Niektóre afery wybuchające w czasach PRL były (są) bardziej znane, inne mniej, o niektórych długo nie wiedziano. Niektóre aferami nazwał Przemysław Słowiński, autor książki „Wielkie afery” – najpewniej żeby było mu łatwiej, a i żeby książka lepiej schodziła. Bo wiadomo, że były afery mięsna, konsularna, „Żelazo”, ale czy na pewno historię braci Jerzego i Ryszarda Kowalczyków, którzy w proteście przeciwko krwawemu stłumieniu protestów na Wybrzeżu w 1970 r. wysadzili w powietrze aulę WSP w Opolu tuż przed obchodami święta MO i SB, można nazwać aferą? Aferą było raczej to, że Ryszardowi Kowalczykowi wymierzono karę 25 lat więzienia za to tylko, że pomógł bratu w przygotowaniach, a Jerzego Kowalczyka, choć w wybuchu nikt nie zginął – skazano na karę śmierci, zamienioną na szczęście na 25 lat więzienia. Książka jest niestety słaba, odtwórcza. Autor garściami czerpał od innych, których sążnista lista może pomóc nam w samodzielnym rozwikłaniu wielkich afer i nieafer.
Projekt Global Rosary to strona internetowa oraz aplikacja mobilna, której celem jest budowanie żywej, międzynarodowej wspólnoty modlitwy różańcowej. Jedyna taka aplikacja na świecie. Twórcą projektu jest Polak - Marek Gacek.
Pragnieniem, które stoi u podstaw tej inicjatywy, jest zjednoczenie ludzi na całym świecie w jednej, wspólnej i globalnej „Róży Różańcowej” — tak, aby codzienna modlitwa mogła stać się widzialnym znakiem jedności ponad granicami państw, języków i kultur. Global Rosary od początku powstaje jako projekt globalny — aplikacja jest dostępna w 7 językach, by realnie służyć osobom na różnych kontynentach.
Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybih podziękował we wtorek metropolicie krakowskiemu kard. Grzegorzowi Rysiowi za decyzję o przeznaczeniu całości składki, która zostanie zebrana w niedzielę 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa.
Na konferencji po wtorkowym posiedzeniu rządu szef polskiego MSZ podziękował wszystkim, którzy szczodrze wsparli inicjatywę „Ciepło z Polski dla Kijowa”. Podkreślił, że „Ukraińcy naprawdę tego potrzebują”.
44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zaatakował nożem swoją rodzinę nagle, po grze w karty - wynika z zeznań pokrzywdzonych teściów napastnika – poinformował PAP w środę prokurator okręgowy w Słupsku Patryk Wegner.
Do tragicznych w skutkach zdarzeń doszło w poniedziałek, ok. godz. 21.30 w jednym z mieszkań przy ul. Bałtyckiej w Ustce na Pomorzu. Jak informował we wtorek oficer prasowy słupskiej policji podkom. Jakub Bagiński, 44-letni funkcjonariusz SOP zaatakował swoją rodzinę. W wyniku odniesionych ran zmarła czteroletnia córka napastnika, pięć osób zostało rannych, w tym on sam. Ranni zostali przetransportowani do szpitali w Lęborku, Sławnie i w Słupsku, w którym nadal przebywają żona i teściowa napastnika.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.