Reklama

Niedziela w Warszawie

Ocalony Michaś

Miała być śmierć, a jest nowe życie. – Wymodliłam ocalenie wnuczka przy grobie Prymasa Wyszyńskiego – mówi Niedzieli Magdalena Lipińska.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Młoda, wysportowana, prowadząca aktywny tryb życia mama, gdy dowiedziała się, że jest w trzeciej ciąży próbowała ukryć błogosławiony stan. – Od razu poznałam, że córka jest w ciąży – mówi nam pani Magdalena.

Kariera na pierwszym miejscu

Gabrysia obawiała się, że po operacji ginekologicznej, którą miała w przeszłości, nie będzie mogła mieć potomstwa. Gdy na świat przyszła pierwsza córeczka, przyjęła ją z wielką miłością. Było to wyczekane dziecko. Jednak w drugiej ciąży powiedziała do matki: „Postanowiliśmy urodzić”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Modlitwa i wsparcie babci uratowały życie chłopca przed aborcją.

Podziel się cytatem

– Dawało mi to dużo do myślenia – wyznaje pani Magdalena.

Po narodzinach drugiego dziecka córka naszej rozmówczyni zaszła w trzecią ciążę. Zamiast radości z kolejnego dziecka pojawiła się złość.

Priorytetem dla kobiety stała się kariera i realizowanie marzeń zawodowych, a nie macierzyństwo. Młoda mama za wszelką ceną chciała wrócić do pracy. Koleżanki mówiły, że w jej wieku kolejne dziecko to „obciach”. Presja antykościelnego środowiska, w którym przebywa Gabrysia, była tak duża, że zamiast myśleć o narodzinach dziecka, mówiła o aborcji za granicą. Pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany zabicia dziecka.

„Alternatywa” dla Polek

Reklama

Granice zostały zamknięte i wyjazd do państwa, w którym ciążę przerywa się do 22. tygodnia ciąży – a więc gdy dziecko ma już ok. 25 centymetrów długości, waży około czterystu gram i wykonuje pierwsze ruchy – był niemożliwy.

W internecie wspomniana klinika, w której dokonuje się aborcje farmakologiczne lub chirurgiczne, promuje się jako „alternatywa dla obywatelek z Polski, które mają problem z niechcianą ciążą”. Cennik rzekomo szybkiego i bezbolesnego zabiegu usuwania ciąży, niczym wyrywanie zęba, dostępny jest na stronie internetowej placówki. Pacjentki z Polski mają możliwość konsultacji w ojczystym języku. O powikłaniach i konsekwencjach medycznych aborcji nie przeczytamy.

Mimo, że mijały kolejne tygodnie ciąży, Gabrysia nie odstępowała pomysłu usunięcia ciąży. Rozmowy z nią były pełne emocji.

– Lękałam się o stan zdrowia jej nienarodzonego dziecka. Córka niemal cały czas krzyczała, że go nie chce – opowiada Magdalena Lipińska.

Zawierzenie Prymasowi

Ojciec poczętego dziecka mówił, że je kocha i chce wychowywać syna. Deklarował, że pragnie otoczyć maleństwo miłością podobnie jak dwójkę starszych pociech, którymi wcześniej cieszyli się młodzi rodzice. Jego żona nie brała pod uwagę tych zapewnień męża. Liczyła się jej kariera i jej zdanie.

Jednak babcia dziecka nie dawała za wygraną. Za wszelką cenę chciała przekonać córkę, by nie zabijała poczętego życia. – Mówiłam, że na każdym etapie rozwoju jest to ten sam człowiek, a moja córka też kiedyś była zarodkiem – wspomina pani Magdalena.

Reklama

Ale do kobiety nie docierał ten argument, ani żaden inny. Na Gabrysi nie robił wrażenia nawet opis koszmarnego bólu, którego doświadcza nienarodzone dziecko w łonie matki podczas aborcji, promowanej przez niektóre środowiska jako „zabieg na życzenie”. „Zabieg” na żywym organizmie ludzkim.

Dziewczyna myślała tylko o tym, jak pozbyć się niechcianej ciąży.

