Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Z cyklu: Wiara I Patriotyzm

Akowska kaplica

Niedziela sosnowiecka 31/2018, str. VII

[ TEMATY ]

kaplica

Grzegorz Klejnot

Kaplica Matki Bożej Akowskiej

Kaplica Matki Bożej Akowskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W pobliżu kościoła św. Joachima w Sosnowcu-Zagórzu znajduje się niewielka kaplica. Pomimo że została wzniesiona jako kaplica, nigdy nie była wykorzystywana do celów sakralnych. Mieszkańcy stronili od tego miejsca, twierdząc, że w nocy przybywają tu dusze zmarłych. Kaplica ta, nazywana ciemną, została wybudowana najprawdopodobniej w XIX wieku, choć niektórzy czas powstania datują na XVIII wiek lub wcześniejsze czasy. W 1999 r. członkowie sosnowieckiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, przy wydatnym wsparciu UM w Sosnowcu oraz parafii św. Joachima, przystąpili do odbudowy tej kaplicy. W 2002 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił kaplicę pw. Matki Boskiej Akowskiej.

Jak podaje opiekun tego miejsca Artur Ptasiński, z kaplicą tą związana jest legenda, ma ona związek z powstaniem styczniowym: – Otóż kiedy powstanie już dogasało, poprzez Zagłębie Dąbrowskie prowadził szlak, którym resztki rozbitych oddziałów powstańczych wycofywały się za kordon do Galicji i na pruski Śląsk. Według ludowego przekazu właśnie jeden z takich małych oddziałków został otoczony przez kozaków w okolicach dworu zagórskiego. Nie mogąc podjąć wyrównanej walki z przeważającymi siłami bezwzględnego przeciwnika, powstańcy ostrzeliwując się, schronili się w kaplicy. Kiedy po pewnym czasie kozakom udało się wtargnąć do środka, okazało się, że powstańcy „zapadli się pod ziemię”. Najprawdopodobniej żołnierze uciekli, korzystając z systemu podziemnych tuneli, rzekomo znajdujących się po dziś dzień pod starą częścią Zagórza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2018-08-01 10:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Średniowieczna kaplica

[ TEMATY ]

kaplica

wotum

Zielona Góra

epidemia

zaraza

Archiwum redakcji

Jest w Zielonej Górze takie miejsce, które szczególnie mocno kojarzy się z zarazą. Średniowieczna kaplica pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny stoi obok parafialnego kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego.

W miejscu, które jest wotum za uratowanie od zarazy trwa teraz szczególna modlitwa o uratowanie od nowej epidemii. - Każdego dnia o godz. 20:30 księża i osoby życia konsekrowanego modlą się w naszej kaplicy o ustanie epidemii koronawirusa. Modlitwa jest transmitowana przez media społecznościowe, przez stronę internetową naszej parafii – dodał ksiądz prałat. Jak sam podkreślił, inicjatywa ta znajduje duży oddźwięk wśród parafian. Wielu łączy się poprzez Internet z kaplicą – wotum.
CZYTAJ DALEJ

Niesamowita święta Rita

22 maja 1628 r. jest dniem wyjątkowo gorącym. W niewielkim kościele wypełnionym pielgrzymami robi się duszno, wręcz nie do wytrzymania, właśnie w chwili, gdy odczytywany jest dekret papieski gloryfikujący świętą. Ciżba napiera na siebie z coraz większą wrzawą i jest tylko krok od bójki. Niespodziewanie zmarła otwiera oczy i kieruje je w stronę wiernych... Zapada absolutna cisza

Umbryjska Cascia od wieków przyjmuje rzesze pielgrzymów i jest świadkiem licznych cudów dokonywanych za wstawiennictwem tej, dla której nie ma spraw beznadziejnych. Św. Rita nieustannie wygrywa w rankingach świętych – we Włoszech ustępuje jedynie św. Antoniemu – a wszystko dzięki skuteczności w największych nawet problemach. Do niej zwracają się o pomoc ludzie dotknięci ciężkimi doświadczeniami, problemami małżeńskimi, matki – także te oczekujące potomstwa czy mające problem z poczęciem dziecka, ale również osoby poniżane, samotne, chore na raka i ranne. Dzięki Ricie wiele małżeństw wybaczyło sobie zdradę małżeńską, wielu podjęło terapię antyalkoholową, a kobiety, które przez lata roniły, urodziły zdrowe dzieci.
CZYTAJ DALEJ

20 lat od pożaru kościoła św. Katarzyny w Gdańsku. Był to największy od wielu lat pożar kościoła w Polsce

2026-05-22 06:34

[ TEMATY ]

pożar

Gdańsk

Autorstwa Szaksi i Mariusz Chilmon (vmario)/commons.wikimedia.org/

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Mija 20 lat od pożaru najstarszego kościoła parafialnego Gdańska – św. Katarzyny. Były kustosz Muzeum Zegarów Wieżowych Grzegorz Szychliński wspomina, że dla mieszkańców był to wielki szok, zmartwienie i przerażenie.

Ogień pojawił się 22 maja 2006 r. około godz. 14.30 podczas prac dekarskich prowadzonych na dachu świątyni. Kościół św. Katarzyny płonął przez wiele godzin, a nad Starym Miastem unosił się słup ognia widoczny z daleka. W kulminacyjnym momencie z żywiołem walczyło około 140 strażaków.Jak później ustalili śledczy, przyczyną było nieumyślne zaprószenie ognia podczas cięcia metalowych elementów szlifierką kątową. W lipcu 2009 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał dekarza prowadzącego prace na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję