Zwracam się z prośbą i błaganiem o zamieszczenie mojego anonsu w rubryce korespondencyjnej. Jestem stałym wieloletnim czytelnikiem tygodnika „Niedziela” (ponad 30 lat). Pomimo mojej dramatycznej sytuacji i stanu pozostaję wierny „Niedzieli”. Jestem człowiekiem samotnym – nieuleczalnie chorym, w bardzo trudnych warunkach, już na skraju załamania. Ulitujcie się nade mną – tak bardzo proszę o ten anons w tygodniku... Może znajdzie się ktoś i pomoże mi wytrwać do końca.
W rubryce korespondencyjnej anons naszego Czytelnika ukazał się już 4 razy. Jeśli znów do nas pisze, to znaczy, że nie otrzymał tego, czego szukał i oczekiwał. l tu są jakby dwie opcje. Pierwsza, że nie jest to dobra droga i warto poszukać innych „kanałów”. A druga – ludzie, jeśli już piszą, na ogół nie lubią pocieszać innych i pomagać im. Sami natomiast chcą być pocieszani.
Radzę czasami, żeby zamiast się ogłaszać po raz kolejny i oczekiwać, aż ktoś do nas napisze, napisać do tych, którzy już się ogłaszają... Czyli – zamiast przyjmować, zacząć dawać.
Pewnie Państwo się dziwią, że ktoś ogłasza się kilka razy, a innym odmawiamy powtórnych anonsów. Ale zawsze uwzględniamy przede wszystkim prośby tych, którzy według nas mają najmniejsze szanse. To taki mały bonus od losu dla nich.
Niezależnie od tego, co się wydarzyło od naszego poczęcia, poczęliśmy się już wybrani, chciani, powołani, umiłowani przez odwiecznego Ojca. Jego wybór jest odwieczny i suwerenny, niezależny od tego, co uczynił z tym wyborem nasz grzech. Więcej o tym pisze w swojej najnowszej książce ks. Krzysztof Wons SDS.
Ojciec w Synu swoim wybrał nas (ekseleksato hemas) przed położeniem fundamentu (katabole), przed zapłodnieniem ludzkości, zanim jeszcze stworzył świat i uczynił go płodnym. Wezwał nas „świętym powołaniem (…) stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami” (2 Tm 1, 9).
Czy Kościół zawsze musi być śmiertelnie poważny? Ks. Wojciech Węgrzyniak, ceniony biblista i kaznodzieja, przekonuje, że poczucie humoru jest jednym z najpiękniejszych darów, a wiara nie wyklucza radości. Jego najnowsza książka „Anegdoty z koloratką” to zbiór autentycznych historii, które bawią, wzruszają i skłaniają do refleksji.
„Anegdoty z koloratką” to publikacja oparta na prawdziwych wydarzeniach z życia autora. Ks. Wojciech Węgrzyniak z charakterystycznym dla siebie dystansem opisuje codzienne sytuacje, pokazując ludzkie oblicze kapłaństwa oraz przekonując, że w wierze jest miejsce na uśmiech, życzliwość i spontaniczną radość.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.