Reklama

Niedziela Podlaska

Rok pański 1918

Niedziela podlaska 47/2018, str. VII

[ TEMATY ]

historia

100‑lecie niepodległości

Bartosz Ojdana

Grób trzech młodych parafian sarnackich, którzy oddali życie za wolność Ojczyzny 13-15 listopada 1918 r.

Grób trzech młodych parafian sarnackich, którzy oddali życie za wolność Ojczyzny 13-15 listopada 1918 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Listopad 1918 r. przeszedł do naszej historii jako miesiąc, w którym Polska powróciła na mapy świata, chociaż akt proklamowania jej niepodległości został wydany przez Radę Regencyjną Królestwa Polskiego 7 października, a od uroczystości Wszystkich Świętych zaczęło się rozbrajanie oddziałów okupacyjnych. 11 listopada 1918 r. wspomniana Rada przekazała Józefowi Piłsudskiemu tylko zwierzchnictwo nad istniejącym już Wojskiem Polskim, zaś dopiero trzy dni później – pełnię władzy.

Listopad 1918 r. był niewątpliwie czasem entuzjazmu i radości. 10 listopada biskup płocki bł. Antoni Julian Nowowiejski (późniejszy męczennik, zamordowany przez hitlerowców) skierował do wiernych swojej diecezji „List Pasterski z okazji narodzin Niepodległości”. Tydzień później z rozporządzenia arcybiskupa warszawskiego, któremu podlegała wtedy większa część obecnego dekanatu łochowskiego, odśpiewano uroczyste „Te Deum” i „Boże, coś Polskę”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Listopad 1918 r. to także czas obaw, które nie były bezpodstawne. Nocą z 6 na 7 listopada w Lublinie powstał lewicowy Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej. Wkrótce został rozwiązany, ale jego przedstawicielom Naczelnik Państwa powierzył kierowanie krajem. Towarzyszące temu w Warszawie manifestacje z czerwonymi sztandarami, zaniepokoiły znaczną część społeczeństwa. Zaczęto publicznie bronić tradycyjnych wartości, dzięki którym Polacy zachowali tożsamość w czasie niewoli. Jeden z pierwszych wieców narodowych odbył się 24 listopada w Sokołowie Podlaskim, na który przybyli mieszkańcy miasta i sąsiednich gmin. Powzięto wówczas uchwałę, żądając od władz w Warszawie jak najszybszego zwołania Sejmu, uzupełnienia rządu o „przedstawicieli wszystkich dzielnic, stronnictw i partyj, jakie są w Narodzie” oraz utworzenia wojska narodowego, do którego „tylko Polacy mogą mieć wstęp”. Podobne zgromadzenia miały miejsce w następnych tygodniach w wielu miejscowościach naszego regionu.

Listopad 1918 r. to także czas, gdy śmierć przypominała o sobie. Szczególnie doświadczyły tego Sarnaki, gdzie mieszkańcy Sarnak własnymi siłami przepędzili oddziały okupantów. Niestety nie obyło się bez ofiar – m.in. zginęło trzech młodych parafian – peowiaków: Władysław Sitkiewicz (lat 19), Wacław Stefański (lat 23) i Jan Szewczuk (lat 19). Kilka dni później miejscowa społeczność znów zgromadziła się licznie na cmentarzu. Tym razem żegnano wybitnego proboszcza parafii sarnackiej, ks. Jana Krzewskiego. Przez podejmowane w ciągu 18 lat działania – tak duszpasterskie, jak i społeczne – przygotowywał on swych wiernych do dojrzałości obywatelskiej, gdy nadejdzie wolność. Trochę dłużej radość z jej nadejścia przeżywał Leon Sulima-Sułkowski, zmarły w 1920 r. weteran powstania styczniowego, parafianin z Wyroząb. Na jego nagrobku możemy przeczytać: „W młodości swej nucąc skrycie «Boże, coś Polskę» i «Jeszcze Polska nie zginęła», marzył o wywalczeniu niepodległości Ojczyzny. W roku 1863 z poświęceniem życia walczył o jej oswobodzenie, a już na schyłku dni swoich, nim zmęczone jego serce bić przestało, krótko cieszył się jej cudownem zmartwychwstaniem...”.

Może właśnie dlatego – niezależnie od intencji władz sanacyjnych, które w 1937 r. ustanowiły 11 listopada jako rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości – Pan Bóg chce, abyśmy tak wyjątkowe wydarzenie świętowali właśnie w tym, a nie w innym czasie. Wszak w duchu katolickiej tradycji w listopadzie szczególnie dbamy o cmentarze i mogiły, a nasze myśli kierujemy ku tym, którzy przed nami modlitwą, pracą, cierpieniem i przelaną krwią przyczynili się do odrodzenia Niepodległej Ojczyzny.

Zapiski sprzed 100 lat...
Z Sarnak na Podlasiu 23 listopada 1918 r. rozeszła się smutna nowina. Kochany nasz proboszcz, śp. ks. Jan Krzewski rozstał się z tym światem, przeżywszy 52 lata, a w kapłaństwie lat 30. Był to kapłan dzielny, bardzo wielkich zasług. Przyświecał przykładem całej okolicy i parafjanie bardzo go miłowali. (...) Zaprowadził różne bractwa, jak Różańca i Szkaplerza św., kółka żywego różańca, bractwo trzeźwości, Trzeci Zakon i wiele innych. Utworzył kapelę i drużynę śpiewaczą, powiększył cmentarz grzebalny. Również czynny był jako działacz narodowy; pozakładał nam różne stowarzyszenia.
Przeszło 18 lat pracował w naszej parafii, toteż w dzień pogrzebu wszyscy parafjanie podążyli do kościoła, aby oddać mu ostatnią posługę, a i z innych parafij przybyły liczne gromady. Razem zebrało się kilkanaście tysięcy ludzi. Trumnę na cmentarz nieśli gospodarze, a poprzedzały ją z wieńcami bractwa, stowarzyszenia, dzieci ze szkół i młodzież z kółek. Porządek utrzymywała straż honorowa.
Cześć i dzięki Ci, czcigodny nasz Pasterzu, za twą pracę i trudy niech Ci Bóg niebem stokrotnie zapłaci! Żegnamy się z Tobą! Już Cię nie zobaczymy w naszym kościołku przy ołtarzu, na kazalnicy, ani w spowiednicy, ale przyrzekamy, że twe nauki, przestrogi i pamięć o Tobie pozostanie na zawsze w sercach naszych.
J. Wawrzyniuk, „Gazeta Świąteczna” nr 2 (1919)

2018-11-21 10:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polska Bogiem silna

W drodze na pl. Grunwaldzki

Gorzowianie i mieszkańcy województwa lubuskiego świętowanie niepodległości rozpoczęli już 10 listopada w Parku Słowiańskim. Tam w czasie Pikniku Niepodległości czekały na nich liczne atrakcje, m.in. pokaz sprzętu wojskowego, koncerty orkiestr wojskowych oraz wspólne śpiewanie. 11 listopada dziękowaliśmy Bogu za dar niepodległości

Wojewódzkie obchody Święta Niepodległości rozpoczęły się od złożenia kwiatów przed pomnikiem Marszałka Piłsudskiego w Gorzowie. Następnie zebrani udali się do kościoła pw. Matki Bożej Królowej Polski, aby tam uczestniczyć w Mszy św. za Ojczyznę. Eucharystii przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Ksiądz Biskup rozpoczął kazanie od wiersza „Ojczyzna” Marii Konopnickiej. Zauważył, że utwór ten stawia pytanie odnośnie do tego, czym dla współczesnych Polaków jest Ojczyzna. Następnie nawiązał do liturgii słowa z dnia, gdzie pokazał analogię pomiędzy Eliaszem a trudną sytuacją Polaków pod zaborami. – W tych trudnych czasach tożsamość Polaków nie wyczerpała się. Nikt nie zdołał opróżnić ich serc z miłości do ojczyzny – zauważył pasterz. Biskup wskazał również na podobieństwo wdowy z Ewangelii do Polaków, którzy oddali wszystko, aby Polska wróciła na mapę świata. Duchowny odwołał się także do słów kard. Stefana Wyszyńskiego, mówiącego o tym, że musimy „na każdym kroku walczyć o to, aby Polska – Polską była, aby w Polsce po polsku się myślało”. – Byśmy tej wolności strzegli także teraz. Nie pozwólmy zniewolić naszych serc i umysłów, abyśmy nie zatracili tej wolności, o którą walczyli nasi rodacy. Polska Bogiem silna jest nie do pokonania – apelował bp Lityński. Po liturgii wszyscy zebrani udali się w marszu na pl. Grunwaldzki, gdzie punktualnie o godz. 12.00 odśpiewano hymn państwowy. Tam także przedstawiciele władz miejskich i wojewódzkich wygłosili przemówienia, a uczniowie klas mundurowych złożyli przysięgę. Nie zabrakło również pokazu tańca w wykonaniu Małych Gorzowiaków.
CZYTAJ DALEJ

USA: wciąż niepewny los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją

2026-08-14 19:19

[ TEMATY ]

aborcja

surogatka

henriethaan/pixabay.com

Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.

Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
CZYTAJ DALEJ

Katarzyna Zdziebło zdobyła srebrny medal w chodzie na dystansie maratonu

2026-08-15 17:07

PAP

Katarzyna Zdziebło, srebrna medalistka Mistrzostw Europy

Katarzyna Zdziebło, srebrna medalistka Mistrzostw Europy

Katarzyna Zdziebło zdobyła srebrny medal w chodzie na dystansie maratonu podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Birmingham. Wygrała Włoszka Sofia Fiorini. Brąz wywalczyła Hiszpanka Raquel Gonzalez.

W chodzie sportowym w ostatnich latach zaszły duże zmiany. World Athletics postanowiło, że od 2026 roku chodziarze będą rywalizować na dystansie półmaratonu i maratonu. Jeszcze w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Tokio startowali na 20 km i 35 km.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję