Reklama

Niedziela Wrocławska

Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela!

Kiedy zapytano Jezusa o sprawę rozwodu (Mateusz 19), wykorzystał On sytuację, aby wytłumaczyć prawo małżeństwa, podkreślając, że rozwód nie jest stwierdzeniem nieważności małżeństwa w prawie Bożym, które On przybył wzmocnić i wypełnić. Dlaczego więc w dzisiejszym świecie tyle jest rozwodów? O tym, skąd biorą się problemy małżeńskie oraz jak sobie z nimi radzić Annie Buchar opowiada psycholog Zofia Świerszcz, z punktu widzenia pedagoga, żony oraz matki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chrystus dał nam sakrament małżeństwa, aby przypieczętować miłość dwojga ludzi. Małżeństwo jest jak rzeka, która obfituje w łaski od momentu, gdy młoda para zbliży się do ołtarza i razem przed nim uklęknie. Narzeczeni mówią: „Chryste, pragniemy zaprosić Cię do naszego życia. Chcemy, abyś był z nami”. Aby nie dopuścić do utraty tych łask, należy zadbać o budowanie wzajemnych relacji. Pamiętajmy, że nie jesteśmy w tym sami. O pomoc możemy zgłosić się do poradni małżeńskich. W archidiecezji wrocławskiej istnieją poradnie rodzinne, które służą pomocą dzieciom, młodzieży, małżonkom oraz rodzicom. Dokładny spis i adresy poradni znajdziecie państwo na stronie internetowej www.archidiecezja.wroc.pl

ANNA BUCHAR: – Skąd się biorą problemy małżeńskie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

ZOFIA ŚWIERSZCZ: – Współczesny świat ze swoim tempem wymusza na nas tzw. „parcie do przodu”, pragniemy być najlepsi, nie oglądając się za siebie, skupiamy uwagę głównie na sobie. Ten pośpiech często powoduje, że po drodze gubimy, lub raczej wyrzucamy wartości i przekonania, które na początku wspólnej drogi były dla nas drogowskazem. W ich miejsce wkradają się „wzory, normy” oraz „systemy wartości”, które do tej pory uważaliśmy za niewłaściwe, stymulujące do dewiacyjnych zachowań. Bez przejrzystego systemu wartości małżeństwo może zachwiać się w fundamentach wraz z pojawieniem się problemów.

– Jakie to problemy?

– Problemy te występują na różnych polach. Spowodować je może choroba, utrata członka rodziny, brak lub strata pracy, nieobecność małżonka (praca za granicą), brak okazywania uczuć pomiędzy małżonkami, zbyt liberalny tryb życia, uzależnienia, bezpłodność, zdrada czy co najgorsze przemoc.

– Jakie znaczenie w powstawaniu przemocy ma kryzys małżeński?

– Kryzys w małżeństwie jest czynnikiem zwiększającym możliwości występowania przemocy w rodzinie. Na to z kolei może mieć wpływ nadużywanie alkoholu, złe relacje między małżonkami, jak również agresywne wzorce. Przemoc może być wynikiem braku umiejętności radzenia sobie z frustracją i gniewem, oraz ze wzmaganiem się z nierozwiązanymi problemami. Stanowić może narzędzie do osiągnięcia własnych celów, takich jak, m.in. kontrola współmałżonka, wymuszenie na nim swoich racji czy jego całkowitej uległości. Kryzys małżeński nie tłumaczy przemocy. To zjawisko negatywne i wymaga natychmiastowej interwencji.

– Jak kłótnie małżeńskie wpływają na dzieci?

Reklama

– W małżeństwach zdarzają się kłótnie. Jeżeli ich natężenie występuje zbyt często, a świadkami są dzieci, może odbić się to negatywnie na ich psychice. Z pewnością ma to wpływ na późniejsze życie dziecka. Konflikty rodziców powodują, że świat ich pociech do tej pory bezpieczny – rozpada się. Dziecko staje się zagubione, przerażone. W takich sytuacjach bardzo często przypisuje sobie winę za kłótnie swych rodziców. Myśli, że było niegrzeczne oraz że jego najdrożsi już go nie kochają. W wyniku takiego myślenia mogą wystąpić objawy psychosomatyczne, tj. płacz, lęki, zaburzenia snu, moczenie się, koszmary czy bóle brzucha. Dziecko może wycofać się z życia rodzinnego. W procesie może zmienić swoje zachowanie ze spokojnego na agresywne, a z pilnego ucznia może stać się nieukiem. W konsekwencji rodzice mogą zafundować swojemu dziecku nerwicę.

– Jak radzić sobie z problemami w małżeństwie?

– Musimy uświadomić sobie, że małżeństwo podlega ciągłym zmianom, wynikającym z dynamiki rozwoju – nowe obowiązki, nowy podział ról. Gdy to sobie uzmysłowimy, możemy spróbować naprawić spójność małżeństwa poprzez: naukę komunikacji małżonków – wyrażanie uczuć i myśli oraz wspólne poszukiwanie kompromisów, rozwiązań konfliktów i spornych kwestii.

2014-02-06 15:27

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Międzynarodowe warsztaty liderów Spotkań Małżeńskich w Laskach

[ TEMATY ]

rodzina

małżeństwo

©Sondem/fotolia.com

W dniach 21-23 lutego odbyły się w domu rekolekcyjnym Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach międzynarodowe warsztaty poświęcone liderowaniu wspólnotom Spotkań Małżeńskich. Uczestniczyło w nich 60 osób – małżeństw i kapłanów – przedstawicieli zarządów Spotkań Małżeńskich w Polsce, na Białorusi, Litwie, Łotwie, Rosji, Ukrainie i w Wielkiej Brytanii. Obecny był także przedstawiciel prawosławnego Stowarzyszenia Spotkania Małżeńskie.

Każda wspólnota rodzi się na bazie entuzjazmu założycieli, ich rozpoznania charyzmatu, realizowania programów i budowania wspólnoty. W miarę rozwoju konieczne jest dostosowywanie organizacji i administracji do potrzeb. W dojrzałej wspólnocie te elementy tworzą wzajemnie oddziałujący na siebie system, warunkujący realizację misji wspólnoty. Jednakże z biegiem czasu naturalną skłonnością każdej wspólnoty jest wzrost realizacji programów i przerost organizacji. Może to prowadzić do biurokratyzacji wspólnoty, a z czasem, do utraty jej charyzmatu. – Takie zagrożenie przeżywa każda wspólnota tak, świecka, jak i zakonna, a także cały Kościół – zauważył w trakcie warsztatów Jerzy Grzybowski, współzałożyciel Spotkań Małżeńskich.
CZYTAJ DALEJ

Polichna. Rekolekcje - czas Bożej miłości

2025-04-06 06:56

Małgorzata Kowalik

W dn. 30 marca – 1 kwietnia w parafii św. Jana Marii Vianneya w Polichnie odbyły się rekolekcje wielkopostne. Czas wchodzenia w tajemnice Bożej miłości parafianie przeżyli pod kierunkiem o. Ryszarda Koczwary z Niepokalanowa.

Chcąc przygotować wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, rekolekcjonista umacniał ich w cnotach teologalnych, eksponując, że fundamentem duchowości chrześcijańskiej jest wiara, a w jej skład wchodzi poznanie, doświadczenie emocjonalno-wartościujące i moralne działanie. Ukazując wartość Wielkiego Tygodnia, mobilizował do rozwoju wiary, mężnego jej wyznawania w każdych okolicznościach życia. – Trzeba pokazać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem i nie wstydzę ani nie boję się wiary – powiedział. Przypomniał, że progresja wiary i wytrwałość w niej, bez względu na różnorodność doświadczeń życia, pozostaje nadrzędnym obowiązkiem chrześcijan, rodziców wobec dzieci i Kościoła wobec wiernych. Pytał więc: - „Co zrobiliśmy z dzieciństwem dzieci, czy mają one jeszcze dzieciństwo? Czy te, które wyjechały za granicę z braku miłości do ziemi, będą miały do kogo/czego wracać?”. Rekolekcjonista uwypuklił, że centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Jezus Chrystus. Podkreślił, że „Jezus - centrum, kierownik i wyznacznik mojego życia, może uzdrowić mnie i moich najbliższych”.
CZYTAJ DALEJ

Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą

2025-04-06 17:32

[ TEMATY ]

spotkanie

Watykan

papież Franciszek

Bazylika św. Piotra

s. Francesca

Włodzimierz Rędzioch

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.

Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję