Niemałe zamieszanie wynikło w gruzińskim patriarchacie prawosławnym. W czasie gdy na leczeniu w Niemczech przebywał duchowy przywódca gruzińskiego Kościoła prawosławnego i apostolskiego – patriarcha Eliasz II, na lotnisku w Tbilisi, na polecenie prokuratora generalnego, aresztowano diakona Giorgia Mamaladze. Oskarżono go o usiłowanie morderstwa „wysokiego rangą duchownego” gruzińskiego. Co ciekawe Mamaladze, który w gruzińskim Kościele odpowiada za sprawy własnościowe, zamierzał lecieć właśnie do Niemiec, a w jego bagażu – jak twierdzi prokurator – znaleziono trujący cyjanek. Przeszukano także mieszkanie diakona, w którym śledczy mieli znaleźć broń palną i naboje. Organy ścigania dowiedziały się o niecnych zamiarach aresztowanego od anonimowego informatora.
Duchownego wziął w obronę Rzecznik Praw Obywatelskich, który natychmiast spotkał się z aresztowanym. Ucha Nanuashvili powiedział dziennikarzom, że Mamaladze odrzucił wszystkie oskarżenia. Stwierdził, że nie miał żadnej trucizny w bagażu, a wszystko jest kłamstwem. Do sprawy odniósł się szybko sam chory patriarcha Eliasz II, który natychmiast po zabiegu chirurgicznym wydał krótkie oświadczenie. Przyznał w nim, że diakona zna od lat i ma o nim dobre zdanie. Wyraził również nadzieję, że nikt nie będzie w stanie zniszczyć jedności gruzińskiego ludu i Kościoła.
„To jest jak sinusoida, bo (…) każdy miły gest policjanta na dozorze, czy jakichś ludzi, których ks. Michał Olszewski spotyka tam, gdzie mieszka, od razu napawa go totalnym optymizmem, a z drugiej strony, jest taki zjazd i straszny dół, kiedy on sobie znowu uświadamia to, co go spotyka, czyli skrajna niesprawiedliwość i nieuczciwość” - powiedział mec. Krzysztof Wąsowski na antenie telewizji wPolsce24 pytany o stan zdrowia ks. Michała Olszewskiego.
Mec. Wąsowski był gościem programu „Wierzbicki i Biedroń mówią jak jest”. W rozmowie przyznał, że miał nadzieję, iż uda się namówić księdza Michała na wywiad, ale jest jeszcze na to za wcześnie. Nie miał też dobrych wiadomości podkreślając zmienny stan samopoczucia, w jakim znajduje się kapłan:
„To taki chłopak jak my, który wykorzystywał internet, by czynić dobro” - mówi Samuele Carrino, który wciela się w rolę słynnego millenialsa ogłoszonego świętym w 2025 roku. We Włoszech zakończyły się zdjęcia do serialu telewizyjnego opowiadającego życie św. Karola Acutisa. Opowieść o chłopaku, który wciąż fascynuje swych rówieśników, nosi tytuł „Mam na imię Karol”.
Reżyserem filmu jest Giacomo Campiotti, znany m.in. z takich telewizyjnych produkcji jak „Ojciec Mateusz”, „Suburra”, „Józef Moscati”, „Bakhita”, czy bijący rekordy popularności młodzieżowy serial „Braccialetti rossi”. Wraz z Carlo Mazzottą jest on również współautorem scenariusza. Za produkcję odpowiada RTI oraz Skipless Italia.
Abp Adrian Galbas przewodniczył Centralnej Drodze Krzyżowej, która przeszła w Wielki Piątek ulicami Warszawy. Tegoroczne rozważania przygotował Przemysław Babiarz. Publikujemy ich treść.
„Czasem trzeba prosić o cierpienie” – usłyszałem kiedyś od ojca kapelana w szpitalu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.