Trwa zbiórka pieniędzy na przylot 20-osobowej grupy młodzieży z Wierszyny na Syberii. Wieś, która liczy ponad 500 mieszkańców, została założona ok. 1910 r. przez polskich, dobrowolnych emigrantów, głównie z Zagłębia Dąbrowskiego.
– W lipcu młodzi będą mogli nie tylko uczestniczyć w spotkaniu z Papieżem, lecz także przez tydzień przebywać w Zagłębiu pod opieką kapłanów diecezji sosnowieckiej i miejscowych społeczników, w tym sosnowieckich Rycerzy Kolumba.
• Organizatorzy, uczestnicy i badacze fenomenu Światowych Dni Młodzieży z całego świata spotkali się w Krakowie 1-2 kwietnia. Okazją była Międzynarodowa Konferencja „Światowe Dni Młodzieży. Źródła i rozwój idei”, zorganizowana przez Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, przy wsparciu archidiecezji krakowskiej.
Reklama
• 2 kwietnia odbyło się 5. spotkanie „Dla nas i całego świata”, przygotowujące do Światowych Dni Młodzieży. Rekolekcje poprowadził bp Grzegorz Ryś oraz ks. Peter Hocken, zaś w rozważaniu uczynków miłosierdzia pomagał św. Jan Paweł II. Wybór duchowego przewodnika piątej odsłony rekolekcji nie jest przypadkowy. – 2 kwietnia przypada rocznica śmierci św. Jana Pawła II. Podobnie, jak przed jedenastoma laty, gdy papież przechodził do Domu Ojca, tak i teraz ten dzień to wigilia Niedzieli Miłosierdzia – zwraca uwagę ks. dr Franciszek Ślusarczyk, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.
DIECEZJA LUBELSKA – MAMRE
Bp Mieczysław Cisło w Niedzielę Palmową w Chełmie przekazał sztabom parafialnym z terenu miasta specjalne błogosławieństwo od abp. Stanisława Budzika, a delegacjom z dekanatów ziemi chełmskiej pakiety ŚDM. Ksiądz Biskup przypominał o tym, że współcześni Polacy są spadkobiercami wspaniałego, tysiącletniego dziedzictwa katolickiego narodu. Apelował, by nikt nie zmarnował daru chrztu św. Dopełnieniem chełmskich obchodów ŚDM, zorganizowanych przez ks. Jacka Lewickiego, był koncert w domu kultury.
Zmierzch staczał się powoli ku ziemi stwardniałej od mrozu. Okna domów lśniły żółtym światłem, migotliwym od choinkowych lampek. Pod blokami kręciły się auta, ludzie wsiadali i wysiadali, ktoś zadyszany biegł z choinką, ktoś łapał równowagę na oblodzonym chodniku, balansując ciężkimi siatkami. Na tej ulicy mieszkają głównie starsi ludzie.
Co roku oglądam, jak w zimowej szarówce robi się tu tłoczno od eleganckich aut. Wyskakują z nich młodzi, pewnie wnuki, i chwilę potem prowadzą ostrożnie staruszków, holują ich delikatnie, ujmując pod rękę ku szeroko otwartym drzwiom samochodów. Jakby nieśli delikatną porcelanę, zdolną rozsypać się przy najmniejszym nacisku. Odwiozą ich późno w noc, gdy miasto odetchnie z ulgą, bo oto nastał wreszcie czas świętowania.
Byłem wolny od takich więzów i samotny. Stałem oparty o mur kamiennej bramy, prowadzącej ku rzece. Wiał od niej lodowaty wiatr, wdzierając się pod podniszczoną kurtkę. Z tego miejsca doskonale było widać kilka bloków, kilkanaście klatek schodowych. Ktoś w którejś z nich w końcu nie domknie drzwi. Na ten moment czekałem. Potem musiałem szybko i sprytnie wśliznąć się do środka i mieć szczęście, by nie spotkać po drodze na górę nikogo. Jak zobaczą obcego, pogonią, zadzwonią po policję, straż miejską albo po sąsiada osiłka, co lubi dać po buzi. Wigilia – nie Wigilia, zmiłowania nie ma...
Podział wokół tradycyjnej Mszy św. jest „dramatem, prawdziwym i autentycznym grzechem” - uważa kard. Robert Sarah. Emerytowany prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów opowiedział się za powrotem do rozwiązania wprowadzonego przez Benedykta XVI, zakładającego współistnienie zwyczajnej i nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Jego zdaniem Kościół na Zachodzie przeżywa dziś „okres wielkich trudności, a nawet zamieszania”, obejmujących sferę doktryny, moralności i dyscypliny.
W wywiadzie dla włoskiego dziennika Il Foglio, którego udzielił redaktorowi naczelnemu Matteo Matzuzziemu, kardynał Sarah mówił o sytuacji Kościoła, przekazywaniu wiary, liturgii oraz pierwszych miesiącach pontyfikatu papieża Leona XIV.
Na pielgrzymim szlaku nie wszyscy idą z tych samych powodów. Jedni proszą, inni dziękują, jeszcze inni szukają pokoju, rozeznają powołanie lub po prostu chcą być bliżej Boga. Młodzi pielgrzymi zgodnie przyznają, że najważniejsze rzeczy dzieją się nie na trasie, lecz w sercu.
– Trudno opisać pielgrzymkę, trzeba po prostu na nią pójść, by przekonać się, czym jest. Idę już po raz piąty do samej Jasnej Góry i ta pielgrzymka stanowi centrum mojego roku. To pod nią układam całe wakacje – mówi Kalina z grupy 20. i dodaje: – To coś zupełnie innego niż chodzenie po górach. Owszem, tutaj też się idzie, jest zmęczenie i są ludzie, ale panuje wyjątkowy klimat modlitwy i wspólnoty. Czuję się, jakbym była innym człowiekiem. Gdy przyszłam dziś na Mszę św., zobaczyłam osoby, które już kojarzę i znam z widzenia. Poczułam, że jestem u siebie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.