Karmelitańskie Dni Młodych (KDM) 26-29 lipca w podkrakowskiej Czernej to nie będzie impreza, lecz czas prawdziwej walki. O co? O... pokój. Tyle że ten, dotyczący serca. Uwaga, nie mylić ze „świętym spokojem”!
Opokój trzeba zawalczyć, wykazać dużą aktywność, żeby go zdobyć. On nie pojawia się znikąd. Nieraz trzeba podjąć trudne decyzje, wbrew swoim zachciankom czy temu, co chcieliby nam narzucić inni – mówi Bartłomiej Kempe ze sztabu organizacyjnego KDM, gdy pytam, skąd pomysł na temat tegorocznego wydarzenia. Brzmi on: „Walka o pokój”, a więc chce pogodzić dwie – wydawałoby się – sprzeczności.
22-letni student prawa przyznaje, że młodość to czas wielu niepokojów, zmian hormonalnych, ale i trudnych decyzji. – Czasem dotyczą one pozornie drobnych rzeczy, a czasem ważnych. Np. czy przyznać się, że nie douczyłem się do egzaminu, czy ściągać? Mieszkać z chłopakiem/dziewczyną przed ślubem czy zachować czystość? Dla katolików ten wybór powinien być oczywisty, ale jak patrzę po znajomych – nie zawsze tak jest. Pokój serca wciąż jest mącony. A przecież każdy z nas go potrzebuje. Dlatego temat wydaje się bardzo aktualny. Tym bardziej, że osiągnięcie pokoju serca to nie prosta i szybka sprawa w życiu duchowym – dodaje mój rozmówca.
– Bo nie chodzi o „święty spokój”, o niewychylanie się... Nieraz trzeba „zmącić” wodę, która stała się brudnym bajorkiem, od lat nieruszanym? – upewniam się. – Zgadza się! To dobry obraz. Często byśmy chcieli, żeby usiąść w fotelu i mieć „pokój”. A tu nie dość, że go trzeba zdobyć, to jeszcze walczyć, by go utrzymywać każdego dnia. Podczas spotkania w Czernej chcemy pokazać, w jaki sposób to zadanie realizować – uzupełnia Bartek.
Trenuj ducha
Koordynator spotkania, o. Jakub Przybylski OCD, wyjaśnia: – Naszą duchową przewodniczką będzie św. Teresa Wielka, która w komentarzu do „Pieśni nad Pieśniami” opisuje, że pokój serca zdobywa się głównie w walce o bliskość z Bogiem, będącej źródłem prawdziwego pokoju. Święta demaskuje też różne fałszywe „pokoje”. Okazuje się, że człowiek może czuć iluzoryczną błogość, która nie ma nic wspólnego z tym darem od Chrystusa!
– Jak więc ta walka ma wyglądać? – dopytuję karmelitę z Czernej. – Teresa mówi o trzech nieprzyjaciołach, którzy dają nam fałszywy pokój. To: szatan, świat i ciało. Pierwszy wmawia człowiekowi, że powinien bagatelizować swoje grzechy. Walka o prawdziwy pokój to w tym przypadku uświadamianie sobie prawdy swoich czynów, a także troska o wierność w rzeczach drobnych. Ciało dąży z kolei do egoizmu, wygody – trzeba się temu sprzeciwić i walczyć o miłość. Świat natomiast wprowadza logikę nadmiernego gromadzenia. Współcześnie można mówić o różnego rodzaju „maniach”: człowiek cały czas chce coś mieć i zdobywać, nawet rzeczy, które mu nie służą. Teresa stawia natomiast wymagania.
Reklama
Pytam o. Jakuba również o drugą „przewodniczkę” młodych, którą ma być Gwiazda Morza, Maryja. – Walkę o pokój serca chcemy porównać do sytuacji ewangelicznej, kiedy uczniowie, znajdujący się w nocy na jeziorze, przeżywają wielką burzę. Są zalęknieni, tracą z oczu Jezusa. Toczy się bój o przetrwanie. Gdy jesteśmy w podobnych sytuacjach, Maryja, Gwiazda Morza, wskazuje nam drogę. Odbija światło Jezusa, tak jak księżyc odbija światło słońca – odpowiada karmelita.
Chwyć za broń
Moi rozmówcy zaznaczają, że spotkanie młodzieży (w wieku 17-35 lat) w Czernej będzie mieć charakter rekolekcyjno-warsztatowy, a nie imprezowy. Będą bloki ciszy, by pobyć z samym sobą i z Bogiem, a także warsztaty, które mają pomóc przeżyć omawianą treść, np. rozeznawania duchowego, modlitwy karmelitańskiej, biblijny, pustelniczy, powołaniowy (małżeński i zakonny). Ponadto warsztat psychologiczny, morski, pszczelarski, fotograficzny czy taneczny. – W centrum każdego dnia będzie wspólna modlitwa, w tym Eucharystia, bo najlepiej uczyć się pokoju tam, gdzie jest jego źródło – podkreśla Bartek.
W sobotni wieczór przewidziano czuwanie, podczas którego każdy z uczestników otrzyma przywieziony z Góry Karmel w Ziemi Świętej – krzyż karmelitański z drzewa oliwnego, symbol KDM. – Nawiążemy w ten sposób do słów św. Pawła, który w Liście do Efezjan pisze, że to Chrystus jest naszym pokojem, bo zniszczył wrogość i pojednał ludzi z Bogiem (por. Ef 2, 14-16). Krzyż to symbol walki, zaparcia się siebie jak Jezus, a zarazem znak zwycięstwa i miłości Boga – tłumaczy o. Jakub.
Zakonnik z Czernej dodaje, że sobotnia kolacja będzie szczególnie uroczysta, by przypomnieć młodym o świętowanym w tym roku jubileuszu: 450 latach istnienia rodziny karmelitańskiej. Nie obędzie się bez ciekawych gości: świadectwem swojej wiary podzieli się Adam Woronowicz, grający w filmach „Popiełuszko” oraz „Dwie korony”. A grupa teatralna Cordis zaprezentuje pantomimy i uplastyczni treści przekazywane w czasie KDM słowem.
Konferencja w Bolesławcu z udziałem bp. Marka Mendyka
Pod takim hasłem przebiegał II Tydzień Wychowania w Polsce. Był to czas pogłębiania świadomości, czym jest wychowanie i jak dziś wychowywać. W tym czasie odbywały się spotkania, konferencje, sympozja oraz przeprowadzane były katechezy, głoszone były kazania. Do realizacji tego tematu zaproszeni byli wszyscy, którzy biorą udział w procesie wychowania młodego pokolenia: rodzice, nauczyciele, katecheci, duszpasterze. W ramach tego tygodnia w Bolesławcu odbyła się konferencja z udziałem biskupa Marka Mendyka, przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.
Już samo hasło tegorocznego tygodnia wskazuje, że pojęcie wychowania oraz sposoby jego realizowania nie są jednoznaczne. Dzisiaj wydaje się, że wychowanie, rola szkoły ograniczana jest do przekazywania wiedzy, wtłaczania informacji do głów uczniów. Jednak, jak podkreśla biskup Marek, to nie wyczerpuje całej istoty szkolnictwa i edukacji. Dlatego konieczne jest podjęcie refleksji przez wszystkich związanych z nauczaniem i wychowaniem. Okazuje się, że dzisiaj szkoła staje się jednym z najmniej bezpiecznych i przyjaznych miejsc dla ucznia. To jest zatrważające zjawisko. Przemoc, wymuszenia rozbójnicze, agresja, kradzieże, narkotyki, alkohol, brak szacunku dla nauczyciela - to zjawiska, jakie spotykamy w naszych szkołach. Niestety, przodują w tym gimnazja. To taki przełomowy okres w życiu młodzieży, kiedy osobowość nie jest w pełni ukształtowana. Młody człowiek czuje się dorosły, a w rzeczywistości takim nie jest. Młodym wydaje się, że mają prawo żyć jak dorośli. To nas bardzo niepokoi, stwierdza biskup Mendyk, dlatego trzeba podejmować konkretne kroki, żeby takiej sytuacji zaradzić. - Dlatego uważamy, że inicjatywa Tygodnia Wychowania jest jak najbardziej słuszna i konieczna, tym bardziej, że Ministerstwo Edukacji ogłosiło rok szkoły 2012/2013 rokiem bezpiecznej szkoły, jednak za tym hasłem, jak na razie, nie widać żadnych konkretnych posunięć. Poprzez inicjatywy tego Tygodnia chcieliśmy podjąć refleksję, ale też pomóc rodzicom, nauczycielom w zrozumieniu tego, co oznacza prawdziwe wychowanie. Szkoła to nie tylko miejsce przekazywania wiedzy, to musi być miejsce, w którym motywuje się młodego człowieka do poznawania, odkrywania świata. To także ma być miejsce uczenia odpowiedzialności, dyspozycyjności, wpływanie na psychikę młodego człowieka, formowanie charakteru. W tym procesie muszą brać udział wszyscy, poczynając od rodziny, która jest pierwszą szkołą życia, poprzez szkołę i Kościół.
Podczas konferencji, jaka odbyła się w Bolesławcu z inicjatywy Prezydenta Miasta, Starosty oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, biskup Marek mówił o współczesnych mitach pedagogicznych w wychowaniu. Wśród wielu, jakie funkcjonują, wskazał m.in. na: wychowanie bez stresu, wychowanie bez porażek, neutralność światopoglądową w wychowaniu, spontaniczny samorozwój i samorealizację, czy mit wolności, demokracji i tolerancji w wychowaniu. Dzisiaj szkoła staje się często miejscem, w którym wychowawca, nauczyciel ulega naciskom ideologicznym, co negatywnie odbija się na procesie wychowania i na życiu wychowanków.
O zasadach pedagogiki pijarskiej mówił gość z Krakowa - o. Edward Kościk, dyrektor Zespołu Szkół Pijarskich. Okazuje się, że w tych szkołach realizowanie edukacji opartej na zasadach ewangelicznych przynosi doskonałe rezultaty. Jest to bowiem wychowanie całościowe, ujmujące nie tylko sferę intelektu, ale też i ducha wychowanków. Ideą szkół pijarskich jest ewangelizować wychowując dzieci i młodzież począwszy od najmniejszych, przede wszystkim - ubogich, poprzez integrowanie wiary i kultury, pobożności i nauki, aby odnawiać Kościół i przekształcać społeczeństwo według wartości ewangelicznych oraz przyczyniać się do braterstwa między ludźmi. O nowej podstawie programowej przygotowania do życia w rodzinie mówiła Alicja Grzela. Natomiast o roli samorządów w wspieraniu funkcji wychowawczych rodziny i szkoły mówił starosta bolesławiecki Cezary Przybylski. W ramach tego spotkania odbyła się także debata na temat roli rodziny i szkoły w wychowaniu ku wartościom, w której wzięło udział liczne grono nauczycieli, dyrektorów szkół, katechetów oraz duszpasterzy przybyłych na konferencję. Debatę poprowadził Kornel Filipowicz, zastępca prezydenta miasta, który też mówił o wspólnej odpowiedzialności rodziców, wychowawców, samorządów, państwa i Kościoła w wychowaniu dziecka.
Ta konferencja z pewnością nie rozwiązała wszystkich problemów, nie odpowiedziała na wiele pytań i wątpliwości związanych z procesem wychowania. Jednak była ważnym i potrzebnym momentem refleksji nad rolą i zadaniami różnych instytucji wychowawczych. Bo chodzi przecież o wspólny cel - wychowanie młodego człowieka.
W przeddzień rozpoczęcia nowego roku szkolnego bp Marek Mendyk mocno zabrał głos w sprawie obecności religii w szkole i kierunku wychowania młodego pokolenia. – Usiłuje się za wszelką cenę, także podstępem i także z łamaniem praw wyprowadzić religię ze szkoły – powiedział biskup świdnicki.
Słowa padły 29 sierpnia w katedrze świdnickiej podczas Mszy św. za Ojczyznę i NSZZ „Solidarność”, sprawowanej w związku z Dniem Solidarności i Wolności. Bp Marek Mendyk przypomniał w homilii wydarzenia sprzed ponad 45 lat, rolę św. Jana Pawła II w przemianach społecznych oraz znaczenie solidarności rozumianej jako odpowiedzialność za drugiego człowieka.
1 września w łódzkiej katedrze modlono się za polskich żołnierzy poległych i ludność cywilną - ofiary II wojny światowej
Wojna zaczyna się właśnie w sercu człowieka – mówił bp Piotr Kleszcz podczas Mszy św. sprawowanej 1 września w łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Modlono się za polskich żołnierzy poległych podczas wojny oraz ludność cywilną, która straciła życie w wyniku działań wojennych.
W homilii biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej podkreślił, że źródła wojny należy dostrzegać nie tylko w decyzjach politycznych, ale również w ludzkim sercu. – Wojna zaczyna się właśnie w sercu człowieka, kiedy ponad prawdą i godnością staje interes drugiego człowieka, który stara się narzucić swoją wolę w sposób egoistyczny – powiedział.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.