie przystąpiono do budowy plebanii, w której ks. proboszcz mógł zamieszkać 1 lipca 2008 r.
Parafia liczy ponad 2 tys. wiernych, zarówno na os. Lotnisko, jak w pobliskiej miejscowości Golczewo. Zakup dzwonu, jego montaż i poświęcenie przez metropolitę szczecińsko-kamieńskiego abp Andrzeja Dzięgę, stanowią istotny etap w historii tej najmłodszej parafii w Stargardzie.
W czwartek 24 marca, w przeddzień Dnia Świętości Życia, drugi dzwon z Polski jako „Głos Nienarodzonych” zostanie przekazany do Ukrainy. Pierwszy z nich już zabrzmiał w Ekwadorze. Dźwięk dzwonu ma przypominać o szacunku do życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz potrzebie jego ochrony. Wydarzenie nabiera szczególnego znaczenia w obliczu wojny.
24 marca polski dzwon „Głos Nienarodzonych” zabrzmi w Ukrainie. Decyzją ukraińskiego Episkopatu, ten dzień będzie poświęcony ogólnokrajowej modlitwie przebłagalnej za grzech aborcji. -Ze względu na wybuch wojny dzwon nie mógł zostać wprowadzony wcześniej. Będzie on symbolem nawołującym do ochrony życia, mimo że ono jest w tej chwili tak brutalnie odbierane - tłumaczy w rozmowie z Family News Service Bogdan Romaniuk z Fundacji ŻYCIU TAK.
Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
Jarmarku Województwa Łódzkiego w łódzkiej Manufakturze
Rękodzieło i potrawy z całego regionu łódzkiego oraz pokazy zespołów ludowych i folklorystycznych można było oglądać podczas Jarmarku Województwa Łódzkiego w łódzkiej Manufakturze.
Ludowy Jarmark Województwa Łódzkiego to druga edycja wydarzenia, które jest wielkim świętem łódzkiego, jego barwnej i różnorodnej kultury, pięknej tradycji i regionalnej kuchni. Na rynku Włókniarek Łódzkich w Manufakturze spotkali się licznie mieszkańcy województwa, dumni ze swoich korzeni i dziedzictwa regionu. W tym roku częścią jarmarku były także wojewódzkie obchody Dnia Dziecka. Jarmark Wojewódzki to 150 wystawców i kilka tematycznych stref atrakcji. Znaleźli się w niej artyści i twórcy ludowi, lokalni producenci żywności oraz Koła Gospodyń Wiejskich. Niektóre z nich wzięły udział w wojewódzkim etapie prestiżowego konkursu „Nasze kulinarne dziedzictwo – Smaki Regionów”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.