Reklama

Niedziela Świdnicka

Kolekcjoner piusek

Ministrantem jest od ośmiu lat. Od blisko dwóch gra na organach podczas Mszy św. Jego marzeniem jest być księdzem. Zbiera piuski, różańce i obrazki, koresponduje z biskupami.

Niedziela świdnicka 39/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

powołanie

kolekcja

Ks. Mirosław Benedyk

Jakub Nóżka prezentuje piuskę, którą otrzymał od bp. Marka Mendyka

Jakub Nóżka prezentuje piuskę, którą otrzymał od bp. Marka Mendyka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piętnastoletni Jakub Nóżka mieszka w Białej, która od Świdnicy jest oddalona o 15 km. Jest pasjonatem liturgii i muzyki. Od niedawana także kolekcjonerem dewocjonaliów i elementów strojów biskupich.

Zaczęło się od relikwii

– Zaczęło się od grupy na Facebooku o relikwiach. Wtedy napisałem, dziś już do moich kolegów Kamila i Marcina, aby udzielili mi kilku rad, jak napisać prośbę o relikwie. Pierwszą taką prośbę wysłałem do kard. Stanisława Dziwisza z Krakowa z zapytaniem o relikwie św. Jana Pawła II. Po pewnym czasie otrzymałem, obrazek ze świętym papieżem i fragmentem jego sutanny. Odpowiedź kardynała zachęciła mnie do korespondencji z innymi hierarchami. Wkrótce postanowiłem napisać kolejne listy do biskupów polskiego episkopatu z zapytaniem, czy nie przysłaliby mi jakiejś pamiątki związanej z ich codzienną posługą – opowiada naszej redakcji Jakub i dodaje, że adresy biskupów łatwo można znaleźć na stronie Konferencji Episkopatu Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Pierwszy tego typu list napisałem na początku maja tego roku i tak się dzieje do dzisiaj. Natomiast pierwszą odpowiedź otrzymałem od abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, który przysłał mi obrazki i swoją książkę – relacjonuje nastolatek. Niektórzy biskupi odpisują ręcznie, inni na komputerze. Jeden z nich napisał list na maszynie do pisania!  Był to biskup senior diecezji drohiczyńskiej Antoni Pacyfik-Dydycz.

Pierwszy biret i piuska

Reklama

Do dnia dzisiejszego Jakub wysłał ponad 150 listów, na które otrzymał 57 odpowiedzi. – Otrzymałem 111 obrazków (jedne zawierają życzenia, inne opatrzone są z autografami), 8 piusek m.in. od abp. Stanisława Nowaka z Częstochowy, bp. Stanisława Napierały z Kalisza, czy bp. Pawła Sochy z Zielonej Góry, 8 różańców, 9 książek, 2 birety, 1 stułę oraz 3 płyty CD. Wśród wymienionych pamiątek te najcenniejsze, kolekcjonerskie przedmioty to piuski i birety. Jako pierwszy swój biret przesłał mi bp Antoni Długosz z Częstochowy i to zapoczątkowało moją kolekcję. Z kolei pierwszą piuskę otrzymałem od bp. Marka Mendyka, z którym się wcześniej spotkałem przypadkowo pod katedrą – opowiada z dumą Kuba.

Najcenniejszym w kolekcji ministranta jest medal abp. Mariana Gołębiewskiego, który otrzymał od papieża Franciszka jako wdzięczność za zorganizowanie w archidiecezji wrocławskiej Światowych Dni Młodzieży. W domu młody kolekcjoner ma specjalne miejsce na regale, gdzie prezentuje zgromadzone pamiątki.

– Pisałem także do biskupów z zagranicy. Otrzymałem dwie odpowiedzi od arcybiskupa wileńskiego Gintarasa Linasa Grušasa i kard. Dominika Duki, arcybiskupa praskiego i prymasa Czech – mówi młodzieniec.

Prawie cały episkopat

– Swoją pasję będę podtrzymywał, aż mi starczy sił i motywacji, która dziś jeszcze mi towarzyszy. Mam przy tym wsparcie rodziny. Szczególną osobą jest moja ciocia Tereska z Wrocławia, którą pierwszą informuję o otrzymanych prezentach. Zdarza się, że ciocia pomaga mi wybierać biskupów, do których piszę listy. Teraz jest trochę trudniej, bo prawie do wszystkich napisałem. Przynajmniej raz w tygodniu staram się wysłać jakiś list. Czasami ponawiam prośbę i to nie raz, kiedy po dłuższym czasie nie otrzymuję odpowiedzi, wtedy staram się napisać list w innym stylu.

