Antyaborcyjny film „Nieplanowane” to mocny przekaz w obronie poczętego życia. Ekranizacja wchodzi do polskich kin w listopadzie. Z pewnością poruszy wiele serc
Pokazuje prawdziwą historię kobiety, która przez 8 lat pracowała w jednej z klinik aborcyjnych. Dziś Abby Johnson działa w ruchu pro-life. W filmie śledzimy losy byłej dyrektorki placówki aborcyjnej, należącej do znanej korporacji Planned Parenthood, która wykonuje rocznie ponad 300 tys. aborcji. Jest to ok. jednej trzeciej wszystkich aborcji w USA (w ciągu roku przeprowadzanych jest tam milion takich zabiegów). Abby od czasów studiów pracowała w klinice. Szybko awansowała, stała się jej dyrektorką. Choć nigdy nie towarzyszyła aborcjom, z łatwością przychodziło jej namawianie do tego ciężarne kobiety. Sama zresztą dwukrotnie zdecydowała się na ten krok, by odebrać swoim dzieciom życie.
Uodporniła się na śmierć nienarodzonych dzieci. Jej przemiana dokonała się, gdy na USG zobaczyła 13-tygodniowe dziecko uciekające przed narzędziami aborcyjnymi.
Film nikogo nie oskarża. Pokazuje zło, jakim jest zabijanie nienarodzonych dzieci. Widzimy kulisy aborcyjnego lobby, które pod pretekstem zmniejszenia liczby niechcianych ciąż i prawa do decydowania o sobie namawia do zabijania dzieci w łonach matek. Po premierze za oceanem dziewięć amerykańskich stanów zdecydowało się na uchwalenie prawa chroniącego nienarodzone dzieci, a blisko 100 osób, które pracowały w aborcyjnej branży, postanowiło z niej odejść. W Polsce film będziemy mogli zobaczyć dzięki 250 tys. podpisów naszych rodaków pod petycją z prośbą o udostępnienie go widzom.
„Nieplanowane” to dramat oparty na świadectwie Abby Johnson, opublikowanym na kartach książki, która stała się bestsellerem. To także sceny, które pokazują siłę modlitwy obrońców życia, nawet nielicznie stojących pod klinikami aborcyjnymi. Dzięki ich niezłomnej postawie wiele kobiet w ciąży postanawia nie wchodzić do klinik. W ten sposób zostaje uratowanych wiele istnień ludzkich. Film zarazem wstrząsa i wzrusza. Niesie też wiele nadziei. Pokazuje, że przemiana serca, nawrócenie i doświadczenie Bożej miłości mogą nastąpić w każdym człowieku, nawet tym, który dopuszcza się najgorszego zła.
Na stronie: www.rafaelfilm.pl znajdują się informacje na temat tego, w jaki sposób można zorganizować pokaz w swoim środowisku.
Na wiosnę powinien być gotowy pierwszy włoski film o papieżu Franciszku, zatytułowany „Call me Francesco”("Mów mi Franciszek"). Ujawnił to producent Pietro Valsecchi, którego firma Tao Due wyprodukowała przed laty filmy telewizyjne o Janie Pawle II - "Człowiek, który został papieżem" i "Papież, który pozostał człowiekiem" z Piotrem Adamczykiem w roli głównej.
W nowej produkcji o życiu argentyńskiego papieża w jego postać wcieli się na ekranie argentyński aktor Rodrigo De La Serna. Film nakręcony zostanie w Argentynie, reżyserem będzie Daniele Luchetti, Włoch. W rozmowie z Corriere della Sera mówi on, że choć nie jest osobą wierzącą, „Bergoglio podbił moje serce... To człowiek, któremu udało się nas wzruszyć a także zasiać niejedną wątpliwość. Byłem w Buenos Aires, gdzie poznałem osoby, z którymi się zetknął i zrozumiałem, dlaczego został księdzem: jego Kościół zawsze stał po stronie ubogich, co nie jest faktem banalnym w takim kraju, jak Argentyna, gdzie Kościół często bywał związany z władzą”. Valsecchi zapowiedział, że na wiosnę film o Franciszku wejdzie na ekrany włoskich kin, a potem w odcinkach pokazany zostanie w telewizji, a konkretnie w Canale 5 Silvio Berlusconiego.
Wznosimy dziś do Boga modlitwę o pokój na świecie, prosząc, by narody wyrzekły się broni i wybrały drogę dialogu i dyplomacji – mówi Leon XIV, wprowadzając w tematykę papieskiej intencji na marzec: o rozbrojenie i pokój. Ojciec Święty podkreśla, że każdy z nas musi rozbroić swoje serce z nienawiści, gniewu i obojętności, aby stać się narzędziem pojednania.
W krótkim filmie, zachęcającym do modlitwy w papieskiej intencji, Leon XIV przypomina, że Pan Bóg stworzył nas wszystkich na swój obraz i podobieństwo, dla wspólnoty i braterstwa, a nie dla wojny i zniszczenia. „Ty, który powitałeś swoich uczniów słowami: ‘Pokój wam’, obdarz nas darem swojego pokoju i siłą, abyśmy mogli urzeczywistnić go w historii” – modli się Ojciec Święty.
Decyzja ta nawiązuje do apelu Papieża Leona XIV, który ostrzegł przed niebezpieczeństwem dalszej eskalacji konfliktu i wezwał do „zatrzymania spirali przemocy, zanim stanie się ona nieodwracalną przepaścią”. Włoscy biskupi zachęcają wiernych, aby w tym dniu zwrócili się do Króla Pokoju z modlitwą o ocalenie ludzkości od tragedii wojny oraz od cierpienia, jakie niesie ze sobą każdy konflikt zbrojny - informuje Vatican News.
W swoim przesłaniu Prezydium Episkopatu Włoch przypomina, że wojna nigdy nie może być rozwiązaniem sporów. Biskupi podkreślają, że logika siły nie może zastąpić cierpliwej i odpowiedzialnej dyplomacji, która pozostaje jedyną drogą prowadzącą do przezwyciężenia konfliktów. Zwracają również uwagę, że huk broni nie może zagłuszyć godności narodów i ich uzasadnionych aspiracji, a strach i groźby nie mogą zwyciężyć nad dialogiem i troską o dobro wspólne. Obrazy wojny i cierpienia wzywają do większego zaangażowania w budowanie pokoju, które powinno wyrażać się zarówno w konkretnych gestach solidarności, jak i w codziennej modlitwie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.