– Postanowiłam dzieciątko zawierzyć wstawiennictwu kard. Stefana Wyszyńskiego. Zadzwoniłam do Instytutu Prymasowskiego na Jasnej Górze, gdzie jako osiemnastolatka poznałam jedną z pań należącą do tej świeckiej wspólnoty. Usłyszałam, że Matka Boża jeszcze nigdy nie zostawiła nikogo bez pomocy – opowiada babcia dziecka.

Znajoma z Jasnej Góry zamówiła Mszę św. w intencji ocalenia życia nienarodzonego dziecka Gabrysi. „Ósemki” z Instytutu Prymasowskiego codziennie modliły się o przyjście na świat maleństwa, a babcia dziecka niemal codziennie przyjeżdżała do archikatedry warszawskiej, aby przy grobie kard. Stefana Wyszyńskiego prosić o ocalenie nienarodzonego życia. – Zostawiałam inne obowiązki, wsiadałam w autobus i błagałam Prymasa o ratunek dla tego dziecka, oddając jego wstawiennictwu dzieciątko. Modlitwa Instytutu i zawierzenie Matce Bożej owocowały pokojem w sercu – mówi ze łzami pani Magdalena. Ciągle wracały do niej słowa znajomej z Jasnej Góry przypominające, że Maryja nie zostawia bez odpowiedzi kierowanych próśb, a dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Nieoceniona pomoc

Reklama

Mimo że w sercu babci dziecka nastawał pokój, trudne emocje córki towarzyszyły dziewczynie prawie do porodu. Dopiero w ósmym miesiącu wyciszyła się, gdy matka Gabrysi zadeklarowała każdą pomoc. – Powiedziałam, że wszystko załatwię: wózek, ubranka, pieluchy. Prosiłam, aby córka o nic nie martwiła się i urodziła dziecko – wyznaje babcia.

Walka o zachowanie życia nienarodzonego wnuka odbiła się na zdrowiu pani Magdaleny. Zawiesiła ona także swoją pracę, aby pomagać w wychowaniu dzieci młodym małżonkom borykającymi się z problemami finansowymi. Jej upór w obronę nienarodzonego życia i wyciągnięcie pomocnej dłoni okazał się nieoceniony. Ocalił bezbronne, niewinne życie chłopca.

– Dzisiaj widzę, jak ważne jest wsparcie bliskich osób kobiet, które są w ciąży. Choć nie uważam się za bohatera, gdyby mnie zabrakło, historia mogłaby może potoczyć się inaczej – zauważa pani Magdalena, która nadal codziennie modli się o nawrócenie córki i jej męża, żyjących daleko od Kościoła.

Michaś urodził się... w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Przyszedł na świat w południe. Na sali porodowej słychać było bicie dzwonów z pobliskiego kościoła. – To było wielkie wzruszenie, zwłaszcza że nie znaliśmy dokładnej daty porodu tego dzieciątka. Córka kocha nowonarodzonego synka, a do tematu planowanej aborcji nie wraca – opowiada pani Magdalena.

Solidarni z życiem

Okoliczności narodzin Michasia w pewien sposób przypominają wydarzenie z Wadowic, gdy Emilia Wojtyłowa 18 maja 1920 r. rodziła syna Karola. Narodzinom przyszłego papieża towarzyszył dobiegający z pobliskiego kościoła śpiew litanii loretańskiej.

100 lat temu niewiele brakowało, a przyszły św. Jan Paweł II nie przyszedłby na świat. Lekarz w obawie, że Emilia Wojtyłowa nie przeżyje porodu, doradzał aborcję. Rodzice podjęli heroiczną decyzję: nie zgodzili się na aborcję.

Do babci dziecka ciągle wracały słowa znajomej z Jasnej Góry przypominające, że Maryja nie zostawia bez odpowiedzi kierowanych próśb, a dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Podziel się cytatem

Dzisiaj, gdy jesteśmy świadkami batalii o życie nienarodzonych dzieci, a lewicowe środowiska w imię „prawa kobiet” i „prawa do własnego brzucha”, zachęcają młode dziewczyny do sięgania po tabletki poronne i dokonywanie aborcji, wiele zależy od nas. Słowa Jana Pawła II, wypowiedziane w 1997 r. w Kaliszu, podkreślające że świat stał się areną bitwy o życie, były prorocze. Prośba papieża o to, aby być solidarnym z życiem stała się ponadczasowa: „Wołanie to kieruję do wszystkich moich rodaków bez względu na przekonania religijne. Do wszystkich ludzi, nie wyłączając nikogo. Z tego miejsca jeszcze raz powtarzam, (...) naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.

2020-10-28 10:39

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jan Paweł II o darze życia (fakty i ciekawostki)

[ TEMATY ]

życie

aborcja

eutanazja

św. Jan Paweł II

Grzegorz Gałązka

Św. Jan Paweł II stanowczo sprzeciwiał się podważaniu prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci

Św. Jan Paweł II stanowczo sprzeciwiał się podważaniu prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci

Sformułowanie „kultura śmierci” pochodzące z encykliki „Evangelium vitae” to jedna z najbardziej nośnych fraz jakie wyszły spod pióra Jana Pawła II... Z okazji przypadającej dziś 100. rocznicy jego urodzin publikujemy garść informacji dotyczących nauczania papieża Wojtyły o świętości i nienaruszalności ludzkiego życia.

Szczególna wrażliwość Karola Wojtyły na sprawę ochrony życia ukształtowała się bardzo mocno już w pierwszych latach jego kapłaństwa i charakteryzowała go do końca życia. On sam wiąże to m.in. z odczutą grozą wojny, wiedzą o obozach koncentracyjnych i życiem w rzeczywistości komunistycznego terroru. Wszystko to sprawiło, że kwestia poszanowania godności każdej osoby i jej praw była dla przyszłego papieża czymś dramatycznie namacalnym.
CZYTAJ DALEJ

Bp Pindel: niech troska o dobro wspólne będzie ważniejsza od partyjnych interesów

2026-08-07 11:03

mr

Celebracja w Łagiewnikach

Celebracja w Łagiewnikach

- W miejsce prywatnych czy partyjnych interesów niech zajmie troska o wielkie dobro wspólne, jakim jest bezpieczne i spokojne życie obywateli oraz wolność religijna - wezwał biskup Roman Pindel podczas Mszy św. poprzedzającej procesję w intencji Ojczyzny i pokoju na świecie. 6 sierpnia wieczorem przeszła ona ulicami Czechowic-Dziedzic. Wierni nieśli kopię cudownego obrazu Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy i Strażniczki Polski, oraz relikwie św. Andrzeja Boboli i bł. Władysława z Gielniowa, nawiązując do modlitw poprzedzających zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej.

Uroczystości rozpoczęły się Eucharystią w kościele św. Andrzeja Boboli. Na początku liturgii proboszcz parafii o. Józef Polak SJ przypomniał, że dokładnie 106 lat temu, 6 sierpnia 1920 roku, kard. Aleksander Kakowski zarządził nowennę o ocalenie Polski przed bolszewicką nawałą. Na jego prośbę z Krakowa sprowadzono wówczas relikwię św. Andrzeja Boboli - to samo żebro męczennika, które spoczywało także na ołtarzu podczas czwartkowej Eucharystii. Zaznaczył, że właśnie z tymi relikwiami oraz z obrazem Matki Bożej Łaskawej i relikwiami bł. Władysława z Gielniowa ulicami Warszawy przeszły wielkie procesje błagalne poprzedzające Cud nad Wisłą.
CZYTAJ DALEJ

Dolnośląskie/ Z atakiem na 15-latka w Kamiennej Górze mogą mieć związek dwaj 16-latkowie

2026-08-08 07:45

[ TEMATY ]

policja

pixabay.com

Dwóch 16-latków może mieć związek z ranieniem ostrym narzędziem 15-latka w Kamiennej Górze - podała policja. W tej chwili są z nimi prowadzone czynności. Ofiara napaści w poważnym stanie trafiła do szpitala.

Mł. asp. Katarzyna Trzepak z Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze przekazała w komunikacie, że związek z piątkową napaścią na 15-latka może mieć dwóch 16-latków. „Mundurowi zlokalizowali nieletnich i obecnie prowadzone są z nimi czynności. Wszyscy uczestnicy zdarzenia to mieszkańcy Kamiennej Góry” - poinformowała.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję