Festiwal Życia to od dawna planowane wydarzenie rekolekcyjne, współorganizowane przez naszą diecezję, które w Kokotku miało zgromadzić kilka tysięcy młodych na modlitwie i wspólnej zabawie. Pandemia pokrzyżowała plany, jednak nic straconego!
W dniach 6-9 lipca w festiwalu będzie można wziąć udział w swoim miejscu zamieszkania. Nie będzie to jednak wydarzenie wyłącznie wirtualne polegające na oglądaniu transmisji. Każdy zarejestrowany uczestnik będzie miał codziennie do wykonania pięć wysyłanych mailem zadań – samodzielnie, ze znajomymi, we wspólnocie lub w jednym z zaproponowanych przez organizatora miejsc (tzw. wioskach festiwalowych, w których będzie można spędzić dzień we wspólnocie, wracając na noc do domu).
„Ciąg zadań najpierw pomoże nam określić siebie, w jakim miejscu w każdej ze sfer (fizycznej, psychicznej, emocjonalnej i duchowej) jesteśmy, a dalej poprowadzi nas do rozwoju. Będzie to dobra okazja również do tego, żeby skonfrontować własną wizję siebie, z tym kim rzeczywiście jesteśmy. Wynik może być zaskakujący” – zachęcają na swojej stronie organizatorzy.
Każdy uczestnik otrzyma także specjalny festiwalowy gadżet – arkę do składania, która będzie miała bardzo praktyczne zastosowanie. Koszt uczestnictwa (pokrycie produkcji arki) to 29 zł. Na festiwal można się rejestrować indywidualnie i grupowo na stronie www.rejestracja.festiwalzycia.pl .
Dlaczego właśnie arka? Bowiem bohaterem tegorocznego festiwalu będzie Noe. – Historia Noego budującego na rozkaz Boga arkę, aby mógł w niej ocaleć razem z rodziną to nawiązanie do naszej trudnej sytuacji potopu – pandemii koronawirusa. Chcemy przyjrzeć się aktywności Noego wobec trudnego wyzwania, przed jakim stawia go Bóg i odnieść to do naszej codzienności – mówi ks. Andrzej Nackowski, odpowiedzialny za Festiwal Życia z ramienia diecezji sosnowieckiej.
Poza realizacją codziennych zadań, umożliwiających fizyczną i duchową pracę nad sobą, codziennie będzie można też włączyć się w poranną i wieczorną transmisję na żywo. To okazja nie tylko do modlitwy, ale także słuchania granej na żywo dobrej muzyki (m.in. Adam Szewczyk i Magda Anioł) oraz ciekawych świadectw (m.in. abp. Grzegorza Rysia).
Owacjami na stojąco zakończył się drugi dzień Festiwalu Życia w Kokotku. Musical „Jak ogień” wywarł wrażenie na wszystkich, ale to nie był jedyny mocny punkt wtorkowego programu.
Wtorek na festiwalu był pierwszym pełnym dniem wydarzenia. Po jutrzni i śniadaniu wszyscy uczestnicy zgromadzili się na konferencji pani Joanny Bątkiewicz-Brożek, autorki książki pt. „Jezu, Ty się tym zajmij! o. Dolindo Ruotolo: Życie i cuda”. „Umiłował Krzyż, gdyby była do nieba inna droga niż Krzyż, to Bóg by nam ją dał. Ojciec Pio, zapytany która rana boli go najbardziej, odpowiadał, że ta od niesienia Krzyża. Nie był to widzialny stygmat, ale odczuwalny. Jeśli jednak przyjąć krzyż, to tylko z wiarą.” – mówiła prelegentka.
Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?
Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
Dzisiejsze odrodzenie wiary we Francji to iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemności – mówi Vatican News rektor katedry Notre-Dame, który jutro w murach tej odbudowanej po pożarze świątyni będzie podejmował Leona XIV. Podkreśla, że Francja jest krajem misyjnym, lecz chrześcijanie wiedzą, że ich wiara to skarb, którym nigdy nie przestaną się dzielić.
Ks. Olivier Ribadeau Dumas zastrzega, że chrześcijaństwo nigdy nie miało we Francji ani w żadnym innym kraju złotej ery. Dziś rzeczywiście mamy do czynienia z odrodzeniem wiary. Jest ono niczym iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemnościach. Katolicy z radością świadczą o swej wierze, bo wiedzą, że ludzie tego naprawdę potrzebują, szukają punktów odniesienia w swoim życiu, chcą w istocie by miłość, którą głosi Chrystus stała się fundamentem ich życia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.