2020-09-23 09:47

Ocena: +19 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolorowe życie szarych braci

Niedziela przemyska 50/2014, str. 6

[ TEMATY ]

zakon

pomoc

powołanie

Archiwum Braci Albertynów

Jak to się stało, że zostałem albertynem? Wygrałem casting” – śmieje się brat Gabriel z Przemyśla. „Od początku szkoły średniej interesowałem się wolontariatem. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Polski Komitet Pomocy Społecznej, Szkolne Koło Caritas. Pan Jezus wtedy postawił na mojej drodze ludzi, dzięki którym i ja w pewnym momencie zacząłem coraz bardziej otwierać się na Boga. Nie usłyszałem głosu z krzyża, nie przyszedł do mnie anioł i nie powiedział, że będę albertynem. Po prostu poczułem w sercu, że muszę odpowiedzieć na Jego wezwanie. Nie było łatwo, bo wiara słaba, a i życie przed murami zakonu też ciekawe. Po niecałym roku od przyjęcia mnie do postulatu, bracia «zrobili mnie na szaro». Przywdziali mnie w szary habit i bardziej oficjalnie przyjęli do wspólnoty. Początkowo miałem kolorową wizję służby ubogim. Z czasem jednak przekonałem się i nadal się przekonuję, że nie zawsze jest kolorowo. Praca z bezdomnymi, chorymi psychicznie czy nawet życie wspólnotowe z braćmi to nie przysłowiowa bułka z masłem. Często życie we wspólnocie pokazuje nam, jak bardzo jeszcze nasza miłość jest autystyczna. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, ale bez Jezusa niczego byśmy nie zrobili. To On daje nam siłę, aby przezwyciężać trudności dnia codziennego i żeby szare życie szarych braci, stawało się coraz bardziej kolorowe”.
CZYTAJ DALEJ

I Komunia Święta: między Hostią a hulajnogą

2026-05-04 19:48

[ TEMATY ]

Komunia

Adobe Stock

Maj w Polsce od lat pachnie bzem, świeżo skoszoną trawą i… Pierwszą Komunią Świętą . Przed kościołami ustawiają się chłopcy w garniturkach i dziewczynki w sukniach, które coraz częściej przypominają kreacje z katalogów ślubnych. Rodzice poprawiają fryzury, fotografowie ustawiają statywy, a gdzieś w tym wszystkim – często nieco ciszej – czeka On. Chrystus.

Pierwsza Komunia Święta była kiedyś wydarzeniem przede wszystkim domowym i duchowym. Przyjęcie odbywało się w mieszkaniu, przy stole przykrytym białym obrusem, z rosołem, ciastem drożdżowym i może jedną fotografią na pamiątkę. Prezenty też były inne. Zegarek – pierwszy w życiu, trochę za duży na rękę, ale noszony z dumą. Rower – niekoniecznie nowy, ale „na zawsze”, przynajmniej w dziecięcym wyobrażeniu. Te rzeczy miały swoją wagę. Były znakiem wejścia w świat odpowiedzialności.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Rzeszów - U Pani Rzeszowa w kościele Bernardynów

2026-05-05 20:50

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej

Matka Boża Rzeszowska. Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem

Matka Boża Rzeszowska. Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem

Zostawiamy za sobą nadsańskie wzgórza Przemyśla, by wjechać do tętniącego życiem Rzeszowa. W samym centrum tego nowoczesnego miasta bije jednak serce pełne dawnej wiary – Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej. To tutaj, w cieniu klasztornych murów Ojców Bernardynów, od wieków króluje Maryja w swej cudownej figurze, niosąc pokój i nadzieję pokoleniom rzeszowian.

Nasze kroki kierujemy ku ołtarzowi, gdzie w centralnym miejscu jaśnieje późnogotycka figura Matki Bożej z Dzieciątkiem. Jej historia jest niezwykła – według tradycji, w 1513 roku, w ogrodzie mieszczanina Jakuba Ado, na kwitnącej gruszy ukazała się jasność, a w niej postać Maryi. To cudowne wydarzenie dało początek kultowi, który przetrwał wieki. Maryja na rzeszowskiej figurze trzyma małego Jezusa, a oboje patrzą na nas z nieskończoną dobrocią, jakby chcieli powiedzieć, że w każdym „ogrodzie” naszego życia, nawet tym najbardziej zachwaszczonym trudnościami, może zakwitnąć Boża obecność.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję