Reklama

Kalendarze 2019

Diecezja legnicka wzbogaciła się o 5 księży

2018-05-19 18:19

Ks. Waldemar Wesołowski

Ks. Waldemar Wesołowski

W uroczystości wzięli udział bp Marek Mendyk, bp Stefan Cichy, przełożeni Seminarium Duchownego, księża oraz siostry zakonne, rodzice święconych diakonów, krewni oraz wierni z parafii rodzinnych. - To wielkie święto dla wspólnoty seminaryjnej, ale i dla całego Kościoła legnickiego - powiedział rektor ks. Piotr Kot.

W homilii mszalnej Biskup legnicki mówił min. o całkowitym oddaniu się Chrystusa Ojcu. - Również niech wasze oddanie się Bogu będzie całkowite. Złączcie swoje życie z Chrystusem, niech to będzie czysty, całkowity akt. Maryja niech będzie dla was Matką, byście przez waszą posługę rodzili w Kościele do nowego życia - mówił bp Kiernikowski.

Reklama

Po homilii wszyscy zgromadzeni modlili się litanią do Wszystkich Świętych, wypraszając dla przyszłych księży potrzebne łaski. Po litanii nastąpił obrzęd święceń. Po święceniach neoprezbiterzy po raz pierwszy stanęli przy ołtarzu, aby koncelebrować Eucharystię. W niedzielę w parafiach rodzinnych odprawią Msze prymicyjne, a już wkrótce Biskup legnicki pośle ich do wyznaczonych parafii.

Zobacz zdjęcia: Święcenia prezbiteratu w Legnicy

Neoprezbiterzy 2018:
Ks. Przemysław Głuszek – Szklarska Poręba, parafia św. Maksymiliana Marii Kolbe
Ks. Paweł Maj – Jędrzychowice, parafia Narodzenia NMP
Ks. Przemysław Milewski – Żarska Wieś, parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych
Ks. Przemysław Rogusz – Chojnów, parafia św. Piotra i Pawła
Ks. Mateusz Wyspiański – Zgorzelec, parafia Matki Bożej Łaskawej

Tagi:
neoprezbiter

Nowi Robotnicy w Winnicy

2018-05-25 14:45

Agnieszka Bugała

Już jutro 26 maja o godz. 10.00 dziesięciu diakonów Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Wrocławskiej przyjmie z rąk abp. Józefa Kupnego święcenia kapłańskie. Uroczystość odbędzie się we wrocławskiej archikatedrze. Wyruszą, po sześciu latach formacji, by powołanie zamienić w służbę.

Agnieszka Bugała
Na zdjęciu diakoni z Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Już jutro zostaną kapłanami Chrystusa.

Jacy są? Bardzo różni. Jedni cisi, stojący raczej na uboczu, inni szybko nawiązują kontakt i chętnie opowiadają o sobie. Łączy ich świadomość tego, kim będą i ile zależy od tego, jak odpowiedzą na głos Pana Winnicy.

Zobacz zdjęcia: Nowi Robotnicy Winnicy

Czeka ich praca – drzewka ludzkich serc i sumień wymagają troski i zabiegania, aby owocować. Niektóre rodzą owoce pełne ciepłej słodyczy, ale wiele od lat nie było podlewanych, inne trawią choroby, karłowate owocują goryczą… Jakie gospodarstwo im się trafi?

Nie wszyscy przyjmą ich z otwartymi rękami – to wiedzą, są „posłani na pracę bez nagrody”.

Ale wiedzą też, że bez kapłana nie ma sakramentalnego spotkania z Chrystusem, chleb i wino przeistaczają się tylko w kapłańskich rękach, bez tych rąk nie ma Eucharystii.

Wiedzą, że Pan Winnicy nie zostawi ich bez pomocy.

Opowiedzieli nam o sowich duchowym mistrzach, wzorach do naśladowania w kapłańskim życiu.


Dariusz Zyśk:

Wzorem kapłaństwa, które chciałbym naśladować jest św. Alfons Liguori. Jako spowiednik odznaczał się autentycznym zafascynowaniem Bogiem i miłością do prostego człowieka, któremu chciał tego Boga zanieść. Stawiał trudne wymagania najpierw sobie, a dopiero potem innym dawał jako zalecenia.


Daniel Solarz:

Być jak św. Jan Maria Vianney, on ofiarował Kościołowi całego siebie: modlitwa, ubóstwo, pokora, zaparcie się siebie, dobrowolne umartwienia. Na wzór Chrystusa, darzył wiernych miłością, która gotowa była na wszelkie cierpienia bowiem „Kapłaństwo to umiłowanie Serca Jezusowego.”


Adam Bilski;

Osobą, której najwięcej zawdzięczam w kontekście mojego powołania i całego życia jest Jezus Chrystus – zna mnie dogłębnie i mimo tego nigdy nie wpadł na pomysł, żeby zrezygnować z tego, bym został Jego kapłanem. To jest dowód na to, że kocha mnie ponad wszystko i mimo wszystko. Takiej miłości względem ludzi wciąż się uczę. Ufam, że się uda!


Marcin Wachowiak:

Wzór do naśladowania w życiu kapłańskim… Myślę, że bł. Pier Giorgio Frassati. Trzeźwo myślący młody chłopak, który realizował swoje pasje. Nie zadowalał się przeciętnym życiem, poświęcił się całkowicie dla bliźniego, nie bał się tych najbardziej potrzebujących. Mówiąc krótko – po prostu kochał Boga i ludzi! Właśnie to inspiruje mnie w tym człowieku.


Wojciech Borowski:

W przygotowaniu do kapłaństwa starałem się najwięcej czerpać z postawy Maryi. Maryja nie przysłania Jezusa sobą, ale wiernie na Niego wskazuje. Taka postawa uczy mnie, by w przyszłej pracy duszpasterskiej przybliżać Jezusa człowiekowi i nie ulegać pokusie bycia na pierwszym miejscu. Kolejną cechą, której uczę się od Matki mojego Pana to przyjmowanie Słowa Bożego. Maryja przyjmowała Słowo Boże jak najcenniejszy skarb, nawet wtedy, gdy do końca go nie rozumiała. Ciągle uczę się tego od Maryi – bycia otwartym na Słowo Boga.


Sebastian Kocher:

Św. Jan Bosko to przewodnik, którego obrałem sobie jako przykład kapłańskiego życia. Praca wśród młodzieży i kult do Maryi Wspomożycielki Wiernych - to drogowskazy, które czerpię od Świętego Wychowawcy.


Krzysztof Kula:

Sł. Boży o. Dolindo Ruotolo jest kapłanem, który szczególnie mnie inspiruje i liczę na jego orędownictwo w swojej posłudze kapłańskiej. To, co najbardziej mnie ujęło w jego życiu, to bezwarunkowe zaufanie Bogu i cierpliwe znoszenie krzywd oraz całkowite oddanie się pracy duszpasterskiej.


Paweł Szydełko:

Od dłuższego czasu jestem zafascynowany postacią św. Matki Teresy z Kalkuty. Jej życiowe motto „wszystko dla Jezusa, wszystko dla Jezusa przez Maryję” stało się dla mnie inspiracją i zachętą, by wszystko co robię było uwielbieniem Jezusa w moich bliźnich, bo On właśnie tam jest spragniony miłości.



Lista diakonów archidiecezji wrocławskiej, którzy przyjmą jutro święcenia prezbiteriatu i parafie, z których pochodzą. To tam w niedzielę Neoprezbiterzy odprawią swoje Msze prymicyjne:

1. Bilski Adam (par. Św. Franciszka z Asyżu i Piotra z Alkantary w Namysłowie)

2. Borowski Wojciech (par. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich)

3. Góral Konrad (par. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Sułowie)

4. Kocher Sebastian (par. Św. Andrzeja w Środzie Śląskiej)

5. Kula Krzysztof (par. Opieki Św. Józefa we Wrocławiu)

6. Krzeszowiec Arkadiusz (par. Św. Karola Boromeusza w Wołowie)

7. Solarz Daniel (par. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich)

8. Szydełko Paweł (par. Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu)

9. Wachowiak Marcin (par. Św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu – Katedra)

10. Zyśk Dariusz (par. Podwyższenia Krzyża Świętego w Wysocku Wielkim)


Agnieszka Bugała

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Świadomość, że w trudnościach zawsze możemy zwrócić się do Pana, jest wielkim powodem do radości

2018-12-16 13:01

st, tom (KAI) / Watykan

"Świadomość, że w trudnościach zawsze możemy zwrócić się do Pana i że On nigdy nie odrzuca naszych modlitw jest wielkim powodem do radości" - powiedział Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież przypomniał, że liturgia dzisiejszej niedzieli zaprasza nas do radości i zaznaczył, że Bóg zawsze z miłością kieruje naszym życiem, także pośród problemów i cierpień i ta pewność posila naszą nadzieję i męstwo.

Grzegorz Gałązka

Franciszek nawiązując do liturgii trzeciej niedzieli Adwentu przywołał słowa proroka Sofoniasza: „Wyśpiewuj, Córo Syjońska, podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem!”. "To wezwanie proroka jest szczególnie właściwe w czasie, gdy przygotowujemy się na Boże Narodzenie, ponieważ dotyczy Jezusa, Emmanuela, Boga-z-nami: Jego obecność jest źródłem radości" - zaznaczył papież.

Franciszek zwrócił dalej uwagę, że słowa proroka: „Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz, który daje zbawienie” znajdują swoje pełne znaczenie w momencie Zwiastowania Maryi, opowiadane przez Ewangelistę Łukasza. "W odległej mieścinie w Galilei, w sercu młodej kobiety nieznanej światu, Bóg rozpala iskrę szczęścia dla całego świata. A dzisiaj ta sama nowina jest skierowana do Kościoła, powołanego do przyjęcia Ewangelii, aby stała się ciałem, konkretnym życiem" - wyjaśniał Ojciec Święty.

Z kolei nawiązując do słów św. Pawła papież zwrócił uwagę, że zachęca on nas dzisiaj, byśmy się niczym nie zamartwiali, ale w każdej sytuacji przedstawiali Bogu wszystkie nasze pragnienia. "Świadomość, że w trudnościach zawsze możemy zwrócić się do Pana i że On nigdy nie odrzuca naszych modlitw jest wielkim powodem do radości. Żadna troska, żaden lęk nigdy nie będzie w stanie odebrać nam pogody ducha wypływającej ze świadomości, że Bóg zawsze z miłością kieruje naszym życiem. Także pośród problemów i cierpień ta pewność posila naszą nadzieję i męstwo" - powiedział Franciszek i przypomniał, że w okresie Adwentu jesteśmy przede wszystkim wezwani do nawrócenia.

Na zakończenie wezwał: "Niech Dziewica Maryja pomaga nam otworzyć nasze serca na Boga, który przychodzi, aby napełnić całe nasze życie radością".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź: modlitwa za ofiary Grudnia 1970 to nasz obowiązek

2018-12-16 14:58

pgo / Gdańsk (KAI)

„Modlitwa za ofiary Grudnia 1970 to nasz obowiązek. „Chrześcijański i narodowy. Obowiązek wobec teraźniejszości i przyszłości. Wobec współczesnych, wobec pokoleń, które po nas przyjdą”– powiedział bp Sławoj Leszek Głódź podczas Mszy św. w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku z okazji rocznicy Wydarzeń Grudniowych oraz poświęcenia pszenicznych łanów zbóż w Bursztynowym Ołtarzu Ojczyzny.

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Abp Leszek Sławoj Głódź

Publikujemy pełną treść homilii:

Homilia Księdza Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia z okazji rocznicy Wydarzeń Grudniowych oraz poświęcenia pszenicznych łanów zbóż – symboli Eucharystii – w Bursztynowym Ołtarzu Ojczyzny wygłoszona w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku 16 XII 2018

Oto Bóg jest moim zbawieniem! Jemu zaufam i bać się nie będę” Ps 12, 2

Bracia Kapłani z Księdzem Kanonikiem Proboszczem Parafii pw. Świętej Brygidy Szwedzkiej! Weterani Grudnia 1970 roku i Wy, Czcigodne Rodziny ofiar tamtej zbrodni! Przedstawiciele Państwa Polskiego i samorządów gdańskiego regionu! Bracia z Solidarności, uczestnicy jej historycznej drogi w służbie wolności Ojczyzny i godności ludzi pracy! Czcigodne poczty sztandarowe! Umiłowani diecezjanie przygotowujący się na zbliżającą się radość Świąt Bożego Narodzenia!

Dziś trzecia niedziela Adwentu. Niedziela Gaudete. Niedziela radości. Szczególna stacja na adwentowych drogach. Gaudete in Domino. Tak w języku łacińskim – przez wieki języku Kościoła – rozpoczyna się antyfona mszalna, radosne oznajmienie zaczerpnięte z listu świętego Pawła do Filipian: „Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powiadam: radujcie się! Pan jest blisko” (Flp 4, 4n).

Zapowiedź dnia Narodzenia Pańskiego, kiedy – to słowa św. Łukasza – „Nawiedzi nas Słońce Wschodzące z wysoka, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju” (Łk 1 78 – 79).

Znakiem tego zbliżającego się zbawczego wydarzenia, którego radosną pamiątkę będzie niebawem celebrował Kościół, jest różowy kolor szat liturgicznych. Budzi skojarzenia z widokiem jesiennego nieba o brzasku. Symbolizuje światło Chrystusa, które rozbłyśnie w noc Bożego Narodzenia. Jedyne światło, które nie zna zmierzchu!

I. Radujcie się w Panu! Czytania dzisiejszej niedzieli eksponują mesjańską radość, zapowiadają nadchodzącego Zbawiciela, wzywają do nawrócenia, do oczyszczenia i pokoju serc. Sofoniasz, prorok dawnego Izraela, żyjący w VII wieku przed Chrystusem, zapowiada swemu ludowi zbawczą bliskość Boga, „Mocarza, który zbawia”.

Powtórne nadejście Pana głosi z rzymskiego więzienia św. Paweł Apostoł w liście do Filipian, świadek Zmartwychwstałego Chrystusa, który przynosi nam „pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł”.

Rychłe nadejście Mesjasza głosi nad Jordanem święty Jan Chrzciciel, wielki prorok nawrócenia. Oznajmia swym współczesnym, że oczekiwany przez pokolenia Mesjasz będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem Bożej Miłości. A w dniu Paruzji, na końcu dziejów, w wiekuistym spichlerzu wieczności umieści pszenicę dobra, a plewy grzechu i nieprawości spali „w ogniu nieugaszonym”

Umiłowani! Radujcie się zawsze! Radujcie się w Panu! W niedzielę Gaudete rozbrzmiewa to szczególne przykazanie – przykazanie radości. Radujcie się, drodzy Bracia i Siostry – przygotowując się na spotkanie z Królem Wieków narodzonym w Betlejem. Wraz z Kościołem, wraz ze wspólnotą katolickiej wiary głoście w tych świętych dniach, które się zbliżają, „prawdziwą Światłość i Prawdę, Chrystusa Pana (św. Jan Paweł II, bulla Incarnationis Mysterium, 1998).

W niedzielę Gaudete przyszliśmy do św. Brygidy Szwedzkiej. Do tego Domu Bożego, który jest także naszym gdańskim, pomorskim domem Ojczyzny. Od lat płynie stąd modlitwa waszych serc w intencji polskiego narodu. W intencji naszych Braci i Sióstr, których czyny, służba, ofiara współtworzyły to, co w naszej dziejowej drodze, wielkie, szlachetne, twórcze. Ojczyźnie ofiarowane. Bogu miłe. Zasługujące na pamięć i wdzięczność.

Nad Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny – nasze gdańskie wotum za Niepodległą, poświęcone rok temu wzlatuje orzeł. Znak ojczyzny. Symbol drogi narodu z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym, z Chrystusem i Jego Matką, z Kościołem. W symboliczny sposób trzyma straż nad tym świętym miejscem eucharystycznej celebracji, gdzie przychodzi do nas Chrystus, „chleb żywy, który zstąpił z nieba” (J 6, 51) i „utożsamia nas z Jego Sercem, podtrzymuje nasze siły w czasie ziemskiej pielgrzymki” (por. KKK 1419).

II. Oddali życie za chleb i wolność Przyszliśmy na spotkanie z Chrystusem Obecnym, na nasze niedzielne dziękczynienie. Dziś, 16 grudnia, gromadzi nas tu także szczególna intencja – modlitwa w intencji ofiar Grudnia 1970 roku. 38 lat temu miało miejsce to tragiczne wydarzenie w powojennej historii Ojczyzny i narodu. Niewinnie przelana polska, robotnicza krew 44 czterech zamordowanych lub zmarłych z odniesionych ran, 1165 rannych. Wstrząsające żniwo tamtej zbrodni. Pomorze Gdańskie o niej pamięta. I Polska pamięta!

Czynimy to w niedzielę Gaudete, kiedy – jak mówiłem – w Kościele Świętym rozbrzmiewa przykazanie radości: Radujcie się zawsze! Radujcie się w Panu! W radość tego dnia, włączamy naszą modlitewną pamięć, nasze wspomnienie tamtej tragedii. Kierujemy je ku Jezusowemu Sercu. Otwartemu dla tych, których do końca umiłował. O każdej porze. Na każdej stacji liturgicznego roku. Serce Jezusa – źródło wszelkiej pociechy. Sprawiedliwości i miłości skarbnica. Hojne dla wszystkich, którzy Go wzywają. Gorejące ognisko miłości – przywołuję wezwania litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Serce niezmierzonego miłosierdzia! Ku Niemu kierujemy naszą modlitwę w intencji tych, którzy 48 lat temu oddali życie: „za chleb i wolność i nową Polskę”.

Umiłowani! „Co mamy czynić? Takie pytanie – utrwalone w Łukaszowej Ewangelii zadawali św. Janowi Chrzcicielowi przychodzący po chrzest nad Jordan. Możemy i my je postawić wobec Chrystusa Eucharystycznego. Możemy też sami spróbować na nie odpowiedzieć.

Cóż więc mamy czynić z tą bolesną, krwawą, tragiczną datą w kalendarzu polskiej historii – tragedią Grudnia 1970 roku? Mamy się modlić o życie wieczne dla jej ofiar. O wieniec sprawiedliwości. O radość nieba. O godne miejsce w społeczności zbawionych.

O tragedii Grudnia 1970 roku mamy pamiętać. To nasz obowiązek. Chrześcijański i narodowy. Obowiązek wobec teraźniejszości i przyszłości. Wobec współczesnych, wobec pokoleń, które po nas przyjdą.

Nie trzeba wam, Bracia i Siostry, uczestnicy dorocznych uroczystości ku czci Ofiar Grudnia 1970 roku, przypominać jak brzemienne znaczenie ma to tragiczne wydarzenie dla powojennej historii naszej Ojczyzny.

W roku, który mija, do wielu zdarzeń polskiej historii, do postaw i czynów ludzi przykładaliśmy miarę stulecia odzyskania niepodległości. Miarę tego nieśmiertelnego nurtu, co biegł przez czas niewoli narodowej, aby w listopadzie 1918 roku rozbłysnąć jutrzenką wolności. Nurtu, który jednoczył tak wiele polskich serc. Szli ku Niepodległej przodkowie nasi drogami walki, modlitwy, edukacji, rozpłomienianego z pokolenia na pokolenie narodowego ducha. Szli z wiarą, że z ich trudu i znoju Polska powstanie, by żyć. Zawierzali Bożej Opatrzności pragnienie, że przyjdzie Polska w Imię Pana. I przyszła – w listopadowy dzień, przed stu laty. „Dał nam Bóg na nowo ziemię wielką bogatą i piękną i wzywa nas, byśmy się co prędzej jęli duchowej budowy naszej Ojczyzny” – apelowali Biskupi Polski Odrodzonej, w swym pierwszym pasterskim orędziu w grudniu 1918 roku. Wiemy, jak krótko, ledwie jedno pokolenie, Niepodległa istniała w swym realnym terytorialnym kształcie.

Ale przecież tego nieśmiertelnego nurtu wolności, niepodległości, tego podejmowanego przez polskie pokolenia dzieła jej duchowej budowy, o którym pisali Biskupi Odrodzonej Ojczyzny, nie zmogła agresja na Polską niepodległość pogańskich totalitaryzmów: niemieckiego narodowego socjalizmu i sowieckiego komunizmu. Nie zmogły okupacje: czerwona i brunatna, ani jałtańska zmowa, ani to, co stało się jej konsekwencją – kleszcze powojennego komunistycznego systemu.

Płynął przez polskie serca, nie pozwolił, aby zgasły w nich niepodległościowe ideały. Nurt nieśmiertelny. Obecny na drogach Kościoła i Narodu. Wytyczający szlak pokoleń ku Niepodległej. Od Żołnierzy Wyklętych – po pokolenie Solidarności.

Grudzień 1970 roku. Jedna z tych polskich stacji na drodze ku wolności. Jedno z tych miejsc, gdzie to pragnienie, łączyło się z ofiarą krwi, rozlaną zbrodniczą ręką janczarów komunistycznego systemu.

Wtedy, na początku siódmej dekady ubiegłego wieku to był krzyk na trwogę. Usłyszany przez wielu. Alarmowy dzwon. Otworzył wielu oczy na istotę tamtego systemu, na kłamstwo i wiarołomstwo komunistycznej ideologii, którą wsączano na różne sposoby w tkankę narodu. Na strukturalne zło systemu, który zniewolił powojenną Polskę. Ukazał cynizm władzy, która mieniąc się przedstawicielem ludzi pracy, strzela do nich, jak to już miało miejsce w Poznaniu.

Już prawie pół wieku minęło od tej tragedii. Są dziś z nami członkowie rodzin, które wtedy straciły ojców, braci. Zawinili tym, że upomnieli się o swoje prawa. Zawinili tym, że jak każdego dnia wyruszyli do pracy, aby zarobić na chleb powszedni. A potem doszedł nowy wymiar bólu. Skryte nocne pogrzeby pod milicyjną kuratelą. Ostracyzm wobec rodzin poległych. Podejmowana w różny sposób walka ze społeczną pamięci o zbrodni, o ofiarach. Bolesna rana krwawiąca przez lata w tak wielu domach, w tak wielu rodzinach.

III. Pan da siłę swojemu ludowi (Ps, 29, 11) Dziś patrząc z perspektywy lat, które nadeszły, mamy pewność, że nie była to ofiara nadaremna. Wicher Solidarności, który w sierpniu 1980 roku ogarnął Polskę, pamiętał o tamtej ofierze Grudnia 70, włączył ją do swego etosu i ideowego fundamentu.

Przywrócenie do pracy ludzi zwolnionych po strajkach w 1970 roku znalazło się wśród postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980 roku, zostało ujęte w porozumieniach sierpniowych. W 10 rocznicę Grudnia 1970 roku na placu przed Stocznią Gdańska stanęły Trzy Krzyże Gdańskie – Pomnik Poległych Stoczniowców. „Pan da siłę swojemu ludowi, Pan da swojemu ludowi błogosławieństwo pokoju” (Ps, 29, 11) Ileż człowieczych oczu odczytywało przez 38 lat te słowa Psalmu 29. Słowa ufności, zawierzenia, także prośby polskich pokoleń, ku Bogu kierowanych.

Grudzień 1970. Stacja na polskich drogach ku wolności. Tkwi w niej bolesny cierń. Bo przecież nie udało się tej tragedii do końca wyjaśnić. Rozliczyć. Wskazać tych, którzy byli sprawcami zbrodni. Dotrzeć do sedna tamtych decyzji, działań, rozkazów. Nie udało się rozplątać i pokonać splotu tych mrocznych sił, co potrafią zaciemniać drogę do prawdy, mataczyć, zacierać ślady, unikać odpowiedzialności.

W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, podczas apelu pamięci, przypominano nazwiska jego ofiar. Jakże wielu z nich zginęło z rąk nieznanych sprawców. Do dziś nierozpoznanych. Nie osądzonych. Księża: Niedzielak, Zych, Suchowolec, mój podlaski rodak, wychowanek tak jak i ja Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Białymstoku. I tylu innych.

Wciąż trzeba nam o tym pamiętać. Dążyć do tego, aby prawdę o tamtym czasie utrwalać. Jej nierozpoznane załomy odkrywać. Protestować przeciwko jej wypaczaniu, relatywizowaniu, wręcz jej infantylizacji. Już nie raz słyszałem, że 13 grudnia 1981 roku, najmocniej kojarzy się z nieobecnością tego dnia programu Teleranek.

Z Warszawy, ze stołecznego ratusza, 13 grudnia dobiegła porażającą informacja o przekreśleniu decyzji – mimo apelu weteranów walk o Niepodległą – o dekomunizacji patronów warszawskich ulic. Mają zniknąć – nadane w ich miejsce – imiona bohaterów polskiej wolności wśród nich prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Danuty Siedzikówny Inki, Anny Walentynowicz. Porażające świadectwo skamieniałych serc, znak hańby, atrofii sumień, tych, którzy taką decyzje zaakceptowali. Mówię o tym z największym bólem.

Umiłowani! Ale dziś w tym dniu pamięci o ofiarach Grudnia 1970, trzeba nam dziękować tym, którzy są stróżami pamięci, stróżami prawdy. Kilka dni temu, w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej, obchodziliśmy jubileusz 25 lecia Stowarzyszenia Godność, skupiającego działaczy niepodległościowych, ludzi Solidarności. To dzięki nim w przestrzeni publicznej Trójmiasta w formie tablic, pomników utrwalony został m.in. św. Jan Paweł II, prezydent Ronald Regan, Józef Piłsudski, Anna Walentynowicz. Postacie, które zajęły trwałe miejsce w polskiej historii i naszych gdańskich sercach. Dlatego dziś Kapituła odznaczyła pierścieniem „Inki” Prezesa Stowarzyszenia Godność, Pana Czesława Nowaka.

Znakiem tej pamięci, drogowskazem na dalszą dobrą drogę, będzie też sztandar, który poświecę. Sztandar wspólnoty internowanych w obozie w Strzebielinku, gdańskich i pomorskich działaczy Solidarności. Znak ich wspólnoty. Niech im przewodzi w ich służbie ideałom, za które niegdyś byli represjonowani.

Umiłowani! Czas już kończyć. W Bursztynowym Ołtarzu Ojczyzny poświecę jego kolejny element. Pierwsze kłosy pszeniczne Symbol Eucharystii. Także symbol żyznej polskiej ziemi. Użyźniała ją krew bohaterów polskiej wolności. Pośród nich bohaterów Grudnia 1970. Nieście ich pamięć drogami polskiej ojczyzny. Zapraszajcie ich do duchowej obecności przy wigilijnym stole.

Drogami Adwentu idźmy na spotkanie „w mizernej cichej stajence lichej” Bożego Syna „co się narodził tej nocy by nas wyrwać z czarta mocy”. „Oto Bóg jest moim zbawieniem! Jemu zaufam i bać się nie będę” (Ps 12, 2). Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem