Reklama

Niedziela Częstochowska

Częstochowska niepodległość

Nie tylko Lwów ma swoje orlęta – młodych obrońców miasta. Ma ich też Częstochowa. Polegli w listopadowe dni 1918 r., ponad 100 lat temu, ale wciąż o nich pamiętamy

Niedziela częstochowska 45/2019, str. 1

[ TEMATY ]

święto niepodległości

Zdjęcie ze zbiorów Zbigniewa Biernackiego, Antykwarnia „Niezależna” w Częstochowie

Świętowanie 11 listopada w Częstochowie w okresie II Rzeczypospolitej

Świętowanie 11 listopada w Częstochowie w okresie II Rzeczypospolitej

Historia Częstochowy w 1918 r. potoczyła się wartkim biegiem. Nie mogło być inaczej, bo wokół, w dziesiątkach miejscowości, w których sadowiły się niemieckie posterunki, Polacy po prostu czuli, że to już koniec pruskiego panowania.

Reklama

Zanim podpisano w Compiegne rozejm kończący I wojnę światową, w wielu miejscach na naszych ziemiach wzięto już sprawy w polskie ręce. Już 7 października 1918 r. Rada Regencyjna w Warszawie wydała orędzie zapowiadające odrodzenie się państwa. Częstochowianie przyjęli tę wiadomość entuzjastycznie. Na przełomie października i listopada 1918 r. częstochowskie Stowarzyszenie Kupców Polskich i Towarzystwo „Sokół” utworzyły organizację pod nazwą Obrona Narodowa, która miała czuwać nad tym, by w odpowiednim momencie ochronić majątek miejski przed wycofującymi się Niemcami. Natomiast Magistrat powołał pod broń Straż Obywatelską i powierzył jej zadanie obrony życia i mienia mieszkańców Częstochowy. 4 listopada 1918 r. z rozkazu gen. Tadeusza Rozwadowskiego oddział wojsk polskich pod komendą ppor. Artura Wiśniewskiego przejął posterunki na terenie Klasztoru Jasnogórskiego z rąk austriackiej załogi.

Prawdziwe przyspieszenie nastąpiło po przybyciu do Warszawy Józefa Piłsudskiego. 11 listopada 1918 r. Sztab Obrony Narodowej w Częstochowie rozpoczął akcję rozbrajania Niemców. Uczestniczyli w niej m.in. peowiacy, strażacy, a nawet harcerze. Na ul. Teatralnej zaborcy otworzyli ogień – padło tam 40 rannych. W nocy słychać było wystrzały, niemieccy żołnierze zamordowali wartownika przed magistratem, 16-letniego Włodzimierza Henryka Zagórskiego – harcerza, ucznia częstochowskiego Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza. Zginął też, od przypadkowej kuli, 17-latek Karol Szpringer (Szprynger), również gimnazjalista. Do świtu miasto było wolne.

2019-11-05 13:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wieczornica niepodległościowa

Niedziela lubelska 48/2017, str. 4

[ TEMATY ]

święto niepodległości

Ewa Kamińska

Wieczór ubogacił koncert chóru Szczygiełki

Wieczór ubogacił koncert chóru Szczygiełki

Dzień 11 listopada to symbol miłości ojczyzny, walki o wolność, symbol wiary i zwycięstwa – powiedziała Małgorzata Stacharska, prezes Instytutu Akcji Katolickiej Archidiecezji Lubelskiej, witając 10 listopada członków i sympatyków Akcji Katolickiej, którzy zebrali się na tradycyjnej wieczornicy z okazji Narodowego Święta Niepodległości. Wyraziła radość, że tak wiele osób przybyło, by oddać hołd bohaterom, którzy walczyli o wolność ojczyzny.

CZYTAJ DALEJ

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Zakończenie pierwszej edycji Ekumenicznej Szkoły Biblijnej

2021-09-25 16:23

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

- Jak dobrze, że Pan Bóg swoje Słowo zapisuje w takich chropowatych ludziach jak my, w takich niedoskonałych ludziach jak my, w takich niedoskonałych wspólnotach jak my! Pewnie każdy z nas chciałby inaczej, chciałby być lepszym materiałem do tego zapisu, pewnie marzyłby się nam lepszy Kościół, lepsza wspólnota miedzy nami, żeby lepiej wyrażała Słowo Boże, ale Pan Bóg ma dość pokory, by zapisywać swoje Słowo w nas, w takich, jakimi jesteśmy! - mówił abp Grzegorz Ryś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję