Reklama

Dookoła Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Polska tygrysem gospodarczym

Podkreślanie sukcesów, torowanie drogi biznesowi, zachęcanie do inwestycji w Polsce – to trzy najważniejsze cele wizyty premiera Mateusza Morawieckiego za Atlantykiem. Od 1990 r. amerykańskie przedsiębiorstwa zainwestowały w Polsce ok. 40 mld dol. Tymczasem Polska marzy o inwestycjach o wartości co najmniej dwa razy większej. Wizyta premiera Morawieckiego m.in. na nowojorskiej giełdzie miała zachęcić Amerykanów do inwestowania w Polsce. Interesujące dla nich może być – jak powiedział Morawiecki podczas briefingu – to, że Polska jest traktowana jako państwo szybko rozwijające się gospodarczo, kraj ogromnych nadziei, dający perspektywy rozwoju dla biznesu krajowego i międzynarodowego.

W wystąpieniu w Harvard Club na Manhattanie przypomniał, że Polska została właśnie zaliczona przez agencję indeksową FTSE Russell do 25 najbardziej rozwiniętych rynków na świecie. Zwracając się do polskich oraz amerykańskich inwestorów i biznesmenów, Morawiecki przypomniał, że Polska wykazuje pięcioprocentowe tempo wzrostu gospodarczego i ma stabilną gospodarkę z punktu widzenia deficytu budżetowego i długu publicznego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– To jest coś, czego oczekują tutejsi inwestorzy. Są bardzo dobrzy, pożądani. Jest to zwykle kapitał długoterminowy, szczególnie interesujący dla Polski, która ma wciąż, po wyjściu z komunizmu, za mało kapitału. Jest wygłodniała inwestycji i dąży do tego, by dobrzy międzynarodowi inwestorzy współpracowali jak najbliżej z krajowymi – podkreślił Morawiecki. Jedna wizyta nie przyniesie fali inwestycji w Polsce. Ale kropla drąży kamień: każda taka wizyta w stolicy amerykańskiego biznesu jest ważna. Istotne jest też, by takie kontakty były regularne.

Wojciech Dudkiewicz

Ciągniemy w górę UE

Polska rozwija się najszybciej spośród państw Unii Europejskiej, podnosi poziom wspólnoty w świecie, „ciągnie” ją do góry. Te i kilka innych prostych prawd na temat relacji Polski z UE przedstawił Jacek Czaputowicz, szef MSZ, w wystąpieniu w czasie publicznej debaty „Polska w świecie kryzysów”, która odbyła się w Warszawie. Minister nawiązał m.in. do dyskusji na temat przyszłości UE. Polska nie wyobraża sobie Unii „wielu prędkości” oraz opowiada się za demokracją parlamentarną – taką, w której rządzą przedstawiciele społeczeństwa wybrani w wyborach. Choć to oczywiste, część europejskich elit rozumie ten termin inaczej. W ich rozumieniu demokracja to ustrój, w którym obywatele wybierają władze, które odpowiadają elitom. Zapytany, czy Polska podporządkuje się wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym, min. Czaputowicz odparł, że „jest przedwcześnie, by twierdzić, że Polska nie wykona wyroku”, i podkreślił, że dotychczas wykonała wszystkie wyroki, choć w UE są państwa, które nie zastosowały się do orzeczeń unijnego trybunału i nie jest to dla nich problemem. Pokazuje to – oświadczył – że Polska jest liderem w UE, jeżeli chodzi o przestrzeganie prawa.

wd

Nie chcieli uszczelnić

Ten dokument musiał zainteresować członków sejmowej komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT-u.

Reklama

Prasa ujawniła treść notatki z lutego 2015 r., w której dyrektor departamentu podatku od towarów i usług prosi o potwierdzenie decyzji min. Mateusza Szczurka co do braku zasadności prowadzenia prac legislacyjnych, które mogłyby uszczelnić pobór podatku od towarów i usług. Potwierdza to, że pracownicy resortu finansów, w szczególności departamentu podatku VAT, znali ogromną skalę wyłudzeń tego podatku i chcieli nowelizacji ustawy, natomiast kierownictwo resortu nie było tym zainteresowane.

– To konkretny dowód na polityczną decyzję, by nie uszczelniać podatków, nie ścigać oszustów podatkowych, by te pieniądze zostały w kieszeniach mafii – powiedział Marcin Horała, szef komisji ds. VAT.

jk

Odnalezieni bohaterowie

Noty identyfikujące bohaterów antykomunistycznego podziemia zgładzonych przez komunistów wręczono ich rodzinom podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim. Szczątki 21 ofiar odnaleziono podczas prac prowadzonych na cmentarzach w Bydgoszczy, Katowicach, Lublinie, Łodzi i na warszawskich Powązkach. Wśród odnalezionych jest m.in. legenda Lubelszczyzny Zdzisław Broński ps. Uskok – dowódca oddziału partyzanckiego AK, żołnierz Delegatury Sił Zbrojnych i Zrzeszenia WIN na Lubelszczyźnie. – Wrócili z zesłania, na które próbowali ich zepchnąć komuniści, z zesłania donikąd; wrócili z doliny nicości, w której próbowano ich na zawsze umieścić, w dołach bezimiennych, pod chodnikami, pod grobami „zasłużonych” budowniczych Polski Ludowej – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości.

wd

Skarga na Unię

Reklama

Zaskarżenie do unijnego Trybunału Sprawiedliwości przepisów zaostrzających delegowanie pracowników nie musi przynieść efektów, ale próbować trzeba, bo gra jest warta świeczki. Znowelizowana przed kilkoma miesiącami dyrektywa utrudni firmom wysyłanie osób do pracy za granicę, bo oznacza więcej biurokratycznych wymogów i wzrost kosztów. Najwięcej osób do pracy za granicę z całej Unii wysyła Polska. Jej i krajom naszego regionu nie udało się jednak przeforsować korzystnych zapisów – przeważyło stanowisko „starej Unii”, zwyciężył protekcjonizm gospodarczy. W pozwie do unijnego trybunału Polska zwraca uwagę właśnie na protekcjonistyczny charakter dyrektywy. – Rozwiązania proponowane w dyrektywie stoją w jawnej sprzeczności z traktatową zasadą swobodnego świadczenia usług – powiedział dziennikarzom wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański.

wd

Najlepiej od lat

W 2017 r. urodziło się w Polsce ponad 402 tys. dzieci, co jest najlepszym wynikiem od lat – powiedziała szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Jak dodała, w kraju zarejestrowano też wzrost wskaźnika urodzeń, który jest najwyższy od 20 lat. Niezależnie od tego, wiadomo, że w Polsce znacząco zmniejsza się populacja kobiet będących w wieku rozrodczym. Ten spadek będzie się pogłębiał do 2024 r., ale potem nastąpi – jak powiedziała minister – odbicie.

wd

Powrót bohatera

Admirał Józef Unrug spoczął w polskiej ziemi

Reklama

W Kwaterze Pamięci na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni-Oksywiu spoczęły, sprowadzone z Francji, prochy adm. Józefa Unruga i jego małżonki Zofii. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w dniach 1-2 października 2018 r. Bohaterskiego dowódcę pożegnano najpierw podczas Mszy św. w kościele pw. Bożego Ciała w Helu i pod pomnikiem Obrońców Helu. Następnie na pokładzie okrętu Marynarki Wojennej trumny dotarły do portu w Gdyni i zostały przewiezione do kościoła Marynarki Wojennej RP pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdyni-Oksywiu. We Mszy św. pogrzebowej, której przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzek, uczestniczył prezydent RP Andrzej Duda, który powiedział m.in.: – Dzięki naszemu spotkaniu z panem admirałem i jego żoną, dzięki temu, że możemy odprowadzić ich w ostatnią drogę, kładziemy jeden z ostatnich kamieni na fundamencie prawdziwej, wolnej Polski, na którym będzie można budować dalej jej wielki gmach. W kościele odczytano list premiera Mateusza Morawieckiego.

Józef Unrug urodził się w Brandenburgu k. Berlina w 1884 r. Do zakończenia I wojny światowej walczył w marynarce wojennej cesarstwa niemieckiego. Po wojnie rozpoczął służbę w Polskich Siłach Zbrojnych. W sierpniu 1939 r. został dowódcą Obrony Wybrzeża – Hel, 2 października podjął decyzję o kapitulacji; Hel był najdłużej broniącą się twierdzą Wojska Polskiego. Następnie przebywał w siedmiu niemieckich obozach dla jeńców, konsekwentnie odmawiał przyjęcia proponowanych mu stanowisk, a nawet rozmowy w języku niemieckim. Po wojnie brał udział w demobilizacji Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, ale odmówił przyjęcia emerytury przyznanej mu przez brytyjski rząd. Uczynił to w geście solidarności z polskimi żołnierzami, którzy walczyli po stronie aliantów, a nie otrzymali żadnych świadczeń. W 1948 r. Józef i Zofia Unrugowie wyjechali do Maroka, a od 1958 r. mieszkali w domu spokojnej starości we Francji, gdzie admirał zmarł w 1973 r. W ostatniej woli wyraził życzenie, by pochowano go wśród jego żołnierzy w polskiej ziemi. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczył m.in. wnuk admirała – Krzysztof Unrug.

akw

W redakcji „Niedzieli”

Dyskusja o Kościele w okresie PRL-u

Reklama

W auli redakcji „Niedzieli” w Częstochowie 2 października br. odbyło się spotkanie połączone z promocją książki autorstwa dr. Rafała Łatki i ks. prof. Józefa Mareckiego pt. „Kościół katolicki w Polsce rządzonej przez komunistów”. Spotkanie zostało zorganizowane przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Tygodnik Katolicki „Niedziela” oraz Akcję Katolicką Archidiecezji Częstochowskiej.

Na spotkanie przybyli autorzy książki, którzy wskazali główne problemy Kościoła w czasach Polski Ludowej, opowiedzieli o prześladowaniach duchowieństwa – procesach, zabójstwach, inwigilacji księży oraz wiernych przez komunistów i podległe im służby.

Bartosz Kapuściak z IPN-u prowadził wywiad z autorami. Ks. prof. Marecki zdradził, że trwają prace nad tłumaczeniem książki m.in. na języki angielski i francuski. Obecny na spotkaniu abp Stanisław Nowak przypomniał słowa papieża Piusa XII skierowane do duchowieństwa: „Bądźcie mocni jak kowadło”.

Spotkanie prowadził red. Marian Florek.

x. M.F.

Krótko

- Sejm RP uchwalił ustawę ustanawiającą Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych. Będzie on obchodzony 19 października jako święto państwowe uchwalone w hołdzie „bohaterom, niezłomnym obrońcom wiary i niepodległej Polski”. Ustawa podkreśla, że od zarania dziejów w historii Polski „pojawiają się postaci niezłomnych, bohaterskich duchownych, dla których chrześcijańskie idee i wiara w Boga są podstawą do apostolstwa, pobożnego życia i dążenia do świętości, ale też stanowią dodatkową motywację do działań na rzecz ziemskiej Ojczyzny – jej rozwoju, suwerenności i dobrobytu”.

Reklama

- Sędziowie Sądu Najwyższego wystosowali cztery kolejne pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE. Są one tożsame z pytaniami przedstawionymi przez skład siedmiu sędziów SN postanowieniem z dnia 2 sierpnia.

- W kampanii samorządowej najbardziej pracowitym i przekonującym politykiem jest premier Mateusz Morawiecki. Przekonanych jest o tym dwie trzecie Polaków. Kolejny polityk w tym rankingu – lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz uzyskał nieco ponad 7 proc. wskazań.

- Wniosek opozycji o wotum nieufności wobec ministra rządu Zjednoczonej Prawicy został odrzucony. Tym razem PO chciała odwołać minister edukacji Annę Zalewską. Za przyjęciem wniosku było tylko 166 parlamentarzystów.

- W Warszawie protestowało ponad 20 tys. funkcjonariuszy służb mundurowych. Domagali się wyższych podwyżek niż te proponowane przez rząd oraz powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego.

- Polska złożyła skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie dyrektywy o pracownikach delegowanych. Z dyrektywą nie zgadzają się również Węgry, które złożyły własną skargę.

Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.

2018-10-10 11:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katecheta uratowany przez Anioła? Wyjątkowe świadectwo Grzegorza Felsa

2026-09-12 19:57

[ TEMATY ]

anioł

katecheta

uratowany

wyjątkowe świadectwo

Grzegorz Fels

Agata Kowalska

W jaki sposób dobrze odczytywać Boże znaki w naszym życiu? Czy Bóg prowadząc nas po naszych ścieżkach, wspomaga się także aniołami? Swoim niezwykłym świadectwem w książce „Życiowy escape room” dzieli się katecheta i autor: Grzegorz Fels.

Dlaczego ja sam wierzę w Boga? Dlaczego w ogóle postanowiłem studiować teologię? Otóż wierzę, że Bóg istnieje, bo widzę Jego wyraźne działanie, Boże znaki w swoim życiu. Akurat mam to szczęście, że są to znaki wręcz bijące w oczy.
CZYTAJ DALEJ

Święty Jan Chryzostom

[ TEMATY ]

święty

Jan z Antiochii, nazywany Chryzostomem, czyli „Złotoustym”, z racji swej wymowy, jest nadal żywy, również ze względu na swoje dzieła. Anonimowy kopista napisał, że jego dzieła „przemierzają cały świat jak świetliste błyskawice”. Pozwalają również nam, podobnie jak wierzącym jego czasów, których okresowo opuszczał z powodu skazania na wygnanie, żyć treścią jego ksiąg mimo jego nieobecności. On sam sugerował to z wygnania w jednym z listów (por. Do Olimpiady, List 8, 45).

Urodził się około 349 r. w Antiochii w Syrii (dzisiaj Antakya na południu Turcji), tam też podejmował posługę kapłańską przez około 11 lat, aż do 397 r., gdy został mianowany biskupem Konstantynopola. W stolicy cesarstwa pełnił posługę biskupią do czasu dwóch wygnań, które nastąpiły krótko po sobie - między 403 a 407 r. Dzisiaj ograniczymy się do spojrzenia na lata antiocheńskie Chryzostoma. W młodym wieku stracił ojca i żył z matką Antuzą, która przekazała mu niezwykłą wrażliwość ludzką oraz głęboką wiarę chrześcijańską. Odbył niższe oraz wyższe studia, uwieńczone kursami filozofii oraz retoryki. Jako mistrza miał Libaniusza, poganina, najsłynniejszego retora tego czasu. W jego szkole Jan stał się wielkim mówcą późnej starożytności greckiej. Ochrzczony w 368 r. i przygotowany do życia kościelnego przez biskupa Melecjusza, przez niego też został ustanowiony lektorem w 371 r. Ten fakt oznaczał oficjalne przystąpienie Chryzostoma do kursu eklezjalnego. Uczęszczał w latach 367-372 do swego rodzaju seminarium w Antiochii, razem z grupą młodych. Niektórzy z nich zostali później biskupami, pod kierownictwem słynnego egzegety Diodora z Tarsu, który wprowadzał Jana w egzegezę historyczno-literacką, charakterystyczną dla tradycji antiocheńskiej. Później udał się wraz z eremitami na pobliską górę Sylpio. Przebywał tam przez kolejne dwa lata, przeżyte samotnie w grocie pod przewodnictwem pewnego „starszego”. W tym okresie poświęcił się całkowicie medytacji „praw Chrystusa”, Ewangelii, a zwłaszcza Listów św. Pawła. Gdy zachorował, nie mógł się leczyć sam i musiał powrócić do wspólnoty chrześcijańskiej w Antiochii (por. Palladiusz, „Życie”, 5). Pan - wyjaśnia jego biograf - interweniował przez chorobę we właściwym momencie, aby pozwolić Janowi iść za swoim prawdziwym powołaniem. W rzeczywistości, napisze on sam, postawiony wobec alternatywy wyboru między trudnościami rządzenia Kościołem a spokojem życia monastycznego, tysiąckroć wolałby służbę duszpasterską (por. „O kapłaństwie”, 6, 7), gdyż do tego właśnie Chryzostom czuł się powołany. I tutaj nastąpił decydujący przełom w historii jego powołania: został pasterzem dusz w pełnym wymiarze! Zażyłość ze Słowem Bożym, pielęgnowana podczas lat życia eremickiego, spowodowała dojrzewanie w nim silnej konieczności przepowiadania Ewangelii, dawania innym tego, co sam otrzymał podczas lat medytacji. Ideał misyjny ukierunkował go, płonącą duszę, na troskę pasterską. Między 378 a 379 r. powrócił do miasta. Został diakonem w 381 r., zaś kapłanem - w 386 r.; stał się słynnym mówcą w kościołach swego miasta. Wygłaszał homilie przeciwko arianom, następnie homilie na wspomnienie męczenników antiocheńskich oraz na najważniejsze święta liturgiczne. Mamy tutaj do czynienia z wielkim nauczaniem wiary w Chrystusa, również w świetle Jego świętych. Rok 387 był „rokiem heroicznym” dla Jana, czasem tzw. przewracania posągów. Lud obalił posągi cesarza, na znak protestu przeciwko podwyższeniu podatków. W owych dniach Wielkiego Postu, jak i wielkiej goryczy z powodu ogromnych kar ze strony cesarza, wygłosił on 22 gorące „Homilie o posągach”, ukierunkowane na pokutę i nawrócenie. Potem przyszedł okres spokojnej pracy pasterskiej (387-397). Chryzostom należy do Ojców najbardziej twórczych: dotarło do nas jego 17 traktatów, ponad 700 autentycznych homilii, komentarze do Ewangelii Mateusza i Listów Pawłowych (Listy do Rzymian, Koryntian, Efezjan i Hebrajczyków) oraz 241 listów. Nie uprawiał teologii spekulatywnej, ale przekazywał tradycyjną i pewną naukę Kościoła w czasach sporów teologicznych, spowodowanych przede wszystkim przez arianizm, czyli zaprzeczenie boskości Chrystusa. Jest też ważnym świadkiem rozwoju dogmatycznego, osiągniętego przez Kościół w IV-V wieku. Jego teologia jest wyłącznie duszpasterska, towarzyszy jej nieustanna troska o współbrzmienie między myśleniem wyrażonym słowami a przeżyciem egzystencjalnym. Jest to przewodnia myśl wspaniałych katechez, przez które przygotowywał katechumenów na przyjęcie chrztu. Tuż przed śmiercią napisał, że wartość człowieka leży w „dokładnym poznaniu prawdziwej doktryny oraz w uczciwości życia” („List z wygnania”). Te sprawy, poznanie prawdy i uczciwość życia, muszą iść razem: poznanie musi się przekładać na życie. Każda jego mowa była zawsze ukierunkowana na rozwijanie w wierzących wysiłku umysłowego, autentycznego myślenia, celem zrozumienia i wprowadzenia w praktykę wymagań moralnych i duchowych wiary. Jan Chryzostom troszczył się, aby służyć swoimi pismami integralnemu rozwojowi osoby, w wymiarach fizycznym, intelektualnym i religijnym. Różne fazy wzrostu są porównane do licznych mórz ogromnego oceanu: „Pierwszym z tych mórz jest dzieciństwo” (Homilia 81, 5 o Ewangelii Mateusza). Rzeczywiście, „właśnie w tym pierwszym okresie objawiają się skłonności do wad albo do cnoty”. Dlatego też prawo Boże powinno być już od początku wyciśnięte na duszy, „jak na woskowej tabliczce” (Homilia 3, 1 do Ewangelii Jana): w istocie jest to wiek najważniejszy. Musimy brać pod uwagę, jak ważne jest, aby w tym pierwszym etapie życia człowiek posiadł naprawdę te wielkie ukierunkowania, które dają właściwą perspektywę życiu. Dlatego też Chryzostom zaleca: „Już od najwcześniejszego wieku uzbrajajcie dzieci bronią duchową i uczcie je czynić ręką znak krzyża na czole” (Homilia 12, 7 do Pierwszego Listu do Koryntian). Później przychodzi okres dziecięcy oraz młodość: „Po okresie niemowlęcym przychodzi morze okresu dziecięcego, gdzie wieją gwałtowne wichury (…), rośnie w nas bowiem pożądliwość…” (Homilia 81, 5 do Ewangelii Mateusza). Potem jest narzeczeństwo i małżeństwo: „Po młodości przychodzi wiek dojrzały, związany z obowiązkami rodzinnymi: jest to czas szukania współmałżonka” (tamże). Przypomina on cele małżeństwa, ubogacając je - z odniesieniem do cnoty łagodności - bogatą gamą relacji osobowych. Dobrze przygotowani małżonkowie zagradzają w ten sposób drogę rozwodowi: wszystko dzieje się z radością i można wychowywać dzieci w cnocie. Gdy rodzi się pierwsze dziecko, jest ono „jak most; tych troje staje się jednym ciałem, gdyż dziecko łączy obie części” (Homilia 12, 5 do Listu do Kolosan); tych troje stanowi „jedną rodzinę, mały Kościół” (Homilia 20, 6 do Listu do Efezjan). Przepowiadanie Chryzostoma dokonywało się zazwyczaj podczas liturgii, w „miejscu”, w którym wspólnota buduje się Słowem i Eucharystią. Tutaj zgromadzona wspólnota wyraża jeden Kościół (Homilia 8, 7 do Listu do Rzymian), to samo słowo jest skierowane w każdym miejscu do wszystkich (Homilia 24, 2 do Pierwszego Listu do Koryntian), zaś komunia Eucharystyczna staje się skutecznym znakiem jedności (Homilia 32, 7 do Ewangelii Mateusza). Jego plan duszpasterski był włączony w życie Kościoła, w którym wierni świeccy przez fakt chrztu podejmują zadania kapłańskie, królewskie i prorockie. Do wierzącego laika mówi: „Również ciebie chrzest czyni królem, kapłanem i prorokiem” (Homilia 3, 5 do Drugiego Listu do Koryntian). Stąd też rodzi się fundamentalny obowiązek misyjny, gdyż każdy w jakiejś mierze jest odpowiedzialny za zbawienie innych: „Jest to zasada naszego życia społecznego (…) żeby nie interesować się tylko sobą” (Homilia 9, 2 do Księgi Rodzaju). Wszystko dokonuje się między dwoma biegunami, wielkim Kościołem oraz „małym Kościołem” - rodziną - we wzajemnych relacjach. Jak możecie zauważyć, Drodzy Bracia i Siostry, ta lekcja Chryzostoma o autentycznej obecności chrześcijańskiej wiernych świeckich w rodzinie oraz w społeczności pozostaje również dziś jak najbardziej aktualna. Módlmy się do Pana, aby uczynił nas wrażliwymi na nauczanie tego wielkiego Nauczyciela Wiary.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: nie brak dziś środowisk otwarcie negujących duchowe dziedzictwo Polski

2026-09-13 14:13

[ TEMATY ]

Prezydent Karol Nawrocki

duchowe dziedzictwo

PAP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Nie brak dziś środowisk i organizacji - także politycznych - otwarcie negujących duchowe dziedzictwo Polski - przestrzegł Karol Nawrocki. Prezydent RP skierował list do uczestników 14. Pielgrzymki Mężczyzn z Rodzinami do Kolebki Chrześcijaństwa i Polskości w Międzyrzeczu. Do tutejszego Sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski licznie przybyli mężczyźni z każdego zakątka diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

W liście do uczestników sobotniego wydarzenia Karol Nawrocki zaznaczył, że publicznie manifestują oni przywiązanie do wartości, które pozwoliły Polakom przetrwać jako naród, odpierać wrogie ataki i urzeczywistniać nasze narodowe aspiracje.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję